Witam.
Mam Vectrę jak w temacie, która normalnie odpala, obroty ma w miarę równe.
Jest tylko jeden problem, nie chce jechać po dodaniu gazu, dusi się i przerywa. Ogólnie już wszystko sprawdzone i wyczyszczone, żadnych błędów. Są tylko trzy dziwne objawy ale może tak ma być:
1. po odłączeniu krokowego nie wywala błędu i silnik pracuje bez zmian.
2. po odpięciu czujnika wału też nie wywala błędu i chodzi tak samo.
3. po wyjęciu całkowicie czujnika położenia wału auto odpala i chodzi tak samo jak z nim i nie wywala błędu.
Może mi ktoś napisać o co chodzi bo trochę to dla mnie dziwne?
Pozdrawiam.
Mam Vectrę jak w temacie, która normalnie odpala, obroty ma w miarę równe.
Jest tylko jeden problem, nie chce jechać po dodaniu gazu, dusi się i przerywa. Ogólnie już wszystko sprawdzone i wyczyszczone, żadnych błędów. Są tylko trzy dziwne objawy ale może tak ma być:
1. po odłączeniu krokowego nie wywala błędu i silnik pracuje bez zmian.
2. po odpięciu czujnika wału też nie wywala błędu i chodzi tak samo.
3. po wyjęciu całkowicie czujnika położenia wału auto odpala i chodzi tak samo jak z nim i nie wywala błędu.
Może mi ktoś napisać o co chodzi bo trochę to dla mnie dziwne?
Pozdrawiam.