W pewnym momencie przestał działać, nie pomagałem mu - żadnych uderzeń zalań itp. Początkowo "przerywał" by później umrzeć na dobre.
Na początek powiem, że jestem kompletnie (przez duże "K) zielony w sprawach czysto elektrycznych.
Mierzyłem napięcie pomiędzy pkt. A i B gdzie miernik pokazał 12 V. Miedzy pkt. C i D jest już 0 V. Pkt. E chciałem jakoś dodatkowo opisać ale myślę że wszystko widać.
No i moje pytania.
1. Pomiedzy jakimi jeszcze pkt. mogę zmierzyć napięcie by zdiagnozować problem? 2. Co może być prawdopodobną przyczyną problemu?
Bezpiecznik jest OK. Żaden przewód nie jest urwany, przetarty itp.

Na początek powiem, że jestem kompletnie (przez duże "K) zielony w sprawach czysto elektrycznych.
Mierzyłem napięcie pomiędzy pkt. A i B gdzie miernik pokazał 12 V. Miedzy pkt. C i D jest już 0 V. Pkt. E chciałem jakoś dodatkowo opisać ale myślę że wszystko widać.
No i moje pytania.
1. Pomiedzy jakimi jeszcze pkt. mogę zmierzyć napięcie by zdiagnozować problem? 2. Co może być prawdopodobną przyczyną problemu?
Bezpiecznik jest OK. Żaden przewód nie jest urwany, przetarty itp.



