Daro122 napisał: Młotkiem tego nie zrobisz , prawidłowe zamontowanie tulei tak aby się nie zrywały wymaga zachowania wymiarów pomiędzy poszczególnymi elementami i wymaga demontażu belki . Poza tym wysunięcie drążków w paroletnim aucie książkowymi metodami graniczy z cudem i w praktyce również wymaga demontażu.
No to kiszka tak czułem że to nie takie proste będzie te tulejki wymienić . balonika3 masz racje nie ma sprężyn tylko drążki skrętne. Ale jak by pokombinować z tymi amortyzatorami bo są też do wymiany bo tył jest niezbyt stabilny na zakrętach się słabo trzyma. odkręciłem górne mocowanie amortyzatora i rękami bez strasznego wysiłku udało mi się go wcisnąć a jak puściłem to od razu się cały wysuwa. I teraz pytanie jaki skutek będzie zastosowanie mocniejszych amortyzatorów od kombiacza czy tył nie będzie zbyt twardy na pewno ktoś już robił takie eksperymenty?