Witam serdecznie . Mam następujące pytanko . Zamontowałem w samochodzie radio PRESIDENT WALKER wraz z anteną PRESIDENT która jest na stałe , w chwili gdy byłem już ucieszony że wszystko jest zamontowane w aucie na "cacy" poprosiłem syna by wszedł do drugiego auta i zaczął ze mną rozmawiać przez CB by sprawdzić jak udało mnie się wszystko zrobić ( antena była wcześniej dostrojona przez fachowców ) i czy wszystko jest ok . po chwili zauważyłem że coś dzieje się nie tak , a mianowicie zaczął mrugać wyświetlacz na przemian z kontrolką RX/TX LED ( był niedokręcony mikrofon w gnieździe ) gdy go dokręciłem po ponownym włączeniu radia zanikł głos włączania się go (bip bip) i z głośnika przy odbiorze wydobywa się bardzo cichy głos praktycznie niesłyszalny , a w momencie przełączania kanału na inny za pomocą przycisków na gruszce z pod pokrętła wolume wydobył się dym .
i teraz mam związane z tym pytanie :
czy ja to radio spaliłem przez niedokręcenie " gruszki" czy też może jakaś wada bo jeśli wada to oddał bym na gwarancje i poczekam około 30 dni a jeśli ja to spaliłem oddam do naprawy . proszę o podpowiedź
i teraz mam związane z tym pytanie :
czy ja to radio spaliłem przez niedokręcenie " gruszki" czy też może jakaś wada bo jeśli wada to oddał bym na gwarancje i poczekam około 30 dni a jeśli ja to spaliłem oddam do naprawy . proszę o podpowiedź