Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zimne kaloryfery. Nietypowo: zasilanie zimne, powrót ciepły.

drummer 30 Paź 2010 22:03 14773 15
  • #1 30 Paź 2010 22:03
    drummer
    Poziom 10  

    Witam serdecznie!

    Mój problem przedstawia się następująco:

    Dwa tygodnie temu zmieniłem w mieszkaniu kaloryfery. Grzały całkiem wporządku aż tu nagle, dwa dni temu w jednym pokoju kaloryfer przestał w ogóle emitować przyjemne ciepło (wcześniej grzał).

    W temacie ogrzewania jestem kompletnym laikiem, postaram się jednak opisać problem najdokładniej jak umiem. Przepraszam z góry za określenia nie fachowe.

    Mieszkam na parterze dwu piętrowego bloczku (12 mieszkań). Nasz blok ma własne ogrzewanie gazowe (rodzaju pieca i elementów instalacji nie znam). Nowe kaloryfery założyłem w 2 pokojach (aluminiowo-miedziane 'Regulus') i w łazience (rurkowy, że można powiesić kilka ręczników). Stare, żeliwne w łazience i pokojach nie grzały w ogóle. W kuchni został stary żeliwny kaloryfer który grzał doskonale. Razem z nowymi kaloryferami założyłem zawory termostatyczne z regulacją i gazowe głowice termostatyczne, na powrotach również założone są nowe zawory z regulacją (na imbus).

    W jednym z pokoi kaloryfer przestał grzać. Jest to bardzo dziwne, bo rura zasilająca, która idzie z podłogi do sufitu i po drodze zasila ten kaloryfer jest bardzo gorąca! Od pionu idzie do zaworu jeszcze ze 20cm rurki też zimnej i dopiero zawór. Także od gorącego pionu jest zimno aż do zaworu. Kaloryfer natomiast jest zimy prawie cały. Jedyne w okolicy powrotu jest lekko ciepły. Rura powrotu (biegnąca od podłogi do sufitu) jest też ciepła ale nie aż tak jak zasilanie. Od pionu do zaworu 20cm ciepłe i kawałek kaloryfera przy zaworze powrotnym ciepły. W drugim pokoju kaloryfer jest ciepły - grzeje bardzo ładnie.


    Kaloryfer ma na końcu wkręcony odpowietrznik. Dziś spuściłem z niego miskę wody (3litry) w nadziei, że chociaż część kaloryfera napełni się na to miejsce ciepłą wodą. NIC TO NIE DAŁO! dodatkowo zaznaczę, że nawet kawałek rurki od poziomu do zaworu się nie nagrzał!

    Na samym początku okresu grzewczego oba kaloryfery grzały zadowalająco - przy ustawieniu danfosa na "5" w mieszkaniu miałem 24st C.

    Teraz grzeje tylko jeden pokój.

    Czy jest to wina instalacji w bloku? Czy jestem w stanie samemu za pomocą dostępnej regulacji ustawić odpowiednie ciepło. Jak zdejmuję 'danfosa' mam na wierzchu zawór z cyferkami. Obraca się gdy wyciągam pierścień z liczbami (0-7) obraca się w kółko - jak to ustawić, żebym miał ciepły kaloryfer?
    Dolny zawór jest wykręcony na max. Z odpowietrznika na końcu kaloryfera leci tylko woda. Przypominam, że pion jest bardzo ciepły, rura od pionu do kaloryfera zimna.

    Proszę o pomoc!

    1 15
  • #2 30 Paź 2010 22:18
    Trebuh
    Poziom 18  

    Nie interesuje się tym więc szczelam, jeśli się mylę to proszę mnie poprawić ale:
    Zawór doprowadzający nie zatkał?
    zakręć śrubę odprowadzającą ile się da i wtedy spróbuj odpowietrzyć zobacz czy woda poleci i czy zawór jest sprawny.

    0
  • #3 30 Paź 2010 22:32
    drummer
    Poziom 10  

    Zrobiłem jak napisałeś, kaloryfer momentalnie zaczął łapać ciepłą wodę z pionu - nagrzała się rura od pionu w stronę zaworu i zawór.

    Rozumiem, że nie jest zatkany zawór, tylko pobiera mi wodę z powrotu zamiast z zasilania? Dlaczego tak się dzieje?

    0
  • #4 31 Paź 2010 00:46
    DARIUS67
    Specjalista - systemy grzewcze

    Zakręcając powrót i odpowietrzając spowodowałeś, że woda dostała się z zasilania do grzejnika. Po odpowietrzeniu powinno być dobrze.

    2
  • #5 31 Paź 2010 11:11
    drummer
    Poziom 10  

    Co rozumiesz przez 'po odpowietrzeniu'? Kaloryfer nie jest zapowietrzony! Zleciało z niego 3 litry wody, nie było w ogóle powietrza! Jak odkręciłem powrót to całe ciepło uciekło z powrotem, nie wróciło do normy.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Jeszcze raz zrobiłem przed chwilą tak samo. Zakręciłem dół, odkręciłem odpowietrznik, ciepła woda napłynęła do grzejnika. Nawet już z odpowietrznika leciała ciepła! Jak tylko odkręciłem dół, ciepła woda wycofała się do pionu. Nie rozumiem o co chodzi :(

    0
  • #6 31 Paź 2010 11:31
    Bobbo
    Poziom 22  

    Znam takie przypadki i to nie odosobnione jak "fachowcy" podłączyli grzejnik z jednej rury .

    0
  • #7 31 Paź 2010 11:59
    drummer
    Poziom 10  

    Podłączony jest dobrze. To znaczy nie ma mowy, że 'fachowcy' pomylili zasilanie z powrotem - tutaj wszystko jest ok. Jeszcze raz podkreślam, że ten kaloryfer przed kilkoma dniami jeszcze grzał! Niezbyt mocno, ale grzał.

    Podejrzewam, że w kotłowni zmieniono jakieś parametry - ciśnienie czy coś - nie znam się na tym. Jednak mimo wszystko piony są BARDZO GORĄCE a kaloryfer nie grzeje w ogóle!

    Jestem bardzo wkurzony (lekko mówiąc) bo wydałem kupę pieniędzy, nabyłem najlepsze dostępne kaloryfery, najlepsze dostępne zawory, najlepsze dostępne głowice i nie mam kompletnie żadnego pływu na temperaturę w moim mieszkaniu! Coś tu nie gra!

    W nocy jest mi zwyczajnie zimno, a na zewnątrz jest raptem 'plus dwa'. Co będzie jak przyjdzie minus dwadzieścia?

    0
  • #8 31 Paź 2010 14:10
    davvid80
    Poziom 17  

    pozakręcaj wszystkie grzejące grzejniki i sprawdź czy się poprawiło z tymi, które do tej pory nie pracowały...
    odkręć głowice od tych grzejników i powciskaj kilka razy trzpień...
    Pozdrawiam

    0
  • #9 31 Paź 2010 17:26
    drummer
    Poziom 10  

    Każdy grzejnik zasilany jest z innego pionu. Rura zasilająca idzie od podłogi do sufitu, po drodze zasila tylko jeden kaloryfer. Mój nie grzejący kaloryfer jest pierwszy w kolejce. Piec z pompami jest dokładnie pod tym pokojem w piwnicy (mieszkam na parterze).

    Zakręcenie kaloryferów nic nie dało.

    0
  • #10 31 Paź 2010 19:05
    zybie
    Poziom 30  

    być może masz ustawioną kryzę na zbyt mały przepływ, ustaw na max

    0
  • #11 31 Paź 2010 20:34
    Piotrek piki
    Poziom 12  

    Witam. Proponuje zdejmij z zaworu głowicę, regulator przepływu ustaw na max (jak radzi Zybie) jeśli to danfos na N. Wciśnij trzpień (powinien się wsunąć około 2-3mm, siła potrzebna do tego ok 1kg- tak na oko ;-)) a jak puścisz powinien zaraz wyskoczyć spowrotem.

    0
  • #12 01 Lis 2010 17:44
    drummer
    Poziom 10  

    Sam zawór jest ustawiony na "N". Nic to nie dało. Naciskanie igły też nic nie daje (cofa się prawidłowo).

    Byłem u sąsiadki 'na górze', pozwoliła mi na eksperyment. Skręcłem jej kaloryfer na połowę - po tej operacji u mnie zaczęło grzać! Nie ma jakiejś specjalnie sauny, ale kaloryfer napełnia się cepłą wodą!

    Czy świadczy to o zbyt niskim ciśnieniu w instalacji? Jutro mam zamiar wystosować do spółdzielni odpowednie pismo, nie wiem tylko co napisac? zeby zwiększyli cśnenie?

    Sąsiadka ma stare, żelwne kaloryfery.

    0
  • #13 01 Lis 2010 23:11
    Piotrek piki
    Poziom 12  

    Sprawdź jeszcze te zawory na powrocie z grzejnika(na imbus). Być może są przykręcone i tłumią przepływ. najlepiej zakręć go a później około 10 obrotów odkręć- przez to powinny się otworzyć na max (trzeba uważać bo większość ma zabezpieczenie przed za dużym wykręceniem ale nie każdy!!!). Za mocne wykręcenie skutkuje wypchnięciem wkładki z zaworu i poważnym zalaniem mieszkania!!!

    Jeśli możesz napisz jakiej średnicy są rurki pomiędzy pionem a grzejnikiem, czy były wymieniane przy okazji a jeśli nie to chociaż porządnie wypłukane.
    W kilkunastoletnich instalacjach stalowych przy małych przepływach w gałązkach (czyli połączeniach grzejnika z pionem) zbiera się osad i przytyka przepływ -bardzo skutecznie!!!
    Jeśli mieszkasz nad kotłownią to pewnie na początku nowa instalacja grzała w mieszkaniu niemiłosiernie, więc zawory były przykręcone lub zkryzowane (takie blaszki z dziurką powkładane w śrubunek przed grzejnikiem), co zmniejszyło przepływ i polepszyło grzanie u sąsiadów wyżej, ale spowodowało odkładanie się osadu w rurkach (gałązkach)- stąd pewnie te nie grzejące stare grzejniki w łazience i pokoju.

    Na już trzeba by się dogadać z sąsiadami żeby przykręcili trochę grzejniki, chociaż skutek zależy od konstrukcji instalacji (zawory na pionach w kotłowni-trzeba by nimi trochę pokręcić). Pogadaj lepiej z gościem który obsługuje tą kotłownie, myślę że w ten sposób prędzej załatwisz sprawę niż pismami do spółdzielni.

    ps. dodam że grzejniki rurkowe (łazienkowe) grzeją słabo i są bardzo dobre jako dodatkowy grzejnik a nie jedyny w łazience; no chyba że grzejnik rurkowy jest na "całą" ścianę.
    pozdro.

    1
  • #14 03 Lis 2010 16:01
    kabee84

    Poziom 24  

    Obstawiam, że ciśnienie w rurze powrotnej jest wyższe niż w zasilającej, dlatego wpycha wodę przez powrót, lub coś przyblokowało zawór zasilający. Na zaworze zasilającym kryzę ustaw na maksa (7). Jeśli nikt nie grzebał przy kryzie, to fabrycznie jest na maksa. Spróbuj delikatnie przymknąć zawór powrotny. Spróbuj przy takim ustawieniu zaworów jeszcze raz odpowietrzyć grzejnik. Jeśli to nie pomoże, to chyba pozostanie wymiana zaworu zasilającego bo wg mnie przyczyna leży po jego stronie.

    Jeśli przez jakiś czas działało wszystko poprawnie, to nie słuchaj głupich rad w stylu "jakiej średnicy są rurki" albo "pozakręcaj wszystkie grzejniki" jeśli są w oddzielnych pionach... Ludzie się nie znają a piszą takie głupoty że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    0
  • #15 04 Lis 2010 00:28
    Piotrek piki
    Poziom 12  

    kabee84 napisał:
    Obstawiam, że ciśnienie w rurze powrotnej jest wyższe niż w zasilającej,

    Ludzie się nie znają a piszą takie głupoty że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.



    No comments.

    0
  • #16 04 Lis 2010 14:42
    kabee84

    Poziom 24  

    Piotrek piki napisał:


    No comments.


    Jeśli nie komentujesz, to przynajmniej cytuj CAŁOŚĆ WYPOWIEDZI a nie część wyrwaną z kontekstu.

    Z resztą jak byś znał trochę zasadę budowy kotłowni/węzłów cieplnych to wiedział byś, że pompy często montuje się na powrotach z instalacji więc "wyciągają" wodę. Wiem że ciśnienie w całej instalacji jest równe /popełniłem błąd słowny, wcześniej źle się wyraziłem ale z kontekstu wypowiedzi można było wywnioskować o co chodzi/ , ale opory przepływu już nie, a woda tak jak człowiek chce iść najprostszą drogą.

    Z resztą szkoda tłumaczyć, bo tacy ludzie jak Ty i tak tego nie zrozumieją.

    -2