Witam..
Mam pewną nietypową sprawę...Otóż wczoraj był u mnie znajomy i razem słuchaliśmy sobie mojego zestawu audio. W pewnym momencie wyszedłem na chwilę, by uzupełnić nasze szklaneczki bursztynowym napojem prosto z Irlandii.
Gdy powróciłem stwierdziłem ze zgrozą, że mój zacny kompan zabawia się przesuwaniem głośnika do ściany, mimo grającego wciąż sprzętu..
Jak tłumaczył, chciał sprawdzić jak takie eksperymenty wpływają na jakość basu, a wyłączać elektroniki mu się nie chciało.
Dziś gdy testuje głośniki, mam wrażenie że ten "ruszony" gra minimalnie głośniej...
Nie wiem jak było wcześniej, kolumny mam od niedawna i nie przeprowadzałem takich porównań.
Dlatego mam pytanko, czy ty możliwe, że ten głośnik mógł się uszkodzić podczas przemieszczania?? Znajomy podobno kilka razy przesunął ten głośnik od i do samej ściany na dystansie jakieś 50 cm.
Proszę o poważnie potraktowanie mojej pisaniny..
Pewnie nie ma to żadnego znaczenia, ale głośniki to podstawkowe Dynaudio Excite X16
Pozdrawiam
Mam pewną nietypową sprawę...Otóż wczoraj był u mnie znajomy i razem słuchaliśmy sobie mojego zestawu audio. W pewnym momencie wyszedłem na chwilę, by uzupełnić nasze szklaneczki bursztynowym napojem prosto z Irlandii.
Gdy powróciłem stwierdziłem ze zgrozą, że mój zacny kompan zabawia się przesuwaniem głośnika do ściany, mimo grającego wciąż sprzętu..
Jak tłumaczył, chciał sprawdzić jak takie eksperymenty wpływają na jakość basu, a wyłączać elektroniki mu się nie chciało.
Dziś gdy testuje głośniki, mam wrażenie że ten "ruszony" gra minimalnie głośniej...
Nie wiem jak było wcześniej, kolumny mam od niedawna i nie przeprowadzałem takich porównań.
Dlatego mam pytanko, czy ty możliwe, że ten głośnik mógł się uszkodzić podczas przemieszczania?? Znajomy podobno kilka razy przesunął ten głośnik od i do samej ściany na dystansie jakieś 50 cm.
Proszę o poważnie potraktowanie mojej pisaniny..
Pewnie nie ma to żadnego znaczenia, ale głośniki to podstawkowe Dynaudio Excite X16
Pozdrawiam