Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Octavia 1 i dziwny problem ze światłami cofania - dla orłów?

krzys-iek 31 Paź 2010 20:56 12205 24
  • #1 31 Paź 2010 20:56
    krzys-iek
    Poziom 20  

    Witam!

    W Octavi z 98r nie działają światła cofania, włącznik jest sprawny, mówie o tym:
    Octavia 1 i dziwny problem ze światłami cofania - dla orłów? (jest on izilowany od masy, także muszą dochodzić dwa przewody do niego!)

    Wtyczka widoczna na foto idzie na ten przełącznik:

    Octavia 1 i dziwny problem ze światłami cofania - dla orłów?

    No i ludzie juz mnie bierze choroba jakaś, jak widzicie WTYCZKA MA TYLKO JEDEN PRZEWÓD NIEBIESKI a drugie miejsce to fabryczna(?) zaślepka, nawet w środku wtyczki jest tylko jedna blaszka, drugiej tam nigdy nie było chyba że była ale ktoś to ukrył i wywalil (auto jest cały czas w rodzinie więc bym o tym wiedział)!

    Tak więc myślalem na początku że masa podawana jest ze skrzyni na bolec a z niego na wtyczke (wtedy jeden przewód by wystarczył) ale nic mylnego, skrzynia biegów nie ma fizycznego kontaktu elektrycznego z tym jednym, niebieskim przewodem. Druga część przełącznika wisi w powietrzu i nie ma ŻADNYCH śladów po drugim przewodzie (śledziłem niebieski aż to zniknięcia we wiązce pod akumulatorem-pułką), zółta zatyczka we wtyczce (foto).

    Co ciekawe na tym niebieskim jest (po włączeniu zapłonu) +12V i przyciśnięte do masy daje 30mA prądu ale oczywiście nic się nie zapala (bezpieczniki i żarówki mam sprawne!!).

    Zobaczyłem na schemacie (co prawda są tam czarno zielone i czarno niebieskie przewodu a u mnie sam niebieski mam) i do tego przełącznika dochodzić musi +12V "po stacyjce" a drugim przewodem wraca to na żarówki (nie ma przekaźników albo jakiś innych układów, proste do bólu). Po drodze oczywiście sprawny bezpiecznik S7.

    No i co z tym zrobić? czy w mojej Octavi SLX 98r 1.8 AGN jakoś inaczej szły te kabelki? Nie ma szans by drugi (oprócz niebieskiego co mam) kabel szedl ta samą drogą i ktoś go wyrwał, nie ma rzadnego śladu po tym drugik kabelku. Może w mojej octavi drugi kabel szedł z innego miejsca jakoś? Nie znalazłem nigdzie schematu na którym w obwodzie świateł cofania bylby kabel niebieski idący do przełącznika cofania...

    Od kogoś dostałem taki schemat (kable oczywiście w innych kolorach):

    napisał:

    Powinieneś poszukać złączy tych które zaznaczyłem na schemacie.
    W zależności od rocznika wyczki się zmieniały ale zawsze była T10a/10
    a druga to z tego co wiem T6a/2 lub T10a/3
    Po ukośniku numer pinu we wtyczce
    Octavia 1 i dziwny problem ze światłami cofania - dla orłów?


    No i widze że kable idą jedną wiązka aż w okolice deski rozdzielczej wozu - nie wiem jednak jak się tam dostać, czy tam znajdę drugi koniec tego niebieskiego kabelka... a co z drugim...

    I skąd bierze się to 30mA z niebieskiego po zwarciu z masą pojazdu?

    Bardzo prosze o pomoc w naprawie tej niby prostej usterki, cofanie w ciemnicy to masakra, w dodatku czeka zestaw czujników cofania którego nie moge założyć bo nie ma to sensu w obecnej chwili!

    0 24
  • Sklep HeluKabel
  • Pomocny post
    #2 31 Paź 2010 21:00
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    A czy ten kabelek zawsze był tam wpięty, czy ktoś nie pomylił wtyczek?
    To mi przypomina kabelek od alternatora.

    0
  • #3 31 Paź 2010 21:08
    krzys-iek
    Poziom 20  

    Nie ma innej opcji, to tak krótki kabel że nigdzie indziej się podpiąć raczej nie da, sam nie wiem... kurcze a może jednak? Tego jeszcze nie brałem pod uwagę hmmm. Ale żadna kontrolka nie sygnalizuje np braku ładowania akumulatora! Kabelek idzie pod podstawe akumulatora i ginie we wiązce gęsto owiniętej taśmami jak to we wiązkach. Fakt faktem ze mechanik wymieniał mi sprzęgło to i to odpiąć musiał (skrzynie się wyjmuje przecież). Sprawdze ten top.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #4 31 Paź 2010 21:15
    polmar
    Poziom 20  

    Poszukaj w okolicy połączenia z podobną wtyczką ! Ewidentnie zamieniona z kontrolką altka , jest wpięta w plastikową osłonę elektrowłącznika rozrusznika.

    0
  • #5 31 Paź 2010 21:21
    pioart
    Poziom 37  

    romoo ma rację zamienione wtyczki. Poza tym jak byś od razu napisał o braku ładowania było by jasne .

    0
  • #6 31 Paź 2010 21:23
    carrier
    Specjalista - Alarmy Samochodowe

    ze schematu wynika że powinny być 2 przewody czarny z zielonym + po zapłonie i czarny z niebieskim do żarówek

    0
    Załączniki:
  • #7 31 Paź 2010 21:38
    Zico63
    Poziom 37  

    Kolego Krzys-iek, a czy czasem nie jest tak, że to kabelek alternatora, owszem - ale tylko do kolejnego złącza, które jest tym razem na rozruszniku i od niego idzie przewód do alternatora?

    0
  • #8 31 Paź 2010 22:04
    krzys-iek
    Poziom 20  

    Zico63 napisał:
    Kolego Krzys-iek, a czy czasem nie jest tak, że to kabelek alternatora, owszem - ale tylko do kolejnego złącza, które jest tym razem na rozruszniku i od niego idzie przewód do alternatora?


    Zszedłem pełen zapału i optymizmu z latarką do auta... i troche ostygłem :(
    Bo tak, ten kabelek co widzicie, niebieski jest taki wątły, a musi dać prąd na dwie żarówki 25W (chyba) świateł cofania. No w okolicy faktycznie są chyba identyczne dwa złącza w "zasięgu" tego niebieskiego kabelka ze wtyczką:

    Octavia 1 i dziwny problem ze światłami cofania - dla orłów?

    Pomyłka wchodz w grę ale! Do rozrusznika dochodzi mega gruby przewód - tak, to obok jest wtyczka le widze jakby tylko jeden przewód (grubszy), po lewej jest tez taka wtyczka ale przechodzi ona w dwa kolejne przewody... więc na pewno mamy wtyczke jak na pierwszym zdjęciu z jednym kabelkiem, i coś wpiętego do alternatora/rozrusznika, ze znacznie grubszym kablem niz ten niebieski i tylko jeden (na oko, zly dostep). Ta wtyczka po lewej bylaby obiecujaca ale to gdzies prowadzi :(

    Dodano po 8 [minuty]:

    pioart napisał:
    romoo ma rację zamienione wtyczki. Poza tym jak byś od razu napisał o braku ładowania było by jasne .


    Ale nie świeci mi się brak ładowania :-)! Auto pali dobrze (choć teraz wymienilem akumulator na nowy bo juz tamtej zimy potrafil zastrajkowac przy -10). Ikonka akumulatora pali sie tylko po przekreceniu kluczyka (chyba) a pozniej gasnie = ladowanie dziala prawda?

    0
  • #9 31 Paź 2010 22:15
    pioart
    Poziom 37  

    Witam
    A sprawdziłeś na jaki przechodzi ? Bo w tym właśnie miejscu łączy się z wiązką alternatora . Sprawdź bo na wyjściu pewnie jest niebieski .

    0
  • #10 31 Paź 2010 22:25
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    A w ogóle świeci ci kiedykolwiek kontrolka ładowania?

    Dodano po 5 [minuty]:

    romoo napisał:
    A w ogóle świeci ci kiedykolwiek kontrolka ładowania?


    Bezpiecznik F7

    Przy wtyczce czarno- zielony czarno niebieski.

    0
  • #11 31 Paź 2010 22:54
    krzys-iek
    Poziom 20  

    pioart napisał:
    Witam
    A sprawdziłeś na jaki przechodzi ? Bo w tym właśnie miejscu łączy się z wiązką alternatora . Sprawdź bo na wyjściu pewnie jest niebieski .


    Juz sie gubie... na moim zdjęciu jest wtyczka po lewej, przechodzi ona faktycznie w wiązke alternatora kolory to czerwono-zielony i zielono-czarny albo zielono-brązowy (ciemno jest slabo widze) a później przechodzi w dwa czarne kable. Ale dwa dochodzą i dwa wychodzą!

    Ta szara wtyczka z tylko jednym niebieskim i to cienkim przewodem powinna iść w to miejsce połącznia dwóch wiązek (tj niebieski JEDEN by poszedł w kierunku alternatora), a co z drugim czarnym przewodem od alternatora, wisi w powietrzu z kolei w takim ukladzie?

    Panowie, późno jest a ja nadal glupieje... kontrolka akumulatora się nie świeci!

    Co robić? Przepiąć tę wtyczkę z jednym niebieskim przewodem (przypomne ze ma potencjal +12V do masy i daje 30mA przy zwarciu z masą) w miejsce tej wtyczki co przechodzi dalej w dwa czarne przewody do alternatora?

    A dlaczego nic się nie spalilo jeśli koleś pomylilby wtyczki i podłączył zasilanie i powrót światła cofania do tych kabli od alternatora? Bezpiecznik S7 jest sprawny!

    Dodano po 4 [minuty]:

    Cytat:
    Bezpiecznik F7
    Przy wtyczce czarno- zielony czarno niebieski.
    [/quote]

    Tak jest na Twoim schemacie w PDF (mam go od dzis bo szukalem innych wątkow) no ale wszystkie wtyczki jakie widzisz na drugim zdjęciu (komórką robione) mają kabelki w innych kolorach w moim wozie....

    od alternatora idzie mega gruby kabel i dwa czarne, te dwa czarne (cienkie) przechodzą w gniazdo gdzie wpięta jest kolejna wtyczka. Wszystko to jest obok przelacznika cofania wiec o pomylke nie trudno. Więc te od alternatora dwa czarne przechodza obecnie w kable czerwono zielony i brazowy/czarny z czyms tam (widac na fotce z lewej). Mówisz ze te dwa czarne od alternatora zamienic na wtyczke z jednym niebieskim (to drugi od alternatora będzie wisial w powietrzu...). A tą wtyczke z kolei podlaczyc do cofania przelacznika???

    Jest jeszcze jakas idaca do rozrusznika ale to jest jeden grubszy przewod czarny i ogolnie zly dostep.

    Jak sie te wtyczki odpina? Ciężko mi je ściagać, ten wygiety drucik mamy "zgniec" za te uszy czy go wyciągnąć w bok (wyrwać jakby w bok)?

    0
  • #12 31 Paź 2010 23:12
    Zico63
    Poziom 37  

    Dobrze! Tak jest! Drugi jest w Dieslach potrzebny.
    Rysunek zdejmowania wtyku:
    Octavia 1 i dziwny problem ze światłami cofania - dla orłów?
    Ten dosyć gruby do rozrusznika to włączanie elektromagnesu - zostawiamy go w spokoju.

    A tak w ogóle, to kto Koledze tak nabroił, bo w fabryce tak nie podłączyli. No chyba że mieli zbyt wiele czeskiego browarka.

    0
  • #13 31 Paź 2010 23:31
    krzys-iek
    Poziom 20  

    OK "ale urwał" ten mechanik ... solidny facet, pomylil sie i zle podlaczyl jak rozumiem (jutro sprawdze :P) a ze sie nic nie spalilo? Dym nie polecial, auto odpalilo to myslal ze jest OK.... a ja nie cofalem w nocy to nie widzialem braku swiatla cofnaia :P

    Dobrze, moj rysunek z opisem jest zly, teraz podminlem obrazek na prawidlowy (kolory kabli czerwono zielony i drugi jest czarno brazowy).

    To ten niebieski przewodzik Panowie szedl na alternator pierwotnie a teraz wisi w powietrzu. Wtyczka z przewodami od swiatel cofania jest natomiast wpieta w alternator.

    Co sie pojawia na alternatorze z tych dwoch czarnych przewodow ze nie spalilo mi obwodu swiatla cofania ani nie zaswiecalo tych swiatel permanentnie? Jednym slowem od czego sa te czarne przewodziki i co sie na nich pojawia jak pracuje alternator??

    dzieki, nie wiem komu kliknac pomogl w takiej sytuacji, chyba pierwszej osobie ktora powiedziala ze zamienil mi mechanik wtyczki!

    1
  • #14 31 Paź 2010 23:40
    Zico63
    Poziom 37  

    W jednym przewodzie nic nie było - to wyjście na żarówki cofania. W drugim po włączeniu zapłonu było napięcie na akumulatorze/alternatorze, więc ładowanie Kolega miał, nawet aż za dobre, bo z pominięciem diody (kontrolki w zegarach)!

    0
  • #15 01 Lis 2010 00:04
    krzys-iek
    Poziom 20  

    Zico63 napisał:
    W jednym przewodzie nic nie było - to wyjście na żarówki cofania. W drugim po włączeniu zapłonu było napięcie na akumulatorze/alternatorze, więc ładowanie Kolega miał, nawet aż za dobre, bo z pominięciem diody (kontrolki w zegarach)!


    No ale co sie pojawia od strony alternatora na tych dwóch czarnych przewodach z których jeden w benzynowych "wisi" a drugi przechodzi w cienki niebieski? Na tym niebieskim jest +12V @ 30mA jak mowilem.

    Przepialem tak jak byc powinno i HURAAAA!!! Mam swiatla cofania (kto jeszcze grzebie w aucie o 23.50 w nocy?). Dzieki Panowie! Sam bym nie wpadl na to, nie podejrzewalem mechanika za nic na swiecie a tu....

    Teraz jak sprawdzic czy zwieranie tego niebieskiego do masy nie upalilo mi czegos na panelu zegarow? Brak ladowania swieci sie po przekreceniu zaplonu a pozniej jak zapale silnik to gasnie chyba (jutro sprawdze na 100%).

    Obecnie instalacja jest tak jak byc powinna z tym ze jeszcze sprawdze czy dziala ten obwod do cienkiego niebieskiego jak pisze zdanie wyzej :)

    Dzieki raz jeszcze, oj w ramach reklamacji poprosze mechanika o inna mala przysluge, zepsul mi sie centralny od drzwi kierowcy (juz wczesniej nawalal) bo dzis wypinalem od niego wtyczke, widocznie rozwalilem lut na tyle ze nie dziala silniczek w tym mechanizmie od drzwi kierowcy i nie dociaga mi sam zamka (musze recznie zamykac wyraznie przekrecajac mechanizm, wczesniej silniczek sam ciagnal jak tylko wyczul system ze krece zamkiem). Reszta drzwi raguje na zamkniecie poprawnie. Bedzie to zimny lut pewnie w module zamka co?

    0
  • #16 01 Lis 2010 00:40
    ociz
    Moderator Samochody

    Nic się raczej by nie stało przez ta pomyłkę, jedynie jakbyś zostawił włączony zapłon na dłużej to alternator by się trochę grzał i akumulator rozładowywał. Zegarom też tylko zwarcie niebieskiego przewodu do masy na dłużej mogło by zaszkodzić bo rezystor od wzbudzenia by się grzał.

    0
  • #17 01 Lis 2010 01:11
    Zico63
    Poziom 37  

    W tym, który "trafia" w niebieski to napięcie wyprostowane, w przybliżeniu takie jak w danej chwili jest na wyjściu alternatora. Na tym drugim jest napięcie pulsujące, niewyprostowane, pobierane dla sygnału obrotomierza (poprzez ECU) czyli skądinąd znany styk W.
    Pozdrowienia i zadowolenia z Octavii!

    0
  • #18 01 Lis 2010 01:12
    krzys-iek
    Poziom 20  

    To jak ostatecznie zweryfikowac czy funkcja niebieskiego przewodu (idzie do panelu zegarow) dziala? Podczas pracy silnika odlaczyc przewod niebieski od kabla z alternatora i musi zapalic sie ikonka akumulatora tak?

    Bo wiecie, ten kabel byl przez kilka miesiecy do niczego nie podlaczony (wisial w powietrzu) i nic nie zwrocilo mojej uwagi - nic sie nie palilo na desce rodzielczej raczej!

    0
  • #19 01 Lis 2010 01:42
    Zico63
    Poziom 37  

    Silnik powinien nie pracować, zapłon włączony - kontrolka akumulatora świeci normalnie. W tej chwili cienki idący z auta odpiąć z alternatora i połączyć z blachą pojazdu czyli masą - kontrolka akumulatora znów świeci normalnie. Łączymy jak było poprawnie z powrotem i odpalamy silnik - kontrolka gaśnie praktycznie gdy jeszcze mamy kluczyk w palcach, gdy jeszcze pobrzmiewa w uszach dźwięk rozrusznika.
    Jak tak jest - autko dobre.
    Alternatorowi nic się na pewno nie stało.

    0
  • #20 01 Lis 2010 12:23
    krzys-iek
    Poziom 20  

    Zico63 napisał:
    Silnik powinien nie pracować, zapłon włączony - kontrolka akumulatora świeci normalnie. W tej chwili cienki idący z auta odpiąć z alternatora i połączyć z blachą pojazdu czyli masą - kontrolka akumulatora znów świeci normalnie. Łączymy jak było poprawnie z powrotem i odpalamy silnik - kontrolka gaśnie praktycznie gdy jeszcze mamy kluczyk w palcach, gdy jeszcze pobrzmiewa w uszach dźwięk rozrusznika.
    Jak tak jest - autko dobre.
    Alternatorowi nic się na pewno nie stało.


    Silnik zgaszony, zaplon - swieci sie akumulator.

    Chcialem odpiać i podłączyć do masy ale wtyczka siedzi tak mocno (durne rozwiazanie) ze dalem sobie spokoj ze spieciem tego do masy...

    Odpalam silnik, kontrolka gasnie gdy mam kluczyk w palcach ale nie wiem czy nie w momencie jak juz rozrusznik odpuscil, raczej juz silnik dziala o wlasnych silach. Wtedy ladnie gasnie kontrolka.

    Ale jak pisalem kontrolka sie zapalala na zaplonie i gasla po odpaleniu silnika takze jak ten niebieski przewod nie byl zlaczony z alternatorem (w czasie gdy wtyki byly zamienione miejscami)... i badz tu madry! Wiec przepiecie wtyczek przywrocilo mi swiatlo cofania ale kontrolka alternatora/ladowania dziala jak kiedys :D?

    Wiec o co chodzi... i tak gasla kiedys, gasnie teraz ;D Chce zasymulowac jej zaswiecenie sie "awaryjne" jak jade autem, w poprzednim aucie mi taka kontrolka wyskoczyla w trasie i okazalo sie ze przetarlo sie uzwojenie alternatora a ja durny zgasilem silnik ("reset" kompa pomyslalem) i juz nie odpalilem ;-) Wiec sie to przydaje, chce miec pewnosc ze to dziala.

    0
  • #21 01 Lis 2010 12:28
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Tylko dla orłów - dobre.

    Kolego zrób tak : włącz zapłon, obserwój kontrolkę akumulatora, potem wyciąg wtyczkę z alternatora i zobacz co się będzie dziać.

    Jak odpowiesz to ci napiszę co jest.

    0
  • #22 01 Lis 2010 12:41
    pioart
    Poziom 37  

    krzys-iek napisał:
    kontrolka wyskoczyla w trasie i okazalo sie ze przetarlo sie uzwojenie alternatora a ja durny zgasilem silnik ("reset" kompa pomyslalem) i juz nie odpalilem ;-) Wiec sie to przydaje, chce miec pewnosc ze to dziala.

    Już chyba sam się zamotałem .
    Powodem całego zamieszania był brak świateł wstecznych , chyba się nie mylę . W trakcie dyskusji /?/ wynikły inne nieścisłości i to fakt . Usterka została usunięta dzięki pomocy Kolegów . Rozumiem że jesteś dociekliwy , ale po kiego grzyba na siłę teraz Ty chcesz coś spieszyć w tym aucie ?

    0
  • #23 01 Lis 2010 16:46
    Zico63
    Poziom 37  

    Działa, działa - bo dawno by akumulator był rozładowany do zera.
    A "reset komputera" to nie wyłączenie kluczykiem silnika, oj nie... Należy co najmniej zdjąć klemy i odczekać sporo minut by zrbić chociaż "mały" reset.
    Jest dobrze, to po co ma być źle - jak już słusznie piszą Koledzy?

    0
  • #24 01 Lis 2010 18:19
    krzys-iek
    Poziom 20  

    pioart napisał:

    Już chyba sam się zamotałem .
    Powodem całego zamieszania był brak świateł wstecznych , chyba się nie mylę . W trakcie dyskusji /?/ wynikły inne nieścisłości i to fakt . Usterka została usunięta dzięki pomocy Kolegów . Rozumiem że jesteś dociekliwy , ale po kiego grzyba na siłę teraz Ty chcesz coś spieszyć w tym aucie ?


    Tak, nie działały wsteczne ORAZ kilku domoroslych mechanikow (sasiedzi) nie pomoglo z tym jak sie okazalo banalnym problemem... napisalem tez na fora uzytkownikow Skoda Octavia i tez mi radzili rozne rzeczy tylko nie to co WY czyli zamiana wtyczek...

    No i nie kombinuje dalej ale chcialem upewnic sie ze zwierajac niebieski przewodzik do masy (a moze do plusa tez w przylywie zlosci i glupoty) nie uszkodzilem czegos w ukladzie kontroli ladowania.

    Ten uklad (ikonka akumulatora przy zaplonie) dzialal i przy zle podlaczonym przewodzie (wiszacym w powietrzu, tym niebieskim) tj kontrolka AKU gasla. Teraz podlaczylem wszystko jak powinno byc i chcialem sprawdzic czy czegos w tym systemie nie uszkodzilem. Jak pisalem obecnie tez ikonka gasnie - czyli podpiecie niebieskiego przewodu tam gdzie mial byc (do alternatora) nic nie zmienilo w moim przypadku "wizualnie" swieci sie i gasnie tak samo.

    Nie chce nic zepsuc przeciez, juz nie bede odlaczal tego kabelka od alternatora bo sie strasznie zle tą wtyczke wyjmuje (bola palce strasznie a i tak nie schodzi). Światla cofania dzialaja, podlaczylem dzis czujnik cofania nawet. Zamykam chyba temat, wszystkim bardzo dziekuje za udzial :)

    PS
    Tak, temat moze na wyrost ale sasiedzi nic nie pomogli, ja wierzylem w nieomylnosc mechanika mojego i koniec koncow zglupialem... elektroda.pl forever!

    0
  • #25 01 Lis 2010 18:52
    pioart
    Poziom 37  

    krzys-iek napisał:
    ja wierzylem w nieomylnosc mechanika mojego i koniec koncow zglupialem... elektroda.pl forever!

    Skwituję to starym przysłowiem
    „ten się nie myli co nic nie robi” /zdarza się/
    Pozdrawiam

    0