Witam. Otóż problem polega na tym , że kiedy wlaczam zaplon, jest wszystko w porzadku (tzn. swieci kontrolka grzania swiec, jak i jest prad na swiecach). Lecz po zgaśnięciu kontrolki świece nadal sie grzeja, dopuki zaplon nie zostanie wylaczony. jako ze nie wiedzialem co z tym zrobic, to podlaczylem "reczne granie swiec" po swojemu, poprzez kabel z akumulatora prosto do swieczek, no i oczywiscie wlacznik. Lecz po kilku godzinach postoju musze z jakies 2-4 razy krecic rozrusznikiem aby zaskoczyl (chyba za male natezenie pradu czy cus). Nie spotkal sie juz z takim przypadkiem??Co moglo walnac-jakis czujnik?? z góry dzieki.
Pozdrawiam
Pozdrawiam