Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz, elektrolit w sprzężenie zwrotne

elmacop 27 Sep 2004 22:52 3341 42
  • #1
    elmacop
    Level 11  
    Witam wszystkich,

    mam taką wątpliwość: robię typowy wzmacaniacz audio zasilany symetrycznie. Na schemacie z OUT do IN- jesr 100k, z IN- do masy 3k szeregowo z elektrolitem 10u. Tutaj jest moja watpliwosc, czy na tym elektrolicie nie bedzie czasem napiec ujemnych (gdy sygnal wejsciowy bedzie w ujemnym półokresie). Chodzi mi o zasilanie symetryczne, w pojedyńczym zasilaniu, (-) kondensatora jest przyłączony do najmniejszego potencjału, więc nie ma problemu. A tutaj nie rozumiem, może będzie bardziej prawidło ten kondensator przypiać do (-Vee) a nie do GND? W schematach (np. aplikacja TDA2030 lub KIT AVT LM1036) jednak jest do GND. Nie szkodzi to elektrolitowi? Pomóżcie, bo nie wiem jak płytkę zrobić.

    Marek
  • #2
    shg
    Level 35  
    Hmmm ciekawy problem, też się kiedyś nad tym zastanawiałem.
    Faktycznie kondensator zostaje odwrotnie spolaryzowany, ale to napięcie jest bardzo małe (przy założeniu, że w sygnale nie ma składowej stałej), rzędu mV

    Śmiało możesz podłączyć końcówkę (-) do ujemnego napięcia, nie zmieni to w żaden sposób parametrów wzmacniacza, poza tym, że podczas włączania usłyszysz stuk w głośnikach, którego nie było by, gdyby kondensator był podłączony do masy.
    W swoich urządzeniach mam podpięte do masy i nic im się nie dzieje, więc takie małe napięcie im chyba nie szkodzi (im większa pojemność kondensatora, tym t0 napięcie jeszcze mniejsze). A w ogóle, to ostatnio stosuję kondensatory stałe :D tylko że powyżej 1uF to już się robi problem, ale i to da się obejść. :D
  • #3
    tomasy
    Level 15  
    Witam
    Niema problemu z tym kondensatorem jego minus powinien być na GND.
    Pozdrawiam
  • #4
    Peter_sgd
    Level 14  
    Czytałem w jakiejs ksiązce do elektroniki ze elektrolity dla małych 1-2V napiec zachowują sie jakby nie miały polaryzacji.
  • #5
    agaudio
    Level 21  
    Jak masz wątpliwości co do zwykłego elektrolita do daj tam tantala ,w tym układzie bedzie lepszy. Szeregowo z tym rezystorem ustala pasmo przenoszenia .
  • #6
    wmak
    Level 27  
    Jeśli połączysz ten kondensator do minusa, to podasz na wejście cały przydźwięk zasilacza.
    Będzie niezły brum na wyjściu.
    Ten elektrolit musi być uziemiony w tym samym punkcie, do którego dochodzi masa sygnału wejściowego.
    Możesz zastosować bipolarny elektrolit - są takie, ale chyba niewiele to zmieni.
    Wmak
  • #7
    radocha
    Level 28  
    "Jeśli połączysz ten kondensator do minusa, to podasz na wejście cały przydźwięk zasilacza. "
    Nie podasz na wejście
    "Będzie niezły brum na wyjściu."
    No więc nie musi być
    " Ten elektrolit musi być uziemiony w tym samym punkcie, do którego dochodzi masa sygnału wejściowego. "
    Przy odpowiednim rozkładzie ścieżek nie musi być. Masa rzecz umowna. Dla zmiennych "masa", plus czy minus zasilania to jedno. A w zwykłym wtórniku emiterowym to jak się w 99,9 % przypadków "masy" sygnałów wej i wy podłącza ?
  • #8
    wmak
    Level 27  
    radocha wrote:
    "Jeśli połączysz ten kondensator do minusa, to podasz na wejście cały przydźwięk zasilacza. "
    Nie podasz na wejście
    "Będzie niezły brum na wyjściu."
    No więc nie musi być
    " Ten elektrolit musi być uziemiony w tym samym punkcie, do którego dochodzi masa sygnału wejściowego. "
    Przy odpowiednim rozkładzie ścieżek nie musi być. Masa rzecz umowna. Dla zmiennych "masa", plus czy minus zasilania to jedno. A w zwykłym wtórniku emiterowym to jak się w 99,9 % przypadków "masy" sygnałów wej i wy podłącza ?


    To jest właśnie podejście "konstruktorów", którym wydaje się, że jak wykorzystają schemat ideowy jakiegoś wspaniałego wzmacniacza i po swojemu zaprojektują płytkę, to ich konstrukcja też bedzie wspaniała.
    Guzik prawda.
    "Masa " to może umowne pojęcie, ale w rzeczywistości przez ścieżki masy płyną prądy (a każdy kawałek ścieżki ma swoją oporność, indukcyjnośc i pojemnośc), indukują się napięcia od pola magnetycznego transformatorów.
    Pomiędzy dwoma punktami "masy", połączonymi ścieżką może występować napięcie, wzmacniane potem przez wzmacniacz.

    W rzeczywistych układach masa, plus i minus zasilania to "dla zmiennych" wcale nie jedno a zupełnie co innego.
    W końcówce mocy klasy B na szynach zasilających występuje przydźwięk 100Hz o amplitudzie zależnej od poboru prądu - bez wysterowania, przy bardzo dużych kondensatorach, to mogą być tylko milivolty ale przy większej oddawanej mocy napięcie "siada" a piła 100Hz może mieć kilka voltów.
    Podanie tego przez elektrolit i rezystor na wejście odwracające wzmacniacza musi skutkowac przydźwiękiem na wyjściu.
    Generalna zasada montażu wzmacniacza, objętego pętlą sprzężenia zwrotnego, to odniesienie sygnału wejściowego i sygnału sprzężenia DO TEGO SAMEGO PUNKTU.
    Jeśli zakłócenia wejdą gdzies w środek toru, to sprzężenie zwrotne je skompensuje ale gdy pomiędzy tymi punktami odniesienia zaindukuje się jakieś zakłócenie, to zostanie wzmocnione.
    Odpowiednie prowadzenie przewodów ma także wpływ na zniekształcenia nieliniowe.
    Przeprowadzenie inną drogą tylko jednej ścieżki zasilania może poprawić (lub popsuć) współczynnik zawartości harmonicznych z np. 0,3 do 0,003%.
    Nieprawidłowy montaż może także powodować wzbudzanie wzmacniacza.

    Wmak
  • #9
    SILVER SOUND
    Level 28  
    Witam
    Ostatnia wypowiedź zamyka temat związany ze sposobem prowadzenia masy.
    Natomiast wracam do kwesti tego kondensatora w gałęzi ujemnego sprzężenia zwrotnego. Oczywiście na tym kondensatorze będzie pojawiać napięcie przemienne, a jest to kondensator spolaryzowany, i będzie wprowadzał zniekształcenia przy pojawieniu się na nim ujemnego napięcia. Problem ten pominięto bardzo prosto, włączono szeregowo "+" do siebie dwa kondensatory o dwa razy większej pojemności.
    jk
  • #10
    radocha
    Level 28  
    :arrow: Wmak
    Trochę póżno, ale jedni siedzą na necie, a inni dłubią w elektronice
    Zacznę może od końca
    Odpowiednie prowadzenie przewodów ma także wpływ na ...itdNo pewnie, piszą o tym choćby w podręcznikach, to chyba oczywiste, wspominałem, że warunkiem jest poprawny rozkład ścieżek. Robi się płytkę z poprawnym rozkładem i tyle. Dla niektórych elektronika to nie hobby a zawód.

    Generalna zasada montażu wzmacniacza, objętego pętlą... itd
    A kto Ci zabrania odnosić te sygnały do tego samego punktu ???
    Taki układ z podłączaniem elektrolita przy sprz.zwrotnym do bieguna (np. ujemnego) zasilania, w przypadku gdy wzmacniacz nie ma być wzmacniaczem prądu stałego jest podręcznikowy, np. Horowitz-Hill , zobacz do rozdziału z podstawowymi układami pracy op-ampów, str 239 bodajże.
    Jeśli podręczniki elektroniki masz w pogardzie albo wolisz wykorzystać gotowy schemat ideowy jakiegoś wspaniałego przedwzmacniacza i po swojemu zaprojektować płytkę, to również daleko szukać nie musisz.
    Na elektroda.pl pisuje Tremolo, wystarczy chwilę pogrzebać w jego linkowniach schematów, a znajdziesz na kopy takich przykładów np. w tych pudełkach co to się poniewierają pod nogami gitarzystow. Renomowane firmy produkują tego skolko ugodno i nikomu nie brumi. I obchodzą się najczęściej bez żadnego zera zasilania. W preampie m.cz. do nniczego nie jest te zero najczęściej konieczne, co najwyżej oszczędzisz na paru kondens. bloking, jak już się z innych powodów znalazło takie zasilanie w obudowie, to projektując zero ze środka wykorzystuje się jako darmowy dzielnik (połowa zasilania) , potrzebny tak czy inaczej żeby wymusić odpowiedni punkt pracy w preampie. W preampach stosowanie sprz.zwrotnego to starsze rozwiązanie niż zasilanie symetryczne. Nawetw lampiakach było, gdybyś nie wiedział, i jeśli brumiły to z innych powodów

    W końcówce mocy klasy B na szynach zasilających występuje przydźwięk 100Hz o amplitudzie...itd
    Pierwszy raz widzę by ktoś rozważał zastosowanie zasilania o takich parametrach do preampa m.cz.
    Jeśli w rzeczywistym układzie m.cz. plus i minus zasilania to dla zmiennych zupełnie co innego to jest to układ do d...

    "Masa " to może umowne pojęcie, ale w rzeczywistości przez ścieżki masy płyną prądy... itd
    Zawsze myślałem, że ścieżki po to są, by nimi płynęły prądy.

    To jest właśnie podejście "konstruktorów"...itd
    Tego nie podejmuję się komentować w merytoryczny sposób. Od komentowania takich rzeczy są moderatorzy. Jak się kogoś chce opluć to wypada mieć najpierw rację
  • #11
    wmak
    Level 27  
    do: Radocha
    Nikogo nie miałem zamiaru opluwać. Nic do Ciebie nie mam.
    Swoje teksty adresowałwm raczej do hobbystów, którzy usiłuja skopiować układ ze schematu ideowego,
    nie wiedząc jak to poprawnie zmontować .
    Może przeczytaj jeszcze raz list, rozpoczynający ten wątek i zobacz, czego dotyczy - końcówki mocy.
    Może przeczytaj całość i spróbuj zrozumieć sens moich wypowiedzi, bo komentujesz je "na odwrót".
    Piszesz o jakichś preampach a nikt nic o tym nie pisał.
    Owszem, zasilanie do wzmacniaczy napięciowych można tak wystabilizować i wyfiltrować, że można uznać,
    iż szyny zasilania są dla zmiennych napięć "jednym punktem".
    Czy według Ciebie typowy (tak pisze elmacop) wzmacniacz mocy audio ma tak idealne zasilanie?
    Według mnie, typowy wzmacniacz audio ma transformator sieciowy o ograniczonej wydajności z dzielonym wtórnym uzwojeniem,
    mostkiem prostowniczym i dwoma kondensatorami o skończonej pojemności.
    Napięcie na tych kondensatorach zawiera składową 100Hz (w Ameryce 120), o amplitudzie zależnej od obciążenia,
    zwykle zmiennego w typowych wzmacniaczach klasy B.
    Średnie napięcie także pulsuje, czasem w zakresie kilku - kilkunastu voltów w takt sygnału wejściowego.
    Ty proponujesz całe te "śmieci" podać przez 10 mikro i 3 kiloomy na odwracające wejście wzmacniacza -
    mówię o wmacniaczu mocy, który ma (typowo) taką strukturę, jak wzmacniacz operacyjny, tylko pracuje z dużymi prądami.
    Twoim zdaniem te zakłocenia nie przedostaną się na wyjście i nie pogarszą S/N całego wzmacniacza.
    Może inni niech rozsądzą, może ktoś zrobi eksperyment i poprzekłada "zimny" koniec tego kondensatora
    (pamiętając o jego biegunowości) z masy na plus i minus zasilacza (przekornie proponuję bezpośrednio na mostek
    prostowniczy, bo na schemacie to jest ta sama kreska) i zrobi pomiary albo chociaż posłucha i ewentualnie popatrzy,
    jak przy muzyce może (nie musi) fruwać membrana niskotonowego głośnika.
    (odpowiedzialności za straty nie biorę)
    Wmak
  • #12
    radocha
    Level 28  
    TDA 2030 to praktycznie prymitywny op-amp mocy , można zrzynać na wydrę większość podręcznikowych aplikacji op-amp.
    Nie musisz żadnych śmieci podawać na wejście ujemne. Jeśli kond dzielnika sprz. zwr. dopinasz do bieguna ujemnego zasilania, chyba oczywiste jest, że generator pracujący na imp.wej. tda2030 musi pracować na input+ / biegun ujemny zasilania z izolacją bloking dla napięć stałych, czyli "masa" wejścia do -zasilania i kond na wejściu obowiązkowy. Taka aplikacja to zresztą jedna z proponowanuch przez producenta
  • #13
    -wojtek40-
    Level 12  
    Witam wszyskich.Wiem temat stary ale ciekawy,tez zastanawialem jak to jest z tym elektrolitem w NFB.Nie zgodze sie tu z teza jakoby mozna laczyc jeden biegun z minusem zasilania,mowa oczywiscie o zasilaniu symetrycznym przy niesymetrycznym ok .Wpiecie go z galezia zasilania tu w minus po wlaczeniu spowoduje chwilowy przeplyw napiecia ujemnego w baze drugiego tranzystora wzm roznicowego a czasem pojemnosc elektrolita jest duza spotkalem nawet 1000mF/16V.A samo zasilanie +- 35V wiec tu takie wpiecie uszkodzi wzmacniacz.Ja osobiscie uwazam ze kondensator ma byc wpiety w GDN masy sygnalowej i tak robia wszyscy.Sprawa druga na szynie ujemnej czy dodatniej sa smieci zasilania napiecie nie jest idealnie wyfiltrowane.Wprowadzac zaklocenia w petle?raczej nie.Jesli sie myle niech ktos pokaze schemat gdzie kondensator jest wpiety baza tranzystora i minus zasilania-mowa o zasilaniu symetrycznym.To jak wpiecie wyjcia i minus zasilania kupa dymu i tyle.
  • #14
    CYRUS2
    Level 43  
    -wojtek40- wrote:
    Witam wszyskich.Wiem temat stary ale ciekawy,tez zastanawialem jak to jest z tym elektrolitem w NFB.
    Masą w ukladach z symeytrycznym zasialniem jest "środek" zasilania.
    Kondensator powinien być foliowy.
    Na tym kondensatorze wartość napięcia stałego jest bliska "zeru".
    Kondensator jest w celu, żeby wzmocnienie dla DC było "1".
  • #15
    -wojtek40-
    Level 12  
    To ze masa jest jak piszesz to wie nawet amator.Co do foliowca w NFB zycze powodzenia w zastosowaniu takowego.Przy takich pojemnosciach bylby wielkosci chyba paczki fajek.30 lat naprawiam audio i nigdy fili w NFB nie widziale i nie zobacze bo nikt tak nie robi.Najlepszy kondensator to jego brak w petli NFB kolego.
  • #16
    CYRUS2
    Level 43  
    -wojtek40- wrote:
    Co do foliowca w NFB zycze powodzenia w zastosowaniu takowego.Przy takich pojemnosciach bylby wielkosci chyba paczki fajek.
    10uF/50V ? 4.7uF/50V ?
  • #17
    -wojtek40-
    Level 12  
    Widziales 4,7mF w petli??? 10mF tez jak mi sie nie trafil.Mysle ze piszemy o pelnopasmowym wzmacniaczu mocy?22mF folia wiesz jakie ma wymiary?tylko polglowek wstawiby to maja np tantal do dyspozycji lub dobrej klasy elektrolit.
  • #18
    CYRUS2
    Level 43  
    -wojtek40- wrote:
    Widziales 4,7mF w petli??? 10mF tez jak mi sie nie trafil.Mysle ze piszemy o pelnopasmowym wzmacniaczu mocy?22mF folia wiesz jakie ma wymiary?tylko polglowek wstawiby to maja np tantal do dyspozycji lub dobrej klasy elektrolit.

    Tam jest literka "u" nie "m".
  • #19
    -wojtek40-
    Level 12  
    Ale problem w czym?wiadomo ze chodzi o mikrofarady.
  • #20
    jarek_lnx
    Level 43  
    Kondensator eliminujący składową stała w pętli USZ podłączony do plusa lub minusa zasilania zepsuje PSRR, uszkodzenia wzmacniacza raczej nie spowoduje tylko wydłuży stany przejściowe, ale nawet bez kondensatora mamy stuk w głośnikach który wymaga użycia układu opóźnionego załączania głośników.

    Producenci kondensatorów elektrolitycznych podają że napięcie niezgodne z biegunowością kondensatora nie może przekroczyć 0,5V wiec kilkoma/kilkudziesiącioma mV nie ma się co przejmować.

    Urządzenia które stały kilkadziesiąt lat bez napięcia mają wysokie upływności kondensatorów, tak że nie zaleca się w starych radiach lampowych od razu wkładać wtyczkę do gniazdka, tylko stopniowe formowanie regulowanym źródłem napięcia (upływności z czasem maleją po podaniu napięcia).
    Dlaczego o tym wspominam? bo niektórzy stąd wnioskują ze kondensatory el. w urządzeniach nie powinny pracować bez napięcia.
    Jeśli ktoś boi się stopniowego pogarszania parametrów kondensatora przez dziesiątki lat i chciałby aby kondensatory we wzmacniaczu pozostawały pod napięciem, to można zastosować układ jak poniżej, PSRR się od tego nie pogorszy, kondensatory będą pod napięciem, mimo że na zewnętrznych końcówkach różnica potencjałów będzie bliska zeru.
    Wzmacniacz, elektrolit w sprzężenie zwrotne

    -wojtek40- wrote:
    Najlepszy kondensator to jego brak w petli NFB kolego.
    Elektronika to sztuka kompromisów, najlepsze rozwiązanie to takie które spowoduje najmniej problemów, usuniecie kondensatora nie jest dobrym rozwiązaniem, bo rozwiąże jeden problem a wprowadzi inny, za to DC-servo może być dobrym rozwiązaniem.

    Jeszcze odnośnie zasady działania, kondensator ten ma stanowić "zwarcie" dla AC, im większa pojemność tym mniejsza składowa zmienna na tym kondensatorze, a mała składowa zmienna gwarantuje że nawet jeśli kondensator by jakoś dźwięk zniekształcał, to wpływ ten zostanie znacznie zredukowany.
    Można znaleźć doniesienia o mierzalnych zniekształceniach w kondensatorach elektrolitycznych, ale zmierzenie ich wymagało dużej składowej zmiennej na kondensatorze i bardzo czułego sprzętu do pomiaru zniekształceń
  • #21
    -wojtek40-
    Level 12  
    Kolego Jarek Inx dobrze prawisz ale to troche teoria nie zawsze to ma pokrycie w praktyce.Dlaczego? w ukladzie ktory podales ok ale nie prowadzamy NIC od zasilania a raczej staramy sie tego nie robic na wszelakie wejscia czulych ukladow.To ze napiecie panujace na kondesatorze petli jest pomijalne jest oczywiste i tu niema co glowy sobie tym zawracac.Taki Naim a trudno ta firme posadzic o brak doswiadczenia daje tantal w petle na dodatek PLUSEM w mase.I te wzmacniacze graja po 40 lat bezawaryjnie i pieknie chyba ze sam je zepsujesz.A jak tu ktos zasugerowal wpiecie do ujemnej galezi przy zasilaniu symetrycznym spowoduje duze BUM bo kondensator musi sie przeladowac a wiec pelne napiecie galezi MINUS idzie w baze drugiego tranzystora ktory bankowo nie da rady.Tyle w tym temacie.

    Dodano po 20 [minuty]:

    Sprawa druga sa wzmacniacze wejsciowe oparte o tranzystory FET i prosze pomyslec co wtedy?Co do samych ukladow z DC serwo z tym bywa roznie jakby na to nie patrzec maja wplyw na dzwiek a rozpatrujemy tu NFB wzmacniacza akustycznego.Chyba ze teoretyzujemy tylko.Ja patrze okiem praktyka poniewaz zawodowo naprawiam sprzet audio wysokiej klasy,nie jakies Unitry itp.Wiec to co pisze wiem z praktyki.Wracajac do DC serwo mozna tak dobrac tranzystory wzm roznicowego i skompensowac je termicznie ze dryf mozna traktowac jako zerowy.Bo co powiedziec o 0,5m czy 3mV na wyjsciu wzmacniacza 140W?
  • #22
    jarek_lnx
    Level 43  
    -wojtek40- wrote:
    Kolego Jarek Inx dobrze prawisz ale to troche teoria nie zawsze to ma pokrycie w praktyce.

    Ja nie rozumiem tych dyskusji na temat teoria vs praktyka, dla mnie to absurd, po to człowiek tworzy teoretyczne modele zjawisk aby lepiej zrozumieć i przewidywać co się dzieje w rzeczywistych układach, jeśli komuś jedno z drugim się nie zgadza to znaczy że zastosował zbyt uproszczony model. Jestem konstruktorem teoria mi jest potrzebna - taka która oddaje zachowanie rzeczywistego układu.
    Oczywiście są ludzie którzy "zajmują sie" elektroniką na uczelniach, a nigdy lutownicy w rękach nie mieli, oraz tacy co wymieniają elementy na czuja, bo nie chce im się policzyć, ale to patologia, o tym nie ma co dyskutować.

    -wojtek40- wrote:
    ...nie prowadzamy NIC od zasilania a raczej staramy sie tego nie robic na wszelakie wejścia czułych układów.
    Praktyka zawodowa w konstruowaniu zróżnicowanych urządzeń eliminuje wiarę we wszelkie tego typu "dogmaty".
    Jak ci się trafi wzmacniacz do fotodiody lawinowej gdzie na katodzie jest 120V zasilania, a na anodzie mierzymy pA to co powiesz że to wbrew zasadom? Trzeba myśleć jak rozwiązać problem.

    Rezystor 10M z kondensatorem 47uF stłumi tętnienia o 110dB mało? to dorzućmy jeszcze jeden stopień filtru:
    Wzmacniacz, elektrolit w sprzężenie zwrotne
    Jesteś w stanie zmierzyć tętnienia które przedostaną się tą drogą? To tylko przykład że każdy problem można rozwiązać z przesadą, w praktyce stosuje się rozwiązania wystarczające.

    Jakby chcieć optymalizować PSRR to źródło prądowe zasilające stopień różnicowy wzmacniacza będzie przepuszczać więcej przydźwięku.

    Quote:

    Taki Naim a trudno ta firme posadzic o brak doswiadczenia daje tantal w petle na dodatek PLUSEM w mase.
    Nie znasz firmy od środka, marka na zewnątrz to jedno, a ludzie którzy pracują w firmie to drugie. W każdej firmie są pracownicy doświadczeni i tacy świeżo przyjęci, czasem tych nowych się dokładnie sprawdza czasem nie. Z mojego punktu widzenia tantal wydaje się złym pomysłem, ale nie ja projektowałem ukłąd nie znam założeń jakie konstruktor miał spełnić.
    To że plusem na masie kiedy napięcie jest bliskie zeru nie ma znaczenia.
  • #23
    -wojtek40-
    Level 12  
    Fajne jest to co piszesz ale ja akurat znam np Naima w kazdym calu,malo tego klonuje go i schemat mam w glowie.Oczywiscie ze zgodze sie ze teorie laczymy z praktyka bo tak powstaja urzadzenia.Skoro mowisz ze cos wiesz w tym temacie to wiesz ze w np naprawach bez znajomosci ukladu tzn teori nie masz co robic.Owszem sa amatorzy i robia to na tzw czuja nie rozumiejac zasady dzialania danego ukladu.Ale piszmy tu o wzmacniaczu akustycznym a nie fotodiodach ,i o samym kondensatorze w NFB bo za chwile siegniemy gwiazd i antymateri.Czy Ty myslisz ze wpiecie kondensatora petli w jedna z szyn jest OK? bo ja nie mowa caly czas o zasilaniu symetrycznym.Piszesz ze TANTAL jest zlym pomyslem w tym miejscu? to ja Ci powiem malo miales do czynienia ze wzmacniaczami akustycznymi.Ja do Ciebie nic nie mam ale ludzie tam w Naimie wiedza dlaczego to tantal a nie elektrolit i ja tez wiem.A dlaczego odwrocili biegunowosc ano dlatego ze tam w tym przypadku panuje potencjal UJEMNY.Zgodze sie z Toba ze odwocenie kondensatora nie spwowoduje uszkodzenia.

    Dodano po 31 [minuty]:

    Patrze na Twoj schemat -dales r3 z zasilania pomiedzy kondensatory petli co poprzez to osiagniesz ?i skad taki pomysl?poprzez takie schematy i pomysly mamy taka elektronike jaka mamy czyli jej nie mamy.Gratuluje pomyslu.
  • #24
    jarek_lnx
    Level 43  
    -wojtek40- wrote:
    Fajne jest to co piszesz ale ja akurat znam np Naima w kazdym calu
    Pisałem o założeniach konstrukcyjnych znasz je? Jakie były priorytety konstruktora, czy ważniejsza była jakość, cena, czy niezawodność. Co w sytuacji kiedy konstruktor zaakceptował gorszą jakość bo priorytetem była niezawodność? Czy twój umysł ogrania rzeczywistość która nie jest czarno-biała?
    Jeden konstruktor, w jednej firmie może tworzyć lepsze i gorsze urządzenia kiedy zmieniają się priorytety, wiem to po sobie, jak twoje zaufanie do marki zadziała w takiej sytuacji?

    -wojtek40- wrote:
    Czy Ty myslisz ze wpiecie kondensatora petli w jedna z szyn jest OK?
    Powyżej wyraziłem się dosyć jasno. Chcesz mnie strollować?

    -wojtek40- wrote:
    Ale piszmy tu o wzmacniaczu akustycznym a nie fotodiodach ,i o samym kondensatorze w NFB bo za chwile siegniemy gwiazd i antymateri.
    Tak jak napisałem, budując różne układy człowiek musi mieć otwarty umysł, jeśli buduje tylko wzmacniacze audio może się opierać na "dogmatach" ta dziedzina zniesie dosyć dużo fuszerek, ucho nie odróżni, co innego np. układy pomiarowe gdzie wymagania są dużo wyższe.

    -wojtek40- wrote:
    Piszesz ze TANTAL jest zlym pomyslem w tym miejscu?
    Piszę że według tego co ja uważam za najistotniejsze - liniowość wzmacniacza, nie wydaje sie dobrym pomysłem, co nie znaczy że na miejscu konstruktora mając inne priorytety nie wyszło by mi że użycie tantala jest dobrym rozwiązaniem.

    -wojtek40- wrote:
    to ja Ci powiem malo miales do czynienia ze wzmacniaczami akustycznymi.
    Nie ograniczam sie do jednej klasy układów elektronicznych. Kiedy konstruuję, nie powielam bezmyślnie znanych rozwiązań, interesuje mnie dlaczego takie a nie inne zastosowano i co ja mogę zyskać albo stracić stosując takie a nie inne.

    -wojtek40- wrote:
    A dlaczego odwrocili biegunowosc ano dlatego ze tam w tym przypadku panuje potencjal UJEMNY.
    Czyli trollujesz, jeśli jest potencjał ujemny to znaczy że mówimy o innym układzie niż na początku, zarzucasz mi że błędnie interpretuję warunki w układzie którego schematu nie podałeś?

    -wojtek40- wrote:
    Patrze na Twoj schemat -dales r3 z zasilania pomiedzy kondensatory petli co poprzez to osiagniesz ?i skad taki pomysl?
    Napisałem uzasadnienie jasno i wyraźnie przeczytaj jeszcze raz, jak nie rozumiesz pytaj o to czego nie rozumiesz.

    -wojtek40- wrote:
    poprzez takie schematy i pomysly mamy taka elektronike jaka mamy czyli jej nie mamy.Gratuluje pomyslu.
    W żadnej komercyjnej konstrukcji nie spotkasz rozwiązań które zwiększają liczbę elementów, a nie podnoszą zysku. We wzmacniaczu na handel nic takiego bym nie zrobił.
  • #25
    -wojtek40-
    Level 12  
    Prawde powiedziawszy nie mam juz ochoty pisac tak jak na kazdym forum zawsze znajdzie sie ktos kogo cos boli nie zgadza sie itd.Konstruktorzy sa rozni jeden silnika drugi swiatelek na choinke.Napisales odpowiedz ale nic co dotyczylo by tematu -pisz na temat elektrolit w petli a nie komercja i Twoje pomysly.Zapytalem po co dales R3 pomiedzy elektrolity czy potrafisz odpowiedziec?Bo ja wiem ze wzmacniacz Twojego pomyslu jesli wogole zadziala gral poprawnie nie bedzie-mowa o ww schemacie.
  • #26
    CYRUS2
    Level 43  
    Ostatni post w tym temacie to październik 2004.
    Z kim chce polemizować kolega wojtek40 ?
    Napisałem post tylko dlatego, bo sądziłem, że kolega wojtek40 czegoś nie wie.

    jarek_lnx wrote:
    Kiedy konstruuję, nie powielam bezmyślnie znanych rozwiązań, interesuje mnie dlaczego takie a nie inne zastosowano i co ja mogę zyskać albo stracić stosując takie a nie inne.
    Kolega wojtek40 nie analizuje "dlaczego" tylko jak ktoś inny to zrobił.
    -wojtek40- wrote:
    Najlepszy kondensator to jego brak w pętli NFB
    Później pisze, że firmy stosują elektrolity i tantale.
  • #27
    jarek_lnx
    Level 43  
    -wojtek40- wrote:
    Prawde powiedziawszy nie mam juz ochoty pisac tak jak na kazdym forum zawsze znajdzie sie ktos kogo cos boli nie zgadza sie itd
    Jakby wszyscy mieli jeden punkt widzenia nie było by sensu dyskutować.
    -wojtek40- wrote:
    Napisales odpowiedz ale nic co dotyczylo by tematu -pisz na temat elektrolit w petli a nie komercja i Twoje pomysly
    Odpisałem na twoje zarzuty. Gdybyś pisał o konkretach wady/zalety rozwiązania dyskusja byłą by bardziej w temacie.

    -wojtek40- wrote:
    Zapytalem po co dales R3 pomiedzy elektrolity czy potrafisz odpowiedziec?
    Przeczytaj tekst nad schematem w poście #20, możesz się do tego odnieść możesz pytać. Ale nie rób z siebie idioty, że nie możesz znaleźć odpowiedzi.

    -wojtek40- wrote:
    Bo ja wiem ze wzmacniacz Twojego pomyslu jesli wogole zadziala gral poprawnie nie bedzie-mowa o ww schemacie.
    Uzasadnij, w elektronice wszystko opiera sie na prawach fizyki - na faktach.

    Zdaje się że nie możemy sie porozumieć na podstawowym poziomie, ja jestem zwolennikiem elastyczności, lubię to że każdy problem można rozwiązać na wiele sposobów, napisałem że jeśli ktoś sie obawia pogorszenia parametrów elektrolitów pracujących bez napięcia, albo z przeciwną polaryzacją, to da się to rozwiązać. Widzę że taki punkt widzenia ci nie leży, wolisz postrzegać rozwiązania konstrukcyjne jako objawione konstruktorom "deus ex machina", koleś doznał objawienia i nikt nie może zrozumieć/przeanalizować dlaczego takie rozwiązanie wybrał :)

    CYRUS2 wrote:
    Z kim chce polemizować kolega wojtek40 ?
    Napisałem post tylko dlatego, bo sądziłem, że kolega wojtek40 czegoś nie wie.
    Też tak mi się wydawało, ale to raczej typ który wie "wszystko" (i nie powie) tylko che się pochwalić jaki jest z...sty.
  • #28
    -wojtek40-
    Level 12  
    Pierwsza sprawa z nikim tu nie chce polemizowac,2 wiem co wiem i tyle 3 do napraw i sprzetu podchodze tak jak sie powinno tzn ma to byc zrobione tak zeby kazdy byl zadowolony a sprzet dzialal jak nowy.Podalem tu konkretna firme jako przyklad i jakos to chyba nie wyszlo bo co niektorzy widze nie zrozumieli.Czyli sa lepsi od ludzi ktorzy zagadnienie maja w malym palcu o doswiadczeniu kilkudziesiecioletnim nie wspominajac.Czepilem sie R3 z zaloczonego schematu bo jest zbedny i bezsensowne jest go stosowanie tam-co cholere polaryzowac elektrolity w petli???Moj sposob podejscia do tego jest prosty po co mam sobie komplikowac zycie i na nowo odktywac ameryke?Temat ciekawy wiec piszmy w temacie i wymienmy doswiadczenia a nie pokazujmy schematow bezsensownych bo ktos gotow powielac te bledy.Tak spolaryzowal wlasnie dawno temu moj kolega elektrolity w zwrotnicach glosnikowych,dokladnie TAK i wyszla z tego mega kaszana bo nie dojsc ze dzwiek nie akceptowalny to membramy dzialaly jakby ktos dopinal nap stale do nich.Dlatego wiem ze tak sie nie robi w tym przypadku.Nie mysle tu swiata naprawiac jak inni poprostu stosuje sie rozwiazania sprawdzone.
  • #29
    CYRUS2
    Level 43  
    -wojtek40- wrote:
    Pierwsza sprawa z nikim tu nie chce polemizować
    Nieprawda.
    Post #13
    -wojtek40- wrote:
    Witam wszyskich.Wiem temat stary ale ciekawy,tez zastanawialem jak to jest z tym elektrolitem w NFB.Nie zgodze sie tu z teza jakoby mozna łączyc jeden biegun z minusem zasilania,mowa oczywiscie o zasilaniu symetrycznym
    Z kim się kolega nie zgadza ?
    Ktoś tą tezę wygłosił.
    Ps. Źle się czyta teksty kolegi który nie chce używać polskich liter.
  • #30
    -wojtek40-
    Level 12  
    Kolego Cyrus czyta sie normalnie,pisze i czytam duzo nie tylko tu i nikomu to nie przeszkadza.Forum techniczne to nie lekcja polskiego w szkole i czepianie sie tego ze ktos nie uzywa polskich znakow jest zlosliwoscia.Mysle ze wystarczajaca zostalo juz napisane w poscie autora.