Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wymiana licznika bez wiedzy odbiorcy

05 Lis 2010 23:02 26541 32
  • Poziom 2  
    Mam pytanie: czy pracownik zakładu energetycznego może sam, bez wiedzy odbiorcy (czyli mnie) wymienić licznik??
    Dzisiaj zaistniała bardzo (niemiła dla mnie) dziwna sytuacja, kiedy wracając do domu zauważyłam, że w miejscu gdzie był (jest) licznik (liczniki w moim bloku znajdują się na klatce schodowej) błyska jakaś czerwona lampka. Moja pierwsza myśl - ktoś zarąbał mi licznik..... wpadłam w lekką panikę. Próbowałam dodzwonić się do ZE, aby wyjaśnić "zniknięcie" licznika, ale już nikt nie odbierał.
    Po wykonaniu telefonu na Pogotowie Energetyczne i wytłumaczeniu o co chodzi, pan udzielił mi informacji, że to co mi błyska to dioda licznika elektronicznego.
    Fakt jest taki, że nikt ani mnie nie poinformował, że licznik będzie wymieniany, ani nawet nie zostawił żadnej informacji, że został wymieniony. Nie mam żadnego potwierdzenia wymiany, nic a nic.

    Gdzieś między wierszami wyczytałam, że z takiej wymiany licznika powinien chyba zostać spisany protokół i wymiana powinna odbyć się w mojej obecności, tak? Co więc mam w takiej sytuacji zrobić?? Skąd mogę mieć pewność, że stary licznik był po zdjęciu odpowiednio zabezpieczony i nikt przy nim nic nie majstrował i że nie zarzucą mi kradzieży prądu (czego, rzecz jasna nie robiłam, bo nawet nie wiem jak)?
  • Poziom 14  
    Licznik energii elektrycznej jest własnością ZE, więc mogą go sobie wymienić kiedy chcą.
  • Poziom 22  
    Może w szczególnych przypadkach, np w taryfie dla odbiorców indywidualnych można wymienić bez ich obecności, oczywiście jest spisany protokół (w ZE oryginał a kopia powinieneś dostać pocztą).
    Gdyby coś wykryli na starym liczniku to by nie wymieniali tylko umówili się na kontrolę w Twojej obecności. Teraz po wymianie już nic ci nie zrobią nawet gdyby ktoś odkrył że stary licznik był kombinowany.

    Ciesz się z nowego dokładnego licznika elektronicznego :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator - Elektryka
    geguś napisał:
    Niestety nie. Prawo energetyczne mówi co innego.

    Z jakim stanem stary licznik był ściągnięty? Ktoś się podpisał, że to co napisali monterzy w protokole to prawda? Od kiedy umowa jest zawierana tylko przez jedną stronę?

    W prawie energetycznym nie ma o tym ani słowa.
    Jest natomiast tu Link
    Cytat:
    § 35. Po zakończeniu okresu dostarczania energii elektrycznej, a także w przypadku wymiany układu pomiarowo-rozliczeniowego w trakcie jej dostarczania, przedsiębiorstwo energetyczne jest obowiązane wydać odbiorcy dokument zawierający dane identyfikujące układ pomiarowo-roliczeniowy i stan wskazań licznika w chwili demontażu.

    Z tego zapisu nie wynika, że wymiana musi odbyć się w obecności odbiorcy, ani że ten dokument musi być podpisany.
    Sposób wydania dokumentu też nie jest doprecyzowany więc praktycznie można go zostawić w szafce licznikowej, skrzynce na listy albo wetknąć w drzwi
  • Poziom 12  
    geguś napisał:
    www napisał:
    Licznik energii elektrycznej jest własnością ZE, więc mogą go sobie wymienić kiedy chcą.

    Niestety nie. Prawo energetyczne mówi co innego.

    Z jakim stanem stary licznik był ściągnięty? Ktoś się podpisał, że to co napisali monterzy w protokole to prawda? Od kiedy umowa jest zawierana tylko przez jedną stronę?

    Dokładnie - święta racja. Umowa jest dwustronna. Mało tego - możliwe, że nie dostałeś całkiem nowego licznika, a tylko licznik "z odzysku", po legalizacji. Wtedy na nim jest już "nabita" pewna ilość kWh po poprzednim właścicielu. I teraz TY musisz podpisać się pod stanem ze starego licznika, jak i z tego który otrzymałeś. Bo teoretycznie mogą (celowo lub nie) obarczyć cię kosztem bardzo dużego zużycia energii. Niby robią zdjęcia ściąganym licznikom, ale kto ich tam wie.
  • Poziom 22  
    dawtepl napisał:

    Mało tego - możliwe, że nie dostałeś całkiem nowego licznika, a tylko licznik "z odzysku", po legalizacji. Wtedy na nim jest już "nabita" pewna ilość kWh po poprzednim właścicielu.


    TAK dokładnie i to nie jest wina ZE tylko jakiejś tam dyrektywy UE której numeru nie pamiętam. Możesz więc dostać pełnosprawny używany licznik z kilkudziesięcioma tysiącami kilowatów na liczydle i wszystko jest OK
  • Poziom 2  
    geguś napisał:


    Z jakim stanem stary licznik był ściągnięty? Ktoś się podpisał, że to co napisali monterzy w protokole to prawda? Od kiedy umowa jest zawierana tylko przez jedną stronę?


    No właśnie nie mam zielonego pojęcia. Licznik został wymieniony pod moją nieobecność. Nie mam ani żadnego protokołu z wymiany, ani nawet żadnej informacji, że licznik został wymieniony.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 22  
    Zajmijmy się konkretnie, poproszę o cytaty ...

    Tak na marginesie zupełnie nie pojmuję w czym to komu przeszkadza i po co robić problem jak go nie ma.
  • Poziom 22  
    Licznik bez wiedzy odbiorcy może być zdjęty ale tylko w określonych przypadkach. Podczas wymiany licznika jest opisywany protokół w 2 egzemplarzach. Oryginał idzie do zakładu, kopia dla odbiorcy(zazwyczaj pocztą).Ja osobiście staram się umawiać z właścicielem ale nie zawsze jest to możliwe wtedy za zgodą właściciela przy wymianie mogą znajdować się inne osoby które podpiszą protokół.

    Aha jeśli chodzi o stany to do wglądu na pogotowiu w twoim rejonie.

    Reasumując monterzy mogli poinformować o wymianie ale jeśli mieli dostęp to wymienili bez wiedzy właściciela.
  • Poziom 22  
    Przykład z Białegostoku pokazuje że może być wymieniony, podobnie u nas wymienia się tak liczniki od dawna. Dlatego poproszę o przedstawienie konkretnych zapisów...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator - Elektryka
    geguś napisał:
    =Grzegorz= napisał:
    Dlatego poproszę o przedstawienie konkretnych zapisów...

    Ja pierdziu. Takie lenistwo juz tu panuje? Art. 6.1 ust.2.

    W tym artykule pada słowo kluczowe: kontrola. Nie nadinterpretujmy prawa bo popadniemy w paranoję - wymiana legalizacyjna licznika to nie kontrola. Jeśli tak to inkasent odczytujący licznik też powinien spełniać procedury wymagane przy kontroli (upoważnienie, legitymacja, protokół, podpisy, obecność odbiorcy etc.)
    Po drugie - w przypadku sfałszowania wskazań liczników podczas wymiany - jaki interes miałby szeregowy monter? Jeśli już to mógłby zaniżyć wskazania licznika zdejmowanego lub zawyżyć wskazanie zakładanego, wziąć łapówkę i martwić się jak rozliczy się w zakładzie. Ale do tego potrzebna jest obecność odbiorcy! Działanie odwrotne (czyli na niekorzyść odbiorcy) w ogóle jest bezsensowne bo kto zapłaci monterowi? ZE prędzej go wywali z roboty za pomyłkę!
    Dodam jeszcze, że wymiany pod nieobecność są praktykowne gdy liczniki są dostępne a to z tego powodu, że najważniejsza jest ilość sztuk i dotrzymanie terminów.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 22  
    Dopuszczenie pracownika ZE do licznika leży w interesie odbiorcy.
    Ponadto wymiana o której mowa w tym temacie dotyczy liczników odbiorców taryfy G11 i układów ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W OGÓLNIE DOSTĘPNYM miejscu jak klatka schodowa itp. Tu art 6.1 nie ma zastosowania.

    W przypadku zafałszowania wskazań licznika na niekorzyść odbiorcy zysk odniosła by osobna firma: SPRZEDAWCA ENERGII który bierze od WAS kasę.
    Monter jak i firma w której pracuje nie dostaje złamanego grosza za ewentualne podwyższenie stanu.

    @Geguś:
    Liczniki po wymianie nie znikają bo nikt ich na drugi dzień nie wyrzuca, po zdjęciu licznik przechodzi jeszcze przez kilka osób które też spisują stany.
    Jak ktoś obcy chce wejść na klatkę to najczęściej mówi "POCZTA".
    Monter odpowiada za swoje błędy, jeżeli źle podłączy i coś się sfajczy to musi płacić.
  • Moderator - Elektryka
    To żeś mnie kolego geguś rozbawił.
    Najbardziej tym, że obecność odbiorcy przy wymianie licznika zapobieże ewentualnej zamianie L z N. Według Ciebie każdy odbiorca jest doświadczonym elektrykiem i zaglądając monterowi przez ramię jest w stanie to wykryć???
    Dziwię się też ludziom, którzy wydają kupę kasy na drzwi i domofony a wpuszczają na słowo. A co jak przyjdzie złodziej i poda się za inkasenta?
    A zastanowiłeś się dlaczego przy nowych przyłaczeniach i modernizacjach liczniki są instalowane na zewnątrz budynków a nawet na granicy posesji? Ano po to też żeby personel ZE miał do nich bezpośredni dostęp!
  • Poziom 42  
    Witam!

    Nie wiem jak można tak beztrosko traktować wszelkie wymysły ZE jako nie podlegające dyskusji obowiązujące prawo. Obecność lokatora którego wymiana licznika dotyczy jest jak najbardziej pożądana z powodu sprawdzenia w jego instalacji czy nie doszło do pomyłki wspomnianej przez kolegę geguś a jego (lokatora) znajomość elektrotechniki nie jest wcale istotna.

    Wymogi montowania liczników na zewnątrz budynków zaczynają powoli stawać się nieuzasadnionym wyciąganiem pieniędzy od osób korzystających z energii elektrycznej, ponieważ dostawcy energii coraz częściej zaczynają stosować rozliczanie szacunkowe. Dbając i ograniczając swoje wydatki wymuszają jednocześnie wydatki innych osób czy podmiotów gospodarczych.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 35  
    Niektórzy wyznają filozofię Kalego. Często można przeczytać jak to ZE wtrąca się w nie swoje sprawy, wnika w instalację odbiorcy i jak to jest źle. Teraz nie wniknął i też jest źle. W czym w ogóle problem ? Jaśnie pan poczuł się niedowartościowany ? Czy w sklepie jak wymieniają wagę to też powiadamiają klientów ? A w centrali telefonicznej jak wymieniają liczniki ? To jest licznik dystrybutora i może sobie go wymieniać kiedy chce. A kolega Geguś może sobie licznik zdjąć, jest taryfa "R" jak ryczałt.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 24  
    art. 142 p 2 KC inkasent ma prawo wejść bez naszej zgody na nasz teren celem odczytania licznika. Dotyczy to również serwisu ZE.
    Mamy art 385'3 p 11 KC Za niezgodne z prawem uznaje się zapisy: cytuję " przyznają tylko kontrahentowi konsumenta uprawnienia do stwierdzania zgodności świadczenia z umową"
    Licznik jest częścią umowy a jego numer jest wypisany na f-vat , zmiana licznika to jednostronna zmiana umowy do tego zmiana jego bez zapewnienia zapoznania się z wartością przed demontażem jest jednostronnym naruszeniem warunków umowy. Co z tego wynika? Można się nie zgodzić z najbliższą fakturą i wypowiedzieć umowę a konsekwencję tego poniesie ZE.
    Ale czy na pewno ?
    Gdyby nie monopolistyczna pozycja ZE, można by było tak postąpić , jednak kto będzie nam dostarczał energię do domu , zakładu.
    Tak więc zaciskamy pasa, marchewkę w usta i piszemy list do Rzecznika Praw Obywatelskich aby wystąpił z inicjatywą zmiany prawa energetycznego.
    A jeśli ktoś został oszukany pozostaje mu Sprawa dla reportera i prośba do zakładu o rozłożenie na raty zadłużenia. Samo podanie zakładu do Sądu nie zwalnia nas od zapłacenia ( ze strony treści umowy) w przeciwnym razie ZE ma prawo rozłączyć linie i wypowiedzieć umowę.
    I proszę szanujmy się na wzajem i nie wyzywajmy uczciwie pracujących serwisantów ZE od złodziei bo to nie oni tworzyli to prawo , lepiej gniew skierować we właściwą stronę ... tylko proszę chodzi mi o inicjatywę ustawodawczą nie o pistolet.
  • Poziom 35  
    Nieprawda. Liczniki są co pewien czas zdejmowane do legalizacji i nie jest to zmiana umowy. Natomiast Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 4 maja 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego w paragrafie 43 ustęp 7 mówi : "W przypadku wymiany układu pomiarowo-rozliczeniowego w trakcie dostarczania energii elektrycznej, a także po zakończeniu jej dostarczania przedsiębiorstwo energetyczne wydaje odbiorcy dokument zawierający dane identyfikujące układ pomiarowo-rozliczeniowy i stan wskazań licznika w chwili demontażu." Nie ma obowiązku informowania odbiorcy o wymianie licznika.
    Ale w dalszym ciągu nie wiemy w czym problem ?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    I ja właśnie tu mam problem i to bardzo poważny. W marcu został wymieniony licznik a protokół pozostawiony w skrzynce pocztowej. Na protokole widnieje stan początkowy "0". Liczniki znajdują się na korytarzu w zamkniętej skrzyni. Kiedy przyszło rozliczenie roczne we wrześniu okazało się że na liczniku jest 10500kWh i fv na 5500zł (wcześniej zużywałem ok 1000kWh rocznie, a tu za okres 6 miesięcy 10500kWh). Licznik został wysłany do badania i okazało się że jest sprawny. Podejrzewam że zamontowany licznik nie był nowy i stan początkowy był różny od zera, a monter pomylił się wpisując stan początkowy, lub wadliwy jest sam licznik. Ekspertyza potwierdziła prawidłowe naliczanie, ale nie ma mowy w raporcie o prawidłowym działaniu wyświetlacza, czy też odczycie z pamięci ani błędach z rejestru licznika. Próbuje walczyć z Vattenfal ale oni mają mnie w d... , jest wskazanie to płać. Boję się że sobie z tym nie poradzę, a nie widzę powodu na sprezentowanie im 5000zł. Instalacja była sprawdzana i wszystko jest ok. Średnie zużycie w tym okresie wyniosło 2kWh/h. Napisałem ponowną reklamację o udowodnienie przez Vattenfal że na liczniku było "0" i czekam na odpowiedź. Nie wiem co dalej robić, może ktoś podsunie jakiś pomysł?
  • Poziom 22  
    Udaj się do najbliższego pogotowia w twoim rejonie i wyjaśnij sprawę. Mają tam karty montażowe ze spisanym stanem licznika ze zdjęcia. Może taka faktura to wynik źle spisanego starego licznika albo tak jak mówisz "nowy" nie był nowy a legalizowany. Monter napisał 0 a w rzeczywistości mogło być trochę więcej ale powinien wiedzieć co grozi za takie działanie:) #
  • Poziom 22  
    Jeżeli to był licznik elektroniczny to cała historia jest w nim wystarczy odczytac stany i daty. Skoro był badany to znaczy że to zrobiono.

    Jeżeli to był licznik indukcyjny to nie mógł być zawieszony ponownie jeżeli wisiał już u kogoś i nie mógł mieć stanów większych niż pare kWh.

    Jeżeli wymieniono ci licznik do badania to obecnie masz nowy licznik wg którego możesz ocenić ile zużywasz. Przelicz ile masz na dobę TO BARDZO PROSTE! odpisz stany licznika, jakie masz urządzenia w domu.

    Podejrzewam że ten pierwszy licznik był wadliwy co nie jest wcale tak rzadkim przypadkiem. Licznik potrafił sobie wisieć przez 15 lat ze spuszczonym/niedokręconym mostkiem lub dwoma! a ZE tego nie wyłapało, później przychodzi wymiana na elektroniczny i nagle faktura rośnie 2 lub 3 razy
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Tak, chodzi dokładnie o mojego Tatę(72 lata). Mieszka sam w bloku, używa 11W żarówki i 100W telewizora. Protokół z ekspertyzy nie wspomina nic o odczytach z pamięci licznika ani z rejestru błędów. Sprawdzono tylko że licznik mierzy prawidłowo przy obciążeniu 60A, 0,5A i 1A.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1799456.html
  • Poziom 22  
    Zażądałeś ekspertyzy licznika i ta wyszła dobrze co mnie nie dziwi.
    Ja bym zwrócił się do ZE o protokół z odczytu zawartości pamięci licznika wraz ze wskazaniami archiwalnymi.

    To co możesz już zrobić to odczytywać obecny licznik codziennie i wyliczyć średnie zużycie dobowe.

    Jeżeli poprzedni licznik był wadliwy albo pracownik popełnił błąd to na obecnym liczniku wszystko powinno być OK