Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektryczne taksówki na ulicach San Francisco

pseven 06 Lis 2010 12:27 2678 20
  • Elektryczne taksówki na ulicach San FranciscoPrzedstawiciele regionalnej komisji The Metropolitan Transportation Commission zatwierdzili przyznanie dofinansowania dla 17 lokalnych projektów, które mają przyczynić się do redukcji emisji szkodliwych gazów cieplarnianych. W ramach programu Climate Initatives Program wydane zostanie łącznie 33 miliony dolarów amerykańskich, z czego 31 milionów przeznaczono na organizację infrastruktury samochodów elektrycznych, a także usprawnienie komunikacji rowerowej. Największa część wymienionej wyżej kwoty, przyznana agencji San Francisco Municipal Transportation Agency, współpracującej z firmą Better Place, pozwolić ma na zakup floty ponad 60 samochodów o napędzie elektrycznym, przygotowanych do pracy w roli taksówek, a także budowę automatycznych stacji wymiany akumulatorów. W realizacji projektu udział wezmą także firmy: Yellow Cab Cooperative, Yellow Checker Cab Inc. i organizacje, takie jak: Bay Area Air Quality Management District, Plug-in America, AAA Northern California, Silicon Valley Leadership Group, Bay Area Climate Collaborative i San Francisco Public Utilities Commission.

    Źródło:
    http://www.engadget.com/2010/10/31/better-places-electric-taxis-coming-to-sf-bay-area-thanks-to/

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    pseven
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Z wykształcenia - technik elektronik. Pasja - nowe technologie. Dla portalu Elektroda opracowuje informacje produktowe z dziedziny elektroniki, elektroniki przemysłowej. W zespole Elektroda.pl od 2009 roku.
    Specjalizuje się w: webwriting, tłumaczenia instrukcji obsługi ang-pol
    pseven napisał 8566 postów o ocenie 1639, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2009 roku.
  • #2
    Rzuuf
    Poziom 43  
    30 milionów dolarów, aby wprowadzić 60 taksówek, czyli dopłata po 0,5 mln $ do jednego samochodu.
    Jeśli mi ktoś dopłaci tylko połowę z tych 500 000$, to też chętnie się przesiądę do EV (mogę go nawet kupić!).

    A tak w ogóle: w San Francisco jest aktualnie ok. 1380 taksówek i prawie 300 000 samochodów osobowych - zastąpienie 60 z nich przez EV może się przyczynić do tego, że 0,02% spalin będzie wydalane gdzie indziej.
    Zanosi się na kolosalny sukces!
  • #3
    upanie
    Poziom 22  
    Przeczytaj to jeszcze raz bo chyba nie zaczaiłeś. To nie jest 30 baniek tylko na 60 samochodów ale i na infrastrukturę dla takich samochodów oraz usprawnienie komunikacji rowerowej.
    Poza tym co się tak co poniektórzy z Was uwzięli na samochody elektryczne. Cokolwiek i gdziekolwiek ktoś napisze o jakiejś nowince czy akcji przyczyniającej się do popularyzacji takich aut a zaraz znajdzie się stadko z pianą na ustach jakie to bez sensu i w ogóle... Ludzie przecież jakoś trzeba zacząć, nie od razu Kraków zbudowano.
  • #4
    szulat
    Poziom 23  
    Kalifornia - stan w którym brakuje prądu gdy w lecie za dużo ludzi włączy klimę...
    niech was Arnold ma w swojej opiece!
  • #5
    milik
    Poziom 23  
    Dobrze że ludzi podobnie myślących jak Pan Rzuuf jest bardzo mało bo dzisiaj jeździlibyśmy bryczkami.
    Taka dobra wiadomość, komercyjnie działająca flota EV, pewnie ceny za usługi też spadną skoro nie trzeba paliwa. Dobrze że przynajmniej inne państwa idą z postępem. Szkoda że w takiej Polsce państwo potrafi dofinansować infrastrukturę kościelna sumą 140milionów zł a na EV ani złotówki.
  • #6
    Rzuuf
    Poziom 43  
    To nie chodzi o spaliny 60 taksówek, to nie chodzi o oszczedność energii (której trzeba będzie tylko troche więcej, 1 taksówka = 10 klimatyzatorów), tu chodzi o KASĘ!
    Podpuszczonych frajerów uda się znów wydutkać na 30 baniek - i to jest TO!

    Kiedyś w podobny sposób alchemicy robili królów 'w jelenia' obiecując produkcję złota z byle czego ...
  • #7
    cefaloid
    Poziom 32  
    milik napisał:
    Taka dobra wiadomość, komercyjnie działająca flota EV, pewnie ceny za usługi też spadną skoro nie trzeba paliwa.


    Rozumiem że prąd w samochodach EV płynie z d...y kierowcy?
    Kiedy fani samochodów elektrycznych wreszcie doznają "olśnienia" że prąd również trzeba wytworzyć a 98% prądu powstaje na skutek spalania paliw? I to w przestarzałych elektrowniach które emitują więcej zanieczyszceń na kW mocy jak auto z katalizatorem.
  • #8
    milik
    Poziom 23  
    Twój tok myślenia jest jak najbardziej błędny, to nie fani ECO powinni dostać olśnienia tylko fani smrodliwych technologi. Skoro prąd dla EV jest wytwarzany w starych emitujących zanieczyszczenia elektrowniach to gdzie leży problem, samochody są temu winne czy elektrownie ? Gdyby Panu przyszło na myśl napisać że ogniwa EV są szkodliwe dla środowiska to sztachnij się Pan z rury wydechowej swojego samochodu. Ogniwa są szczelnie pakowane i w całości, możne je łatwo magazynować i poddać recyklizacji. Strasznie denerwują mnie posty ludzi którzy nie rozumieją fundamentów takich przedsięwzięć.
  • #9
    cefaloid
    Poziom 32  
    milik napisał:
    Twój tok myślenia jest jak najbardziej błędny, to nie fani ECO powinni dostać olśnienia tylko fani smrodliwych technologi. Skoro prąd dla EV jest wytwarzany w starych emitujących zanieczyszczenia elektrowniach to gdzie leży problem, samochody są temu winne czy elektrownie ? Gdyby Panu przyszło na myśl napisać że ogniwa EV są szkodliwe dla środowiska to sztachnij się Pan z rury wydechowej swojego samochodu. Ogniwa są szczelnie pakowane i w całości, możne je łatwo magazynować i poddać recyklizacji.


    Mam więc kilka pytań:
    - gdzie w takim razie jest wytwarzany prąd dla EV ?
    - dlaczego wytwarzanie prądu dla EV nie jest smrodliwą technologią ?
    - jaka jest sprawność wspomnianych ogniw?
    - jaka jest sprawność przesyłu energii do wspomnianych ogniw?

    I przedstawię też własne dane:
    Wyprodukowanie energii elektrycznej, w 98% skutkuje emisją CO2. Wytworzenie 1 kWh prądu http://en.wikipedia.org/wiki/Emission_factor :
    * z węgla to 955 g CO2
    * z ropy naftowej to 893 g CO2
    * w polskich realiach, w Bełchatowie: CO2 1080 g/kWh!!!

    Samochód elektryczny klasy średniej będzie zużywał ok. 20 kWh/100 km. Załóżmy idealny akumulator o sprawności 100%!!!! Żebyś nie płakał że kwestia czasu i taki powstanie. Obecne mają sprawność 60%.

    "Emisja" idealnego samochodu elektrycznego:
    * z węgla: 20 kWh/100 km*955 g CO2/kWh=191 g CO2/km
    * z ropy: 20 kWh/100 km*893 g CO2/kWh=179 g CO2/km
    * w polskich realiach: 20 kWh/100 km*1080 g CO2/kWh=216 g CO2/km

    Nie widać tu korzyści, w stosunku do samochodów napędzanych silnikami spalinowymi. Dla porównania wyniki dla spalinowego VW Passat 1,6 TDI 105KM:

    114 g CO2/km !!!

    A nie porównujmy tu 105KM do jakichś pierdziawek elektrycznych o Vmax = 90km/h. A gdzie straty na sprawność akumulatora? Przy rzeczywistym akumulatorze "emisja" auta elektrycznego jest obecnie 2x wyższa tylko przebiega gdzie indziej.

    milik napisał:
    Strasznie denerwują mnie posty ludzi którzy nie rozumieją fundamentów takich przedsięwzięć.

    Strasznie denerwują mnie posty ludzi którzy nie uwzględniają procesów przebiegających nieco dalej niż leży koniuszek rury wydechowej własnego samochodu.

    milik napisał:
    Skoro prąd dla EV jest wytwarzany w starych emitujących zanieczyszczenia elektrowniach to gdzie leży problem, samochody są temu winne czy elektrownie ?

    Skoro szynka którą jemy jest wytwarzana w ubojniach to gdzie leży problem zabijania zwierząt? Pałaszujący szynkę jest temu winny czy "mordercy zwierząt" w ubojniach?

    Tyle tylko, że odkąd sam nie zabijasz tych zwierząt to możesz wokół ściemniać, że jesteś taki wspaniały, że byś żadnego zwierzecia nie skrzywdził. I to jedząc szyneczkę - i nikt nie zauważy że coś tu jest nie tak! Panienki aż się posikają z wrażeń na jakiego "super faceta" trafiły. Tak właśnie na społeczeństwo działa auto elektryczne.

    Chcesz być ekologiczny to kup sobie rower albo używaj autobusu. Albo promuj naprawdę ekologiczne samochody, jak te na gaz LPG oraz CNG.
  • #10
    upanie
    Poziom 22  
    Cytat:
    Nie widać tu korzyści, w stosunku do samochodów napędzanych silnikami spalinowymi. Dla porównania wyniki dla spalinowego VW Passat 1,6 TDI 105KM:

    114 g CO2/km !!!

    A ten olejek to się bierze niby z du...y kierowcy?
    Ile trzeba zużyć energii w różnych miejscach świata żebyś miał to Twoje ulubione paliwko w swoim samochodziku? Zastanowiłeś się kiedyś nad tym?
    Ropę najpierw trzeba odkryć potem ją wydobyć, przetworzyć i dostarczyć do samochodów. Który z tych etapów jest ekologiczny? COś mi się wydaje, że tego to już zwolennicy spaliniaków nie liczą jak porównują EV do spaliniaków. Te 114 gramów to chyba czubek góry lodowej.

    Poza tym dlaczego jeździsz na wieś i chodzisz do lasu (czyli generalni poza miasto)? A no dlatego bo tam jest świeższe powietrze bo jeździ mniej samochodów. Teraz użyj wyobraźni i pomyśl jakby to było przyjemnie w mieście gdyby nie było w nim spalin z samochodów.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Cytat:
    Strasznie denerwują mnie posty ludzi którzy nie uwzględniają procesów przebiegających nieco dalej niż leży koniuszek rury wydechowej własnego samochodu.

    Czyżby denerwowały Cię Twoje własne posty? ;)

    Co do ekologiczności korzystania z ropy naftowej to przypomnijcie sobie nie tak znowu odległy czasowo epizod koncernu BP.
  • #11
    cefaloid
    Poziom 32  
    upanie napisał:

    A ten olejek to się bierze niby z du...y kierowcy?

    Mniej więcej z tego samego miejsca co paliwa kopalne do elektrowni.

    upanie napisał:
    Ile trzeba zużyć energii w różnych miejscach świata żebyś miał to Twoje ulubione paliwko w swoim samochodziku? Zastanowiłeś się kiedyś nad tym?

    Śmiem twierdzić, że tzeba zużyć co najmniej dwukrotnie mniej energii, niż żebyś miał ten Twój ulubiony prąd w swoim samochodziku.

    upanie napisał:
    Ropę najpierw trzeba odkryć potem ją wydobyć, przetworzyć i dostarczyć do samochodów. Który z tych etapów jest ekologiczny? COś mi się wydaje, że tego to już zwolennicy spaliniaków nie liczą jak porównują EV do spaliniaków. Te 114 gramów to chyba czubek góry lodowej.

    Możesz mnie olśnić, dlaczego uważasz że ropy dla elektrowni nie trzeba ani odkrywać, ani przetwarzać ani dostarczyć? Albo np węgla.


    upanie napisał:
    Poza tym dlaczego jeździsz na wieś i chodzisz do lasu (czyli generalni poza miasto)? A no dlatego bo tam jest świeższe powietrze bo jeździ mniej samochodów. Teraz użyj wyobraźni i pomyśl jakby to było przyjemnie w mieście gdyby nie było w nim spalin z samochodów.

    Jak już wspominałem prąd do samochodów z d...y się nie bierze. Użyj więc wyobraźni i pomyśl jak by było nie-przyjemnie jak byśmy mielli kilkanaście razy tyle elektrowni co mamy. I suma spalin z tych elektrowni była większa jak suma spalin z samochodów.


    upanie napisał:
    Cytat:
    Strasznie denerwują mnie posty ludzi którzy nie uwzględniają procesów przebiegających nieco dalej niż leży koniuszek rury wydechowej własnego samochodu.

    Czyżby denerwowały Cię Twoje własne posty? ;)

    Przecież to Ty napisałeś że:
    Cytat:
    Taka dobra wiadomość, komercyjnie działająca flota EV, pewnie ceny za usługi też spadną skoro nie trzeba paliwa


    upanie napisał:
    Co do ekologiczności korzystania z ropy naftowej to przypomnijcie sobie nie tak znowu odległy czasowo epizod koncernu BP.

    1. Nigdy nigdzie nie pisałem, że samochód jest ekologiczny. Rower jest.
    2. Jaką masz pewność, że ta ropa była dla samochodów a nie dla elektrowni?
  • #12
    milik
    Poziom 23  
    Cefaloid jestem ekologiczny bo jeżdżę tylko i wyłączenie autobusem. Z tego co piszesz to ludzkość jest w d**p*e skoro elektryczne pierdziawki do niczego się nie nadają a kończą nam się paliwa kopalne. Pisząc o emisji zaprzeczyłeś sam sobie. Przerzuciłeś CO2 elektrowni na samochody, ja się pytam z jakiej okazji skoro EV nie emitują gazów cieplarnianych. Spytałem czy za emisje zanieczyszczeń odpowiedzialne są samochody czy elektrownie. Nie rozumiesz chłopczyku że to elektrownie trzeba unowocześniać lub zastępować innymi źródłami energii ? Tak hipotetycznie. Wyobraź sobie że Twoi przodkowie wybudowali elektrownie i w momencie powstania mieli do niej 10L paliwa i tylko tyle. Jest rok 2010 a Tobie do elektrowni zostało gdzieś ze 3,5L. Co robisz ? 1 szukasz nowych źródeł energii, 2 udajesz że wszystko jest OK lub też 3 zwisa Ci to bo za Twojego życia nie braknie ? Widać według Ciebie jest OK bo za twojego życia nie braknie :)
    Z historyjką o szynce chybiłeś. Nie jestem lalusiem, potrafię żywe zwierze przerobić na obiad. Panienki będą sikać a później jak zgłodnieją przyjdą do mnie.
  • #13
    upanie
    Poziom 22  
    Cytat:
    Przecież to Ty napisałeś że:
    Cytat:
    Taka dobra wiadomość, komercyjnie działająca flota EV, pewnie ceny za usługi też spadną skoro nie trzeba paliwa

    Czytaj uważnie bo to nie ja napisałem.

    Cytat:
    Możesz mnie olśnić, dlaczego uważasz że ropy dla elektrowni nie trzeba ani odkrywać, ani przetwarzać ani dostarczyć? Albo np węgla.

    Bo nie wszystkie elektrownie są na węgiel a czy w ogóle są jakieś na ropę to nie wiem. Są jeszcze elektrownie atomowe i coraz więcej elektrowni wiatrowych, wodnych i słonecznych. Jasne, że jak na razie jest ciągle za mało alo tendencja jest wzrostowa.

    Poza tym dlaczego do diabła porównujecie emisję spalin samochodu do całego procesu pozyskania energii dla EV. Coś wam nie sztymuje. Porównując samochody mamy 114 gramów CO ze spaliniaka do ZERA w EV!
    Teraz dopiero można porównywać energię zużytą do dostarczenia paliwa/energii do obu samochodów. Jeszcze raz napiszę, że to paliwo w spaliniaku trzeba do niego dostarczyć a najpierw pozyskać, przerobić i t.p.

    Cytat:
    Śmiem twierdzić, że tzeba zużyć co najmniej dwukrotnie mniej energii, niż żebyś miał ten Twój ulubiony prąd w swoim samochodziku.

    A ja śmiem twierdzić, że nie. I kto ma ważniejsze śmienie ? ;)

    Cytat:
    Jak już wspominałem prąd do samochodów z d...y się nie bierze. Użyj więc wyobraźni i pomyśl jak by było nie-przyjemnie jak byśmy mielli kilkanaście razy tyle elektrowni co mamy. I suma spalin z tych elektrowni była większa jak suma spalin z samochodów.


    Cały czas zakładasz, że prąd musi brać się z ropy albo z węgla.
    Cytat:
    2. Jaką masz pewność, że ta ropa była dla samochodów a nie dla elektrowni?

    http://www.cire.pl/item,27187,7.html Zerknij sobie na tabelkę tam zamieszczoną to zobaczysz, że była mała szansa na to.

    Swoja drogą to Polska jest niezła w tej tabelce :(
  • #14
    cefaloid
    Poziom 32  
    milik napisał:
    Nie rozumiesz chłopczyku...

    Skończyłem z Tobą dyskusję. Nie będę rozmawiał z głupkiem który jak nie ma argumentu to ubliża innym!

    Jak powiedział Wojciech Cejrowski: Z głupkami się nie dyskutuje, z głupkami się walczy.
  • #15
    milik
    Poziom 23  
    cefaloid napisał:
    milik napisał:
    Nie rozumiesz chłopczyku...

    Skończyłem z Tobą dyskusję. Nie będę rozmawiał z głupkiem który jak nie ma argumentu to ubliża innym!

    Jak powiedział Wojciech Cejrowski: Z głupkami się nie dyskutuje, z głupkami się walczy.


    No i całe szczęście. Swoją drogą masz słabe argumenty, są niczym w porównaniu z fundamentami. Zauważ jeszcze że wszystko idzie w dobrą stronę, odnawialne źródła energii są cały czas rozwijane, paliwa kopalne drożeją i się kończą, regulacje prawne regularnie ograniczają emisje gazów cieplarnianych a producenci pojazdów zrobili sobie wyścig na technologie EV. Możliwe nawet że sam sobie kiedyś kupisz EV :]

    Ja przynajmniej nie nazwałem nikogo głupkiem....
  • #16
    cefaloid
    Poziom 32  
    upanie napisał:
    Cytat:
    Przecież to Ty napisałeś że:
    Cytat:
    Taka dobra wiadomość, komercyjnie działająca flota EV, pewnie ceny za usługi też spadną skoro nie trzeba paliwa

    Czytaj uważnie bo to nie ja napisałem.

    Przepraszam. Faktycznie.

    upanie napisał:
    Cytat:
    Możesz mnie olśnić, dlaczego uważasz że ropy dla elektrowni nie trzeba ani odkrywać, ani przetwarzać ani dostarczyć? Albo np węgla.

    Bo nie wszystkie elektrownie są na węgiel a czy w ogóle są jakieś na ropę to nie wiem. Są jeszcze elektrownie atomowe i coraz więcej elektrowni wiatrowych, wodnych i słonecznych. Jasne, że jak na razie jest ciągle za mało alo tendencja jest wzrostowa.

    Zadałeś sobie trud sprawdzenia ile to % energii powstaje z innych paliw jak kopalne? Jest to około 2% z energii atomowej i jakieś marne promile z "odnawialnych". Bo te elektrownie wiatrowe i słoneczne mają plus minus takie możliwości produkcji energii jak pierdnięcie mrówki. Poczytaj o ich opłacalności i o tym ile MW da się z nich uzyskać. A ile potrzeba. Poza tym farmy wiatrowe zabijają ptaki. Nie wiedziałeś? Ja też nie wiedziałem ale jak czytam jest to poważny problem.

    Ja naprawdę chciałbym by było tak jak opisujesz. Myślisz że mnie spaliny cieszą? Nie. Ale prawda jest taka że z energii odnawialnych nigdy nie uzyskamy potrzebnej energii. Tylko siłownia jądrowa może coś dać. Ale skąd brać uran, skoro niewiele go pozostało? A póki co Polska, Niemcy i UK zasilają swoją sieć elektrowniami na niesamowicie szkodliwym dla środowiska węglu brunatnym lub nieco mniej szkodliwym węglu kamiennym. Proces spalania węgla w porównaniu z procesem spalania benzyny/oleju napędowego to tragedia i zmora dla Ziemi.
    Co do elektrowni na ropę: http://www.europages.pl/katalog-przedsiebiorstwa/did-therm05/hc-05576E/wyniki.html

    upanie napisał:
    Poza tym dlaczego do diabła porównujecie emisję spalin samochodu do całego procesu pozyskania energii dla EV. Coś wam nie sztymuje. Porównując samochody mamy 114 gramów CO ze spaliniaka do ZERA w EV!
    Teraz dopiero można porównywać energię zużytą do dostarczenia paliwa/energii do obu samochodów. Jeszcze raz napiszę, że to paliwo w spaliniaku trzeba do niego dostarczyć a najpierw pozyskać, przerobić i t.p.

    W takim razie jawnie porównałem oba procesy w całości !
    Wyłożę więc jak krowie na rowie:

    Samochód spalinowy:
    - wydobycie paliwa
    - oczyszczanie
    - transport
    - spalanie w silniku auta-> zamiana na energię mechaniczną


    Samochód elektryczny:
    - wydobycie paliwa
    - oczyszczanie
    - transport
    - spalanie w silniku -> zamiana na energię mechaniczną (turbina generatora)
    Tu kończył się proces w wersji "auto spalinowe"! Ale ekolodzy kochają czystość i to nie koniec... bo:
    - zamiana energii mechanicznej w elektryczną (generator w elektrowni)
    - przesył energii elektrycznej
    - ładowanie akumulatora
    - zamiana elenrgii elektrycznej w mechaniczną

    Zauważyłeś, że w przypadku samochodu elektrycznego proces jest deczko dłuższy i w całości zawiera proces samochodu spalinowego?
    Zauważyłeś że sprawność generatora w elektrowni (najlepszego) to 98%, akumulatora to 60%, silnika elektrycznego 90%, przesyłu energii 95%? I że razem daje to 98% * 60% * 90% * 95% = 50% ?? Tracisz połowę energii udając ekologa! Pewnie, że gdyby energia elektryczna powstawała w sposób czysty to była by inna gadka. Ale nie powstaje. I wcale mnie to nie cieszy, też chciałbym by nie było spalin, ale jest jak jest.

    upanie napisał:
    Cały czas zakładasz, że prąd musi brać się z ropy albo z węgla

    Dobrze, wygrałeś. O ile podasz mi tu informację skąd będzie pochodzić ta dodatkowa energia elektryczna dla samochodów EV. Zapotrzebowanie na ropę zniknie a pojawi się kilkunastokrotny wzrost zapotrzebowania na prąd. Jak myślisz? Z czego ten prąd zaczną produkować?
    A co z rewolucyjną rozbudową sieci energetycznych? Przecież obecna infrastruktura nie wydoli w żadnym wypadku. Czekam na odpowiedź!


    Nie wiem skąd ta wrogość. Ja chcę obiektywnie pokazać że na teraz nie ma to sensu. Co innego jeśli uuda się trik z pompowaniem CO2 pod ziemię, może ktoś wymyśli altrenatywne paliwo do uranu dla elektrowni jądrowych albo coś nowatorskigo. Ale póki co lipa.... totalna lipa.

    W którymś z wątków liczyliśmy tu taki przypadek:
    Pal licho że nie ma odpowiednich akumulatorów. Załózmy że są i mają 100% sprawność.. Załóżmy że 300km od ładowania do ładowani Ci pasuje. Założmy że 15min ładowania też Ci pasuje. Choć ja już sobie wyobrażam kolejki wściekłych podróżnych. 4 osoby i godzina stania.

    20kWh/100km * 300km = 60kWh.
    Załadunek 60kWh w 15 min wymaga więc mocy 240kW.
    Przy trójfazowej sieci 400V mamy 200A na fazę.Ciekawe ja by wyglądało przyłącze 3x 400V 200A w aucie :D Ciekawe kto by się nie bał stać w pobliżu gdyby styk zaśniedział czy coś.

    Ale pal licho.
    Czyli do stacji z 5 stanowiskami "ładowania" potrzeba by 1000A(!!!) na fazę.
    To przy idealnym akumulatorze.

    Rozumiesz już skalę zjawiska? To oznacza linie zasilające grubości pralki automatycznej... I ten miły pomruk 50Hz na każdej stacji. No ale za to łatwo by było znaleźć stację. Po słupach kratowych WN. Indywidualnie ciągniętych do każdej z nich, bo te prądy...
  • #17
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Tu do poczytania:
    http://sciaga.onet.pl/12581,61,177,,1,22555,sciaga.html
    Produkcja energii elektrycznej na świecie oparta jest w większości na paliwach mineralnych (węglu kamiennym i brunatnym, ropie naftowej i gazie ziemnym). Są one spalane w elektrowniach cieplnych, które w roku 2001 dostarczyły 64,5% ogółu wytworzonej na świecie energii elektrycznej. Największą część, bo aż 38,7% światowej produkcji energii elektrycznej dostarczyły elektrownie cieplne opalane węglem. Na drugim miejscu znalazły się elektrownie jądrowe (atomowe), dostarczające 17,1% światowej produkcji energii elektrycznej. Najwięcej energii pochodzącej z elektrowni jądrowych produkowały: Stany Zjednoczone, Francja, Japonia, Niemcy i Rosja, aczkolwiek tylko w przypadku Francji elektrownie atomowe dostarczają aż 74,3% ogółu produkowanej energii elektrycznej.
    Tylko w Norwegii elektrownie wodne osiągnęły ok. 90% udziału w produkcji energii, inne kraje nie mają (i nie będą miały) takich możliwości.

    Zapasy węgla w Polsce wystarczą na ok. 750 lat ich eksploatacji na obecnym poziomie, a rozeznane zapasy uranu na świecie są szacowane też na kilkaset lat.

    "Bicie piany" obejmuje EV, "wierzbę energetyczną" i wiatraki na terenach, gdzie wiatru nie ma (prawie cała Polska ma poniżej 100 godzin rocznie wiatrów o prędkości >10m/sek). Na "Elektrodzie" to jeszcze wszelkie odmiany Perpetuum Mobile ...
    Rozsądne pozyskiwanie "wolnej" energii w Polsce to tylko panele słoneczne do ogrzewania, ich "sprawność inwestycyjna" mierzona jako stosunek nakładów do uzyskanej rocznie energii (zł/kWh) jest 10 razy lepsza, niż dla wiatraków i 100 razy lepsza niż ogniwa fotovoltaiczne.
    Nooo, ale tym się samochodu nie napędzi ...
  • #18
    upanie
    Poziom 22  
    Cytat:
    Jak podałem liczby i odnośniki. Ty własne "widzimisię". Chyba że podasz jakieś źródła swojej wiedzy.

    O przepraszam bardzo, to Ty zacząłeś od "widzimisię" ja się tylko do tego przyłączyłem :) a o to dowód:
    Cytat:
    upanie napisał:
    Ile trzeba zużyć energii w różnych miejscach świata żebyś miał to Twoje ulubione paliwko w swoim samochodziku? Zastanowiłeś się kiedyś nad tym?

    Śmiem twierdzić, że tzeba zużyć co najmniej dwukrotnie mniej energii, niż żebyś miał ten Twój ulubiony prąd w swoim samochodziku.

    No i gdzie tu są liczby? ;)

    Cytat:
    Jest to około 2% z energii atomowej i jakieś marne promile z "odnawialnych".


    Prrr... wstrzymaj konie. A gdzie pozyskałeś takie informacje? Zerknij na tabelkę z podanego przeze mnie linku a zobaczysz, że w 2004 roku z atomówki szło np. we Francji 77%.

    No faktycznie innym problemem jest dostarczanie energii doładowania aku. No niech mnie dunder ściśnie ale tu się zgadzam z Tobą ;) Jednakowoż zauważ, ze obecna infrastruktura energetycznie nie będzie trwać setki lat. Trzeba ją cały czas modernizować. I teraz jeśli będzie coraz więcej samochodów EV to będzie większe parcie na modernizację infrastruktury. Stąd też te miliony dolarów na przygotowanie dla tych 60 samochodów. Nikt nie obiecuje, że w przyszłym roku będą same EV-ki jeździć ale powoli z mozołem ruszyła maszyna i nikt z nas tego nie powstrzyma. O proszę i rym mi wyszedł ;) chociaż kiepski ;(
    Niech sobie będą elektrownie atomowe, skończy się uran to może w końcu uda się opanować reakcje termojądrową. Zobaczymy co przyniesie przyszłość ale musimy jej pomóc a nie tylko opluwać z agresją kolejne pomysły i próby wprowadzenia EV w życie.

    A teraz apel ;)
    Panowie cefaloidy, rzuffy, milki, upaniesy i inne elektrodasy dajmy se siana, to już nie pierwsza nasza dyskusja na ten temat i tak jak poprzednie nie przyniesie żadnych efektów. Życzę miłego końca łikendu :) a w przyszłym tygodniu w piątek biorę urlop dzięki czemu mam długi łikend i będę ekologiczny nie jeżdżąc do pracy żadnym środkiem transportu :D czego i wam życzę :)
  • #19
    cefaloid
    Poziom 32  
    upanie napisał:
    No i gdzie tu są liczby? ;)

    A w moim poście datowanym na: 07 Lis 2010 14:26 ;)

    Ale racja. Koniec dyskusji :) I żeby nie było że jestem anty: te auta mają sens i są produkowane: http://moto.onet.pl/219054,7757594,1,zdjecie.html?node=27

    Hybrydy rozwiązują wiele problemów samochodów czysto elektrycznych mając przy tym dość "ekologiczne cechy".
  • #20
    Jogesh
    Poziom 28  
    Witam
    Według mnie obie strony mają swoje racje, ale mi najbardziej odpowiadał by samochód z napędem elektrycznym z silnikami turbinowymi na wiele rodzajów paliwa. Można takie auto naładować prądem, nalać oleju roślinnego, ropy, nafty itp.

    Pozdrawiam
    S.
  • #21
    ruff22
    Poziom 20  
    Zapomniał ktoś o tym, że kable i przewody energetyczne same z siebie nie powstają, nie jedna osoba złapała się za głowę jak dowiedziała się ile potrzeba energii w hutach. Pamiętać także należy ,że sprawność silników spalinowych rośnie i niekoniecznie zawsze to muszą być paliwa kopalne ale na przykład - wodór.