Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Beretta 21 esi z zasobnikem, kłopoty podczas zapalania

wienio1968 07 Lis 2010 14:07 4726 28
  • #1 07 Lis 2010 14:07
    wienio1968
    Poziom 8  

    Mój piec Beretta 21esi z zasobnikem 60litrowym mam od sześciu lat i obecnie teraz mam już czwartą usterkę w tym okresie.
    Włączone grzanie wody użytkowej płomień zapala się na ok. 5-6 sek. następnie gaśnie również na ok. 5-6s po czym znowu odpala się na 5-6s. gaśnie i tak w kółko.
    Pamiętam, że inni użytkownicy mieli też takie problemy (m.in. kolega z Leszna) który pisał, że wezwie serwisanta w późniejszym czasie.
    Mam pytanie czy już wiadomo na pewno co była przyczyną takiej pracy pieca? Chciałbym to wiedzieć zanim przyjedzie do mnie serwisant.
    Z wielu wypowiedzi wynika, iż problem może być z elektrodą jonizacyjną, która jeżeli nie widzi płomienia, to odcina dopływ gazu - a u mnie płomień jest to co ma nie widzieć.
    Po drugie to patrzę w komorę spalania i ja nie widzę elektrody jonizacyjnej a jedynie elektrodę zapalającą.
    U mnie płomień jest na początku bardzo duży i jakby było za mało tlenu w stosunku do ilości gazu bo widoczna sadza i okopcenia.
    Później płomień zmniejsza się szybko i całkowicie zanika.
    Z tego, co kiedyś mówił mi serwisant, to otwarciem zaworu gazu steruje czujnik NTC a presostat wody mierzy tylko ciśnienie wody lub jej przepływ i jeżeli jest niewłaściwe to palnik nie odpali.
    Dlaczego większość awarii u mnie ma miejsce w okresie grzewczym (co za życie)? Pozdrawiam.

    0 28
  • Relpol
  • #2 07 Lis 2010 20:49
    zybie
    Poziom 30  

    wydaje mi się ze masz zbyt mały przepływ przez kocioł, wyczyść filtr na obiegu CO

    0
  • Relpol
  • #4 08 Lis 2010 19:45
    eLolek
    Poziom 15  

    Piszesz, że kocioł zachowuje się tak przy pracy na ciepłą wodę. Czy przy pracy na c.o. zachowuje się tak samo? Dla mnie nie wygląda to na elektrodę jonizacyjną, bo ta wprowadziłaby kocioł w stan awarii, a z opisu wynika, że pracuje on cyklicznie. Wygląda mi to na kłopoty z presostatem spalin. Brak różnicy ciśnień może powodować wyłączenie płomienia a przy braku płomienia różnica jest OK i kocioł odpala ponownie. Z symbolu kotła widzę, że jest to jednostka z zamkniętą komorą spalania, więc na 90% ma presostat spalin i być może pracuje na granicy przełączania. Nie wygląda mi to w każdym razie na elektrodę jonizacyjną. Czy komin jest koncentryczny typu rura w rurze (LAS)? I jaki jest długi? Może to być problem z kominem lub presostatem spalin. Spróbowałbym rozszczelnić zewnętrzną rurę kominową (powietrzną) aby ulżyć wentylatorowi i zmniejszyć różnicę ciśnień na ssaniu i wydmuchu. Jeśli masz czym, to możesz spróbować zmierzyć różnicę na króćcach przyłączeniowych tego presostatu.

    0
  • #5 09 Lis 2010 00:00
    zybie
    Poziom 30  

    zdecydowanie bardziej elektroda jonizacyjna po trzech próbach odpalania wchodzi w awarię, wyczyść elektrodę to nie kosztuje nic jeżeli masz możliwość zmierz prąd jonizacji

    0
  • #6 09 Lis 2010 23:34
    wienio1968
    Poziom 8  

    tak jak obiecałem dzisiaj zdradzę tajemnicę co dolegało mojemu piecowi z tym odpalaniem i gaszeniem - wczoraj miałem serwisanta. GOTOWI otóż rzeczywiście presostat spalin spełniał swoją rolę i wyłączał piec wyrzut spalin był utrudniony przez to, że żeberka na wymienniku nad palnikiem całkowicie się zatkały normalnie zapchane sadzą jak z pieca węglowego. Pierwszy raz takie coś widziałem. Dodam, że póki jeszcze wcześniej jako tako "chodził" to wodę słabo grzał ta warstwa sadzy to niezła izolacja. Serwisant pokazał to zwarł wentylator na krótko z pominięciem presostata spalin i piec chodził. Ot i cała historia. Dzięki wszystkim za podpowiedzi. Po paru latach trzeba brać pod uwagę, że i z gazu może być niezła sadza. To mogło mieć związek z tym, że kiedyś piec słabo mi grzał bo miałem przytkane dysze gazu i serwisant je rozwiercił wiertłem i hulało ale mogło być za mało powietrza do spalenia takiej ilości gazu i powstawało więcej sadzy i to w szybkim tempie bo w 10 miesięcy.

    1
  • #7 14 Lis 2010 11:52
    wienio1968
    Poziom 8  

    twoja diagnoza na 90%, że to presostat spalin okazała się diagnozą na 100% - był serwisant pomierzył i to potwierdził - a przyczyna tak jak wcześniej pisałem wymiennik ciepła ( to co nad palnikiem ) kompletnie cały w sadzy sam się dziwię, że z gazu tyle sadzy spaliny, które normalnie lekko przelatują między żeberkami wymiennika nie miały którędy" przechodzić" - nielicha historia

    0
  • #8 14 Lis 2010 21:44
    eLolek
    Poziom 15  

    Cieszę się, że ktoś docenia trafną diagnozę. Czy ona cokolwiek pomogła? Sadza na wymienniku była przyczyną zaburzeń przepływu spalin i stąd zadziałanie presostatu spalin. Czy jednak serwisant stwierdził co było przyczyną powstania takiej sadzy? Kotły gazowe z reguły nie produkują sadzy przez wiele lat pracy, więc musiały powstać jakieś specjalne warunki do jej naprodukowania w wyniku spalania (zbyt mało powietrza). Jeśli bezpośrednia przyczyna powstawania sadzy nie została usunięta, to możesz się spodziewać powtórki z rozrywki. Przegląd kotła gazowego powinien być dokonywany co roku - w tym m.in. następuje czyszczenie wymiennika i jego oględziny, sprawdzenie szczelności instalacji i ścieżki gazowej, sprawdzenie działania automatyki i zabezpieczeń kotła i palnika. Przepisy mówią o kontroli przynajmniej raz do roku, ale warto to robić ze względu na własne bezpieczeństwo. W praktyce spotkałem się z tak zabrudzonym (sadzą) kotłem gazowym tylko raz, ale okazało się, że był bez przeglądu przez 7 lat.

    0
  • #9 14 Lis 2010 22:39
    wienio1968
    Poziom 8  

    serwisant pytał skąd mam gaz - twierdząc, że to może być tego przyczyna- ja uważam, że raczej nie i tu przychylam się do tego, że gdyby to czyścić chociaż raz na dwa lata to byłoby spoko. U mnie ostatnia naprawa była 18.12.2009r. - ale czyszczenia wymiennika nie było - albo był w miarę czysty albo serwisant to odpuścił - jeżeli na pewno był czysty( ja tego nie widziałem) to " dziwny " musiałem mieć gaz, który przez 10.5 miesiąca wytworzył tyle sadzy. Chyba, że wymiennik już trochę był przytkany ale jeszcze jako taki grzał a te 10 m-cy zrobiły resztę. Generalnie nie wiedziałem, że przegląd pieca musi być co roku, teraz wezmę to pod uwagę, wiem, że czyszczenie komina to na pewno musi być. Tak więc wychodzi mi na to, że mój wymiennik był czyszczony po raz pierwszy po 6-latach chociaż inne naprawy były np. wymiany czujników ntc, czyszczenie zasobnika, wymiana anody magnezowej, zamiast czyszczenia dysz to ich rozwiercenie. Aha i tym razem serwisant mówi, że "zwiększył " ilość powietrza aby lepiej spalać gaz. I tak za każdym razem coraz więcej wiedzy. Hejka.

    0
  • #10 14 Lis 2010 23:39
    eLolek
    Poziom 15  

    Dlaczego w ogóle rozwiercał dysze? Czy to był ten sam serwisant? Nie wiem jak akurat Beretta, ale z reguły kotły z zamkniętą komorą spalania (nie kondensacyjne) modulują moc tylko przez zmianę ciśnienia gazu na dyszach, a ilość powietrza pozostaje taka sama. Z tego wynika, że przy minimalnym płomieniu tego powietrza jest nadmiar, a przy maksymalnym powinno być akurat. Aby zwiększyć moc reguluje się ciśnienie na dyszach a nie rozwierca dysze. Takie rozwiercenie bez regulacji ciśnienia może spowodować, że przy maksymalnej mocy (np. przy grzaniu wody) jest zbyt dużo gazu i zaczyna kopcić. Inną przyczyną może być problem z drożnością komina. Kocioł z zamkniętą komorą pobiera do spalania tyle powietrza, ile spalin wyrzuca. Jeżeli komin jest niedrożny lub zbyt długi, to nie może wyrzucić odpowiedniej ilości spalin a tym samym pobrać odpowiedniej ilości powietrza. Powinien wtedy zadziałać właśnie presostat spalin, chociaż może wystąpić sytuacja, że przepływ spalin jest zmniejszony, ale nie na tyle, żeby zadziałał presostat. Przy dodatkowo zwiększonej ilości gazu (przez rozwiercenie) mamy niedobór powietrza. Druga sprawa, że przy braku czyszczenia wymiennika przez kilka lat rzeczywiście mogło to spowodować kłopoty z przepływem spalin i kopcenie.

    0
  • #11 14 Lis 2010 23:54
    zybie
    Poziom 30  

    zgadzam się w całej rozciągłości z tym co napisał eLolek dodam tylko że rozwiercenie dysz spowoduje wydłużenie płomienia i niepełne spalanie gazu
    czego wynikiem jest sadza

    0
  • #12 15 Lis 2010 23:06
    wienio1968
    Poziom 8  

    dlaczego rozwiercał dysze - to było 18.12.2010r. piec grzał słabo cały czas chodził a kaloryfery ledwo ciepłe. Przez wziernik widać było, że zaraz po odpaleniu płomień robił się tak mały max 2mm. długość pojedynczego płomyka prawie punkt barwa niebieska. był ten sam serwisant co teraz stwierdził, że dysz są przytkane nie pamiętam chyba nie miał nic cienkiego do ich przepchania czy też uznał, że i tak się zatkają i je porostu rozwiercił wiertłem z tym, że zamierzał chyba na 0.7mm. ale nie miał takiego wiertła więc chyba było na 1.0mm. W tej sytuacji faktycznie może być za dużo gazu w stosunku do powietrza. Następny raz powiem aby wymienił dysze. Mój komin koncentryczny jest ok. przechodzi tylko przez ścianę o grubości 0.5m i 10cm. wystaje. Teraz będę miał porównanie w jakim czasie od czyszczenia wymiennika znowu się zatka. Pozdrawiam

    0
  • #13 16 Lis 2010 12:06
    igrzelczyk
    Poziom 21  

    Jesli mieszkasz w komornikach i masz gaz ziemny to dysze powinny byc o rozmiarze 1,35mm a nie 1mm (co jest bardzo wazne przy komorze zamknietej)a wysokosc palnika reguluje sie cisnieniem gazu a nie rozwiercaniem dysz (jeszcze mi sie nie przytrafilo zeby dysze byly zabite)
    pozdrawiam
    wesoly serwisant

    0
  • #14 16 Lis 2010 18:48
    wienio1968
    Poziom 8  

    to nie te Komorniki kolego u mnie nie mam gazu ziemnego tylko ze zwykłej butli 11kg. Dysze miałem prawidłowe na początku s-nt twierdził, że się przytkały i je rozwiercił. Ja też się z tym nie spotkałem chociaż i mam kuchnię gazowa też z butli 11kg. czyli propan-butan i chodzi bez problemu 12 lat i nie wiem co to znaczy awaria lub zatkane dysze. Przy okazji wyjaśnię to z serwisantem. Pozdrawiam.

    0
  • #15 16 Lis 2010 21:16
    igrzelczyk
    Poziom 21  

    W tym układzie powinna być dusza 0,89 i przy 1 będzie tworzyła się sadza , a jeli chodzi o ciśnienie powinno być na macie 36 mbar a na minimum 12 mbar , a powodem złego ciśnienia może być mało wydajny reduktor od butli
    Pozdrawiam
    Wesoły serwisant

    0
  • #16 16 Lis 2010 21:30
    wienio1968
    Poziom 8  

    właśnie sprawdziłem w instrukcji mojego turbo 21 esi i tak ciśnienie max. dla gazu propan podano 37mbar no to prawie jak pisałeś ( oni nie przewidzieli propan-butan tylko propan ) a średnica dyszy ty pisałeś 0.85 a moja instrukcja mówi jeszcze mniej to jest 0.77 tak więc ten mój 1.0mm. to już przegięcie (a skąd mam pewność że nie np. 1.2) i stąd ta cała sadza. Największa średnica dysz to 1.8mm. dla gazu GZ-35 - i pozdro

    0
  • #17 16 Lis 2010 22:14
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.
    Dla gazu płynnego rozwiercenie dyszy z 0,77 do 1 mm jest niedopuszczalne. Każde rozwiercanie dysz w kotle jest niedopuszczalne. Jeśli średnica dyszy jest większa niż powinna być, to:
    1. Palnik dostaje zbyt dużo gazu w stosunku do powietrza, i w efekcie mieszanka jest zbyt bogata, na skutek czego następuje niepełne spalanie.
    2. Nie pełne spalanie skutkuje wytwarzaniem zabójczego tlenku węgla, co może doprowadzić do utraty zdrowia, a nawet śmierci.
    3. Niepełne spalanie powoduje dużo większe zużycie gazu, oraz duże zmniejszenie efektywności kotła.
    4. Niepełne spalanie (mieszanka bardzo bogata że aż dochodzi do wytwarzania sadzy świadczy o bardzo dużym zwiększeniu średnicy dyszy) prowadzi do wytwarzania sadzy na wymienniku (wężownicy) kotła, co następnie prowadzi do bardzo dużego zmniejszenia odbioru ciepła przez wymiennik, zwiększenia strat kominowych, przegrzewania się części kotła na skutek braku odbioru ciepła i szybszego niszczenia kotła.
    Reasumując:
    Eksploatacja kotła w takim stanie jest niebezpieczna, nieekonomiczna, szkodliwa dla kotła. Nie zmienia to postaci rzeczy, że eksploatacja kotła na gazie z butli 11kg jest również niebezpieczna, nieekonomiczna, i niezgodna z przepisami.
    Ja bym temu serwisantowi kazał niezwłocznie wymienić dysze na nowe, ponieważ zasadzenie kotła nastąpiło z jego winy na skutek rozwiercenia dysz, a ponadto tobie zwiększyło radykalnie zużycie gazu, oraz jest bardzo niebezpieczne.
    Jeżeli kocioł pali zbyt małym płomieniem, to należy znaleźć przyczynę, i ją usunąć, a nie rozwiercać dysze.
    Należy zacząć od pomiaru ciśnienia statycznego i dynamicznego gazu na podejściu do kotła, i jeżeli tu jest nieprawidłowość, to zalecić wymianę reduktora gazu na butli, lub butli z gazem, jeżeli problem tkwi w gazie (raczej reduktor, bo w takim okresie czasu na pewno zużyłeś kilka butli, a problem nadal występował). Przyczyną może być też zbyt mała soczewka parowania gazu w butli, i po schłodzeniu się butli gaz zaprzestaje parować (parowanie jest zbyt słabe), na skutek czego spada ciśnienie. Jeśli ciśnienie gazu na podejściu do kotła jest właściwe, to należy dokonać regulacji kotła (śruby mocy maksymalnej i minimalnej na zespole gazowym kotła, oraz ograniczenie mocy na CO na automatyce kotła). Jeżeli nie daję się wyregulować właściwe ciśnienie gazu na palniku, a ciśnienie na podejściu do kotła jest właściwe, to jest jakaś usterka (uszkodzony zespół gazowy, uszkodzona cewka modulacji, uszkodzona automatyka (nie moduluje i stale pracuje na mocy minimalnej), przerwa w połączeniu cewki modulacyjnej z automatyką kotła). W takiej sytuacji należy zdiagnozować usterkę, a następnie ją usunąć. Jeżeli ciśnienia gazu na podejściu do kotła oraz na palniku są właściwe, a kocioł nadal pali zbyt małym płonieniem, to należy sprawdzić drożność ścieżki gazowej w kotle (niedrożność bardzo mało prawdopodobna), a jeżeli tu jest wszystko drożne, to definitywnie wina leży po stronie gazu, i należy zmienić gaz. Jeżeli twój serwisant tego nie potrafi, to należy zmienić serwisanta.
    Pozdrawiam.

    0
  • #18 17 Lis 2010 10:07
    wienio1968
    Poziom 8  

    dysze na pewno zostaną zmienione. Pierwsze słyszę, żeby eksploatacja tego pieca na gazie z butli była niezgodna z przepisami. To, że jest nieekonomiczna to nie tak do końca nie wiem czy na gazie miejskim jest dużo taniej. W kwestii bezpieczeństwa to używanie jakiegokolwiek gazu jest niebezpieczne ( prądu też ) ale dzięki za wyczerpujące informacje. Powiem tak na rozwierconych dyszach nie odczułem zwiększonego zużycia gazu (bo ja zapisuję datę zmiany każdej butli i jest tak samo ) ale sadza powstała tak więc dysze na pewno zostaną wymienione. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam

    0
  • #19 17 Lis 2010 21:31
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.

    wienio1968 napisał:
    To, że jest nieekonomiczna to nie tak do końca nie wiem czy na gazie miejskim jest dużo taniej.

    Źle mnie zrozumiałeś. Napisałem że eksploatacja kotła w obecnym stanie (z rozwierconymi dyszami) jest nieekonomiczna w porównaniu do kotła który ma wszystko tak jak należy. Nie miałem tu na myśli porównania do innych paliw.
    Jednakże kupowanie gazu płynnego w małych butlach wychodzi drożej niż ten sam gaz z dużych butli. Co prawda tam dochodzą inne koszty takie jak dzierżawa butli, legalizacje, przeglądy, a w przypadku małych butli to wszystko jest wbite w cenę gazu. I tu tak naprawdę kiedy wyjdzie taniej, to zależy od zużycia gazu.
    wienio1968 napisał:
    Pierwsze słyszę, żeby eksploatacja tego pieca na gazie z butli była niezgodna z przepisami.

    Niezgodne z przepisami jest eksploatowanie kotła zasilanego z butli 11kg znajdującej się wewnątrz budynku (podejrzewam że w twoim przypadku nawet w pomieszczeniu w którym znajduje się kocioł). Powinna to być wielka butla usytuowana na zewnątrz w odpowiedni sposób, z wykonaną odpowiednią instalacją na zewnątrz budynku, oraz typową instalacją gazową wewnątrz budynku doprowadzającą gaz do urządzeń. Czasem widać takie butle na trawnikach koło domu jak na stacjach LPG. Przepisy dopuszczają zasilanie kotła z małych butli 33kg (ewentualnie 11kg), ale wtedy również musi być wykonana typowa instalacja gazowa wewnątrz budynku, a butle znajdują się na zewnątrz, podłączone na kolektorze parę butli równolegle. Oczywiście sposób prowadzenia instalacji, usytuowanie urządzeń, kratki nawiewne, wywiewne, i wentylacyjne zgodnie z obowiązującymi przepisami. Całość musi być wykonana na podstawie projektu, i odebrana.
    wienio1968 napisał:
    W kwestii bezpieczeństwa to używanie jakiegokolwiek gazu jest niebezpieczne ( prądu też )

    Tu nie miałem na myśli niebezpieczeństwa związanego z eksploatacją kotła zasilanego gazem PROPAN czy mieszanka PROPAN-BUTAN, ale eksploatację w obecnym stanie. Jeśli chodzi o twoją powyższą wypowiedź, to oczywiście każde paliwo niesie jakieś zagrożenia większe lub mniejsze, a gaz płynny należy do jednych z najbardziej niebezpiecznych paliw. Oczywiście jeśli wszystko jest wykonane prawidłowo, jest szczelne i zadbane, oraz systematycznie i należycie przeglądane i konserwowane, to nie ma się czego obawiać
    Pozdrawiam.

    0
  • #20 18 Lis 2010 00:08
    wienio1968
    Poziom 8  

    Tak tak kratki nawiewowe mają być nawet wtedy gdy piec pobiera powietrze z zewnątrz to mam. Odnośnie butli 11kg. to serwisant mówił mi ( przepisów na papierze nie pokazał ) że wewnątrz budynku można mieć max. 2 takie butle. Ta moja od pieca nie jest w tym pomieszczeniu. Rura zasilająca u mnie wychodzi od pieca na zewnątrz budynku biegnie po ścianie na mały balkonik. Mówiąc o tej ekonomice to ja na serio mam na myśli, że na tych rozwierconych dyszach nie mam zwiększonego zużycia gazu - to wiem gdyż zapisuję każdą butlę. Wiesz gdyby to tak przebadać doświadczalnie w laboratoryjnych warunkach to może i tę różnicę by się wychwyciło zwłaszcza wtedy gdyby piec jechał na max. mocy co nie zmienia postaci rzeczy, że rozwiercone dysze wpłynęły na powstanie sadzy w ciągu niecałego roku - tak więc będą musiały być zmienione. A właśnie skoro tak fajnie się bajerzy na forum tak mi się teraz nasunęło w kwestii tej ekonomiki. Chciałem porównać cenę energii z gazu chociażby z butli 11kg (bo tylko taki mam)z ceną energii elektrycznej w taryfie nocnej (bo taką też mam) brak mi tylko danych na podstawie których można obliczyć ile kilowatogodzin możemy uzyskać z 11kg.gazu. Ale według moich obliczeń to będzie odpowiadało ok. 125KWh. co przy cenie taryfy nocnej jest w miarę porównywalne do energii z gazu a korzystanie z niej o wiele wygodniejsze i bezpieczniejsze - Pozdrawiam

    0
  • #21 18 Lis 2010 08:23
    eLolek
    Poziom 15  

    Co do ilości kWh, to w przybliżeniu się zgadza. Problem tylko, że taryfa nocna generalnie jest.... w nocy, no i 2 godz. w dzień. A dzienna jest już droooższa.
    Jak dasz radę ogrzewać i używać wody tylko w nocy...

    0
  • #22 21 Lis 2010 00:44
    wienio1968
    Poziom 8  

    pozostaje magazynowanie energii np. piec akumulacyjny, albo jak się ma gdzie (ja akurat nie ) zamontować 300litrowy zasobnik wody dobrze izolowany i grzać go w nocy i 2 godz. w dzień. Jak bym mieszkał w wolnostojącym domu to bym tak zrobił - pozdro

    0
  • #23 21 Lis 2010 19:22
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam.

    wienio1968 napisał:
    Odnośnie butli 11kg. to serwisant mówił mi ( przepisów na papierze nie pokazał ) że wewnątrz budynku można mieć max. 2 takie butle. Ta moja od pieca nie jest w tym pomieszczeniu. Rura zasilająca u mnie wychodzi od pieca na zewnątrz budynku biegnie po ścianie na mały balkonik.

    wienio1968 napisał:
    Jak bym mieszkał w wolnostojącym domu...

    Nikt tu nie mówi, że nie wolno aby butla 11kg znajdowała się w budynku. Chociażby kuchenki gazowe zasilane gazem z butli 11kg znajdującej się często w tym samym pomieszczeniu jest legalne i przepisowe, jeżeli jest wykonane zgodnie z obowiązującymi normami i przepisami. Ja natomiast pisałem o konkretnym przypadku zasilania kotła CO z butli 11kg. Napisałeś że butla znajduje się na balkonie. Takie rozwiązanie w przypadku budynku wielorodzinnego, też jest niezgodne z przepisani.
    wienio1968 napisał:
    Mówiąc o tej ekonomice to ja na serio mam na myśli, że na tych rozwierconych dyszach nie mam zwiększonego zużycia gazu - to wiem gdyż zapisuję każdą butlę. Wiesz gdyby to tak przebadać doświadczalnie w laboratoryjnych warunkach to może i tę różnicę by się wychwyciło zwłaszcza wtedy gdyby piec jechał na max. mocy co nie zmienia postaci rzeczy, że rozwiercone dysze wpłynęły na powstanie sadzy w ciągu niecałego roku - tak więc będą musiały być zmienione.

    Rozwiercenie dysz w tak dużym stopniu na pewno powoduje znaczne zwiększenie zużycia gazu, a potwierdzeniem na to jest chociażby wytwarzanie sadzy na skutek niepełnego spalania (w takiej sytuacji sprawność kotła spada o kilka procent), i nie trzeba tu dokładnych laboratoryjnych badań aby to stwierdzić. Mogłeś tego nie zauważyć z bardzo prostego powodu. Jeżeli kocioł przed rozwierceniem dysz był już znacznie zanieczyszczony (pokryte produktami spalania lamelki wężownicy, oraz palnik), albo źle wyregulowany, to jego sprawność znacznie spadła. Podczas gdy zostały rozwiercone dysze, a jednocześnie oczyszczona wężownica oraz palnik, to sprawność kotła wzrosła na skutek oczyszczenia, ale znowu spadła na skutek rozwiercenia dusz, przez co nie zauważyłeś różnicy. To tylko jeden z wielu przykładów. Podobnie na sprawność kotła ma wpływ prawidłowe wyregulowanie, oraz wiele innych czynników.
    wienio1968 napisał:
    A właśnie skoro tak fajnie się bajerzy na forum, tak mi się teraz nasunęło w kwestii tej ekonomiki. Chciałem porównać cenę energii z gazu, chociażby z butli 11kg (bo tylko taki mam) z ceną energii elektrycznej w taryfie nocnej (bo taką też mam), brak mi tylko danych na podstawie których można obliczyć ile kilowatogodzin możemy uzyskać z 11kg gazu. Ale według moich obliczeń, to będzie odpowiadało ok. 125KWh. co przy cenie taryfy nocnej jest w miarę porównywalne do energii z gazu, a korzystanie z niej o wiele wygodniejsze i bezpieczniejsze - Pozdrawiam

    Ze spalenia 1kg gazu uzyskuje się około 12,6 kWh energii cieplnej.
    Tyle że kocioł ma jakieś straty i w rzeczywistości uzyskasz mniej.
    Według tabeli mocy w zależności od zużycia gazu i ciśnienia na palniku dla twojego kotła, wychodzi że uzyskasz od 11,4 do 12 kWh z 1kg gazu, zależnie od tego czy kocioł pracuje z mocą maksymalną czy minimalną, lub jakąś pośrednią.
    A więc zakładając że w butli jest 11kg dobrej jakości gazu, oraz że wypalisz z butli cały gaz do końca (a z tym wszystkim jest różnie), to powinieneś uzyskać z jednej butli od 125.5 do 132 kWh. Oczywiście gdy również kocioł jest prawidłowo wyregulowany, wyczyszczony, i pracuje z parametrami podanymi przez producenta. W rzeczywistych warunkach przy eksploatacji kotła z butli 11kg raczej tego nie uzyskasz.
    Pozdrawiam.

    0
  • #24 22 Lis 2010 12:02
    wienio1968
    Poziom 8  

    125-132KWh - i powiadasz, że raczej z kotła tego nie uzyskam. Czyli powiedzy max. 120KWH x ok. 90% sprawności kotła ( reszta w komin ) co daje ok. 108 KWH to tym bardziej przemawia za elektryczną taryfą nocną, której obecna cena z vatem wynosi w zaokrągleniu 0.3zł. i to razy 108KWh daje 32.4 zł. a butla gazu 11kg. kosztuje nie mniej niż 39zł. - pozdro

    0
  • #25 25 Lis 2010 00:37
    SayBoB
    Poziom 8  

    Witam,
    mam podobny problem z moją Berettą jaki miał wienio1968 czyli piec przy włączaniu ogrzewania bądź ciepłej wody zapala się na około 5-6 sek po czym gaśnie i cykl się powtarza. Sprawdziłem żeberka na wymienniku nad palnikiem są czyste były zresztą wymieniane rok temu. Również przeczyściłem elektrodę jonizacyjną, a jednak problem nadal istnieje. Macie może jeszcze jakieś pomysły?

    0
  • #26 25 Lis 2010 23:22
    wienio1968
    Poziom 8  

    zanim mój problem został rozwiązany wiele osób mówiło, że ważnym czynnikiem jest prawidłowy przepływ . wody. przez wymiennik chodzi o to żeby woda zdążyła odbierać ciepło z palnika bo inaczej wymiennik by się przegrzał tak więc jak przepływ jest za mały to woda szybko się nagrzewa i jakiś czujnik bodajże NTC a jest ich dwa odcina dopływ gazu. Wtedy woda ostygnie i po chwili znowu odpala. Mówią też że pompka może się " zastać " i można odkręcić zaślepkę i pomóc jej ruszyć. Pozdro.

    0
  • #27 28 Lis 2010 17:23
    SayBoB
    Poziom 8  

    Dzięki bardzo!!!
    Faktycznie był to czujnik NTC który się popsuł i odcinał dopływ gazu po jego uruchomieniu. Wystarczyło go wymienić co naprawdę jest bardzo proste i tanie (położenie czujnika NTC jest podane w instrukcji). Jeszcze raz DZIĘKUJE BARDZO.

    0
  • #28 02 Lut 2011 11:27
    alechandro2010
    Poziom 2  

    witam kupiłem mieszkanie, w którym jest piec Berette Super kompakt 21 esi. z 2005r po 2miesiącach zaczyna cię wyłanczać spada ciśnienie do 0 st.
    na początku normalnie działał, potem ciśnienie było 0,5bara i normalnie grzał. a od 2dni grzał i wyłanczał się. gdy go przełączyłem na reset off i potem spowrotem na grzanie co i cwu to było ok ale po jakimś czasie ciśnienie spadło... a na piecu mam max 40st. a raz jak podgrałem do 50st to ciśnienie też poszło w góre do 3 bara! wiem że wymienione kiedyś było: sonda ntc, zawór IIIdrożny i siłownik IIIdrożny. nie wiem co robić. jak mośna odp na forum lub na artur-hendel(malpa)o2.pl

    0
  • #29 02 Lut 2011 17:47
    Piotr77777
    Specjalista - systemy grzewcze

    No to jeszcze do wymiany naczynie przeponowe lub napompowanie go.

    Moderowany przez mirrzo:

    Wypada nacisnąć schift do napisania pierwszej litery. Czy już taki leniwy jesteś? Zmieniłem to

    0
  Szukaj w 5mln produktów