Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

z przetworników pasywnych na aktywne-czyli jak zrobić EMG

ozman 28 Wrz 2004 22:21 6978 20
  • #1 28 Wrz 2004 22:21
    ozman
    Poziom 21  

    powracam do przetworników aktywnych EMG bo jestem fanem mocnego grania.
    cena jest dla mnie zaporowa 400zł więc kombinuje.
    teraz używam korekcji wejsciowej z modami wbudowaną w gitarę od MT-2.
    niezły efekt lecz szumy isprzężenia przu dużym wzmocnieniu.
    chcę w tym momęcie rozpocząć syskusje na ten temat a dla rozgrzania atmosfery cytuję

    "To ciekawe ale mimo usilnych poszukiwań nigdzie nie znalazłem schematu ani żadnych dokładnych informacji na temat przedwzmacniacza stosowanego przez EMG. Wiadomo tylko to co ujawniła sama firma. Ale nawet i te skromne wiadomości są ciekawe. Koledzy meldują, że ich przedwzmacniacz jest oparty o różnicowy wzmacniacz operacyjny. Z grubsza jest to podobne rozwiązanie do tego jakie się stosuje przy mikrofonach dynamicznych (preamp jest wtedy w mikserze). Warto zauważyć, że mikrofon daje słaby sygnał i bardzo często jest podłączony znacznie dłuższym kablem niż gitary. Czyli powinien szumieć aż miło. A nie szumi. Bajer polega na tym, że jest podłączony symetrycznie do operacyjnego wzmacniacza różnicowego a przy tym stosunkowo niską impedancję. Wzmacniacz różnicowy ma taką sprytną właściwość, że wzmacnia tylko różnicę między sygnałem z plusa i minusa źródła (źródło sygnału - przystawka lub mikrofon - jest z tym wzmacniaczem połączone linią trójprzewodową - plus i minus sygnału oraz masa). Zakłócenia mają to do siebie, że "atakują" oba bieguny (czy też obie linie sygnałowe) prawie identycznie generując w nich tzw. sygnał wspólny. A tego sygnału nasz sprytny wzmacniacz różnicowy nie wzmacnia. Stąd "niskoszumność" przystawek EMG. Oczywiście należy dodać, że są one też dobrze ekranowane. Przy okazji przedwzmacniacz EMG odpowienio wzmacnia sygnał oraz jak melduje producent "kształtuje" go jak należy. Można się tylko domyślać, że jest to obróbka pasmowa. Z innych ale nie sprawdzonych źródeł słyszałem, że uzwojenia w przystawkach EMG są połączone równolegle i maja na wyjściu rezystancję 600ohm co by oznaczało, że jedna cewka ma rezystancję 1,2Kohm. Ta wypadkowa rezystancja dziwnym trafem jest bardzo podobna do rezystancji mikrofonu dynamicznego.Do tego trzeba dodać, że zastosowano tam też magnesy produkujace niezbyt silne pole co ułatwia drganie struny ale za to daje słaby sygnał. Na ale o to żeby sygnał potem stał się odpowiedni zadba już przedwzmacniacz. Konstruktorzy EMG wyszli moim zdaniem ze słusznego założenia, że ten słaby ale jednak wartosciowy sygnał trzeba przywołać do porządku oraz wyczyścić najwcześniej jak się da a więc tuż za uzwojeniami. Stąd idea przedwzmacniacza bezpośrednio w przystawce. Każdy elektronik wie, że nic tak nie cieszy jak krótkie linie sygnałowe. Po przedwzmacniaczu sygnał ma już odpowiedni poziom, małe szumy i niską impedancję więc można go bez obaw wygonić z gitary w nieprzyjazne środowisko estardowe. Rozwiązanie opisane powyżej osobiście uważam za prawdziwą przystawkę aktywną. Inne konstrukcje czyli zwykłe wysokoimpedancujne przystawki poparte przedwzmacniaczami nie pracującymi jako różnicowe uważam za półśrodki." by Zbyszek Wróblewski

    chodzi mi oto jak w przybkliżeniu miałby wyglądać taki układ

    0 20
  • #2 29 Wrz 2004 23:31
    kraz73
    Poziom 27  

    Jeżeli dobrze zrozumiałem to chodzi ci o tzw. linię zbalansowaną używaną czasami w nagłośnieniu samochodowym. W celu eliminacji zakłóceń zaraz za żródłem sygnału stosuje się układ dwóch wzmacniaczy operacyjnych z których jeden obraca fazę sygnału o 180 st. Po dodaniu szumów na przewodzie nawet bardzo długim, sygnały podawane są na wzmacniacz operacyjny obracający je w fazie znowu o 180st ,w wyniku czego sygnał użyteczny jest sumowany i osiąga wartość dwukrotnie większą niż na wejściu sygnału, natomiast szumy są odejmowane . W wyniku zastosowania lini zbalansowanej, można nagłośnić nawet najbardziej naszpikowane elektroniką samochody bez uciekania do świata sygnałów cyfrowych.

    0
  • #3 30 Wrz 2004 11:19
    ozman
    Poziom 21  

    To nie zupełnie to bo chodzi tu o układy stosowane w gitarach, koncepcja jest dobra ale tu chodzi e liminację zakłuceń z samego przetwornika

    0
  • #4 30 Wrz 2004 12:34
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam kolego ozman! Dwa dni czekałem na jakieś mądre odpowiedzi i nic, a wiesz, dlaczego Ci nikt nie odpowiada, bo nie fachowo podchodzisz do sprawy, a twoja teoria jest bardzo błędna. To nie przetworniki są źródłem zakłuceń, tylko właśnie wszelkie przedwzmacniacze, marnej jakości przewody ekranowane, nie dopasowania do źródła sygnału, korektory, za czułe wejścia, jednym słowem wszystko, tylko nie przetwornik, i tu jest twój problem. Pewnie kupiłeś sobie drogi piec, z porządną nalepką jakiejś tam firmy, do tego jakiś drogi wynalazek, typu przester i jak by nie patrząc to jest pewnie kupa szumu i trudno jest się przyznać, że kupiłem wielkie,,G” najlepiej zwalić na przystawki i dobudować następne źródło szumu, a być może się poprawi, ale nie łudź się kolego, wręcz odwrotnie. Mam nadzieję że się nie obraziłeś, nie stety, ale taka jest prawda, to też idzie opanować, ale nie w ten sposób.
    Pozdrawiam

    0
  • #5 30 Wrz 2004 14:10
    ozman
    Poziom 21  

    Troszkę sie niezrozumieliśmy ale rozwiwam wszystkie niejasności(mam nadzieję)

    Piecyk rzeczywiście mam dobrej firmy ale bez etykirtki bo sam robiłem jego kopię a z efektów to mam tylko korekcje wejściową od Mt-2.I nie chodzi mi że szumi, bo nawet nie tak bardzo (na koncertach tego na sali nie słychać).Ja poszukuję mojego upragnionego brzmienia(pewnie go i tak nie znajdę) i zobaczyłem picup'y aktywne EMG-81.poszukuje informacji na ich temat.cena jest zaporowa wię c chce zrobić coś na wzór - home made.

    dokładam kolejna partię "wiedzy" na ich temat

    "Dobra co sie dowiedziałem:
    zacznijmy od tego co pisze o swoich przetwornikach EMG:

    -pisze ze cewki nie sa laczone ani szeregowo, ani rownolegle!!! tylko ich sygnaly sa sumowane w preampie - wniosek??? jak dla mnie maja wspolna mase, a ich sygnaly sa doprowadzone do wejsc wzmacniacza roznicowego (KAZDY wazmacniacz operacyjny ma na wejsciu wzmacniacz roznicowy!!!!!! - to wlasnie stad te 2 wejscia w scalaku) czyli tak naprade sa (w pewien sposob) polaczone rownolegle - jak ktos ma inna teorię to prosze pisać.

    -stosowane sa magnesy zarowno alnico jak i ceramiczne (w EMG81 alnico, 85 ceramiczny albo jakos tak:))

    -w 81 jest magnes w kształcie litery "U" - po przejrzeniu paru ksiazek i "zasiegnieciu jezyka" wiem ze: dziwny kaształt magnesu=dziwny kształt pola. Czyli magnes takiego kształtu powoduje rozłozenie pola w miejscach gdzie jest nam potrzebne, a ograniczenie tam gdzie go nie trzeba, a moze byc zakłócane (np pod przystawka nie jest potrzebne, a podatne na wplyw otoczenia)

    -wszystkie humbackery i wiekszosc SC(wlasciwie z tego co pisza to wynika, ze sa to takie SC jak ten prototypowy model od Pana Zbyszka chyli blizej im do HB)) maja nabiegunniki sztabkowe - jak pisza w celu rownomiernego rozlozenia pola pod strunami, likwidacji efektu Dopplera (to ten charakterystyczny gwizd formuły 1) i zmiejszenia wplywu zaklucen

    -jedna cewka jest wyzsza od drugiej!!! i węzsza!!! - znalazlem to gdzies w specyfikacjach, ale nie moge teraz tego znalesc ponownie, wiec traktujcie to jako niepotwierdzone.

    -preamp "wklejony" do srodka jest wykonany w technologi montazu powierzchnioego w oparcio o niskoszumne uklady op-ampow. A jakie op-ampy?? nikt nie wie bo nie maja oznaczen, ale raczej watpliwe jest zeby to byly jakies bardzo drogie, wyspecjalizowane uklady. najprawdopodobniej beda to dosc powszechne uklady z serii TL albo cos takiego (np TL072 mozna kupic w obudowach typy DIL-czyli zwyklych i SIL[nie pamietam czy tak sie nazywaly] do montazu powiezchniowego-maja cos milimetr grubosci i niewielkie wymiary) - ktos mi wyslal nawet zdjecie takiego preampu(wywalilem bo i tak nic nie wydac)

    -wszsytko jest zaekranowane na maxa:) i zalane zywica epoksydowa w celu ograniczenia mikrofonowania (chociaz chyba naprawde po to zeby nikt tego rozebrac nie mogl:) bo jakos prawie wszyscy uzywaja wosku)

    -w preampie odrazu nastepuje ksztaltowanie charakterystyki (nie we wszystkich pickupach!! bodajrze w 85 tego nie ma ale nie jestem pewny)
    " by ni3w4zn3

    0
  • #6 30 Wrz 2004 14:37
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! Jeżeli go sobie zbudowałeś, to temat nie jest Ci obcy i powinieneś pisać konkretnie, że chodzi Ci o brzmienie, a nie o szumy. Powinieneś wiedzieć, że na brzmienie decydujący wpływ ma cały przedwzmacniacz z barwą tonu i głośnik i wielkość obudowy. Jeżeli szukasz jakiegoś ciekawego brzmienia, to zbuduj sobie ze trzy osobne tory, każdy z inną korekcją barwy tonu i w tedy sobie wybierzesz, co Ci odpowiada, albo same korekcje, przełączane przełącznikiem. Jeżeli to nie jest tajemnicą, to żuć schemat przedwzmacniacza, może pójdzie coś konkretnego doradzić. Ja ostatnio taki zbudowałem z trzema wejściami gitarowymi, gdzieś tu jest na elektrodzie zdjęcie tego.

    0
  • #7 30 Wrz 2004 14:50
    ozman
    Poziom 21  

    Jest to przdwzmacniacz od Fender Frontman 25R (głośnik Celeston), ale wydaje mi się że właśnie najsłabszym ogniwem są przetworniki bo są od epiphone'a wyglądajia na takie za 60 zł.

    0
  • #8 30 Wrz 2004 15:15
    janek11389
    Poziom 42  

    Podłącz miernik pod samą gitarę na zakres 2V zmiennego napięcia i udesz mocno w struny i ile pokaże napięcia, ile masz tych przystawek w gitarze?

    0
  • #9 30 Wrz 2004 16:01
    kraz73
    Poziom 27  

    Cytat:
    -pisze ze cewki nie sa laczone ani szeregowo, ani rownolegle!!! tylko ich sygnaly sa sumowane w preampie - wniosek??? jak dla mnie maja wspolna mase, a ich sygnaly sa doprowadzone do wejsc wzmacniacza roznicowego (KAZDY wazmacniacz operacyjny ma na wejsciu wzmacniacz roznicowy!!!!!! - to wlasnie stad te 2 wejscia w scalaku) czyli tak naprade sa (w pewien sposob) polaczone rownolegle - jak ktos ma inna teorię to prosze pisać.


    Wzmacniacz operacyjny ma wzmacniacz różnicowy na którym sygnały są odejmowane, a więc w przypadku podania sygnałów zgodnych w fazie na wyjściu nie otrzymamy żadnego sygnału. Maksymalny sygnał dostaniemy pod warunkiem przesunięcia faz sygnału o 180 st.

    - jeżeli cewki mają wspólną masę przyłączoną do masy to jest pytanie czy różnica w fazie na dwóch wolnych końcach cewek wynosi ok 180 st. jak nie sygnały z cewek będą się znosiły,

    - jeżeli cewki mają wspólną masę przyłączoną do masy to prawdopodobnie wolne złącza cewek podłączone są do wyjść nieodwracających wzmacniacza operacyjnego po czym sumowane na rezystorach,

    - jeżeli cewki mają wspólny punkt ale nie poodłączony do masy podłączenie jednego końca cewki do + wzmacniacza operacyjnego a drugiego do - da nam sygnał użyteczny którego wzmocnienie możemy regulować,

    I jeszcze kilka komplikacji w/w układów. Jest pytanie ile scalaków umieszczono w zalanym żywicą zawiniontku, jak dokładnie zostały połączone, jakie mają napięcie wyjściowe sygnału, jakie zasilające?.

    Cytat:
    .. op-ampow ..
    może chodzi o rodzinę dobrych jakościowo wzmacniaczy operacyjnych o symbolu OP??

    0
  • #10 30 Wrz 2004 23:42
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! Znalazłem schemat tego Fendera, czy ty go zrobiłeś identycznie, czy w prowadziłeś jakieś zmiany?

    0
  • #11 01 Paź 2004 15:30
    ozman
    Poziom 21  

    Z Humbucker'ów mam ok.200mV czyli ne za dużo ale mam też wbudowany przedwzmacniacz w gitarę i na wyjściu mam max ok 700mV czym już mogę przesterować czysty kanał.

    Co do Fendera to jest identyczny jak mój.

    [quote="kraz73] Jest pytanie ile scalaków umieszczono w zalanym żywicą zawiniontku, jak dokładnie zostały połączone, jakie mają napięcie wyjściowe sygnału, jakie zasilające?.

    Cytat:
    .. op-ampow ..
    może chodzi o rodzinę dobrych jakościowo wzmacniaczy operacyjnych o symbolu OP??[/quote]

    Nie wiem ile scalaków tam jest.chyba tego nikrt jeszcze nie rozbierał bo jest to dobra przystawka i nikt nie chce psuć, a poza tym to żywica pewnie skutecznie utrudnia rozbórkę.scalaczki nie sądze żeby były jakies świetnie np od burn brown'a opa.

    Napięcie zasilające wynosi 9V a pobór prądu 80uA. RMS output - 1.25 V, Peak output 3.55 impedancja wyjścowa 10k oHm szumy -91dbV czestotliwośc rezonansowa cewek 2,25kHz

    0
  • #12 01 Paź 2004 19:44
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! Nie wiem jak u Ciebie, ale z tej strony prawie cały dzień nie można było wejść na elektrodę. Mnie osobiście ta konstrukcja się nie za bardzo widzi, ale nie będę komentował. 200mV jak na przystawki, to nie jest mało, te gorsze dają po 30mV, ale robiłem pomiar przetwornika który dawał 700mV, ale kosztował 500zł. Jeżeli faktycznie z twojej gitary idzie 700mV, to ja na twoim miejscu, ominąłbym pierwszy stopień, a w zasadzie i drugi, tylko, co z barwą tonu, z tą gitarą możesz śmiało iść pod samą końcówkę. Jak ominiesz pierwszy stopień, to na pewno i szumy spadną? Czy ten limiter, który jest na schemacie, to u Ciebie też jest i ta lichutka końcóweczka, budując swój własny piec, to powinieneś coś mocniejszego zrobić.
    Pozdrawiam

    0
  • #13 01 Paź 2004 23:02
    ozman
    Poziom 21  

    Ja wiem że moja konfiguracja jest troszkę diwna ale lubię experymenty.na końcówke wstawiłem zmostkowany opa549 więc mocy mi nie brakuje a limitera siępozbawiłem.

    Przymierzam się do nawinięcia przetwornika osobiście, oczywiście planuje poexperymwentować z ilością zwojów.

    0
  • #14 02 Paź 2004 08:42
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! Ucieszyłem się jak przeczytałem twój ostatni post, bowiem widzę, że jesteś praktykiem, nie tylko samym teoretykiem, samym gadaniem tutaj nie wiele można zdziałać. Za przewijanie przetworników się nie bierz, chyba, że ewidentnie są uszkodzone, z twoich podanych w wcześniej pomiarów wynika, że one nie są złe, bowiem zły przetwornik nie może dać 200mW, taki piec naprawdę idzie zbudować, bez szumów, ale trzeba odpowiednio podejść do tego, przede wszystkim nie zbędny jest generator i oscyloskop. Napisz mi czy owy wynalazki posiadasz, może spróbujemy postawić się mu kołkiem i udowodnić, że damy mu radę, co Ty na to?
    Pozdrawiam

    0
  • #15 02 Paź 2004 10:07
    ozman
    Poziom 21  

    Niestety ze sprzętem nie jest za różowo.Mam tylko do niego dostęp na uczelni.

    0
  • #16 02 Paź 2004 11:59
    janek11389
    Poziom 42  

    Witam! No to jak masz dostęp, to już jest Ameryka i pół Kanady. Ja osobiście do tego układu mam, parę zastrzeżeń, na sam początek idąc od samego wejścia, to nie podoba mi się ten opornik na wejściu 68K, a żeby nie być goło słownym, to właśnie zrobiłem dokładny pomiar, zadałem mu z generatora 200mV 1kHz i obciążyłem to rezystorem 47K i na wyjściu było tylko 81mV, ja się pytam tego mądrego konstruktora Fen dera, gdzie podziało się 119mV sygnału, czy poszło na ogrzewanie? Wiem, że robi to za dopasowanie impedancji do źródła, ale kosztem ponad 100% utraty sygnału, to jest nie dopuszczalne, przecież dopasowanie impedancji do źródła, można zrobić bez żadnych strat, a o pozostałych stopniach to już nie wspomnę. Teraz się pytam Ciebie kolego, czy idziesz w budowę taniego nowego przedwzmacniacza, czy idziesz na prostą łatwiznę kupując drogie przystawki, które moim zdanie i tak nic nie zmienią?
    Pozdrawiam

    0
  • #19 20 Mar 2006 00:31
    markus_katowice
    Poziom 13  

    Witam,
    nie chciałbym być nieuprzejmy, ale napisze co nieco.
    Po pierwsze: jak sygnał akustyczny można mierzyć miernikiem? Nie rozumie tego. Przecież miernik (w zakresie na napi. przemienne, mierzy dokładnie dla 50Hz!!!, każda inna częstotliwość jest błędnie mierzona!)
    Po drugie: nawet jeśli mierzysz miernikiem wskazówkowym, nie uda się - bezwładność wskazówki!
    Chyba że "miernik" to oscyloskop - to przepraszam.

    I tak można wyliczać - op to drogie układy do celów audio, warto poczytać.
    Po kolejne - np. TL072, itp. to J-Fet - warto poczytać dlaczego charakterystyka J-Fet przypomina Lampy elektronowe, i dlaczego Marshall właśnie je montuje we wzmacniaczach - a nie np. LM358
    Po kolejne, nawet jeśli ktoś rozdłubał EMG, magnes w kształcie "U" itp. - jednym słowem powodzenia życze.

    Aaaa, jeszcze mam pytanie do kolegi który zmontował korekcje MT-2 - chodzi o kostke BOSS'a zapewne. Nie pamiętam, ale i w korekcji, jak i w całym efekcie BOSS zastosował "własne" tranzystory, których parametrów ni jak nie da się poznać. Podobno to ich patenty lub "przestęplowane" inne tranzystory.

    Nie pisałbym tego gdybym w życiu nic nie zrobił, a pisze bo moje "nieudane" kopie brzmiały oryginalnie.
    Warto to przemyśleć!!! I troche pokombinować.
    Temat ciekawy, ale nie pchałbym sie w konstruowanie przetwornika, bo to bezsensu. Czas lepiej poświęcić na coś innego. Polecam efekt marshall guvnor - bardzo miły i dosyć tani w budowie (najdrożesze potencjometry) - może by to tak ktoś zrobił w wersji lekko zmodyfikowanej do gitary i to jeszcze w smd??

    pozdrawiam

    0
  • #20 26 Mar 2006 18:32
    b4qs
    Poziom 9  

    Wtrące swoje dwa grosze (choć nie znam się bardzo na elektronice).
    Szczerze mówiąc twoje sznse na uzyskanie brzmienia takiego jak przy gitarce z aktywnymi przetwornikami EMG jest niemożliwe. Dlaczego? Bo brzmienie gitary to nie tylko przetworniki, ale także i drewno (wiem, że elektronikom trudno jest w to uwieżyć - sam się sprzeczałem z ojcem o to przez bardzo długi czas - ale to jest prawda), a z tego co tu widzę, to jeśli cena 400zł jak na przetwornik jest dla ciebie zaporowa, to myślę, że gitary za więcej niż 1500pln nie masz.
    Po drugie z tego co mi wiadomo w zwojnicach przetworników aktywnych indukuje się ponoć dużo mniejszy prąd niż w przetowrnikach pasywnych co zresztą ma jakiś wpływ na brzmienie (nie wiem czy magnesy są inne czy ilość zwojów czy co...). W każdym razie sygnał w ten sposób uzyskany lepiej brzmi, ale trzeba go bardzo wzmocnić. Teraz dochodzą lepiej wam znane sprawy techniczne, a mianowicie jak prześlemy tak słaby sygnał przez długi kabel do preampu to straci on wiele na swojej dynamice, brzmieniu itp. a dodatkowo gdyby kabel nie był idealny mogłyby do tego dojść szumy które po odpowiednim wzmocnieniu byłyby dobrze słyszalne. Problem ten rozwiązano montując od razu przy przetwornikach przedwzmacniacze. Dodatkowo przedwzmacniacze te dają jeszcze większy sygnał niż przetworniki pasywne, przez co lepiej dają się przesterowywać.

    Pozdro!

    0
  • #21 30 Kwi 2006 10:44
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    markus_katowice napisał:
    Witam,
    nie chciałbym być nieuprzejmy, ale napisze co nieco.
    Po pierwsze: jak sygnał akustyczny można mierzyć miernikiem? Nie rozumie tego. Przecież miernik (w zakresie na napi. przemienne, mierzy dokładnie dla 50Hz!!!, każda inna częstotliwość jest błędnie mierzona!)



    Aaaa, jeszcze mam pytanie do kolegi który zmontował korekcje MT-2 - chodzi o kostke BOSS'a zapewne. Nie pamiętam, ale i w korekcji, jak i w całym efekcie BOSS zastosował "własne" tranzystory, których parametrów ni jak nie da się poznać. Podobno to ich patenty lub "przestęplowane" inne tranzystory.


    pozdrawiam

    Czy wiesz że piszesz nieprawdę w tym co zacytowałem?W MT-2 są zwykłe niskoszumne tranzystory i nic nie jest przestęplowane bo po co?Co niezwykłego ma być w tranzystorach które pracują w układzie wtórnika?Popatrz na prawie identyczne efekty DOD https://tremolo.elektroda.pl/tematykanf.php?a...Efekty/DOD%20Death%20Metal%20FX86.gif#schemat
    https://tremolo.elektroda.pl/tematykanf.php?adres=Efekty&plik=Efekty/DOD%20Grunge.gif#schemat
    w których jest taka sama korekcja.Tam są tranzystory 2N5088
    https://tremolo.elektroda.pl/tematykanf.php?a...Efekty/Death%20Metal%20DOD%20FX86.gif#schemat
    A dlaczego?Bo DOD jest amerykański a Boss japoński.W Europie byłyby to np. BC550.To są w zasadzie takie same tranzystory.Co do tego miernika też nieprawda.Niby dlaczego miałby mierzyć napięcie AC tylko dla 50Hz?Tu nie ma reguły ,są tanie mierniki które nie mają pomiaru RMS i do kilku KHz mierzą dobrze (sprawdzone!).Prawdą jest natomiast że źle mierzą przebiegi odkształcone (niesinusoidalne).Ale te które mają pomiar RMS mierzą już do kilkudziesięciu a nawet kilkuset KHz i w dodatku przebiegi mogą mieć dowolny kształt.Cały czas mowa oczywiście o cyfrowych multimetrach a nie Lavo 3 czy inny zabytek.

    0