Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Cieknący zawór 25 - na co wymienić

09 Lis 2010 13:09 4573 3
  • Poziom 2  
    Witam, mam ogrzewanie z rozprowadzeniem grawitacyjnym i w związku z tym część grzejników zasilana jest przez grubsze rury z takim zaworem:
    Cieknący zawór 25 - na co wymienić
    Niestety część z nich przecieka więc pytałem w sklepie hydraulicznym (pokazując zdjęcie), ale dostałem odpowiedź, że takich zaworów się już nie produkuje i koniec. Chciałbym poszukać w sieci ale nie wiem co to dokładnie jest za zawór. Czy oznaczenie "25" to rozmiar w milimetrach? Czy długość zaworów jest standardowa? Chodzi mi o to czy jak kupie zawór o odpowiednich przekrojach z obu końców to czy nie będzie problemu z dopasowaniem na długość.
    Domyślam się że takiego zaworu z termostatem nie mam co szukać, min. dlatego że przepustowość takiego zaworu musi być odpowiednia ze względu na grawitacyjne rozprowadzenie. W związku z tym pytanie jakiego zaworu mam szukać? Oprócz odpowiednich rozmiarów musi on być też odporny na wahania temperatury - piec jest obsługowy, więc temperatura wody po rozpaleniu osiąga 70-80 stopni i następnie wychładza się do 25 stopni przez noc.

    Będę wdzięczny za każdą sugestię
    Pozdrawiam serdecznie
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Stare zawory grzybkowe tak mają, że nie używane po ich ruszeniu ciekną. Zanim zaczniesz wymieniać zdejmij pokrętło i tą czarną ebonitową zakrywkę. Zobaczysz wkręcaną tulejkę tzw. dławik. Spróbuj go dokręcić. Jeśli nie pomoże, to kup w sklepie hydraulicznym sznurek do uszczelnień, odkręć dławik, owiń sznurkiem i dokręć. Problem możesz mieć z cieknącą wodą podczas roboty.
  • Poziom 2  
    Jak się dowidziałem w sklepie ten zawór tak w ogóle to jest gazowy, a ten konkretny który cieknął był całkiem pozbawiony tej części z grzybkiem - był zaślepiony blaszką z puszki po herbacie uszczelnioną silikonem i dokręconą tulejką - nic dziwnego że pociekło. W każdym razie zawór wymieniłem w całości na kulowy 1" plus odpowiednie przedłużki.
    Mam jednak jeszcze jeden przeciek - na śrubunku przy odpływie - jest on niestety zepsuty. W dodatku nie udało mi się idealnie dobrać przedłużek, więc po dokręceniu wszystkiego na żeberka zaczęła działać siła rozciągająca i kaloryfer zaczął się na łączeniach żeberek obficie "pocić". Zauważyłem na sąsiednim kaloryferze będącym na tej samej rurze dopływowej ten sam efekt, który ustąpił po odłączeniu pierwszego kaloryfera z obiegu - siła rozciągająca ustąpiła, nieszczelności między żeberkami się zasklepiły. W związku z tym myślę o zastąpieniu cieknącego śrubunku na odpływie pierwszego kaloryfera - wężykiem. Pozwoliło by to na redukcję naprężeń i siły rozciągającej podczas nagrzewania się i stygnięcia obu kaloryferów. Pytanie - czy istnieją wężyki o średnicy 1" lub w ostateczności 3/4" (minimalna szerokość aby rozprowadzanie grawitacyjne było odpowiednio wydolne) odporne na temperatury? Dodatkowy zysk z tego jest taki że śrubunek jest z kolankiem - po pierwsze znalazłem kolanko ze śrubunkiem ale jest troszkę niższe, a poza tym wkręcenie go tak aby znalazł się na odpowiedniej wysokości i pod odpowiednim kątem może się okazać ekwilibrystyką przekraczającą moje zdolności.
    Zatem - czy pomysł z wężykiem ma sens i czy jest szansa że znajdę odpowiedni?
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Ja wymieniłbym odcinki rur dochodzących do grzejnika na miedziane 28 mm. Łatwiej jest dopasować. Lutowanie palnikiem na propan nie jest trudne. Sam tak robiłem wymieniając żeliwne grzejniki na aluminiowe.