logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Opel Frontera 2,4 d nie odpala.

10 Lis 2010 10:57 4522 3
REKLAMA
  • #1 8725223
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #2 8739744
    arti1987
    Poziom 20  
    pompka powinna działać zaraz po przekreceniu kluczyka . Dopompowac paliwo do odpowiedniego ciśnienia i dopiero się rozłączyć . powinieneś słyszeć pompkę po przekręceniu kluczyka
  • REKLAMA
  • #3 8740291
    marcinw2105
    Poziom 12  
    witam kolegow male sprostowanie do ostatniego postu opel pompuje paliwo dopiero wtedy gdy rozrusznik kreci jest wyjatkiem i dla tego czasem jak sie przesiadziesz z innego samochodu to jest takie wrazenie ze nie chodzi
    a w czym masz problem jesli mozna wiedziec?
  • #4 11910857
    youbestiaire
    Poziom 10  
    marcinw2105 napisał:
    witam kolegow male sprostowanie do ostatniego postu opel pompuje paliwo dopiero wtedy gdy rozrusznik kreci jest wyjatkiem i dla tego czasem jak sie przesiadziesz z innego samochodu to jest takie wrazenie ze nie chodzi
    a w czym masz problem jesli mozna wiedziec?


    Dokładnie tak jest, dlatego ciężko usłyszeć ją wraz z odglosem pracującego rozrusznika.Odświeżam temat ponieważ sam się męczyłem z pompką paliwa 2 dni i szukałem wszędzie jakiś konkretnych informacji na ten temat.Frontery często cierpią na "wysiadające pompki paliwa" zwłaszcza te z lpg.

    Padła mi pompka w najmniej oczekiwanym momencie, gdy miałem pilną robotę do wykonania i byłem udupiony.W miejscowości gdzie teraz mieszkam ( od niedawna) nie znam mechaników itp więc zaholowałem ją do pierwszego lepszego a ten podłączył pompkę zewnętrzną przelotową w te same przewody co idą do baku i zadzwonił że auto do odebrania.Zrobił to niedbale itp ale nie w tym rzecz.Ledwo co odpalił auto z pomocą plaka psikanego do dolotu powietrza i jak jakimś cudem auto przełączyło się na lpg i pojechalem. Mechanik powiedzial, że pompka słabo ciągnie bo jest mało paliwa w baku - 180pln i do domu. Jak wracałem to zatankowałem 15l.Rano chcę odpalić i dupa wykręciłem akumulator i do pracy nie dojechalem:/.

    Czemu dupa?...domyśliłem się że skoro jest paliwo to należało by wyjąć starą pompkę bo pewnie nie pozwala tej zewnętrznej ssać:)

    Wkurzony postanowiłem cos z tym zrobić, ale miałem spory problem ponieważ mieszkam w bloku i jest zima a żeby dostać się do pompki trzeba podnieść auto i wykręcić bak.Nie miałem na to warunków....Zajrzałem pod auto ( na śniegu:/ ) i dostęp do śrub mocujących bak był w miarę, były one jednak tak zardzewiałe że wątpię czy dałbym rade je odkręcić nie urywając czegoś...


    W lagunie I jak mi padła pompka to z bagażnika miałem dostęp odkręcało się klapkę i można było wykręcać pompkę - tu nieporozumienie z tym zdejmowaniem baku:/

    Postanowiłem wyciąć w bagażniku otwór taki jak miałem w lagunie i dorobić klapkę :) Najpierw od spodu obczaiłem gdzie jest pompka - widać ją kładąc się za prawym tylnym kołem - jest na baku od góry tam gdzie wchodzą 2 wężyki.

    Zdjąłem wykładzinę w bagażniku nawierciłem wiertłem otwór zlukałem przez niego gdzie dokładnie jest zakręctka od pompki, następnie boszówką wyciąłem otwór taki na kształt i wielkość jak kartka z zeszytu ;)

    Dostęp idealny nakrętka od pompki i wężyki pod ręką - aż się dziwię że nie zrobili takiej klapki fabrycznie.Blacha tam jest tak cieniutka że operacja wycinania trwała może 1.5 min:)

    Wyciągnąłem pompkę i zlukalem na krótko czy śmiga - spalona.
    Odłączyłem z niej węzyk - ten przez który jest zasysane paliwo.Dałem wężyk taki z 30cm i przypiąłem do pompki żeby nie zawijał się.Przez ten wężyk będzie zasysane paliwo pomijając opory oryginalnej pompki.Jak ktoś to zobaczy to będzie wiedział o co chodzi - po prosu nowy wężyk z wylotu pompki ma iść na dno zbiornika druga końcówka jest wpięta w tą rurkę co na zewnątrz podpinasz oryginalne przewody.

    Zakręciłem pompkę jak oryginalnie było- wpiąłem węże też jak fabrycznie ( wyjście i powrót) odciąłem dwa kabelki z kostki te grubsze i zabezpieczyłem koszulka termokurczliwą żeby nie robiły zwarcia ,zostały tylko 2 kabelki od wskaźnika poziomu paliwa:) Jak ktoś chcę może kostkę całkiem wypiąć.Nie polecam zostawić wpiętego zasilania pompki oryginalnej bo ona jest uszkodzona.

    Z przodu mialem już pompkę przelotową i oryginalne węże - zasilanie i powrót wpiąłem je do pompki przelotowej -pompkę tą podłączyłem do przełącznika w kabinie - (miałem jeden wolny) i o akumulatora, oczywiście dałem też bezpiecznik ( na kablu 10A)

    Teraz jak wsiadam do auta i chcę odpalić to przełącznik włączam - pompka chodzi ( słyszę ją) auto pali na dotyk, jak już przełączy na lpg to wyłączam pompkę przełącznikiem.

    Operacja zajęła mi 3 godziny - poszło 1m wężyka fi 6mm i kilka opasek, przełącznik i bezpiecznik.Pompka przelotowa na szrocie 50zł.Jak chciałem oryginalną na szybko to w 2 sklepach ceny 180pln i 260pln:/ wiem że ździerstwo...( nie mieli na stanie)

    Z opisu może wydawać się to trudne, ale takie nie jest bo użyłem do tego kilku narzędzi typu śrubokręt...

    Mam nadzieje że komuś się przyda:)

    Tymczasem śmigam dalej
    http://www.youtube.com/watch?v=LfqYSaj1FTw
REKLAMA