Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Opel Frontera 2,4 d nie odpala.

10 Nov 2010 10:57 4141 3
  • #1
    User removed account
    User removed account  
  • #2
    arti1987
    Level 20  
    pompka powinna działać zaraz po przekreceniu kluczyka . Dopompowac paliwo do odpowiedniego ciśnienia i dopiero się rozłączyć . powinieneś słyszeć pompkę po przekręceniu kluczyka
  • #3
    marcinw2105
    Level 12  
    witam kolegow male sprostowanie do ostatniego postu opel pompuje paliwo dopiero wtedy gdy rozrusznik kreci jest wyjatkiem i dla tego czasem jak sie przesiadziesz z innego samochodu to jest takie wrazenie ze nie chodzi
    a w czym masz problem jesli mozna wiedziec?
  • #4
    youbestiaire
    Level 10  
    marcinw2105 wrote:
    witam kolegow male sprostowanie do ostatniego postu opel pompuje paliwo dopiero wtedy gdy rozrusznik kreci jest wyjatkiem i dla tego czasem jak sie przesiadziesz z innego samochodu to jest takie wrazenie ze nie chodzi
    a w czym masz problem jesli mozna wiedziec?


    Dokładnie tak jest, dlatego ciężko usłyszeć ją wraz z odglosem pracującego rozrusznika.Odświeżam temat ponieważ sam się męczyłem z pompką paliwa 2 dni i szukałem wszędzie jakiś konkretnych informacji na ten temat.Frontery często cierpią na "wysiadające pompki paliwa" zwłaszcza te z lpg.

    Padła mi pompka w najmniej oczekiwanym momencie, gdy miałem pilną robotę do wykonania i byłem udupiony.W miejscowości gdzie teraz mieszkam ( od niedawna) nie znam mechaników itp więc zaholowałem ją do pierwszego lepszego a ten podłączył pompkę zewnętrzną przelotową w te same przewody co idą do baku i zadzwonił że auto do odebrania.Zrobił to niedbale itp ale nie w tym rzecz.Ledwo co odpalił auto z pomocą plaka psikanego do dolotu powietrza i jak jakimś cudem auto przełączyło się na lpg i pojechalem. Mechanik powiedzial, że pompka słabo ciągnie bo jest mało paliwa w baku - 180pln i do domu. Jak wracałem to zatankowałem 15l.Rano chcę odpalić i dupa wykręciłem akumulator i do pracy nie dojechalem:/.

    Czemu dupa?...domyśliłem się że skoro jest paliwo to należało by wyjąć starą pompkę bo pewnie nie pozwala tej zewnętrznej ssać:)

    Wkurzony postanowiłem cos z tym zrobić, ale miałem spory problem ponieważ mieszkam w bloku i jest zima a żeby dostać się do pompki trzeba podnieść auto i wykręcić bak.Nie miałem na to warunków....Zajrzałem pod auto ( na śniegu:/ ) i dostęp do śrub mocujących bak był w miarę, były one jednak tak zardzewiałe że wątpię czy dałbym rade je odkręcić nie urywając czegoś...


    W lagunie I jak mi padła pompka to z bagażnika miałem dostęp odkręcało się klapkę i można było wykręcać pompkę - tu nieporozumienie z tym zdejmowaniem baku:/

    Postanowiłem wyciąć w bagażniku otwór taki jak miałem w lagunie i dorobić klapkę :) Najpierw od spodu obczaiłem gdzie jest pompka - widać ją kładąc się za prawym tylnym kołem - jest na baku od góry tam gdzie wchodzą 2 wężyki.

    Zdjąłem wykładzinę w bagażniku nawierciłem wiertłem otwór zlukałem przez niego gdzie dokładnie jest zakręctka od pompki, następnie boszówką wyciąłem otwór taki na kształt i wielkość jak kartka z zeszytu ;)

    Dostęp idealny nakrętka od pompki i wężyki pod ręką - aż się dziwię że nie zrobili takiej klapki fabrycznie.Blacha tam jest tak cieniutka że operacja wycinania trwała może 1.5 min:)

    Wyciągnąłem pompkę i zlukalem na krótko czy śmiga - spalona.
    Odłączyłem z niej węzyk - ten przez który jest zasysane paliwo.Dałem wężyk taki z 30cm i przypiąłem do pompki żeby nie zawijał się.Przez ten wężyk będzie zasysane paliwo pomijając opory oryginalnej pompki.Jak ktoś to zobaczy to będzie wiedział o co chodzi - po prosu nowy wężyk z wylotu pompki ma iść na dno zbiornika druga końcówka jest wpięta w tą rurkę co na zewnątrz podpinasz oryginalne przewody.

    Zakręciłem pompkę jak oryginalnie było- wpiąłem węże też jak fabrycznie ( wyjście i powrót) odciąłem dwa kabelki z kostki te grubsze i zabezpieczyłem koszulka termokurczliwą żeby nie robiły zwarcia ,zostały tylko 2 kabelki od wskaźnika poziomu paliwa:) Jak ktoś chcę może kostkę całkiem wypiąć.Nie polecam zostawić wpiętego zasilania pompki oryginalnej bo ona jest uszkodzona.

    Z przodu mialem już pompkę przelotową i oryginalne węże - zasilanie i powrót wpiąłem je do pompki przelotowej -pompkę tą podłączyłem do przełącznika w kabinie - (miałem jeden wolny) i o akumulatora, oczywiście dałem też bezpiecznik ( na kablu 10A)

    Teraz jak wsiadam do auta i chcę odpalić to przełącznik włączam - pompka chodzi ( słyszę ją) auto pali na dotyk, jak już przełączy na lpg to wyłączam pompkę przełącznikiem.

    Operacja zajęła mi 3 godziny - poszło 1m wężyka fi 6mm i kilka opasek, przełącznik i bezpiecznik.Pompka przelotowa na szrocie 50zł.Jak chciałem oryginalną na szybko to w 2 sklepach ceny 180pln i 260pln:/ wiem że ździerstwo...( nie mieli na stanie)

    Z opisu może wydawać się to trudne, ale takie nie jest bo użyłem do tego kilku narzędzi typu śrubokręt...

    Mam nadzieje że komuś się przyda:)

    Tymczasem śmigam dalej
    http://www.youtube.com/watch?v=LfqYSaj1FTw