Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Rośnie eksport polskiej elektroniki

gulson 29 Sep 2004 10:26 6192 20
Testo
  • Wartość eksportu wyrobów polskiego przemysłu elektronicznego w 2003 r. wyniosła ogółem ok. 2 mld 310,3 mln USD i była większa o 18,4 proc. w stosunku do 2002 r. - wynika z danych Centrum Informacyjnego Rządu.

    Rząd przyjął we wtorek "Informację o realizacji zadań w 2003 roku objętych +Strategią dla przemysłu elektronicznego do 2010 roku+".

    Główne cele strategii to: uzyskanie w latach 2003-2006 tempa wzrostu produkcji sprzedanej o co najmniej 8 proc. rocznie; uzyskanie wydajności pracy na 1 pracownika do roku 2010 na poziomie średniej dla UE (w roku 2001 w UE było to 150 tys. euro); dążenie do dodatniego salda eksportu i importu realizowanego przez przedsiębiorstwa produkcyjne w sektorze elektronicznym (szczególnie z zakresu przemysłowego montażu elektronicznego).

    Cele te określono dla sektora elektronicznego, w którym ponad 80 proc. to przedsiębiorstwa pracujące w sektorze prywatnym. Sektor ten realizuje ponad 75 proc. produkcji i ponad 90 proc. eksportu, zaznacza komunikat.

    Uzyskanie takich wyników jest możliwe dzięki pozyskaniu znaczących inwestorów ze światowego sektora elektronicznego, takich jak np.: Thompson Multi Media, Philips, Siemens, Alcatel, Lucent Technologies, France Telecom i Vivendi.

    Podstawowymi wyrobami sektora są: elektronika użytkowa (sprzęt audio-video), sprzęt telekomunikacyjny (aparaty telefoniczne, urządzenia teletransmisyjne), sprzęt komputerowy (komputery, drukarki, kasy fiskalne), podzespoły elektroniczne.

    W sektorze elektronicznym pracuje ok. 23,5 tys. osób, co stanowi 1,2 proc. ogółem zatrudnionych w przemyśle (dane dotyczą przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 49 osób).

    Najważniejszym produktem eksportowym w sektorze elektronicznym są odbiorniki telewizyjne. Wartość ich eksportu w 2003 r. wyniosła ok. 1 mld 107,7 mln USD (w porównaniu z 2002 r. wzrosła o 2 proc.).

    Największą pozycję importu w 2003 r. stanowiły urządzenia nadawcze dla radiotelefonii, radiotelegrafii, radiofonii i telewizji. Ich wartość wyniosła 969,2 mln USD (ok. 20,2 proc. więcej niż 2002 r.).

    http://biznes.onet.pl/0,986235,wiadomosci.html

    Komentarz:
    Jaka polska elektronika? Thompson Multi Media, Philips, Siemens, Alcatel, Lucent Technologies, France Telecom i Vivendi?

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    gulson
    System Administrator
    Offline 
    Twórca portalu elektroda.pl od roku 1999. Zajmuje się opieką portalu, od czasu do czasu publikując tutaj ciekawostki i felietony. Interesuje się wszystkim, co jest związane z nowymi technologiami. Z wykształcenia technik elektronik, inżynier i magister informatyki po Politechnice Łódzkiej.
    Has specialization in: elektronika, phpbb, mariadb
    gulson wrote 22298 posts with rating 2846, helped 71 times. Been with us since 2001 year.
  • Testo
  • #2
    adi-niunio
    Level 23  
    no na pewno na export idą przyrządy pomiarowe produkowane w pewnej firmie w Zabrzu.
  • #3
    Tremolo
    Level 43  
    "Polska" znaczy: wyprodukowana niewolniczą praca polskiego elektoratu... NIc tylko propaganda.

    powinni powiedziec ciutke więcej prawdy:
    Zwiększa się ilość sprzedaży polskiej siły roboczej potrafiącej wkręcać śrubki.

    Słyszeliście zeby jakis Polak kupił coś za granica jakąś firme, kogos przejął. Jak nawet to się nie dowiemy (chodzi o elektronike).

    Polskie firmy nawet jak coś produkują, to do nas do domów trafia złom, a za granice trafiają rarytasy wydaje mi się że było tak zawse. Polak zawsze najlepiej dokopie Polakowi.

    po co nam zamachy (nikt nam nie zamierza przeprowadzać zamachów terrorystycznych), udział w wojnie....Mamy sytuacje ciutke lepszą od Albanii i Rumunii ale tam przemysł się moze rozwijać.

    A co szkoły potrafią zrobic najlepszego, ucza dzieci wszystkimi podejsciami - wszystkimi egzaminami - do pracy niewolniczej: Zrób teraz natychmiast: MUSISZ. NIgdy nie na temat. CO teraz z tymi technikami elektronicznymi? Będa uczyć wkręcać wkręty?

    Brak własnej woli tworczej. Dajcie władze Polakom, a sami się zniszczą - powiedział Bismarck.
  • #4
    End
    Level 29  
    Popieram Tremolo,bardzo dobre i silne słowa.
    My "pOLACY"...
  • #5
    Adix
    Level 20  
    ...tak rzeczywiscie niezła propaganda. Rząd robi dobrą mine do złej gry. Pracuję w Łodzi od 12 lat w branży "elektronicznej" - to dziwne ale możliwe.
    Ostatnio powstają tu fabryki Siemensa-Boscha, Merloni-Indesit, Gilette, centrum logistyczne Philipsa...i nie wiadomo co jeszcze? Znajomi poskładali tam podania o pracę i co?? Chetnie ich przyjmą - płaca jako robotnika przy produkcji (obsługa automatów i maszyn sterowanych komputerami) około 800zł na rękę. Wiceprezydent Łodzi - nie pamniętam nazwiska - powiedział że za kilka lat Łódź będzie "KRZEMOWĄ DOLINĄ". Miałem niezły ubaw jak to usłyszałem w telewizji. Ten facet nie ma pojęcia o czym mówi!! Nie ma co się dziwić przecierz to zastępca Pana Kropiwnickiego.... :P
  • #6
    Tremolo
    Level 43  
    Polska elektronika w pełnym znaczeniu tego słowa bedzie wtedy, kiedy powstanie choćby jeden układ scalony, w ilości 1000 sztuk (obojętnie w jakim kraju - chiny, hongkong, ale będzie zaprojektowany w Polsce) i będzie wyprodukowany z polskich planów i bez zerżnięcia z obcych technologii. To co mówia o Polsce Ci prezydenci to rzeczywiście nonsens. Bo my raczej jesteśmy jak środkowe chiny. Dostajemy plany i maszyny oraz robimy za grosze.
  • #7
    User removed account
    User removed account  
  • Testo
  • #8
    Tdv
    Level 34  
    A ja się z tym nie zgodzę jest spro firm, które projektują i sprzedają (co prawda z importowanych podzespołów, ale to inna sprawa) swoje opracowania. Zresztą są też centra projektowe dużych światowcyh firm, że wpsomne choćby o Motoroli czy ADB - tam się proektuje na potrzeby wielkich światowych koncernów.
  • #9
    User removed account
    User removed account  
  • #10
    Panda02
    Level 32  
    Nie do końca się z tym zgadzam. W Polsce jest sporo firm które projektują i produkują własne konstrukcje, które z powodzeniem konkurują z zagranicznymi. Inną sprawą jest to że nie ma polskiej bazy elementowej, ale to są wyniki polityki rządu w poprzednich latach. Na forum już była dyskusja na temat polskiego przemysłu elektronicznego.
  • #11
    Adix
    Level 20  
    Widzę że pojawia się nowy problem; Jaka jest definicja produkcji?? Kiedy mamy doczynienia z montarzem, produkcją...?? Co to znaczy "zaprojektować coś"?? Czy posłużenie się notą aplikacyjną jakiegoś gotowego układu i stworzenie dzieki temu jakiegoś urządzenia to już się jest to o co nam chodzi?? Myślę że nie. Moim zdaniem prawdziwy przemysł elektroniczny to taki gdzie z jednej strony do fabryki wjeżdza facet z taczką piachu a z drugiej wychodzi układ scalony - zaprojektowany przez Polaka który zdobył wiedzę na polskiej uczelni. W tej chwili nie mamy szans dogonić czołówkę światową.
  • #12
    kaem
    Level 28  
    Niestety, jak pech to pech. Polska odzyskała wolność akurat w tym momencie historii, w którym świat kapitalistyczny zaczął się zmieniać z lokalnego na globalny. I gdy polska myśl techniczna miała szanse, może nie podbić świat, ale przynajmniej godnie istnieć na tym świecie, to okazało się, że "nowy lepszy kapitalizm" woli robić interesy z takimi Chinami, gdzie od nadmiaru swobód obywatelskich, zwykły szary człowieczek nie wie co ze sobą zrobić ;) Co za świat :(
    A tak bliżej tematu - raczej nie produkujemy produktów finalnych. Jakieś moduły do elektroniki profesjonalnej, jakieś poszczególne PCB-y do urządzeń, na których obudowie i tak będzie napisane "Made in P.R.C.", do tego jeszcze trafa i displaye ze znakiem Unitry (żeby nie przestraszyć byle czym kontrahenta). I koniec. Ja nie mam nic przeciwko temu, by w Polsce rozwijały się niepolskie firmy które produkują różne potrzebne drobiazgi, ale nazywanie tego "polską elektroniką" to chyba przesada. Z drugiej strony, nie musimy od razu produkować własnych układów scalonych (jakaś reaktywacja UL i UCY w nowoczesnych technologiach i z dużą skalą integracji) co sugerują koledzy.
  • #13
    Panda02
    Level 32  
    Produkujemy produkty finalne, tylko nie są to produkty powszechnego użytku. Małe firmy elektroniczne wypełniają różne nisze rynkowe. Nie jest to produkcja na wielką skalę, ale wystarcza na zapotrzebowanie krajowego rynku. Są też duże firmy, które swoje wyroby eksportują za granicę. Jest to np. Radmor, Satel i inne, które mają własne opracowania i nie jest to " drobnica", także nie można mówić, że w Polsce nie produkuje się polskiej elektroniki. Może nie jest to elektronika z polskich podzespołów, ale wyrób finalny jest polski.
  • #14
    Wandalaer
    Level 2  
    Polska elektronika została zepchnięta na bardzo daleki plan ich założeniem było wykupić fabryki i je zlikwidować aby swoi inżynierowie mieli pracę
    Cena phii Chińczycy pracują za jedzenie a unas koszt produkcji takiego sprzętu jest ogromny rozwiazaniem na to powinno być wycofanie produkcji z Chin i embargo jednak wolą patrzeć na zyski niż na perspektywy
    Ogólnie wogóle mnie ta informacja nie ucieszyła :?
  • #15
    kaem
    Level 28  
    Ostatnio w mediach głośno jest o rosyjskich kontrolach w polskim przemyśle spożywczym, które to kontrole mają decydować czy polskie (a więc unijne) wyroby żywnościowe zostaną dopuszczone na rynek rosyjski czy nie. Wcześniej przez nasze zakłady przewaliła się z hukiem kontrola właśnie z UE, sprawdzająca zgodność naszych jogurtów i wędlin z normami unijnymi. Zapytam kiedy skończą się te upokarzające najazdy i czy my, Polacy mamy choć cień szansy na wysłanie np. do Chin naszych inspektorów, by sprawdzili jak i z czego produkuje się np. tanią odzież (w tym osobistą, a więc też nie bez wpływu na nasze zdrowie) która zalewa nasze sklepy.
    A co do podobnych kontroli "w temacie" elektroniki: wiem, że elektronika nie podlega tak rygorystycznym przepisom jak np. artykuły spożywcze. Choć jest np. sprawa bezpieczeństwa użytkowania - gdy widzę na chińskim wyrobie naklejkę "Quality Check Passed" to mam wrażenie, że producent nie zadał sobie nawet trudu by podrobić nasz znak "B" (w końcu nie takie rzeczy się podrabia na świecie, poza tym zdaje się że np. zasilacze komputerowe z definicji nie mają znaku "B" bo to nie ta klasa ochrony przeciwporażeniowej, a jednak niektóre zasilacze mają ten znak - więc jak to jest?). No i gdyby ktos w końcu wziął się za chiński import, to może znikły by z naszego rynku odbiorniki radiowe pozbawione zakresu fal długich (że niby nie używa się fal długich w Chinach - a co to mnie kurze pióro obchodzi) i aparaty cyfrowe, których matryce zawieszają sie na "mrozie" 5 stopni poniżej zera...
    W innym wątku napisałem, że jednak sytuacja z chińską elektroniką ma się ku lepszemu - np. sprzęt komputerowy produkowany w Chinach jest coraz lepszy z roku na rok, przy spadajacych cenach. Ponadto da się zauważyć ciekawą tendencję: renomowane firmy europejskie z branży RTV (Philips, Grundig) coraz częściej przenoszą produkcję do Chin - może już wkrótce żeby mieć gwarancję, że nasz sprzęt pochodzi z Europy, trzeba będzie kupić coś azjatyckiego? :) I tak, mam radiobudzik Grundiga z napisem "Made in China", a na CD Technicsa znalazłem "Made in Germany". Mam dziwne wrażenie, że jednak radiobudzik pogra dłużej niż SL-PG590...
  • #16
    Platon
    Level 42  
    a ta polska firma robiaca settobpoxy do TV?
  • #17
    opiotr
    Level 13  
    kaem wrote:
    to mam wrażenie, że producent nie zadał sobie nawet trudu by podrobić nasz znak "B" (w końcu nie takie rzeczy się podrabia na świecie, poza tym zdaje się że np. zasilacze komputerowe z definicji nie mają znaku "B" bo to nie ta klasa ochrony przeciwporażeniowej, a jednak niektóre zasilacze mają ten znak - więc jak to jest?)

    o ile wiem to znak "B" na przedmiotach ogolnego uzytku jest zastepowany obecnie znakiem CE
  • #18
    Alberto86
    Level 14  
    Czy taki, czy taki znak to nie ma znaczenia bo jak sobie producent chce to nawet na lipie nakleji znaczek CE a co do jakości takiego towaru to będzie taka sama.

    Z polskim przemysłem elektronicznym jest tak, jak jest bo urzędasy z góry zamiast bronić krajowej gospodarki skazują nas na import wszelakiego badziewia z zagranicy.Robią tak w imię jakiejś lepszej ekonomii, ale o jej perspektywach nie myślą, bo to jest teraz a za rok to może jeszcze zobaczymy.
  • #19
    Adix
    Level 20  
    Znaczek "B" obowiązywał na wszystkich sprzętach agd i rtv przed wstąpieniem Polski do UE a po pierwszym maja obowiazuje CE. Inna sprawa że w polsce nadal istniej partyzantka... wiem bo sam bardzo bilsko jestem tych zagadnień. Jeśli kubiłeś przed 1 maja jakis sprzet bez znaczka "B" i on wyrządził Ci szkody materialne lub zdrowotne to masz duże szanse wsadzić za kratki sprzedawcę, dilera, producenta(kogos odpowiedzialnego). Dotyczy to także znaku CE. Sprzedaż bez tych certyfikatów jest nielegalna. Jednak przepisy to jedno a....życie (w naszym kraju) to drugie :-)
  • #20
    vper
    Level 15  
    Witam szanownych Kolegów !

    Ciekawy temat poruszyliście. Muszę Wam powiedzieć, że ostatnio widziałem w sklepie samochodowy radioodtwarzacz Eltry i aż mi się dobrze zrobiło..., że pośród może dwudziestu różnych marek na półce, z różnych krajów uchował się jeszcze jeden polski produkt. Pomijam, czy został on zaprojektowany przez naszych inżynierów czy też jest to składak montowany w Eltrze. Wydaje mi się że w dzisiejszych czasach to sprawa jakby drugoplanowa, że najważniejsze jest to, że ta Eltra - niegdyś koncern produkujący elektornikę dla całego RWPG - nadal żyje i coś tam jeszcze próbuje działać. Według mnie największą porażkę w polskiej branży elektornicznej można zaobserować właśnie w sektorze produkcji urządzeń RTV. W innych sektorach - a mogę powiedzieć trochę o telekomunikacji - jest znacznie lepiej (choć nie jest dobrze). Jest wiele znanych firm takich jak Lanex, DGT, Slican, Telzas, Platan i innych, których wyroby z powodzeniem konkurują z wyrobami światowych marek takich jak Siemens, Alcatel, Lucent i są polską myślą techniczną. Pamiętajmy o tym, że dzisiejsza elektornika to również software, czyli oprogramowanie. A programistów mamy na światowym poziomie. To jest argument który napewno w jakimś stopniu wpływa na to, że jeszcze nasza elektronika nie zginęła.

    Pozdrawiam
    vper
  • #21
    TanX12
    Level 12  
    A [amiętać te czasy kiedy robiono unitrę, mimo iz robiono w deemoludzie ja tam uważam że bbły lepsze jakościowo niż zagraniczne philipsy :roll:
    Niestety po upadku komuny wszystkie fabryki poupadały diora, fonica, radmor choć jeszce kilka lat ciągnęły, lecz ta prywatyzacja :evil:
    Jedyną firmą która się utrzymała i robi sprzęt na prawdziwym poziomie, lepszym od marketowego jest "Tonsil"
    W ogóle zauważyłem że jedyną dzidziną którą się poacy jezce zajumją jest prdukcja głośników i kolumn; niezłą firmą jest działająca od niedawan KBRX :wink: