Trafił w moje ręce odtwarzacz marki Philips, przedstawiający się po USB jako GoGear SA43xx. Odtwarzacz wydaje się być sprawny i po podłączeniu do komputera twierdzi nawet, że ładuje akumulator, ale po odłączeniu nie uruchamia się. Akumulator jest podłączony do płytki trzypinowym złączem. Pomiary podczas ładowania wykazują, że między pinem 1 a 2 jest początkowo napięcie 2,25V, a między 1 a 3: 2,7V. Po kilkudziesięciu minutach napięcia są o kilkaset mV mniejsze. Po odłączeniu odtwarzacza od komputera oba napięcia równe są 0V. Nie jest to dziwne, gdyż jak widać na drugim zdjęciu, akumulator wygląda na zwyczajnie uszkodzony.
I tu moje pytanie: czy da się taki akumulator zmusić do pracy (ładowałem go wiele godzin - bez rezultatu) albo kupić gdzieś jakiś zamiennik? Akumulator jest oznaczony jako IATL 3,7V.

I tu moje pytanie: czy da się taki akumulator zmusić do pracy (ładowałem go wiele godzin - bez rezultatu) albo kupić gdzieś jakiś zamiennik? Akumulator jest oznaczony jako IATL 3,7V.