mkpl napisał: Mam 2 uwagi co do tego pomysłu po przekroczeniu 0.650V na ograniczniku zacznie przewodzić ta dioda do masy i będzie zwierać sygnał przez impedancję jaką tworzy koralik ferrytowy na jej nodze.
No nie tak do końca. Ze wzrostem napięcia dioda D2 zmniejsza swoją oporność. Obwód z diodą RF-gain jest do D2 połączony równolegle. Kiedy zmniejsza się oporność diody RF-gain to przez oporność tej diody jest dodawana równolegle pewna oporność. Sumując wszystkie oporności równoległe wypadkowa oporność nie tylko zmniejsza poziom sygnału ale również pogarsza stopień dopasowania wyjścia Π-litra, oraz obwód wejściowy T1 też ma coraz gorsze dopasowanie, więc w sumie straty sygnału są większe niż wynikało by to ze strat sygnału na samej diodzie D2.
mkpl napisał: Ja myślałem nad wpięciem się w bazę 1 wzmacniacza rf i podawanie tam napięcia ale też przez diodę. Tak że jeśli ustawię na potencjometrze większe to nie będzie miało to wpływu na polaryzację bazy. Dioda wejdzie w stan zaporowy i potencjał na bazie będzie taki jak fabrycznie
Tak niby cacy, ale zauważ że na bazę wchodzi ARW i zmniejsza wzmocnienie obniżając dodatnie napięcie polaryzacji bazy Q1 ujemnym z detektora. Dioda detektora jest wstępnie polaryzowana. Jeśli dodatkowo obciążył byś bazę diodą na którą podasz niższe napięcie niż to z ARW to automatycznie zmniejszasz prąd polaryzacji diody detektora, rozjeżdża się ARW i blokada szumów.