Witam...
Mam od pół roku lagunke 1.8 16V silnik F4P z 2001 roku, kombi.
Zakupiłem ją z typową dla tego silnika usterką objawiającą się wahaniami obrotów w zakresie 2000-2500 oraz brakiem reakcji na pedał gazu jak i stosownym komunikatem fuel injection faulty. Dodam że ktoś już wymieniał przepustnicę jak sądzę gdyż widniał na niej napis wykonany korektorem "lag II".
Szybko doszedłem iż winą był kalkulator wtrysku (raz sterował przepustnicą - charakterystyczny pisk przepustnicy oraz jej kalibracja?? po włożeniu karty a raz totalna cisza i wtedy tryb awaryjny.)
Wymieniłem kalkulator, przelutowałem pamięć z kodem immo, objaw znikną.
Niedługo po tym pojawiło się kolejne dziwne zachowanie. Mianowicie po odpaleniu silnika obroty wzrastają (różnie czasem 1200 czasem i 2000) tak jakby ssanie.. Po rozgrzaniu opadają lecz po krótkiej jeździe przy wrzuceniu luzu skaczą 1200 - 2000 i tak do momentu zatrzymania auta (opadają po kilku sekundach) bądź zgaszeniu i ponownemu rozruchowi silnika. Objaw wraca ponownie po przejechaniu kilku km i tak w kółko.
Pedał gazu reaguje, brak błędów w komputerze.
Silnika krokowego albo w tym modelu nie ma albo ja nie mam pojęcia gdzie on jest.
Nie ma go przy przepustnicy (tzn nie występuje jako osobny element). Do przepustnicy dochodzi 6 przewodów (4 na 2 potencjometry i 2 na zasilanie) i nigdzie więcej w jej okolicy żadne kabelki nie idą...
Przepływomierza także nie ma...
Ratujcie... nie mam pojęcia co to może być.
Mam od pół roku lagunke 1.8 16V silnik F4P z 2001 roku, kombi.
Zakupiłem ją z typową dla tego silnika usterką objawiającą się wahaniami obrotów w zakresie 2000-2500 oraz brakiem reakcji na pedał gazu jak i stosownym komunikatem fuel injection faulty. Dodam że ktoś już wymieniał przepustnicę jak sądzę gdyż widniał na niej napis wykonany korektorem "lag II".
Szybko doszedłem iż winą był kalkulator wtrysku (raz sterował przepustnicą - charakterystyczny pisk przepustnicy oraz jej kalibracja?? po włożeniu karty a raz totalna cisza i wtedy tryb awaryjny.)
Wymieniłem kalkulator, przelutowałem pamięć z kodem immo, objaw znikną.
Niedługo po tym pojawiło się kolejne dziwne zachowanie. Mianowicie po odpaleniu silnika obroty wzrastają (różnie czasem 1200 czasem i 2000) tak jakby ssanie.. Po rozgrzaniu opadają lecz po krótkiej jeździe przy wrzuceniu luzu skaczą 1200 - 2000 i tak do momentu zatrzymania auta (opadają po kilku sekundach) bądź zgaszeniu i ponownemu rozruchowi silnika. Objaw wraca ponownie po przejechaniu kilku km i tak w kółko.
Pedał gazu reaguje, brak błędów w komputerze.
Silnika krokowego albo w tym modelu nie ma albo ja nie mam pojęcia gdzie on jest.
Nie ma go przy przepustnicy (tzn nie występuje jako osobny element). Do przepustnicy dochodzi 6 przewodów (4 na 2 potencjometry i 2 na zasilanie) i nigdzie więcej w jej okolicy żadne kabelki nie idą...
Przepływomierza także nie ma...
Ratujcie... nie mam pojęcia co to może być.