Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie pogodowe - jak i po co?

14 Lis 2010 12:00 48912 74
  • Poziom 9  
    Witam,

    użytkuję kotłownię Viessmanna, ale marka czy model nie mają znaczenia. Męczy nas w domu kwestia sterowania i utrzymywania temperatury. Mam możliwość dokonania pomiaru temperatury w trzech punktach - na zewnątrz (pogodówka), w pokoju dziennym (kontroler + jego czujnik wew.) oraz w sypialni (dodatkowy, zewnętrzny czujnik temperatury, podłączony do kontrolera). Według nas (mnie i żony) idealne rozwiązanie byłoby takie - w nocy temperatura jest utrzymywana w sypialni. W ciągu dnia - w pokoju dziennym. Akurat Viessmann nie ma możliwości takiej konfiguracji (czujnik wew./zew. temperatury z kontrolera jest ustawiany na dip-switchu i rozkręcanie kontrolera + reset kotłowni codziennie rano i wieczorem są zbyt uciążliwe). Viessmann ma możliwość tylko takiej konfiguracji - w określonych godzinach pogodówka, w pozostałych czujnik kontrolera (i tu oczywiście - wybór jest ustawiony na stałe - albo wew. kontrolera, albo zew. kontrolera). No więc musimy ruszyć pogodówkę...

    Zrobiliśmy kilka testów. Okazuje się, że czujnik temperatury zewnętrznej ma się nijak do komfortu w domu. W godzinach kiedy czujnik jest nasłoneczniony - kotłownia się wyłącza (wyświetla nam wyższą temperaturę niż jest faktycznie na zewnątrz - np. teraz faktycznie +15, czujnik +23). Kiedy czujnik schodzi do cienia (i jego wskazanie gwałtownie spada), kotłownia dostaje świra i w domu trzeba chodzić w slipkach. Pytanie jest takie - po co wymyślono pogodówkę? Cena takiego zestawu (ze sterowaniem pogodowym) jest wyższa. Jak widać - wskazania czujnika (ze względu na nasłonecznienie) - przekłamane. Czy wskazanie temperatury zewnętrznej rzeczywiście przekłada się aż tak na to co jest wewnątrz domu? W dobie dobrej izolacji ścian i ekologii? Wiem, że można skonstruować temu czujnikowi jakąś parasolkę... ale na elewacjach domków w okolicy żadnych "parasolek" nie widziałem, a sąsiedzi - równo - do korzystania z pogodówek się nie przyznają (a każdy tutaj w okolicy ma inną kotłownię). A może ja nie umiem z tego dobrze skorzystać? prosiłbym o Wasze wrażenia z użytkowania pogodówki.

    pozdr.
    Wojtek
  • IGE-XAO
  • Poziom 24  
    Czujnik temperatury zewnętrznej montuje się na północnej nie nasłonecznionej ścianie i w pewnej odległości od otworów okiennych i drzwiowych bo inaczej będą takie problemy jak u ciebie. Regulator przy korzystaniu z pogodówki "oblicza" z wyprzedzeniem zapotrzebowanie budynku ma moc grzewczą co przelicza się na konkretne zyski.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    vojtek111 napisał:
    W godzinach kiedy czujnik jest nasłoneczniony - kotłownia się wyłącza (wyświetla nam wyższą temperaturę niż jest faktycznie na zewnątrz - np. teraz faktycznie +15, czujnik +23)

    To błąd montażowy. Czujnik ma być na ścianie północnej (złóz reklamację u swojego instalatora).

    PS: Pogodówka sprawdza się pod warunkiej jej dobrej konfiguracji i prawidłowo wykonanej instalacji podłógowej tudzież grzejnikowej.
  • IGE-XAO
  • Poziom 30  
    kolego przenieś czujnik temperatury zewnętrznej na stronę północną to jest pierwsze co należy zrobić, ustabilizuje się odczyt temperatury.
    Następnie być może trzeba obniżyć krzywą grzania, ale to dopiero po paru dniach od przełożenia czujnika.
  • Poziom 9  
    Z przerzuceniem dwóch drucików problemu żadnego nie ma. Tylko u mnie czujnik temperatury jest już na północno-wschodniej ścianie. nie mam ściany absolutnie nigdy nie nasłonecznionej. około 10 rano (teraz, latem później) słońce przestaje grzać w ten czujnik. wtedy mamy skok temperatury, który wszystkich denerwuje. nie mam ścian położonych idealnie wzdłuż osi N-S czy E-W. bez względu na to gdzie ten czujnik przeniosę, wydaje mi się, że zawsze czasem na niego słońce świecić będzie. czujnik jest daleko od okien i drzwi (właściwie jest na ścianie garażu). mieszkam w osiedlu wielu domów i te - choć budowane w różnym czasie i kotłownie też mają różne - widać, że instalatorzy kładli czujniki w podobnych miejscach u każdego. urządziłem sobie przed chwilą dłuższy spacer z psem i widzę, że domy przy ulicach prostopadłych mają czujniki odpowiednio na przylegających ścianach. tutaj nie dopatrywałbym się problemu, bo przecież wszystkie firmy instalujące te wszystkie kotłownie nie ulegają ciągle zbiorowej halucynacji.

    nadal nie rozumiem jak temperatura zewnętrzna w krótkim czasie może tak bardzo wpłynąć na temperaturę w domu - skąd sterownik wie jak zachowywać się przy dobrej izolacji, szczelnych oknach, a jak przy złej i słabych oknach i całej stercie innych uwarunkowań. rozumiem krzywe grzewcze, ale to w żaden sposób nie przekłada się na rzeczywistość. eksperymentowałem z kilkoma ustawieniami. guzik to daje. niestety. i - gdyby ktoś wpadł na pomysł zatrudniania serwisu - miałem właśnie przegląd po rocznej eksploatacji. pytałem serwisanta. rozkładał ręcę i wzruszał ramionami: "pogodówki tak już mają".

    pozdr.
    Wojtek
  • Poziom 30  
    z opisu wynika że przyczyna złego odczytu temperatury zewnętrznej może być brak dobrych połączeń w obwodzie czujnika, proszę sprawdzić


    Proszę poprawić pisownię. Regulamin p.15
    mod - mirrzo
  • Poziom 15  
    Dobrze skonfigurowana pogodówka działa dobrze bez czujników wewnętrznych. Trzeba ją tylko dobrze skonfigurować przy uruchomieniu i trochę zrozumieć jej działanie.
    Jeżeli nie masz ściany typowo północnej i przy nasłonecznieniu czujnik temperatury zewnętrznej zaczyna przekłamywać, to może to rzeczywiście zaburzać trochę pracę pogodówki. Czy na północno-wschodniej ścianie, lub północno-zachodniej nie ma żadnego miejsca, gdzie cały dzień jest cień? Jeżeli nie, to możesz trochę zmniejszyć przekłamania zasłaniając czujnik osłoną np z blachy pomalowanej na biało w kształcie literu U, z przelotem powietrza góra-dół i odstępem od czujnika ok. 5 cm. Nagrzana od słońca ściana i tak trochę przekłamie, ale różnice nie powinny być takie duże.
    Pytasz, skąd pogodówka wie, jaki to budynek - zaizolowany czy nie. Otóż regulatory pogodowe z reguły nie reagują od razu na zmiany temperatury zewnętrznej, tylko ją uśredniają przez przynajmniej kilka godzin i dostosowują temperaturę kotła i grzejników do temperatury uśrednionej. Serwisant podczas uruchamiania systemu ustawia w parametrach typ budynku lub bezpośrednio czas uśredniania temperatury zewnętrznej. W budynkach dobrze zaizolowanych czas ten powinien być nie krótszy niż 3 godziny. Poza tym reakcję kotła na zmiany temperatury zewnętrznej reguluje się poziomem i nachyleniem krzywej grzewczej - te trzeba dobrać eksperymentalnie w czasie sezonu grzewczego. Podstawowe ustawienia to poziom 0 i nachylenie 1,2 dla obiegu grzejnikowego.
    Korekty wprowadza się obserwując zachowanie ogrzewania w budynku przy różnych temperaturach zewnętrznych.
    Co do czujników pomieszczeniowych przy pogodówce, to mają one za zadanie skorygowanie działania pogodówki na podstawie rzeczywiście zmierzonej temperatury pomieszczenia. Im różnica temperatury rzeczywistej i nastawionej jest większa, tym większa korekta wprowadzana jest do wyliczeń wynikających z temperatury zewnętrznej. Wielkość wpływu tego czujnika też się programuje. Można go całkowicie wyłączyć, tzn, że czujnik pomieszczeniowy będzie mierzył i pokazywał temperaturę w pomieszczeniu, ale nie będzie to miało wpływu na ogrzewanie. Czasami warto to zrobić i wyregulować pogodówkę bez tego czujnika (np. gdy w pomieszczeniu, gdzie jest zamontowany czujnik mamy kominek).
    Regulację pogodówki powinno rozpocząć się przez rozkręcenie głowic na wszystkich grzejnikach na 5 i wyregulowaniu ogrzewania przez dobranie podstawowych nastaw pogodówki (temp. dzienna, nocna, poziom i nachylenie krzywej oraz godziny programu czasowego). To niestety wymaga czasu i może zająć nawet połowę sezonu grzewczego. Dopiero do tak wyregulowanej pogodówki warto podłączyć czujnik wewnętrzny w celu wspomożenia regulacji.
    Pamiętaj też, że czujnik wewnętrzny mierzy temperaturę w jednym pomieszczeniu, a reguluje ogrzewanie w całym domu! Zasadą jest też, że w pomieszczeniu, w którym jest zainstalowany wszystkie grzejniki muszą(!) być otwarte na 5.
    Na początku dobrze jest poświęcić trochę czasu na wyregulowanie pogodówki, by potem cieszyć się przez lata dobrze działającym ogrzewaniem.

    Co do serwisanta, to może musisz poszukać innego lub mu dodatkowo zapłacić. Przy przeglądzie z reguły nie sprawdza się szczegółowo ustawień parametrów regulatora. Jeśli klient nie zgłasza mi problemów z regulacją, to wcale do nich nie zaglądam. Ustawień powinien dokonać serwisant uruchamiający urządzenie. Późniejszych korekt krzywej i temperatur może dokonać sam użytkownik, ewentualnie po konsultacji z serwisantem (korekty dostępne na panelu).
    Opłata za przegląd nie uwzględnia zbyt długiego grzebania w ustawieniach regulatora. A może po prostu ten serwisant potrafił zrobić przegląd kotła i niewiele więcej. Jeśli kocioł grzeje, to znaczy, że działa - takie jest jego zadanie.
    Jeżeli ktoś mi mówi, że pogodówka nie działa, to znaczy, że ma ją źle wyregulowaną.
  • Poziom 31  
    eLolek wiele rzeczy bardzo ładnie wyjaśnił, ale ja nie ze wszystkim się zgadzam. Sama pogodówka nie wystarcza do dobrego zarządzania tempraturą. W najprostszej instalacji: kocioł i grzejniki z termostatami dla optymalnego zużycia energii potrzebna jest zarówno pogodówka jak i czujnik wewnętrzny (choćby programator z termostatem). Jeśli precyzyjnie ustawisz pogodówkę, nawet na podstawie miesięcznych obserwacji i przetestujesz te ustawienia dla temperatur zewnętrznych od 0 do -15 i jest OK, to w kolejnym tygodniu może się okazać, że zawieje przez parę dni mocny wiatr, albo przez kilka dni będzie mocno świecić słoneczko, a Ty masz dużo przeszkleń w budynku i ustawienia pogodówki przestają być aktualne.
    Najprostsza pogodówka, to zwykły przelicznik temperatury zewnętrznej na temperaturę wymaganą na zasilaniu grzejników. I jest to OK - pozwala ograniczyć przy kotłach gazowych/olejowych/elektrycznych temperaturę zasilania. Przy kotłach gazowych kondensacyjnych dodatkowo poprawia sprawność wytwarzania ciepła. Przy kotłach na paliwa stałe, hmm, może też w niektórych modelach. Tylko że jak już wspomniałem wcześniej nie tylko temperatura zewnętrzna decyduje o tym jaka powinna być ta temperatura zasilania - jest jeszcze wiatr, nasłonecznienie, jakieś nietypowe wydarzenia w domu (imprezka).
    Lepszym motywem jest wtedy jakiś regulator z adaptacyjną krzywą grzania. Wtedy przy jakimś nasłonecznieniu lub wichurze skoryguje na ten okres krzywą grzania w oparciu o wskazania temperatury zewnętrznej, by powrócić do poprzedniej gdy sytuacja się ustabilizuje.
    Jeśli jednak vojtek ma taki regulator, ale chce mieć w każdym pomieszczeniu inną temperaturę o różnej porze dnia i biega co chwilę zmieniając nastawy poszczególnych termostatów na grzejnikach to taki regulator nigdy nie rozkima o co biega w tym domu i będzie wariował.
    Jeśli w domu jest dodatkowo podłogówka to według mnie też warto mieć termostaty (głowice termostatyczne) i choćby strefowo mieć możliwość wpływać na temperatury - no chociaż dla każdej kondygnacji. Najlepiej oczywiście dla każdego pomieszczenia. Dla regulatora dodatkową trudność będzie sprawiać bezwładność takiego ogrzewania.
    Ja mam pogodówkę ustawioną wyżej niż potrzebuję (5-10oC), ale w każdym pomieszczeniu mam termostat na grzejniku i indywidualnie ustawiam dla każdego pomieszczenia temperaturę. Jak się wszystkie czasem przymkną to kocioł się wyłącza - mogę z tym życ. A jak mi rodzinka porozkręca termostaty to centralny termostat w przedpokoju to zauważa i też wyłącza kocioł (no ale jest ustawiony na 21-22oC w zależności od pory dnia, więc nie jestem do końca draniem bez serca :D). Pewnie płacę za tę rozpustę co miesiąc kilkadziesiąt zł extra. Na wypadek wyjątkowej wichury zostawiłem sobie możliwość podniesienia krzywej grzania.

    Jak przypuszczam vojtek ma wszędzie podłogówkę z centralnym sterowaniem (bo nie wyobrażam sobie nowej kotłowni z żeliwniakami bez termostatów).
    Jak chcesz mieć regulację temperatury w każdym pomieszczeniu to można na każdy obieg założyć zawór termostatyczny z głowicą termoelektryczną sterowaną pomieszczeniowym regulatorem. Np. PURMO ma coś takiego w ofercie. Można nawet sterować czasowo te temperatury.
    Czujniki wewnętrzne regulatora powinny być w miejscach neutralnych (z dala od kuchenek, ścian zewnętrznych, grzejników, w miejscach nienasłonecznionych). Czujnik zewnętrzny zwykle jest w wentylowanej, białej, plastikowej obudowie. Ale oczywiście lepiej go dodatkowo zasłonić jakąś matową, białą pleksą.
  • Specjalista Automatyk
    I eLolek, i kaczakat wyjaśnili praktycznie każdy aspekt pogodówki. Ale wydaje mi się, że należy też zastanowić się co w pracy instalacji CO przynosi najwięcej strat. Czyli częstotliwość załączeń, czy przegrzewanie pomieszczenia. I to można wyeliminować nastawą wpływu pomieszczenia. Im szerzej tym lepiej - zmniejszamy częstotliwość załączeń, ale przekroczenie granicznej temperatury wpływu spowoduje niedogrzewanie/przegrzewanie pomieszczeń. Co do autora wątku. Viessman i pogodówka z wpływem pomieszczenia? Nie sądze żeby coś takiego wyprodukowali. Ja przed zakupem sporo się naszukałem, nadzwoniłem, żeby właśnie nie mieć tego typu akcji i mówienia, że pogodówka "źle" działa. Mam dom 2 kondygnacyjny 1 termostat w salonie, pogodówka, grzejniki bez zaworów termostatycznych. Prosty kocioł Buderus U052 z RC35.
  • Poziom 15  
    [quote=...Viessman i pogodówka z wpływem pomieszczenia? Nie sądze żeby coś takiego wyprodukowali.[/quote]

    wyprodukowali, wyprodukowali. Vitotrol 200 lub 300 stanowią częściowe (200) lub nawet całkowite (300) wyniesienie panelu sterującego Vitotronic i posiadają wbudowany czujnik temperatury pomieszczenia. Jego wpływ na regulację pogodówki można ustawić na wybranym poziomie, lub wyłączyć.

    Jak już napisałem, podstawą jest dobre wyregulowanie pogodówki bez wpływu temp.pomieszczenia (lub bez czujnika pomieszczenia) i dopiero po wyregulowaniu podłączenie czujnika lub załączenie w regulacji wpływu temperatury pomieszczenia.
  • Poziom 2  
    Witam,
    chciałbym troszkę podpiąć się do tematu. Od niedawna jestem użytkownikiem kotła De Dietrich GTU C 1200 V(kondensacyjny, lodówka), sterowanie diematic 3, pogodowe, bez pokojowego.
    Na kotle mam ustawioną temp. 19C co daje w pomieszczeniach ok 22C przy maksymalnie odkręconych zaworach(+/- 0.5). I teraz pytanie co lepiej zrobić, skorygować to przez paramert:"Przesunięcie temperatury pomieszczenia
    (bez czujnika pokojowego)" czy obniżyć krzywą? Czy też jest to to samo, tylko z innych poziomów(użytkownik - instalator)?
    Moje drugie pytanie dotyczy czujników wewnętrznych. Można ustawić wpływ tego czujnika na temp. obiegu od 0(brak) do 10 (praca jako termostat pokojowy). 0 nie wymaga komentarza, 10 - jak to rozumieć? czy to oznacza, że kocioł grzeje wodę do max. podanej temp. i puszcz w obieg do osiągnięcia zadanej temp? A jak wygląda to w przypadku innych wartości? np. zalecane 3? Czy można to opisać jakimś wzorem? Mam wyprowadzone kable i zastanawiam się czy podłączać, a przed chciałbym znać zasady działania, i jeśli podłączać, to czy musi to być firmowy czujnik czy może być któryś z "ogólnie dostępnych"?

    pozdrawiam
    Rafał
  • Poziom 30  
    Kolego Rafał odpowiedż na pierwsze pytanie obniż krzywą grzania a podnieś temperaturę pomieszczenia wyjdzie na zero
    odpowiedż na drugie pytanie regulacje wpływu pomieszczenia można przeprowadzić tylko przy regulatorze pomieszczenia, a nie przy termostacie.
    Wpływ od 0 do 10 oznacza że automatyka do obliczeń temperatury kotła bierze przy 0 tylko temperaturę zewnętrzną przy 10 tylko temperaturę wewnętrzną.Przy ustawieniach pośrednich procentowy udział poszczególnych czujników.

    Dodano po 2 [minuty]:

    niestety musi być to regulator DE DIETRICH
  • Poziom 2  
    Serdecznie dziękuje za odpowiedź, ale temat dalej będę drążył, a im dłużej grzebię tym więcej pytań;)
    Przy ustawieniu 10 brana jest tylko temp. z czujnika wewnętrznego, więc na jakiej podstawie obliczana jest temp. zasilania?

    I dalej, wyliczyłem, że wzór na temp. obiegu przedstawia się następująco:
    y=a(20-x)+20, gdzie

    y- temperatura zasilania, x- temperatura zewnętrzna, a- krzywa grzania.

    i tu kolejne pytanie, czy te oba 20, to jest jakiś zmienny parametr(czy tylko zbieżna wartość) , czy też gdzieś można te wartości zmienić.
    Interesuje mnie szczególnie możliwość zmiany tego drugiego 20, ponieważ zmiana parametru krzywej grzania powoduje tylko zmianę jej kąta(nachylenia) a mnie interesowałaby możliwość przesunięcia całej krzywej góra/dół, czyli właśnie zmiana tej drugiej 20.

    pozdrawiam
    Rafał
  • Poziom 35  
    Witam.
    Siedzę sobie w ciepłym domku (drewniany), czytam temat i nie wiem o co tu chodzi.
    Mam ogrzewanie elektryczne ( jest to chyba kocioł) i nie mogę pojąć co ma zewnętrzny czujnik do ogrzewania wewnątrz budynku.
    Mam u siebie cztery pomieszczenia i w każdym jeden grzejnik. Każdy grzejnik jest sterowany sterownikiem radiowym z głowicą. Każde pomieszczenie jest zaprogramowane w doborze optymalnej temperatury ( taka jaka mi odpowiada) i nie wyobrażam sobie żeby zrobić w tym systemie jakieś oszczędności. Jeżeli chciałbym zaoszczędzić to chyba tylko poprzez obniżenie temperatury wewnątrz pomieszczeń ale tu akurat nie o to chodzi. Teraz mam pytanie co bym zyskał stosując sterowanie pogodowe.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 21  
    Ryszardzie, a jak sterujesz kotłem? Ma on jakąś moc i grzanie non stop pełną mocą niezależnie od zapotrzebowania na ciepło byłoby nieekonomiczne. Co do pogodówki, to u Ciebie nie ma takiej potrzeby. Co innego przy ogrzewaniu gazem.

    Rafalfar. Ja w moim Victrixie mogę zmieniać zarówno nachylenie krzywej grzewczej jak i jej przesunięcie przy pomocy zmian parametrów pracy kotła.
    Temp. kotła: TMmin od 25 do 50*C
    TMmax od 50 d0 85*C

    Temp. zewnętrzne: TEmin od -20 d0 0*C
    TEmax od +5 do +25*C
  • Poziom 39  
    Też uważam, ze pogodówka w nowoczesnym (ocieplonym ) domu to jakieś nieporozumienie...Skomplikowanie systemu i wyciągniecie kasy od frajerów, którzy wierzą w super sterowniki z coraz nowszymi algorytmami działania...I u nikogo to dobrze nie działa, bo grzeje gdy nie trzeba, i odwrotnie...( jak koledzy już pisali, mało kto ma to dobrze zainstalowane i wyregulowane, bo to wymaga wielokrotnych regulacji podczas użytkowania).
    Pogodówka powinna być stosowana w dużych obiektach, gdzie duży jest czas reakcji termicznej na znaczą zmianę temp.otoczenia i brak znacznego zapasu mocy ze źródła ciepła.
    Mam u siebie w domu ( i u innych gdzie montowałem co)kilka termostatów ze sterowaniem tygodniowym , które sterują elektrozaworami odpowiedną sekcję obwodów grzewczych i ciepło jest tam, gdzie trzeba i w odpowiednim czasie, a cała automatyka wykonana jest na prostych sprawdzonych i NIEZAWODNYCH układach przekaźnikowych, z logiką diodową (załaczanie kotła) z bypasami wykonanymi na odpowiednich przełacznikach zapewniających symulację , sprawdzenie, czy ręczna pracę systemu.
    Koszt takiego sterowania jest niższy niz jakiś jeden super sterownik firmowy, jedynie słuszny do danego kotła( czytaj niezastepowalny= drogi jak cholera...)
  • Poziom 2  
    Chciałem się dowiedzieć jak to działa, a zostałem frajerem. Dziękuję.
  • Poziom 9  
    Rafalafar napisał:
    Chciałem się dowiedzieć jak to działa, a zostałem frajerem. Dziękuję.

    Nie poddawaj się tak łatwo :)
    Przyczyną zmian temperatury w domu jest zmiana temperatury zewnętrznej oraz istnienie w domu niekontrolowanych źródeł ciepła (np. kominek, komputery, oświetlenie, kuchnia - przy dobrze docieplonym domu i mocnym komputerze :) te dodatkowe czynniki mają znaczenie.
    Dokonując pomiaru temperatury zewnętrznej, jej uśrednienia i przyjęcie założenia, że dom jest obiektem niezmiennym z punktu widzenia zapotrzebowania na ciepło oraz podlegającym wolno zmianom wywołanym zmianą czynnika zewnętrznego (temperatury), który również nie jest szybkozmienny można założyć, że sterowanie kotłem w oparciu o zmiany temperatury zewnętrznej, czyli faktycznie zadawanie kotłowi parametrów w oparciu o temp. zewnętrzną jest wystarczające do utrzymania stabilnej i nadążającej za zmianami "pogody" temperatury wewnętrznej.
    Tak działa tzw. "pogodówka". Działa prawidłowo, jeżeli charakterystyka zmian parametrów kotła w funkcji zmian temperatury obiektu (domu) jest dobrana właściwie - tj. krzywa grzewcza jest prawidłowo nastawiona.
    Wpływ innych czynników można uwzględnić za pomocą termostatów grzejnikowych i/lub mierząc i regulując temperaturę wewnętrzną - niekoniecznie w samym kotle, a np. w elemencie nadzorowanym przez jego automatykę, bazującym na mieszaczu. Stąd (ale nie tylko) biorą się układy bardziej rozbudowane niż proste obiegi.
    "Dosterowywanie" termostatami wymaga, by charakterystyka grzewcza była trafiona nie "w punkt" a z pewnym nadmiarem - np. w oparciu o pomieszczenie wymagające najwyższej temperatury - by termostaty miały co "ściąć".

    Wszystko to razem nie jest trywialne, stąd zapewnienie komfortu cieplnego przy wielu zadanych temperaturach pomieszczeń wymaga dosyć złożonego układu - np. można to zrobić na kotle tzw. stałotemperaturowym, bez sterownia pogodowego, który jest informowany o zapotrzebowaniu na ciepło, a układ pomiarowy zajmuje się informowaniem kotła o tym zapotrzebowaniu, a dodatkowo steruje elektronicznymi termostatami grzejnikowymi, które to termostaty informują "centralę" jakie są temperatury pomieszczeń. Układ taki jest oferowany np. przez firmę Honeywell.
    Problem polega na tym, że istnienie wykonawców, którzy to rozumieją, mają z tym doświadczenie i chcą to zrobić za rozsądne pieniądze wielu nie ma, o ile w ogóle istnieją.

    Celem takich działań jest osiągnięcie:
    - komfortu cieplnego i zadanych temperatur
    - uzyskanie tego przy relatywnie małym zużyciu medium energetycznego np. gazu
    - zapewnienie kotłowi relatywnie optymalnych warunków pracy (zużycie medium, trwałość)

    Reasumując - mieć zadane temperatury przy relatywnie małym wydatku energii.

    Cel ten nie zawsze jest osiągany, ponieważ:
    - regulacja pogodowa jest zwykle droższa - a jeżeli kogoś na nią stać, to ma też zwykle wyższe wymagania dot. komfortu - lubi cieplej, więcej wody o zadanej temperaturze itd. - więc zużywa zaoszczędzoną energię na cel większego komfortu.
    - domy bywają docieplone mniej starannie, niż to się wydaje ich właścicielom - bo dla znacznej części wykonawców to czarna magia - kierują się zabobonami, przesądami - i bywają nieukami.
    - dobra instalacja wymaga kwalifikacji od jej wykonawcy i projektanta - a jak wiadomo dobra wiedza i kwalifikacje nie są dobrem powszechnym - patrz krzywa Gaussa.

    W przypadku innego medium grzewczego - np. energii elektrycznej sprawy mają się nieco inaczej - stąd jeden z kolegów napisał, że nie rozumie po co "pogodówka".
    M.in. po to, że grzejnik elektryczny nie ma czegoś takiego, jak ilość startów palnika :), optymalny punkt pracy etc.
  • Poziom 11  
    Gdybym w ogrzewaniu gazowym zastosował termostaty na grzejnikach i ustawił odpowiednie temperatury dla poszczególnych pomieszczeń, a kocioł ustawił na cykl dobowy w oreślonych temperaturach (dzień, noc), czy osiągnął bym podobny rezultat jak z czujnikami?
  • Poziom 9  
    niezupełnie. nie używamy cyklu dzień / noc, bo to w pewien sposób kłóci się z naszym rozkładem podgrzewania wody.

    pozdr.
    Vojtek
  • Poziom 11  
    Czy mógłbyś to bardziej wyjaśnić?
  • Poziom 10  
    Wątek bardzo ciekawy. Wyjaśnienia działania i ustawienia pogodówki obszerne i klarowne. To pomaga, choćby takim osobom jak ja. Niestety jedna z opinii, że pogodówka u nikogo (nie generalizowałbym, ale może u większości) dobrze nie działa, też chyba jest mocno prawdziwa. Żeby instalację optymalnie wykonać potrzeba solidnych wykonawców, a żeby ustawić, wyszkolonych fachowców. Trudno takich znaleźć, a ustawienia w sezonie grzewczym na pogodówce trzeba regulować może nawet przez kilka miesięcy, żeby było ok. Z nikim, kto wie jak to fachowo zrobić, nie będziemy przecież mieszkać tak długo, żeby to nastawiał, skutek jest taki, że instalacje działają w wielu przypadkach w cały świat, ale cieszymy się, że mamy profesjonalną instalację pogodową.

    Ja ze swoją instalacją / ustawieniami walczę od ok. 2 miesięcy. Myślę, że jest już w miarę ok., ale pewności nie mam. Z mojego doświadczenia powiem, jak jest u mnie, może to komuś pomoże.
    Czujnik na północnej ścianie zewnętrznej (zacienione miejsce). Doradził mi instalator i całe szczęście, bo na tamtym etapie w ogóle nie wiedziałem, że i jak to jest istotne. Dom z poddaszem użytkowym. Na dole podłogówka i grzejniki, na poddaszu grzejniki. Regulator mam w holu (hol otwarty na salon i kuchnię, w holu i kuchni jest podłogówka). Teraz uważam, że miejsce regulatora nie jest najszczęśliwsze. Nie mogę bowiem podłączyć na regulatorze wpływu temp wewnętrznej (czyli funkcji termostat), ponieważ na dole mam duże przeszklenia (ciepło w słoneczne dni) + bezwładność podłogówki i ciepło z kuchni robiły swoje. Temperatura mierzona była nieco wyższa niż zadana, funkcja termostat w związku z tym zamykała mi grzejniki. O ile na dole było ok., bo temp przez dodatkowe źródła ciepła (przeszklenia, kuchnia, bezwładność podłogówki) się utrzymywała, to na poddaszu mocno się wychładzało, bo grzejniki zamknięte. Dlatego nie mogę u siebie podłączyć na regulatorze wpływu temp wewnętrznej i nie ma ona wpływu na temp. zasilania zapodawaną przez kocioł. Termostaty na grzejnikach na poddaszu też chyba z ograniczoną funkcjonalnością, ponieważ regulator zamontowany jest w miejscu zbyt „ciepłym”, dlatego na termostatach grzejnikowych na poddaszu nie mogę ‘przykręcić’ temp., o czym pisał Oldham. Termostaty nie mają bowiem z czego ‘ściąć’, bo regulator nie jest w pomieszczeniu wymagającym najwyższej temperatury. Regulacja musi dlatego opierać się głównie na temp. zewnętrznej i krzywych grzewczych.
    Generalnie z krzywymi grzewczymi już chyba trafiłem, na obwód grzejników mam 0,45, na podłogówkę 0,25. Temp. zadana na obwód grzejników to 21C, na podłogówkę 22C (w uproszczeniu, mam poustawiane jeszcze okna czasowe z temp. obniżoną). Cwu ustawione na 45C. Dom 145m2. Ostatnia doba (w nocy ok. -9C, w dzień również ok. -9C) kocioł spalił 12m3 gazu. Jak było cieplej, tzn. w nocy od -2C do +1C, w dzień ok +4, kocioł spalił 6,7m3 gazu.
  • Poziom 34  
    Zdzicho napisał:
    Czujnik temperatury zewnętrznej montuje się na północnej nie nasłonecznionej ścianie i w pewnej odległości od otworów okiennych i drzwiowych bo inaczej będą takie problemy jak u ciebie. Regulator przy korzystaniu z pogodówki "oblicza" z wyprzedzeniem zapotrzebowanie budynku ma moc grzewczą co przelicza się na konkretne zyski.

    Owszem, tak jest przyjęte, ale w praktyce to nie jest dobre rozwiązanie, gdyż usytuowanie północne czujnika powoduje to, że nie uzwględnia on nasłonecznienia a słońce wpadając przez okna do wnętrz (zasłony nie zawsze pomagają) powoduje silne nagrzewanie się pomieszczeń. W efekcie wiosną przy zakręconych grzejnikach nie da się osiągnąć temperatury w pokoju w dzień poniżej +24 stopnie (tak, to prawda - jak tak mam na VI piętrze, to też jest wina zbyt długiego sezonu grzewczego). Projektanci wpływu nasłonecznienia nie uzwględniają i stąd "arabia saudyjska" w mieszkaniach i biurach (głównie wiosną - nazwet zakręcenie grzejnika nie pomaga z uwagi na ciepłe piony a to też nagrzewa). Na skutek północnego usytuowania czujnika w maju rury pionów wyłączają się dopiero w okolicach godziny 12-tej czy 13-tej (jeśli w danym dniu w ogóle się wyłączają) a słońce już od godz. 5-tej nagrzewa wnętrza. Niestety tam, gdzie mieszkam, chlebem powszednim jest ogrzewanie w maju - nawet pod koniec a bywa, że sezon grzewczy kończą dopiero na początku czerwca, choćby było 30 stopni w cieniu i więcej. W minionym sezonie 8-krotnie pisałem do spółdzielni mieszkaniowej o konieczności przestania grzania. Bezskutecznie. Kaloryfery przestały grzać dopiero 1 czerwca.
  • Poziom 17  
    Ja walczę z pogodówką vaillanta trzeci sezon. Przesunięcie krzywej mam 28 stopni, sama krzywa 0.7, nastawa podstawowa na środku czyli 20 stopni i nadal mi się wydaje, że jak się robi około 0 stopni to grzeje za słabo, a jak jest -12 to grzeje za mocno. Muszę jeszcze spłaszczyć krzywa grzania.
    Zamiast tej krzywej powinna być zwykła możliwość korekty wielopunktowej np co 1 stopień, graficznie. Po prostu krzywa nie odzwierciedla strat ciepła, które są inne jak jest cieplej i zimniej.
  • Poziom 9  
    U mnie w domu - idealem byloby gdyby w ciagu dnia kotlownia byla wysterowana czujnikiem temperatury na vitotrolu (ten jest zainstalowany na parterze, w pokoju dziennym), a w nocy czujnikiem temperatury w sypialni na pietrze. o sterowaniu pogodowym moznaby zapomniec. niestety - sterowniki viesmanna dopuszczaja dla pojedynczego obiegu tylko jeden czujnik temperatury wewnetrznej (i jeden zewnetrznej).

    biorac pod uwage fakt, ze czujnik temperatury zewnetrznej w nocy jest nienasloneczniony, usilowalismy w domu wypracowac jakis system (kombinujac dlugo z krzywymi grzewczymi i reszta ustawien) - w ciagu dnia czujnik wew, w nocy - zewn. ale nawet przy braku naslonecznienia w nocy, temperatura z czujnika zewn. ma jakies mega opoznienia. kiedy kotlownia wchodzi w tryb pracy nocnej (czujnik zewn), cale ogrzewanie w domu sie nagle wylacza. po godzinie zaczyna byc zimno. potem nad ranem kaloryferow praktycznie nie da sie dotknac. i tak codziennie. bez wzgledu na przekombinowanie ustawien na piecu.

    dalismy sobie spokoj ze sterowaniem pogodowym. czujnik mamy w sypialni (bo komfort w nocy wydawal sie najwazniejszy). jesli w ciagu dnia w salonie jest za cieplo - przykrecamy termostaty. inaczej tego sie chyba nie da zrobic.

    pozdr.
    Wojtek
  • Poziom 11  
    Niezłe szopki z tymi pogodówkami... w prawdzie jeszcze nie mam ale od razu nie chcę sie z tego korzystać!

    A tak na serio, czytam i czytam i łączę to z moimi doświadczeniami z termostatami wewnętrznymi.

    Moim zdaniem pogodówka ma sens jak najbardziej ale do sterowania temperaturą wody w obiegu. Bo jeśli przy -10 na zewnątrz kocioł potrzebuje 60 st. na wyjściu żeby nagrzać pomieszczenia do 20 st. to po cholerę ma tymi 60 stopniami grzać jak jest na zewnątrz +5?

    Dlatego moim zdaniem pogodówka ma głęboki sens ale jako jeden z parametrów regulacji kotła a nie jako główny czujnik ustalający temperaturę bo to nigdy albo prawie nigdy nie zadziała tak jak trzeba.

    Mi się wydaje że żadna pogodówka nie jest w stanie zapewnić precyjnego sterownia temperaturą tak jak to robi na przykład termostat wewnętrzny PT30 gdzie oprócz histrezy 0,1 stopnia i mnóstwa funkcji i programów pogodowych dodatkowo mamy jeszcze funkcję inteligentnego grzania PI.

    Oczywiście zakładam że termostat jest umieszczony w centralnym punkcie budynku lub/i ustawiony na wyższą temperaturę a dodatkowa regulacja/delikatne skręcenie następuje na termostatach w każdym pomieszczeniu. Czy to marnotrawstwo ciepła? Nie sądzę bo pogodówka ustawiona tak żeby dostosowywać temperaturę w pomieszczeniach termostatami działa tak samo (nagrzewa z zapasem).

    Problem tylko w tym że mało który kocioł/regulator pogodowy albo i żaden pozwala na to żeby pogodówka tylko w prosty sposób regulowała temp. wody w obiegu w zależności od temp. na zewnątrz według zadanej krzywej a dokładną temperaturę w pomieszczeniach ustalał termostat (dowolnie wybrany przez klienta). Ja przynajmniej takiego kotła szukam.
  • Poziom 10  
    Moim zdaniem pogodówka ma sens jak najbardziej ale do sterowania temperaturą wody w obiegu. Bo jeśli przy -10 na zewnątrz kocioł potrzebuje 60 st. na wyjściu żeby nagrzać pomieszczenia do 20 st. to po cholerę ma tymi 60 stopniami grzać jak jest na zewnątrz +5?

    No chyba nie jest tak, jak piszesz z pogodówką. u mnie przy ok -10/-12C na zewnątrz kocioł oblicza temp. zasilania na ok 44-45C. a jak jest ok +5 na zewnątrz, to temp. zasilania jest ok. 32C. I to dla temp. zadanej na 21C. Całością steruje regulator pogodowy.
  • Poziom 14  
    Żeby ustalic parametry pogodówki serwisant musi miec dokładne dane kiedy jest za ciepło kiedy za zimno( w którym oresie wiosna, jesien, zima) dopiero krzywymi i poziomem krzywej jest w stanie to wszystko wyregulowac. Podpowiem ze to nie wszystkie regulacje które do pogodówki mozna zastosowac (jest jeszcze kilka paramatrów możliwych do ustawienia).
    www.lee...


    Moderowany przez mirrzo:

    Tu się nie reklamujemy. Usunąłem link

  • Poziom 11  
    Cytat:
    No chyba nie jest tak, jak piszesz z pogodówką. u mnie przy ok -10/-12C na zewnątrz kocioł oblicza temp. zasilania na ok 44-45C. a jak jest ok +5 na zewnątrz, to temp. zasilania jest ok. 32C. I to dla temp. zadanej na 21C. Całością steruje regulator pogodowy.


    No dokładnie tak jest jak pisze i jak ty piszesz, piszemy o tym samym. Ja tylko podałem skrajny przykład, bo ile konkretnie musi być na wyjściu kotła przy -10 na zewn. aby było 20 st. wewnątrz to przecież zależy od konkretnego domu, instlacji, ocieplenia, kotła, metrażu itd itp.

    W twoim przypadku przy -10 potrzeba 45 a przy +5 32 i wszystko ok. Gdybyś nie miał pogodówki to bez względu na temp. zewnętrzna kocioł grzałby tą samą temperaturą i powodował dyskomfort cieplny przy na przykład dużych plusowych temperaturach jeśli ustawiony będzie aby grzać wystarczająco do minus kilkunastu na zewnątrz.
  • Poziom 12  
    Bardzo ciekawy temat. Ja z kolei użytkuję kondensata dwufunkcyjnego - Buderusa GB022K - sterowanego termostatem pokojowym RC20. Znajomy serwisant namawiał mnie na dołożenie mu automatyki pogodowej RC35. Po przeczytaniu tego wątku mam coraz większe wątpliwości, czy warto się w to bawić. Nie tylko chodzi o koszt dodatkowych kilkuset złotych, wiercenie w murze i wyprowadzanie na zewnątrz czujnika etc. Obawiam się właśnie o to, o czym była tu mowa - piec będzie grzał wtedy, kiedy nie będzie to konieczne, trzeba będzie bawić się doborem krzywych grzewczych albo zmieniać pozycję czujnika na murze itp. Znam już takie przypadki.
    Wydaje mi się, że jednak termostat pokojowy jest w tym przypadku lepszym i prostszym rozwiązaniem, zwłaszcza dla starej instalacji z grzejnikami żeliwnymi o dużej pojemności wodnej (taka jest u mnie). Piec - przynajmniej ten, który mam - nawet z tym termostatem pokojowym potrafi płynnie regulować moc w trybie dziennym i nocnym, obliczać temperaturę grzejników potrzebną w danej chwili do utrzymania zadanej temperatury pomieszczenia itp. W praktyce oznacza to, że rzadko przez cały czas pracuje na maksymalnej temperaturze zasilania, którą mu ustawiłem (55 st.) - często jest to 5, 10, a nocą nawet 20 stopni mniej - zależy to od szybkości wychładzania się pomieszczeń. Gdyby tak jeszcze w większości grzejników zamontować odpowiednie termostaty, byłoby jeszcze lepiej.
    Regulator pokojowy ma może swoje wady, bo od temperatury w jednym pomieszczeniu wszystko zależy. Poza tym można wybierać jedynie gotowe programy grzewcze, nie ma też możliwości pewnych korekt temperatury grzania np. ustawienia minimalnej. Ale nie ma idealnych rozwiązań, poza tym kłaniają się słynne prawa Murphy'ego.