Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Obieg grawitacyjny w układzie zamkniętym

Watchbuyer 14 Lis 2010 14:13 18506 54
  • #1 14 Lis 2010 14:13
    Watchbuyer
    Poziom 12  

    Witam,

    w związku z tym, że od niedawna można łączyć kotły gazowe i na paliwa stałe (z wężownicą schładzającą) w układzie zamkniętym, chciałbym się spytać, czy w tego typu układzie (zamkniętym z naczyniem przeponowym) możliwy jest obieg grawitacyjny (bez jakichkolwiek pomp) czy też nie.

    Jeśli tak, to jakie warunki powinny być spełnione, żeby taki obieg działał - pozycja pieca, przekrój rur grzewczych itp.

    Pytam, bo do tej pory spotkałem się z obiegiem grawitacyjnym wyłącznie w systemach otwartych. Poza tym chciałbym przemyśleć swoją instalację tak, żeby mogła działać również, gdy wyłączą prąd lub zepsują się pompy obiegowe.

    Pozdrawiam

    0 29
  • #2 21 Lis 2010 17:30
    hydro-man
    Poziom 17  

    Witam
    oczywiście że system otwarty czy zamknięty pracują jednakowo na grawitacji, tyle tylko, że ty masz też gazowy a on bez prądu:cry:klapa - taka jest prawda. Powodzenia

    0
  • #3 21 Lis 2010 20:18
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    Warunki są dokładnie takie same jak w instalacji otwartej. Ciśnienie hydrostatyczne wynikające z różnicy gęstości cieczy ciepłej i zimnej działające na wysokości kocioł - grzejniki musi równoważyć opory instalacji. Nie ma tu "gotowców" bo w obliczeniach uwzględnia się każdy mb. rurki, zawór, kolanko.

    0
  • #4 21 Lis 2010 20:23
    hydro-man
    Poziom 17  

    Witam
    jeśli już chcesz wyliczać to musisz zacząć od położenia budynku względem stron świata itd. Pytałeś na stan jaki masz - odpowiedziałem. Ale obliczeń robił nie będę bo to nie ma sensu dla już istniejącej instalacji. Pozdrawiam

    0
  • #5 21 Lis 2010 22:07
    draski
    Poziom 15  

    hydro-man napisał:
    Witam
    jeśli już chcesz wyliczać to musisz zacząć od położenia budynku względem stron świata itd.

    Hydro man czy w obliczeniach nazwijmy je profesjonalne istnieje coś takiego jak Efekt Coriolisa Efekty występujące w obracających się układach odniesienia raczej nie pasują mi do c.o.???

    0
  • #6 21 Lis 2010 22:16
    hydro-man
    Poziom 17  

    Witam
    pytasz niemal o obroty ciał niebieskich. Na jakim ty świecie żyjesz?Ty myślisz że obliczenia to tylko metraż i kubatura? Tak jest tylko na skróty a rzeczywisty sposób to właśnie rejon, kierunki świata,mury, izolacje, okna ,drzwi, stropy itd.Pozdrawiam

    0
  • #7 22 Lis 2010 19:41
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    Tu masz prosty przykład takich obliczeń Link

    0
  • #8 22 Lis 2010 20:21
    Watchbuyer
    Poziom 12  

    Witam,

    dzięki za odpowiedzi. Pytałem przede wszystkim dlatego, iż w dużej liczbie publikacji czytam, iż układzie otwartym może mieć miejsce zarówno obieg grawitacyjny, jak i wymuszony (jeśli doda się pompę), natomiast w układzie zamkniętym mowa jest niemal zawsze o obiegu wymuszonym. Jak widać jest to duże uproszczenie.

    Wracając zaś do mojego systemu grzewczego w domu, to wygląda to tak: przez długi czas była to instalacja typowo grawitacyjna pracująca w obiegu otwartym z kaloryferami żeliwnymi i naczyniem wyrównawczym na strychu. Do układu podłączone były dwa wiekowe już piece - węglowy (Tezam) i gazowy (HydroTherm) z pompką obiegową. Niedawno nastąpiła zmiana - stary kocioł gazowy został zastąpiony piecem kondensacyjnym dwufunkcyjnym Buderus, który umieszczono w układzie zamkniętym razem z żeliwniakami i dużym naczyniem przeponowym. Górny zbiornik wyrównawczy został odcięty, a na końcówkach rur idących od najwyżej położonych grzejników umieszczono odpowietrzniki. Dla starego pieca węglowego zrobiono w piwnicy układ otwarty z małym zbiornkiem wyrównawczym i dwoma pompami, układ ten został połączony z obiegiem zamkniętym przez wymiennik płytowy. Samych kaloryferów i rur idących do nich nie zmieniano, dodano tylko trochę miedzianych (Cu 28 mm) dla nowego układu w kotłowni.

    Piec węglowy używany jest rzadko, ale efektywność grzewcza tego układu jest bardzo dobra. Problem powstaje, gdy zabraknie prądu lub gdy coś się stanie z pompami. Już wiele razy woda z pieca w wyniku podniesionej temperatury wyleciała przez rurę spustową zbiornika wyrównawczego. Pompy zawodziły zwłaszcza, gdy przyszedł sezon grzewczy i trzeba było rozpalić piec po dłuższej przerwie. Często się zapowietrzały albo ulegały awarii. Na dłuższą metę tak nie może być, zwłaszcza że mamy sporo suchych odpadów drzewnych do spalenia, a nie chcę ryzykować zniszczenia kotła lub czegoś jeszcze gorszego.

    Moja idea jest bardzo prosta: piecem głównym ma być dalej kondensat, który jest ekonomiczny i nie sprawia problemów, natomiast kocioł węglowy ma służyć jako piec pomocniczy do spalania odpadów drzewnych; używany ma być również w sytuacjach awaryjnych, gdy zabraknie prądu. Ten pierwszy rzecz jasna nie może pracować bez pompki i prądu, ale ten drugi - owszem. Wolałbym jednak uniknąć zamiany istniejącego układu tj. żeby to piec gazowy grzał przez wymiennik płytowy kaloryfery połączone w układzie otwartym z piecem węglowym - wtenczas musiałbym ponownie spawać rury na górze i umieszczać zbiornik wyrównawczy na strychu. Nie wiem zresztą, jaki miałoby to wpływ na efektywność pracy samego kotła kondensacyjnego. W tej sytuacji, biorąc pod uwagę ostatnie zmiany w przepisach, rozważam obieg zamknięty, oczywiście z uwzględnieniem wymiany starego pieca węglowego na tani i prosty kocioł uniwersalny górnego lub dolno-górnego spalania z wężownicą schładzającą, mogącego współpracować z kominem 14x14 (wybór jest praktycznie ograniczony do Dakon Dor albo Ogniwo S6WC).

    Powstaje tylko pytanie, czy jeśli nie zmieniano kaloryferów ani rur - ich położenie, rozmiary i przekroje są takie, a wcześniej w układzie otwartym piec węglowy pracował w takim systemie bez problemu na grawitacji - to czy w układzie zamkniętym będzie również prawidłowo działać? Z tego co wiem należy dodać również zawory zwrotne, gdyby brak prądu lub awaria unieruchomiły pompy pieca węglowego. Poza tym skoro mielibyśmy do czynienia z wyższym ciśnieniem w układzie zamkniętym (1,25-1,5 bara), to czy obieg grawitacyjny mógłby być tak samo sprawny jak w układzie otwartym?

    Pozdrawiam.

    0
  • #9 22 Lis 2010 21:55
    draski
    Poziom 15  

    hydro-man napisał:
    Witam
    pytasz niemal o obroty ciał niebieskich. Na jakim ty świecie żyjesz?Ty myślisz że obliczenia to tylko metraż i kubatura? Tak jest tylko na skróty a rzeczywisty sposób to właśnie rejon, kierunki świata,mury, izolacje, okna ,drzwi, stropy itd.Pozdrawiam

    kolega pod tobą dał link do obliczeń i nie jest tam brana coriolisa pod uwagę ale co ma kierunrk geograficzny budynku bo c. o.

    0
  • #10 22 Lis 2010 22:05
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    Watchbuyer napisał:
    natomiast w układzie zamkniętym mowa jest niemal zawsze o obiegu wymuszonym. Jak widać jest to duże uproszczenie.


    To wynika przede wszystkim z tego, że kotły dla których pierwotnie dopuszczono układ zamknięty są w pełni sterowalne, więc ekonomia przemawia za zastosowaniem układu pompowego. Twoje rozważania - czy przy dwóch kotłach pozostawić instalację otwartą, czy też zamkniętą nie mają niestety prostego rozstrzygnięcia. Połączenie kotła na paliwo stałe wymiennikiem jest optymalne z punktu widzenia temperatur - wysoka (powyżej 60 stopni) na kotle i niższa na kaloryferach. Podłączenie przez wymiennik kotła kondensacyjnego to utrata kilku -kilkunastu stopni temperatury powrotu co zmniejsza zakres kondensacyjnej pracy układu. Wyrzucanie wody przez naczynie wzbiorcze być może jest spowodowane złym jego podłączeniem (efekt lewara wodnego). Powinno następować w nim gotowanie przez długi czas.

    0
  • #11 22 Lis 2010 22:16
    draski
    Poziom 15  

    Watchbuyer napisał:
    Witam,

    Niedawno nastąpiła zmiana - stary kocioł gazowy został zastąpiony piecem kondensacyjnym dwufunkcyjnym Buderus, który umieszczono w układzie zamkniętym razem z żeliwniakami i dużym naczyniem przeponowym. Górny zbiornik wyrównawczy został odcięty, a na końcówkach rur idących od najwyżej położonych grzejników umieszczono odpowietrzniki. Dla starego pieca węglowego zrobiono w piwnicy układ otwarty z małym zbiornikiem wyrównawczym i dwoma pompami, układ ten został połączony z obiegiem zamkniętym przez wymiennik płytowy. Samych kaloryferów i rur idących do nich nie zmieniano, dodano tylko trochę miedzianych (Cu 28 mm) dla nowego układu w kotłowni.
    Pozdrawiam.

    A czy te oba systemy nie zależnie od siebie mogą chodzić w systemie otwartym z pominięciem naczynia przeponowego ??
    Jeśli tak to do pionu dałbym zawory do jednego i do drugiego by smigały nie zależnie na grawitacji. u mojego wuja tak jest i jest zadowolony. Jak ma co spalić to pali w piecu na paliwo stałe , jak mu się nie chce to gaz i grawitacja działa jak prądu zbraknie bo ma jedną pompę na wspólnym pionie

    1
  • #12 22 Lis 2010 23:07
    hydro-man
    Poziom 17  

    Witam
    teraz dopiero wyjaśniłeś a raczej dowaliłeś do pieca. W takim systemie jaki masz brak prądy po prostu wyklucza zadziałanie jakiegokolwiek układu u ciebie. bo po prostu ty juz nie masz grawitacji albo źle to wszystko opisujesz. Pozdrawiam
    PS.
    Zrób schemat połączenia kotła gazowego i stałopalnego bo jak widzę zaczynasz filozofować. Pozdro

    0
  • #13 23 Lis 2010 09:23
    Watchbuyer
    Poziom 12  

    Witam,

    hydro-man napisał:
    Zrób schemat połączenia kotła gazowego i stałopalnego bo jak widzę zaczynasz filozofować.


    He, faktycznie, teraz widzę, że dałem zbyt rozwlekły opis. :D Mówiąc krótko:

    - Stan poprzedni: prosty układ - piec gazowy i węglowy oraz kaloryfery żeliwne połączone w układzie otwartym, zbiornik wyrównawczy na najwyższym poziomie, możliwość pracy układu na grawitacji.

    - Stan obecny: piec węglowy w układzie otwartym + wymiennik ciepła, piec kondensacyjny i kaloryfery w układzie zamkniętym, dla układu zamkniętego naczynie przeponowe, dla małego układu otwartego niewielki zbiornik wyrównawczy w piwnicy. Kaloryfery i rury zasadniczo bez zmian, brak możliwości pracy pieca węglowego na grawitacji. Schemat połączenia układów jest taki jak pod poniższym odnośnikiem, z tą tylko różnicą, że kocioł gazowy jest dwufunkcyjny, a w obiegu pieca węglowego nie ma zaworu zwrotnego.

    http://www.dobregrzanie.com/infr_artykuly.php#02_urWc

    - Stan docelowy: połączenie kotła kondensacyjnego i na paliwo stałe z wężownicą schładzającą w układzie zamkniętym np. tak jak na poniższym schemacie:

    http://www.dobregrzanie.com/infr_artykuly.php#02a_ur

    I tu powstaje pytanie o możliwość zadziałania obiegu grawitacyjnego w przypadku pieca węglowego w takim układzie (oczywiście przy zachowaniu odpowiednich pozycji grzejników i przekrojów rur).

    draski napisał:
    A czy te oba systemy nie zależnie od siebie mogą chodzić w systemie otwartym z pominięciem naczynia przeponowego?


    Producent kotła zastrzega, że może on pracować wyłącznie w układzie zamkniętym (ciśnienie - 1,5 bar) i tak jest chyba w przypadku wszystkich lub większości pieców kondensacyjnych.

    William Bonawentura napisał:
    Połączenie kotła na paliwo stałe wymiennikiem jest optymalne z punktu widzenia temperatur - wysoka (powyżej 60 stopni) na kotle i niższa na kaloryferach. Podłączenie przez wymiennik kotła kondensacyjnego to utrata kilku -kilkunastu stopni temperatury powrotu co zmniejsza zakres kondensacyjnej pracy układu.


    Dokładnie, stąd też wolałbym uniknąć takiego podłączenia.

    Pozdrawiam

    0
  • #14 23 Lis 2010 13:04
    hydro-man
    Poziom 17  

    Witam Kombinatora uparciucha
    otóż powiem ci, że istnieje taka opcja o którą tu wszystkich męczysz. A mianowicie system otwarty dla obydwu kotłów, należy zblokować czujnik ciśnienia minimalnego na kotle gazowym i jednocześnie wyregulować ciśnienie w naczyniu przeponowym, wtedy wymiennik jest zbędny i tyle, ale to wszystko to od twojej decyzji zależy (poproś serwisanta może akurat) i jeżeli gaziak jest na gwarancji to kicha i basta - koniec marzeń i przeróbek. Pozdrawiam
    PS.
    podaj skąd jesteś może da siew coś wykomb.

    0
  • #15 24 Lis 2010 09:30
    Watchbuyer
    Poziom 12  

    hydro-man napisał:
    Witam Kombinatora uparciucha


    Witam ponownie, czemu zaraz kombinatora i uparciucha :?: :!: :D :D :D :D :D Powrót do instalacji grawitacyjnej jako rozwiązania awaryjnego jest dobrym wyjściem, zwłaszcza jak się nie ma możliwości montażu tradycyjnego kominka, a chce się zachować układ dwóch źródeł ciepła. Trzeba więc szukać innego rozwiązania optymalnego, unikając zabawy z UPS-ami czy agregatami prądotwórczymi. W mroźnej zimie miałem okazję przesiedzieć jeden dzień w domu bez ogrzewania (brak prądu) i wystarczy. Wtedy dopiero można było docenić stary system grzewczy, który był niewrażliwy na takie sytuacje.

    Cytat:
    otóż powiem ci, że istnieje taka opcja o którą tu wszystkich męczysz. A mianowicie system otwarty dla obydwu kotłów, należy zblokować czujnik ciśnienia minimalnego na kotle gazowym i jednocześnie wyregulować ciśnienie w naczyniu przeponowym, wtedy wymiennik jest zbędny i tyle, ale to wszystko to od twojej decyzji zależy (poproś serwisanta może akurat) i jeżeli gaziak jest na gwarancji to kicha i basta - koniec marzeń i przeróbek.


    W sumie pisałem o układzie zamkniętym (vide: mój poprzedni post) z racji odpowiedniego ciśnienia wody, którego wymaga piec kondensacyjny, ale dobrze wiedzieć, że można takie coś zrobić w układzie otwartym, choć raczej bym tego nie próbował. Tak czy owak gwarancja na mój piec niedawno się skończyła. :)

    Cytat:
    podaj skąd jesteś może da siew coś wykomb.


    OK, co do reszty odezwę się jakby co na priva. Jeszcze tylko jedno pytanie dla znawców tytułem podsumowania wątku:

    William Bonawentura napisał:
    Warunki są dokładnie takie same jak w instalacji otwartej. Ciśnienie hydrostatyczne wynikające z różnicy gęstości cieczy ciepłej i zimnej działające na wysokości kocioł - grzejniki musi równoważyć opory instalacji. Nie ma tu "gotowców" bo w obliczeniach uwzględnia się każdy mb. rurki, zawór, kolanko.


    Czy wielkość ciśnienia wody w obiegu będzie miała wpływ na sprawność obiegu grawitacyjnego? Chodzi mi konkretnie o sytuację, gdy dana instalacja np. w układzie zamkniętym pracuje sprawnie na grawitacji przy ciśnieniu 0,5 bara, a następnie ciśnienie to zwiększymy do 1,5-2 barów. Czy będzie wtenczas różnica w jej sprawności i efektywności grzewczej?

    Pozdrawiam

    0
  • #16 24 Lis 2010 09:39
    Usunięty
  • #17 24 Lis 2010 09:53
    Watchbuyer
    Poziom 12  

    Damian_85 napisał:
    Napisałeś że do tej pory miałeś układ grawitacyjny.
    To znaczy że kocioł gazowy jest nowy.


    Obecny układ (zamknięty kondensacyjny+otwarty węglowy+wymiennik) mam od ok. 2 lat. Przedtem natomiast była instalacja grawitacyjna - dwa piece (stary gazowy i węglowy) w układzie otwartym - pisałem o tym we wcześniejszych postach.

    Cytat:
    Jeżeli zrobisz taki "myk" to zapomnij o gwarancji na kocioł gazowy.
    Jest jeszcze jedna sprawa - serwisant Ci nie "odbierze" tak podłączonego kotła.


    Dlatego rozważam nie układ otwarty, a układ zamknięty dla obydwu pieców. Przy doborze odpowiednich zabezpieczeń jest do zgodne z przepisami.

    0
  • #18 24 Lis 2010 10:15
    dziubek102
    Specjalista - systemy grzewcze

    imo Taka przeróbka "na układ otwarty "nie ma na dzień dzisiejszy sensu:
    -musisz odtworzyć stary układ grawitacyjny bo to co masz teraz to jest układ otwarty wymuszony uwierz tam grawitacji już prawie nie ma.
    - połączenie obu układów i tak powoduje w dzisiejszym rozwiązaniu ucieczkę wody dokładnie tak samo jak przy zagotowaniu, prawdopodobnie naczynie to jest źle policzone
    - lepszym rozwiązaniem jest porządna przetwornica (*ups) która podtrzyma działanie układu przez kilka godzin można sterować pompy cyklicznie to wydłuży czas pracy upsa, dodatkowo zegar na "poza sezonem" który 1 dziennie włączy na 3min pompy obiegu kotła stałopalnego tak aby się nie zapiekały.
    - kocioł kondensacyjny ulegnie szybkiej dewastacji w układzie otwartym z powodu zamulenie wymienników.

    0
  • #19 24 Lis 2010 10:56
    Watchbuyer
    Poziom 12  

    Dziubek102, dzięki za informacje. :) Piszesz jednak o układzie otwartym, a jak rzecz by się miała z połączeniem obydwu kotłów w układzie zamkniętym? Jak wpłynęłoby to na trwałość pieca kondensacyjnego?

    0
  • #20 24 Lis 2010 13:02
    dziubek102
    Specjalista - systemy grzewcze

    Układ grawitacyjny zamknięty to trudna sprawa , drogie rozwiązania kompensacji ciśnienia , zawory parowe, schładzanie , połączenia spawane bo lutowanie miękkie się do tego nie nadaje.

    Kondensat nie wytrzyma ciśnienia większego niż 3bary porozrywa połączenia "oringi", może ktoś powiedzieć iż jest tam zawór bezp. ale on przy wysokiej temp pary wodnej nie zadziała a sama para wodna może poważnie uszkodzić wymienniki.

    Nie, raczej nie idź w tym kierunku, ja nigdy bym tego nie polecał ani nie uruchomił.
    Wstaw dobrego ups'a i zrób sobie prostą automatykę i będzie git.

    0
  • #21 24 Lis 2010 19:36
    Watchbuyer
    Poziom 12  

    dziubek102 napisał:
    Układ grawitacyjny zamknięty to trudna sprawa, drogie rozwiązania kompensacji ciśnienia, zawory parowe, schładzanie, połączenia spawane bo lutowanie miękkie się do tego nie nadaje.


    Tak przypuszczałem, że to nie będzie takie proste i że trudniej będzie zbudować układ grawitacyjny zamknięty niż grawitacyjny otwarty. Nawiasem mówiąc mało informacji na ten temat prób robienia takich instalacji można znaleźć. Jedyne, na co się natknąłem w tym temacie, to taki archiwalny zapis jednej z dyskusji:

    http://pl.misc.budowanie.polski-usenet.pl/czy-robi-sie-jeszcze-c.o.-grawitacyjne_T39509269_S1

    Cytat:
    Kondensat nie wytrzyma ciśnienia większego niż 3bary porozrywa połączenia "oringi", może ktoś powiedzieć iż jest tam zawór bezp. ale on przy wysokiej temp pary wodnej nie zadziała a sama para wodna może poważnie uszkodzić wymienniki.


    W zasadzie tu byłby jeszcze jeden problem do przeskoczenia - sam piec na paliwo stałe, który musi być nie tylko przystosowany do pracy w układzie zamkniętym przez posiadanie wężownicy, ale i mieć odpowiednią odporność na ciśnienie, żeby mógł pracować równolegle z gazowym. Tu chyba jednak nie każdy się nadaje. Bardzo duża ilość kotłów uniwersalnych zamontowanych w układzie otwartym ma górny próg w wysokości 1,5 bar, co z kolei dla wielu kondesatów jest standardowym ciśnieniem pracy. Tyle że z tymi przystosowanymi do pracy w układzie zamkniętm nie zawsze jest lepiej i tu jest właśnie cały problem. Dla przykładu "Hajnówka" Moderatora (Unica Sensor), Krzaczek SKG Plus/Z posiadają odpowiednie zabezpieczenie termiczne, ich producenci zezwalają na pracę w układzie zamkniętym, ale jako maksymalne ciśnienie podają 1,5 bara. W tej konkurencji spośród "wężownicowych" wygrywają z nimi Cichewicz Logica i Ogniwo S6WC (2 bar), Dakon Dor (2,5 bar) oraz Termet Central 23 (3 bar). Zatem groźby wysokiego ciśnienia bardziej obawiałbym się w przypadku kotłów węglowych, które mogą takiego połączenia na długą metę nie znieść i zacząć przeciekać. Zresztą o Dakonie słyszałem opinię, że i w otwartym układzie po kilku latach zaczynał ciec.

    Cytat:
    Nie, raczej nie idź w tym kierunku, ja nigdy bym tego nie polecał ani nie uruchomił. Wstaw dobrego ups'a i zrób sobie prostą automatykę i będzie git.


    Chyba będę musiał się nad tym faktycznie zastanowić. Nawiasem mówiąc, może przy okazji ktoś z Forumowiczów się wypowie, czy próbował robić układ zamknięty grawitacyjny z połączeniem kotła gazowego i uniwersalnego, a jeśli tak to w jaki sposób i jakie były efekty tego.

    0
  • #22 25 Lis 2010 08:50
    hydro-man
    Poziom 17  

    Witam
    tak prawdę mówiąc to chyba żaden węglak nie wytrzyma układu zamkniętego długo z powodu zmian termicznych a szczególnie zmian ciśnienia. Zmiany ciśnienia powodują zmęczenie połączeń spawanych a w rezultacie pęknięć. Kilka kotłów spawałem już po takiej pracy w układzie zamkniętym. Jedynym sposobem na zastosowanie takiego kotła jest zamówienie go u producenta z zastrzeżeniem o warunkach jego eksploatacji (na bank jeśli się zgodzi to wykona tzw szycie kotła czyli dodatkowe wzmocnienie na ścianach) - to jedno, a drugie to: - konieczne wbudowanie wężownicy schładzającej z zaworem termostatycznym. Zawory takie stosowane są w kotłach opalanych drewnem (np."Atmos"). Do zaworu podłącza się wodę sieciowa a z drugiej strony odpływ do kanalizacji lub studzienki schładzającej. Zawór otwiera dopływ wody przy temperaturze 90-95st.C a po obniżeniu temperatury zamyka się (zalecam dodatkowy zawór odcinający).

    0
  • #23 10 Kwi 2012 08:08
    Watchbuyer
    Poziom 12  

    Witam,
    obieg grawitacyjny w układzie zamkniętym wreszcie uruchomiony, zabezpieczenia termiczne również. Żadnych problemów w funkcjonowaniu instalacji grzewczej nie stwierdziłem - przy wyższym ciśnieniu zdaje się działać nawet nieco lepiej niż w układzie otwartym. Nawet 50 st. C na zasilaniu spokojnie wystarczy, żeby wprawić obieg w ruch i nagrzać kaloryfery, ale to jak przypuszczam bardziej zasługa termoizolacji i mniejszego zapotrzebowania na ciepło budynku. Co ciekawe grawitacji nie blokują również nowego typu zawory grzejnikowe o znacznie większych oporach przepływu w porównaniu do starego typu zaworów dławicowych.
    Jedyne, co mnie nurtuje, to trwałość kotła zamontowanego w takim układzie (w nawiązaniu do tego, co napisał powyżej hydro-man) - na ile będzie w stanie znieść (niewielkie, ale zawsze) skoki ciśnień, które mają miejsce w obiegu zamkniętym. Przy grawitacji mimo wszystko żywotność pieca powinna być większa niż w przypadku obiegu wymuszonego pompą. Inna sprawa, że "węglak" użytkowany będzie przeze mnie sporadycznie, będąc w przestojach odciętym od reszty instalacji zaworami.
    Pozdrawiam.

    1
  • #24 10 Kwi 2012 11:08
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    Watchbuyer napisał:

    Jedyne, co mnie nurtuje, to trwałość kotła zamontowanego w takim układzie (w nawiązaniu do tego, co napisał powyżej hydro-man) - na ile będzie w stanie znieść (niewielkie, ale zawsze) skoki ciśnień, które mają miejsce w obiegu zamkniętym. Pozdrawiam.


    Jeśli pojemność naczynia przeponowego została prawidłowo obliczona do układu, to nie masz się czym przejmować.
    Ja co prawda mam w układzie dwa naczynia ale ze względu na zwiększenie bezpieczeństwa układu.
    Pozdrawiam

    0
  • #25 10 Kwi 2012 11:33
    mirrzo

    Moderator - Systemy Grzewcze

    Grzegorz Siemienowicz napisał:
    Ja co prawda mam w układzie dwa naczynia ale ze względu na zwiększenie bezpieczeństwa układu.

    Kiedy ostatni raz sprawdzałeś ciśnienie powietrza w tych naczyniach i jak często to robisz?

    0
  • #26 10 Kwi 2012 12:09
    Watchbuyer
    Poziom 12  

    Grzegorz Siemienowicz napisał:

    Jeśli pojemność naczynia przeponowego została prawidłowo obliczona do układu, to nie masz się czym przejmować.
    Ja co prawda mam w układzie dwa naczynia ale ze względu na zwiększenie bezpieczeństwa układu.


    Zwróć uwagę, że są różne, że tak powiem, "szkoły" doboru wielkości naczynia do instalacji - zwykle to przedział od 8 do 12%. U mnie dla bezpieczeństwa dobrano na 12%.
    Tak szczerze powiedziawszy, to ja też mam 2 naczynia, bo drugie znajduje się w kotle kondensacyjnym (malutka pojemność - 7,5 l). Nie mam jednak pojęcia, jak te naczynia ze sobą współpracują w przypadku, gdy gazowy nie jest odcięty. Zewnętrzne naczynko czerwone mogę regulować bez problemu, ale do zbiornika kotła gazowego praktycznie nie mam dostępu.
    Chciałem uzyskać skok ciśnieniowy na poziomie 0,1 bara, ale nie udało mi się (nie wiem, czy to w ogóle jest realne do uzyskania) i muszę zadowolić się skokiem w granicach 0,3-0,4 bara w przypadku skrajnej różnicy temperatur.

    0
  • #27 10 Kwi 2012 13:32
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    Mirrzo,
    Już pisałem, że kocioł stałopalny jest u mnie w instalacji od niedawna.
    Watchbuyer,
    Im większe naczynie (a w zasadzie wielkość poduszki powietrznej) tym mniejszy skok ciśnienia.

    0
  • #28 10 Kwi 2012 14:38
    1131673
    Usunięty  
  • #29 10 Kwi 2012 14:53
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    Walker29 napisał:

    Kolejna nieprawda. Jeśli przesadzisz, co także się zdarza, naczynie pracuje w niewłaściwy sposób, przez co membrana bardzo szybko ulega przegniciu, potrafi się przykleić, potrafi po prostu pęknąć.

    Dodatkowo naczynie przeponowe dla kotłów niskotemperaturowych winno być pojemności 4-8% całkowitej pojemności czynnika w instalacji. 12% nie jest jeszcze zapewne przesadą, ale dobieranie naczynia na wyrost nie przyniesie nam nic poza spokojem ducha nieświadomej tego osoby.


    Proszę napisać :
    1) Co za czynnik i dlaczego wpływa na przegnicie membrany przy większej objętości ?
    2) Jak i dlaczego się przykleja ?
    3) Co wpływa i dlaczego na to, że membrana w większym naczyniu pęka ?

    0
  • #30 10 Kwi 2012 18:41
    1131673
    Usunięty  
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo