Witam,
Posiadam owy sprzęt tak jak w temacie czyli :
Głosnik Pioneer tsw 308D2 (skrzynia zamknieta) + wzmak MONO JBL 1201.1 (Moc ciągła RMS 787W przy 4 Ohm x1KANAL , Moc ciągła RMS 1114W x 1 kanal przy 2 Ohm) , jednostka sterująca to kenwood KDC 7024 model the mask, głośniki przód fabryka Harman Kardon + dodatkowo sykacze z nowego Audi A8. Auto w, którym to gra to mercedes 124 coupe także ciężko to nagłośnić, ale zrobiłem to co robili inni użytkowicy czyli wyciągnąłem głośniki z tylniej półki i zakryłem maskownicami, aby ciśnienie z bagażnika mogło przedostać się do środka. Ale nie o tym mowa ... Mój problem polega na tym, że głośnik(Pioneer tsw 308D2) kupiłem jako nowy wsadziłem go do tej skrzyni zamkniętej, która jest dosyć duża litrażowo bez bass refleksu i efekt jest słaby ... wcześniej posiadałem skrzynie JBL GT5 2402 z 2 głośnikami 30 cm, całość 550 RMS i waliło, łomotało, grzmiało itp, (ale bez jakości). Ten natomiast wychylenie membrmy ma bardzo duże bo widzę jak gra, ale jak podkręci się wzmacniacz to nagle coś rozłancza. Efekt taki jak nagle przesterował by się wzmacniacz, a wcześniej tego nie bylo... głośnik niby słabszy, a zdecydowałem sie na skrzynie zamknietą i ten głośnik bo ponoć gra nisko, ALE widzę, że kupiłem badziew
Very Happy Może domyśla sie ktoś co powoduje rozłącznie wzmacniacza przy podgłośnieniu i nie za mocną pracę glośnika ? Wzmacniacz to raczej mocny sprzęt więc powinien dać sobie radę, a tu klops. Także głownie chodzi o to, że coś przerywa na wzmacniaczu przy zbyt mocnym uderzeniu basu dlatego piszę o pomoc
Posiadam owy sprzęt tak jak w temacie czyli :
Głosnik Pioneer tsw 308D2 (skrzynia zamknieta) + wzmak MONO JBL 1201.1 (Moc ciągła RMS 787W przy 4 Ohm x1KANAL , Moc ciągła RMS 1114W x 1 kanal przy 2 Ohm) , jednostka sterująca to kenwood KDC 7024 model the mask, głośniki przód fabryka Harman Kardon + dodatkowo sykacze z nowego Audi A8. Auto w, którym to gra to mercedes 124 coupe także ciężko to nagłośnić, ale zrobiłem to co robili inni użytkowicy czyli wyciągnąłem głośniki z tylniej półki i zakryłem maskownicami, aby ciśnienie z bagażnika mogło przedostać się do środka. Ale nie o tym mowa ... Mój problem polega na tym, że głośnik(Pioneer tsw 308D2) kupiłem jako nowy wsadziłem go do tej skrzyni zamkniętej, która jest dosyć duża litrażowo bez bass refleksu i efekt jest słaby ... wcześniej posiadałem skrzynie JBL GT5 2402 z 2 głośnikami 30 cm, całość 550 RMS i waliło, łomotało, grzmiało itp, (ale bez jakości). Ten natomiast wychylenie membrmy ma bardzo duże bo widzę jak gra, ale jak podkręci się wzmacniacz to nagle coś rozłancza. Efekt taki jak nagle przesterował by się wzmacniacz, a wcześniej tego nie bylo... głośnik niby słabszy, a zdecydowałem sie na skrzynie zamknietą i ten głośnik bo ponoć gra nisko, ALE widzę, że kupiłem badziew
Very Happy Może domyśla sie ktoś co powoduje rozłącznie wzmacniacza przy podgłośnieniu i nie za mocną pracę glośnika ? Wzmacniacz to raczej mocny sprzęt więc powinien dać sobie radę, a tu klops. Także głownie chodzi o to, że coś przerywa na wzmacniaczu przy zbyt mocnym uderzeniu basu dlatego piszę o pomoc