Witam,
Jestem średnim laikiem w sprawach elektroniki (informatyk, wiadomo
), podstawy chyba mam. Ale dlaczego tu piszę? Bo jesteście fachowcami, a co 1 głowa to nie forum
.
Mam Playstation 3 oraz bardzo fajnie leżącego w dłoniach pada firmy NYKO kupionego na allegro jako używany (oczywiście bez gwarancji). Opiszę problem i elementy, które sprawdziłem i wg. mnie mają znaczenie, ale jeśli uważacie, że powinienem coś innego sprawdzić i opisać, piszcie.
1. W padzie, z jakiegoś powodu (to główne pytanie - z jakiego?) przestają działać 2 przyciski: R1 i R2.
2. Nie działały, więc gdy był podłączony, rozebrałem drania, by posprawdzać na żywo co jest nie tak. Połączyłem ścieżki, które prowadzą do ww. przycisków - nadal nie działy (oczywiście upewniłem się czy dobrze robię na przyciskach przeciwległych L1 i L2 - te działały). Poddałem się.
3. Zaobserwowałem dziwną/ciekawą rzecz: gdy odłączyłem zasilanie/wyjąłem zasobnik z akumulatorkami i znowu go wetknąłem z powrotem przyciski nagle zaczynały działać ponownie.
4. Pierwszy wniosek się nasunął taki: że to jakiś układ się przegrzewa na płytce pod wpływem dwóch 1.2V akumulatorków, i potem błyskawicznie się ochładza więc można znowu grać.
5. Jednak zaciekawiło mnie coś innego - nie mogłem znaleźć interwału czasowego po jakim przyciski przestawały działać. Raz były to 3 min, raz 5, raz 9...
6. Zrobiłem mały test: na samym początku, gdy jeszcze przyciski funkcjonowały, położyłem pada spokojnie w bezpiecznym miejscu. W PS3 po 10 min., gdy pad jest nieużywany, jest on odłączany by ograniczyć zużycie energii. Tu również to miało miejsce, po 10 min. pad się wyłączył. Z bijącym sercem podłączyłem go ponownie i voila, ww. przyciski nadal działały.
Mój wniosek: gdy gram, w ferworze walki, w jakiś sposób gdzieś, coś, jakoś przerywa/wpływa na ścieżki dotyczące tylko tych 2 przycisków i robi się kicha. A w momencie wyjęcia/włożenia zasobnika z akumulatorkami, wraca to do normy (na jakiś czas, bo później muszę powtórzyć procedurę akumulatorkową
).
Czy mam rację? Jeśli tak, jak zdiagnozować te przerwania? A może to coś innego?
No i jak to naprawić/co to może być. Uprzejmie proszę o sugestie, jeśli takowe
macie. A jeśli nie macie, to też proszę o sugestie
.
--
TomeG
A ja zapraszam do zmiany, zgodnie z:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4488325#4488325
002.
Wpis moderacyjny dotyczy wszystkich piszących w temacie!
Nie kasować wpisów moderacyjnych!
Proszę to poprawić, inaczej post trafi do kosza!
[_P_]
Jestem średnim laikiem w sprawach elektroniki (informatyk, wiadomo
Mam Playstation 3 oraz bardzo fajnie leżącego w dłoniach pada firmy NYKO kupionego na allegro jako używany (oczywiście bez gwarancji). Opiszę problem i elementy, które sprawdziłem i wg. mnie mają znaczenie, ale jeśli uważacie, że powinienem coś innego sprawdzić i opisać, piszcie.
1. W padzie, z jakiegoś powodu (to główne pytanie - z jakiego?) przestają działać 2 przyciski: R1 i R2.
2. Nie działały, więc gdy był podłączony, rozebrałem drania, by posprawdzać na żywo co jest nie tak. Połączyłem ścieżki, które prowadzą do ww. przycisków - nadal nie działy (oczywiście upewniłem się czy dobrze robię na przyciskach przeciwległych L1 i L2 - te działały). Poddałem się.
3. Zaobserwowałem dziwną/ciekawą rzecz: gdy odłączyłem zasilanie/wyjąłem zasobnik z akumulatorkami i znowu go wetknąłem z powrotem przyciski nagle zaczynały działać ponownie.
4. Pierwszy wniosek się nasunął taki: że to jakiś układ się przegrzewa na płytce pod wpływem dwóch 1.2V akumulatorków, i potem błyskawicznie się ochładza więc można znowu grać.
5. Jednak zaciekawiło mnie coś innego - nie mogłem znaleźć interwału czasowego po jakim przyciski przestawały działać. Raz były to 3 min, raz 5, raz 9...
6. Zrobiłem mały test: na samym początku, gdy jeszcze przyciski funkcjonowały, położyłem pada spokojnie w bezpiecznym miejscu. W PS3 po 10 min., gdy pad jest nieużywany, jest on odłączany by ograniczyć zużycie energii. Tu również to miało miejsce, po 10 min. pad się wyłączył. Z bijącym sercem podłączyłem go ponownie i voila, ww. przyciski nadal działały.
Mój wniosek: gdy gram, w ferworze walki, w jakiś sposób gdzieś, coś, jakoś przerywa/wpływa na ścieżki dotyczące tylko tych 2 przycisków i robi się kicha. A w momencie wyjęcia/włożenia zasobnika z akumulatorkami, wraca to do normy (na jakiś czas, bo później muszę powtórzyć procedurę akumulatorkową
Czy mam rację? Jeśli tak, jak zdiagnozować te przerwania? A może to coś innego?
No i jak to naprawić/co to może być. Uprzejmie proszę o sugestie, jeśli takowe
macie. A jeśli nie macie, to też proszę o sugestie
--
TomeG
A ja zapraszam do zmiany, zgodnie z:
Wpis moderacyjny dotyczy wszystkich piszących w temacie!
Nie kasować wpisów moderacyjnych!
Proszę to poprawić, inaczej post trafi do kosza!
[_P_]
