Witam,
miałem taki problem z Clio 2 1.2 8v 2002,
czasami przy odpalaniu nie gasła czerwona lampka od immobilizera, wtedy oczywiście nie mogłem odpalać silnikia. Zdarzało się to rzadko i nieregularnie (raz na miesiąc/ raz na 2 miesiące). Wtedy trzeba było próbować do skutku przekręcając kluczyk (czasem 5 razy czasem 35) i w końcu gasła i można było jechać. Aż tu nagle 2 dni temu mimo 30minutowym próbom nie chciała zgasnąć ni cholery. Przyszedłem następnego dnia to samo. Przyszedłem dzisiaj. Walczyłem, dalej nic. W końcu wyjąłem na chwilę bezpiecznik F2 oznaczony jako stop. I odpalił. Przejechałem się bez tego bezpiecznika. Wyłączyłem silnik. Włożyłem zapasowy bezpiecznik i już odpalił normalnie.
Bezpiecznik który tam siedział, ani ten na który zamieniłem wyglądały tak samo- nie spalone.
Myślałem początkowo, że to rozkodował się immobilizer, ale teraz sam nie wiem.
Dodam, że te problemy zdawały się mieć miejsce zazwyczaj po mocnych ulewach.
Dodam również, że jestem młodym kierowcą, który zupełnie nie zna się na elektronice.
Więc mam pytanie, czy wymiana bezpiecznika F2 może być definitywnym rozwiązaniem problemu, czy te symptomy mogą oznaczać inne problemy z elektryką?
Rysunki:
http://www.kmsek.user.icpnet.pl/clio/dokumenty/bezpieczniki_i_przekazniki_Clio_II.pdf
miałem taki problem z Clio 2 1.2 8v 2002,
czasami przy odpalaniu nie gasła czerwona lampka od immobilizera, wtedy oczywiście nie mogłem odpalać silnikia. Zdarzało się to rzadko i nieregularnie (raz na miesiąc/ raz na 2 miesiące). Wtedy trzeba było próbować do skutku przekręcając kluczyk (czasem 5 razy czasem 35) i w końcu gasła i można było jechać. Aż tu nagle 2 dni temu mimo 30minutowym próbom nie chciała zgasnąć ni cholery. Przyszedłem następnego dnia to samo. Przyszedłem dzisiaj. Walczyłem, dalej nic. W końcu wyjąłem na chwilę bezpiecznik F2 oznaczony jako stop. I odpalił. Przejechałem się bez tego bezpiecznika. Wyłączyłem silnik. Włożyłem zapasowy bezpiecznik i już odpalił normalnie.
Bezpiecznik który tam siedział, ani ten na który zamieniłem wyglądały tak samo- nie spalone.
Myślałem początkowo, że to rozkodował się immobilizer, ale teraz sam nie wiem.
Dodam, że te problemy zdawały się mieć miejsce zazwyczaj po mocnych ulewach.
Dodam również, że jestem młodym kierowcą, który zupełnie nie zna się na elektronice.
Więc mam pytanie, czy wymiana bezpiecznika F2 może być definitywnym rozwiązaniem problemu, czy te symptomy mogą oznaczać inne problemy z elektryką?
Rysunki:
http://www.kmsek.user.icpnet.pl/clio/dokumenty/bezpieczniki_i_przekazniki_Clio_II.pdf
