Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rdzeń ETD 54

30 Wrz 2004 16:12 18954 96
  • Poziom 18  
    Witam!
    Buduję właśnie przetwornicę na SG3525. Wiem że w jej sprawie było poruszanych już wiele tematów, ale na moje pytanie nigdzie nie znalazłem odpowiedzi. Zastanawiam się nad kupnem rdzenia ETD 54 3C90 i jestem ciekawy czy się nadaje do tej przetwornicy. Zauważyłem że są dwa rodzaje tych rdzeni: 3F3 i właśnie 3C90. Czym one się różnią? I jeszcze jedno pytanie: ile zwojów musiałbym nawinąć na uzwojenie pierwotne, aby uzyskać najlepsze parametry?
    Z góry dziękuję za odpowiedź
  • Specjalista elektronik
    3F3 i 3C90 to są oznaczenia materiału rdzenia; 3F3 o ile pamiętam to jest któryś
    ferryt cynkowo-niklowy; w katalogu można znaleźć więcej danych tych materiałów;
    różnią się one charakterystykami namagnesowania (na przykład przenikalnością
    początkową i maksymalną, indukcją nasycenia pewnie trochę też), stratami,
    częstotliwością pracy przy której mają w miarę niskie straty...

    Optymalna ilość zwojów zależy od wymiarów rdzenia, rodzaju materiału rdzenia,
    i od układu, w którym transformator ma pracować (typ układu, częstotliwość,
    napięcie pracy) - bez znajomości tego wszystkiego nie wiadomo, jaka ma być.
  • Poziom 18  
    Ma on pracować jako przetwornica 12v na 2x50V i będzie sterowana przez SG3525 i 2 lub 4xIRFZ44. Częstotliwość pracy 57khz, ale słyszałem że mnoży się to razy dwa bo ta częstotliwość podawana jest na jeden klucz.
    Parametry rdzenia:
    materiał - 3C90
    Al - 5000 nH
    Ve - 35500 mm3
    Ae - 280 mm2
    masa - 90 g
    wymiary 54,5mm x 55,2mm x 18,9mm
    średnica wewnętrznego rdzenia 18,9mm

    Czy to wystarczy do obliczenia uzwojenia pierwotnego? Ja się na tym nie znam, ale może ktoś mi pomoże? Wystarczy tylko uzwojenie pierwotne bo wtórne sam dobiorę według przekładni
  • Poziom 14  
    Witam
    Dla częstotliwości 57kHz okres wynosi ok 17,5 us .Max czas kluczowania jednego z tranzystorów wyniesie zatem pół okresu czyli około 8 us (z dokładnością co do czasu martwego) . Dla max indukcji w rdzeniu około 100 mT i nominalnego czasu kluczowania , równego 7 us (przy wypełnieniu d=0,8) wypada nawinąć uzwojenie pierwotne w ilości 1,5 zwoja razy 2 (czyli 3 zwoje z odczepem po środku ) najlepiej płaskownikiem i bifilarnie . Ilość zwojów uzwojeń wtórnych dla tego przypadku należy przemnożyć przez przekładnie i jeszcze przez 1,25 czyli odwrotność d. (wszysto dla przetwornicy typu Push-Pull)
    Pozdrawiam
    PS spory ten rdzeń 1kW pewnie by przeniósł
  • Specjalista elektronik
    280mm2 dla 100mT daje strumień 28uWb (mikroweberów), dla czasu 7us daje to
    4V/zwój, ale zmiana indukcji jest pewnie od -100mT do 100mT, więc byłoby 8V/zwój;
    proponuję jednak nie zaniżać czasu, i przyjąć 9us (bo 1/(2*57kHz) to 8.77us, a nie 7),
    a wtedy wychodzi jakieś 6.3V/zwój - czyli należałoby dać całe dwa zwoje, a nie 1.5,
    na każdą część uzwojenia pierwotnego, na której będzie napięcie 12V;

    przy nawijaniu uwaga na indukcyjności rozproszenia i na pojemności - niestety ich
    iloczyn ma jakieś minimum, poniżej którego nie da się zejść - taka złośliwość natury
    (im mniejsza odległość uzwojeń pierwotnego i wtórnego, tym mniejsza indukcyjność
    rozproszenia i większa pojemność) - pojemności podnoszą straty niezależne od poboru
    mocy z przetwornicy, indukcyjność rozproszenia daje spadek napięcia proporcjonalny
    do pobieranego prądu; dla uzyskania niskiej indukcyjności rozproszenia można
    nawijać: warstwa wtórnego, zwój (blachą) pierwotnego, warstwa wtórnego, drugi
    zwój pierwotnego, warstwa wtórnego... jeszcze kwestia co z drugim pierwotnym;

    aha, zakładam, że zasilanie do dwóch uzwojeń pierwotnych, a przeciwne ich końce
    do kolektorów (drenów) tranzystorów przełączających - wtedy uzwojenia powinny
    być po 2 zwoje każde, bo maksymalne napięcie może być 12V na jedno.
  • Poziom 14  
    Witam ponownie
    Zakładam że Kolega zastosuje prostownik mostkowy Graetz'a z dławikami wyjściowymi i uziemionym środkiem uzwojenia wtórnego, stąd też dla d=0,8 nominalny czas kluczowania to 7us jednakże z nasyceniem rdzeni nie ma żartów (szczególnie w tym typie push-pull'a jeśli nie pracuje w trybie current mode) i warto zatem zawyżyć ilość zwojów a czasami jest to konieczne choćby z uwagi na geometrię wyprowadzeń karkasu. Można by też przeprowadzić optymalizacje z uwagi na minimum strat w miedzi i w żelazie i uzyskać optymalną wartość max indukcji w rdzeniu dla kształtki ETD54 i danych założeń konstrukcyjnych ale trzeba znać moc przenoszoną przez układ.
    Pozdrawiam
  • Specjalista elektronik
    Mam wrażenie, że to, co się dzieje po stronie wtórnej, ma się nijak do czasu, przez
    który jest napięcie na pierwotnym - skoro mamy okres ponad 17.5us, a przyjmujemy
    7us na połówkę okresu, to 17.5-2*7=3.5, i co się dzieje przez te 3.5us? Jest napięcie
    pośrednie? Jeśli przyjmiemy, że napięcie zmienia się liniowo od -12V do +12V przez
    3.5us, potem przez 5.25us jest +12V, potem przez 3.5us zmienia się liniowo od +12V
    do -12V, i przez 5.25us jest -12V, to dostajemy okres 17.5us (częstotliwość 57.14kHz)
    i maksymalna wartość całki z napięcia po czasie jest taka, jak dla 12V 7us, tylko jest
    parę ale: po pierwsze napięcie może osiągać wartość nieco wyższą od zasilania, bo
    energia nagromadzona w cewce jest oddawana do zasilania, i wtedy przewodzi dioda,
    i jest o kilka dziesiątych wolta więcej (raczej używa się do tego diody Schottky, żeby
    był mały spadek napięcia i szybkie przełączanie), po drugie w ciągu tych 3.5us, kiedy
    napięcie ma wartość pośrednią, prąd musiałby płynąć albo przez jakieś pojemności,
    które byłyby przeładowywane prądem z tranzystorów przełączających, albo przez same
    tranzystory, w obu wypadkach oznacza to spore straty mocy w tych tranzystorach
    (swoją drogą nie wiem, jaki jest czas przełączania się tranzystorów w tym układzie).

    Jeszcze uzupełnienie: ferryty stosowane w transformatorach na ogół mogą przepuszczać
    około 200-250mT, ale 2-krotny zapas jest konieczny ze względu na włączanie, a poza tym
    praca z indukcją 200mT prowadziłaby do nadmiernego nagrzewania się rdzenia
    (a swoją drogą: jaka jest indukcja nasycenia 3C90, czy to jest ferryt, czy materiał
    proszkowy, do jakiej częstotliwości on dobrze działa - ja nic z tego nie wiem! podobno
    materiały proszkowe mają dużo lepsze parametry od ferrytów - kilkakrotnie większą
    indukcję nasycenia, być może też mniejsze prądy wirowe, nie wiem czy to prawda).
  • Poziom 14  
    Witam ponownie
    czas 7us to arbitralnie dobrany czas kluczowania który zapewnia znamionowe napięcie wyjściowe przy prądzie wyjściowym zasilacza większym od prądu krytycznego. Krótko mówiąc jeśli w dławikach wyjściowych prostownika prąd jest monotoniczny i jednego znaku + lub - (w zależności od terminalu +50V lub -50V). Wraz ze zmianą napięcia zasilania przetwornicy , układ automatyki kontrolera sg3525 ma możliwość regulacji współczynnika d wokół wartości jałowej równej 0,8 tak by na terminalu kontrolnym było stale np. +50V. Moje obliczenia dotyczyły właśnie czasu przewodzenia klucza równego 7 us dla napięcia na terminalu kontrolnym równego +/-50 V. Zatem reasumując obliczenia zostały wykonane pod żądaniem Bmax=100mT dla czasu kluczowania 7 us czyli 17,5us x d x 0,5 , oczywiście Bmax to wartość szczytowa wstanie ustalonym . Przy pierwszym impulsie wartość B osiąga moduł amplitudy równy ok 0,2T.
    Mam pytanie do Kolegi _jta_ mianowicie o określenie kiedy występuje okres charakterystyczny o czasie 3,5us i czy to jest ciągły odcinek czasu czy też całka czasu trwania tzw. "napięcia pośredniego" za okres od 0s do 1/57000s. Ja rozumiem że to jest suma czasów (8,77us-7us) dla jednego klucza i tyleż samo dla drugiego co daje około 3,5us . W połowie tych 3,5 us czyli ok 1,75us dla każdego z kluczy (irf'ów) następuje komutacja prądu magnesującego do masy przez diody zaimplementowane w czasie produkcji we wnętrze mosfetów (połączenie podłoża z drenem) o niezbyt krótkim czasie odzyskiwania charakterystyki wstecznej (stąd jak też nadmienił Kol. _jta_ stosuje się diody "szybkiego" szczególnie gdy czas występownia "napięcia pośrednigo" jest mniejszy od Trr diod antyrównoległych w mosfetach ), oraz przede wszystkim do cewek filtra wyjściowego poprzez diody prostownika wyjściowego . Tak na marginesie to ten Trr diod antyrównoległych jest szczególnym utrapieniem we wzmacniaczach audio klasy D i zbiera spore żniwo w postaci strat cieplnych.
    Przy dobrym wysterowniu te IRFZ44 mają czasy kluczowania przy tym napięciu zasilania i w tym układzie na poziomie od 100ns do 200ns dla Tr jak i Tf pomijając czasy opóźnień które są i tak prawie symetryczne.
    3C90 to odpowiednik naszego F867 i do 100kHz teoretycznie sprawuje się dobrze jednakże dla zmian wyższych częstości strumienia w rdzeniu lepszy i to znacznie jest 3F3 . 3C90 to ferryt Mn-Zn. a indukcja nasycenia nieco powyżej 300 mT
    Proszkowe rdzenie są dobre na transformatory ale w zakresie do 1kHz niestety, jako rdzenie dławików mogą służyć do ok 100 # 200 kHz ale przy nie dużych amplitudach składowej zmiennej strumienia (przykład : żółte toroidy w zasilaczach o kompów) szkoda że tylko do 1kHz jako rdzenie trafa bo mają Bsat od 0,6 do 0,8 T ale niestety straty na prądy wirowe powyżej 1kHz są zbyt duże w przypadku transformatorów dla tych rdzeni. (ale ja to osobiście jeszcze sprawdze bo nie za bardzo ufam katalogom)
    Na stronie http://www.aet.com.pl jest sporo info o ferrytach m.innymi o 3C90/F867
    Pozdrawiam.
  • Poziom 18  
    Dzięki za podpowiedzi! Chciałby jednak uzyskać informację o sposobie obliczania uzwojeń, w razie gdybym zdecydował się na inny typ rdzenia. Przydałyby się jakieś wzory i krótkie wytłumaczenie
  • Specjalista elektronik
    Dla mnie te 3.5us to był czas, przez który napięcie na uzwojeniu pierwotnym nie jest
    równe (z dokładnością do spadku napięcia na włączonym tranzystorze) napięciu
    zasilania (plus lub minus); jeśli czas, przez który tranzystor jest w pełni włączony,
    ma być 7us, a połówka okresu jest 8.77us, to pytanie co z napięciem na uzwojeniu
    w czasie 8.77-7=1,77us? skoro obliczyłeś 1.5zwoja dla zmiany indukcji od -100mT
    do 100mT i powierzchni przekroju rdzenia 280mm2, to odpowiada to całce z napięcia
    84V*ms - a więc 12V*7us, i nie zostaje już nic na te 1.77us, w czasie których napięcie
    na uzwojeniu będzie mniejsze, ale jakieś będzie - dla liniowej zmiany napięcia w czasie
    wypadałoby przyjąć średnio 6V, pewnie zmiana będzie nieliniowa i będzie to jeszcze
    więcej, i zwiększy maksymalną indukcję w rdzeniu o kilkanaście procent.

    I mam jeszcze jedną uwagę co do obliczania tej cewki - nawet 2 zwoje to indukcyjność
    zaledwie 20uH (bo AL=5000), więc przez 7us pod napięciem 12V prąd zmieni się
    o ponad 4A, i to będzie prąd, który popłynie przez uzwojenie poza prądem użytecznym
    - nie wiem, na jaką moc ma być ta przetwornica, pewnie dużą, jeśli ma być do niej
    rdzeń, który może przenieść 1kW, ale w każdym razie ten prąd to są dziesiątki watów
    mocy biernej, i przy mocy np. 100W byłby zdecydowanie niewskazany.
  • Poziom 14  
    Witam
    Słuszna uwaga Kolegi _jta_ istotnie prąd magnesujący wartości 4A to dużo. Straty na magnesowanie wyniosą tutaj około 20W stąd przy małych mocach pobieranych z
    przetwornicy sprawność będzie niewielka. Inaczej ma się sprawa przy dużym poborze mocy z przetwornicy wówczas dochodzą straty w rezystancji uzwojeń potęgowane zjawiskiem naskórkowości i dla dużych mocy pobieranych z przetwornicy warto jest optymalizować transformator pod kątem minimum strat w miedzi i rdzeniu w tym celu należy znać jednak wartość mocy znamionowej przetwornicy. Reasumując: gdy zwiększamy indukcję w rdzeniu to zwiększamy straty na magnesowanie gdy zaś
    zmniejszamy indukcję w rdzeniu to zmniejszamy straty w rdzeniu kosztem zwiększania strat w miedzi uzwojeń Trzeba zatem wybrać kompromis w zależności od mocy znamionowej przetwornicy. Dolna granica zmniejszania indukcji w rdzeniu jest determinowana przez ilość miejsca w oknie rdzenia dostępnego dla uzwojeń oraz
    rosnącą indukcyjnością rozproszenia i oraz pojemnością między zwojową o czym wspominał Kolega _jta_ w jednym z poprzednich postów odnośnie sposobu nawijania transformatora.
    Wzór na ilość zwojów cewki -n tak by przy przyłożonym
    do cewki napięciu -U na okres czasu -t uzyskać w
    rdzeniu indukcję -B
    n=(U*t)/(Ac*B)
    gdzie:
    Ac- pole przekroju rdzenia cewki (w danych katologowych
    rdzenia oznaczenie Ac lub Ae)
    t - czas kluczowania (w tym przypadku 7us)
    W przypadku gdy do cewki przykładane jest napięcie prostokątne przemienne o polaryzacji +U -U i okresie trwania 2*t , B jest wtedy wartością między szczytową
    indukcji w rdzeniu zmieniającą sie od +B/2 do -B/2 zatem aby uzyskać w rdzeniu zmiany indukcji od +B do -B należy liczbę zwojów podzielić przez 2. Indukcję zakładamy tak by nie przekroczyć indukcji nasycenia Bsat dla danego materiału rdzenia. Dla ferrytów indukcja nasycenia wynosi typowo około 0,3T więc praktycznie dla rdzeni ferrytowych przyjmuje się indukcję mniejszą od 0,1T. Jednostki wszystkich obliczeń w systemie SI.
    Wzór na indukcyjność cewki przy znanym AL:
    L=n*n*AL
    L- indukcyjność w nanohenrach
    n- ilość zwojów cewki
    AL- stała dla rdzenia
    Jeszcze uwaga praktyczna śmiało można zmnieszyć indukcje w tym rdzeniu (ETD54) do 50 mT lub nawet mniej jeżeli moc pobierana z przetwornicy będzie rzędu 100W lecz wtedy trzeba nawijać więcej zwojów co zwiększa indukcyjność rozproszenia
    Pozdrawiam i w razie jakichś pytań proszę pytać w miarę
    możliwości czasowych i wiedzy będę odpowiadać.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 18  
    Dzięki za wzory! Trochę sobie policzę i zobacze czy wszystko zrozumiałem. Pobór mocy wyniesie około 300W, więc jeśli ten rdzeń będzie za duży, to jaki inny mógłbym użyć i gdzie możnaby go kupić (najlepiej jakiś sklep internetowy)
  • Poziom 14  
    Witam
    tytułem przykładu proponował bym rdzeń toroidalny np. RP40/24/16 z materiału F867 dostępny (przynajmniej 3 m-ce temu bo kupowałem ok 10zł) w sklepie internetowym http://www.laro.com.pl ogólnie to w przypadku toroidów plus jest taki że mają bardzo małe pole rozproszone a co za tym idzie - niewielką indukcyjność rozproszenia oczywiście przy starannym nawinięciu uzwojeń.
    Pozdrawiam
  • Poziom 18  
    A jaką moc można z niego uzyskać? Czy podane wzory nadają się do obliczania uzwojeń dla toroidów?
  • Poziom 14  
    Witam
    podaje link do dokumentacji kilkunastu rdzeni m.in 40/24/16
    www.rotima.ch/ro_festind/pdf-files/Grossferrite.pdf
    przy czym w tym pliku odpowiednikiem materiałowym F867 jest K2006 niestety są tam tylko straty materiałowe dla częstotliwości pracy 25 kHz przy indukcji w rdzeniu 200mT i dla dwóch temperatur. Przypuszczam że 300W powinien przenieść choć narazie nie próbowałem ale zamierzam i jak będzie ok to potwierdzę do końca przyszłego tygodnia.
    W każdym razie 150W jest murowane.
    Pozdrawiam.
    ps Tak dla obliczeń traf i cewek na toroidach korzystamy z tych samych wzorów
    ponadto pewnym rozwiązaniem jest zastosowanie dwóch takich przetwornic np. jednej dla każdego kanału z osobna jeśli chodzi o zasilanie wzmacniacza stereo.
  • Poziom 18  
    Poczekam w takim razie aż to sprawdzisz. Jeśli jednak okazałoby się że ma za małą moc to które z przedstawionych połączeń możnaby wykorzystać? (trochę się narysowałem w paincie :-) ). A tak apropo to można wiedzieć co będziesz budował z wykorzystaniem tego rdzenia? Jeśli również tego typu przetwornicę, to mógłbyś zamieścić schemat, porównałbym ze swoim i może co nieco go porawił, bo widzę że dobrze znasz się na tym.

    PS Ten rdzeń ma większą powieszchnię niż ETD 54
  • Poziom 14  
    Witam
    Prawdopodobnie rysunek D tylko ja nie widzę całości bo przycieło załącznik z prawej strony. Odnośnie mojego układu to ma być to 300W ale zasilana z sieci dająca na wyjściu od 30 do 300V przy 1A wydajności w układzie półmostkowym z wykorzystaniem tego rdzenia 40/24/16.
    Pozdrawiam.
    ps pole przekroju efektywne tego 40/24/16 wynosi 1,25 (cm do kwadratu)
  • Poziom 18  
    No to w takim razie pod tym względem jest identyczny jak ETD 39. Jeśli się dobrze orientuję to w zasilaczach AT i ATX były przeważnie używane ETD 34 a wyciągały one 300W(bynajmniej według producenta), to w takim razie ten rdzeń powinien wyciągać co najmniej tyle. Dużo o mocach itd. mażna znaleźć tu: http://www.tauscher-transformatoren.de/html/hf_05.html ale niebardzo się tam orientuję bo dla jednego typu rdzenia podawane jest kilka wartości mocy. Jeśli coś z tego wywnioskujesz to daj znać.
  • Specjalista elektronik
    Do 300W to RP40x24x16 starcza chyba "na styk" - strumień dla indukcji 100mT
    będzie 12.5uWb, a więc dla częstotliwości 57kHz potrzeba 4+4 zwoje, przez ktore
    ma popłynąć ze 30A - uwzględniając, że prąd płynie na zmianę przez obie połówki,
    otrzymuję prąd skuteczny 22A; przyjmując, że miedź wytrzyma 8A/mm2 prądu
    skutecznego dostaję przekrój całego uzwojenia pierwotnego 22mm2, co już
    zajmie ponad pół otworu w rdzeniu... może z prostownikiem pełnookresowym na
    wyjściu można jakoś zaryzykować, ale przypuszczam, że będzie się mocno grzało;

    można by zastosować dwa takie rdzenie, złożyć je stawiając jeden na drugim
    (by dostać 40x24x32), i na tym nawinąć uzwojenia - wtedy będzie trochę zapasu,
    pytanie ile zwojów pierwotnego nawinąć - 2x2 czy 2x3? (ułamków się nie da)
  • Poziom 14  
    Witam
    Nie wiem zbytnio o co chodzi z tymi różnymi wartościami mocy w tych dwóch tabelkach , może odpowiedź tkwi w tekście na dole strony ale nie mam pod ręką słownika. W każdym razie te 2,2 kW w przedostatnim wierszu drugiej tabelki jest wartością która stwierdza że niedoceniłem i to całkiem sporo gabarytów ETD54. Przypuszczam że te dwie tabelki odnoszą się do dwóch różnych temperatur pracy bądź szczytowych wartości indukcji . Jeśli potraktować N67 Neosid'a na równi z F867 (a zreguły przedstawia się je jako odpowiedniki) to na podstawie danych dla ETD39 można jedynie potwierdzić przypuszczenia Kolegi Prezydentrp i pozazdrościć "nosa" do poszukiwania analogii a co za tym idzie wróżyć karierę w dyscyplinie p.t Układy przetwarzania energii elektrycznej :) . Warto również zauważyć że moc przenoszona przez trafo na danym rdzeniu rośnie wraz ze wzrostem częstotliwości (przyjmuje się empiryczny współczynnik równy a=sqrt(F1/F0) gdzie F1 to częstotliwość większa od F0 a moc P1=P0*a gdzie P1 to moc przy częstotliwości F1 a P0 to moc przy częstotliwości F0 a sqrt to pierwiastek drugiego stopnia, no przynajmniej tak powiedział kiedyś jeden dr hab.) Odnośnie pytania Kolegi _jta_ to dla czasu kluczowania 7us po zaokrągleniu wyników (no podobno ułamków się nie da, przynajmniej niewymiernych) dał bym 2 razy 4 zwoje czyli 8 z odczepem pośrodku i to najlepiej płaskownikiem lub n - filarnie zależnie od ilości pojedyńczych przewodów na każdą z cewek od plusa zasilania do drenu mofeta. Co do położenia rdzenia na rdzeniu i związania uzwojeniem to muszę przyznać że miałem zamiar tak zrobić ale niewiem jaki strumień rozproszenia będzie wnosić szczelina międzu rdzeniami a ten 40/24/16 jest dosyć grubo pokryty lakierem piecowym tak gdzieś 0,5 mm na oko (wiem stąd bo jest jeden punktowy brak w lakierze na tym rdzeniu co mam)
    A jeszcze jedno jeśli chodzi o te 1,77us otóż po puszczeniu mosfeta1 po 7us napięcie na jego drenie rośnie do około 2*Ucc+Ufd2 ale tylko (pomijając napięcie od indukcyjności rozproszenia które mają skasowć clamp'ery) bo resztę wzrostu tamuje poprzez rozpoczęcie przewodzenia dioda d2 będąca diodą antyrównoległą do mosfeta2 (współczynnik sprzężenia uzwojeń bliski jedności) a ten prąd co przewodzi D2 pochodzi z energii zgromadzonej w rdzeniu a kierunek jego jest taki że przepływając przez uzwojenie podłączone do drenu mosfeta2 zmniejsza moduł indukcji w rdzeniu i vice versa (analogii można się doszukiwać w uzwojeniu demagnesującym przetwornicy jednokluczowej typu forward która z racji kontroli nad indukcją w rdzeniu może być nazwana kulawą przetwornicą (a no bo w symetrycznym push-pull'u są dwa klucze) aczkolwiek trzeba przyznać że z jednotranzystorowym forward'em nie ma tylu problemów co z symetrycznym mostkiem , półmostkiem , lub przeciwsobnym omawianym w tym temacie ,bo w forwardzie można zawsze nawinąć kilka zwojów więcej na uzwojenie demagnesujące niż na magnesujące.
    Jeszcze odnośnie efektu naskórkowości to głębokość wnikania prądu (czyli głębokość na której prąd a właściwie jego gęstość maleje e krotnie (e= 2,71...) w stosunku do prądu stałego) w przewód miedziany , przy częstotliwości np. 100kHz wynosi około 0,23 mm i dla składowej podstawowej prądu płynącego przez uzwojenia ,efektywną rezystancje uzwojeń trzeba liczyć z uwzględnieniem tego efektu a ilość składowej podstawowej sinusoidalnej w przebiegu prostokątnym o współczynniku wypełnienia np. 0,8 i okresie trwania 17,5 us możemy wyznaczyć rozwijając tą składową prądu w szereg Fouriera (ale w nawiasach pisząc to trochę roboty wolę trochę się pogimnastykować z lutownicą i czy jest dobrze zweryfikować organoleptycznie :D )
    Pozdrawiam.
  • Poziom 18  
    A wiecie może co to za materiał H7C4 i jaki ma odpowiednik w innym nazewnictwie. Bo kolega EL&EL handlujący na allegro oferuje ETD 44 z takiego materiału za 7 zł.
  • Poziom 18  
    Polecam również stronę www.aet.com.pl jest tam naprawdę dużo parametrów różnych rdzeni ale tego materiału o którym wyżej pisałem nie ma
  • Poziom 14  
    Witam
    H7C4 to materiał firmy TDK (tej co kiedyś robiła wszelakie taśmy magnetofonowe , video itp.) jego odpowiednikiem jest np. 3F3 philipsa . Ogólnie trzeba stwierdzić że to dobry materiał do zastosowania na wyższych częstotliwościach toteż spokojnie można by było zwiększyć częstotliwość generatora sg3525 do 100 , 150 kHz (no i wykręcić się przy okazji od nawijania dużej ilości zwojów).
    Pozdrawiam.
  • Poziom 18  
    Czy układ KA3525 to to samo co SG3525? Bo zamówiłem w Laro i przysłali mi właśnie KA
  • Poziom 14  
    Witam
    Mi też przysłali KA3525 i to to samo co sg3525
    Pozdrawiam
  • Poziom 18  
    Dzięki! A trafo już nawinąłem - pierwotne 2x4 wtórne 2x15
  • Poziom 18  
    Przetwornicę już złożyłem i działa!! Będę musiał dowinąć po jednym zwoju na wtórnym, bo przy obliczeniach nie uwzględniłem spadku napięcia na tranzystorach. Nie wiem jeszcze jaką moc można z niej wyciągnąć, bo nie mam jak tego sprawdzić. Wie ktoś może czego można użyć jako obciążenie? Chciałem użyć jakiejś grzałki, ale przecież one mają spiralę, czyli indukcyjność. Przetwornica ta podobno nie może być użyta do zasilania odbiorników o charakterze indukcyjnym. Ale gdyby tak rozprostować ten drut…
  • Specjalista elektronik
    A może policz jaka jest ta indukcyjność i czy ma jakieś znaczenie? Myślę, że około 1uH.
    A wyprostowany drut też ma indukcyjność - kto wie, czy nie większą...
    Weź jeszcze pod uwagę, że grzałki są zwykle na 230V, a Ty masz chyba około 50,
    więc moc będzie odpowiednio mniejsza - jak ma być duża, to trzeba odpowiednio
    połączyć - np. dwa końce razem jako jeden koniec, środek jako drugi - będzie na 115V.
    Jeszcze za dużo? No to wypadałoby złożyć na cztery, będzie grzałka na 57.5V.
  • Poziom 18  
    Mam grzałkę od czajnika a jej rezystancja to około 20ohm więc przy napięciu 90V da to około 4,5A więc bęzie ok 400W, myślę że za duzo i trzeba będzie znależć coś innego
  • Specjalista elektronik
    domyślam się; że ten czajnik to 2kW, albo odrobinę więcej...
    może zrób tak: zdecyduj, jaka moc potrzebna, pomnóż przez 5,
    i kup spiralę grzejną na taką moc, jak wynik mnożenia.