Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uszkodzony licznik elektryczny, a korekty faktur

MW_L-ca 17 Lis 2010 16:39 6500 7
  • #1 17 Lis 2010 16:39
    MW_L-ca
    Poziom 2  

    Witam

    Na wstępie nakreślę sprawę.

    Jestem właścicielem mieszkania o powierzchni 47 m2.
    Licznik energii elektrycznej trójfazowy, dwutaryfowy. Taryfa G12.

    W styczniu 2010 roku wyjechałem za granicę i dałem swoje mieszkanie pod wynajem.
    Wróciłem do kraju dopiero we wrześniu 2010r.
    Odwiedziłem moich najemców, żeby sprawdzić czy z mieszkaniem wszystko w porządku.
    Podczas przeglądania rachunków za energię elektryczną zauważyłem niezgodności we wskazaniach licznika energii elektrycznej:

    1. Na fakturze za okres od 23 02 2010 do 22 04 2010
    Licznik naliczył tylko 8 kWh taryfy dziennej
    oraz 2572 kWh taryfy nocnej.
    łącznie na kwotę 717, 34 zł brutto

    2. Na fakturze za okres od 22 04 2010 do 22 06 2010
    Licznik naliczył 0 kWh taryfy dziennej
    oraz 1093 kWh taryfy nocnej.
    łącznie na kwotę 320, 32 zł brutto

    3. Na fakturze za okres od 22 06 2010 do 22 08 2010
    Licznik naliczył 10 kWh taryfy dziennej
    oraz 637 kWh taryfy nocnej.
    łącznie na kwotę 205, 42 zł brutto


    Zdziwiły mnie tak niskie wskazania taryfy dziennej (droższej) oraz wysokie wskazania taryfy nocnej (tańszej). Podejrzewałem uszkodzenie licznika.
    Natychmiast, tego samego dnia pojechałem z tymi rachunkami do zakładu energetycznego, żeby zgłosić fakt, że licznik niewłaściwie nalicza taryfy.
    Początkiem października przyjechali do mojego mieszkania Panowie monterzy z ww. zakładu energetycznego i stwierdzili, że plomby są nienaruszone i na swoim miejscu i że widocznie zegar lub mechanizm przerzucający licznik między taryfami się zepsuł.
    Wymienili licznik oraz zegar na nowy, podziękowali i pojechali.


    Myślałem, że już po sprawie, aż w dniu wczorajszym otrzymałem list polecony z ww. zakładu energetycznego.
    W kopercie znajdują się trzy faktury korygujące.

    1. Na fakturze korygującej za okres od 23 02 2010 do 22 04 2010 podano następujące wskazania licznika oraz kwotę do zapłaty:
    826 kWh taryfy dziennej
    1754 kWh taryfy nocnej
    co daje kwotę 995,67 zł brutto
    minus faktura właściwa za tamten okres 717, 34,
    Czyli mam dopłacić 278,24 zł brutto.

    2. Na fakturze korygującej za okres od 22 04 2010 do 22 06 2010 podano następujące wskazania licznika oraz kwotę do zapłaty:
    350 kWh taryfy dziennej
    1443 kWh taryfy nocnej
    co daje kwotę 625, 04 zł brutto
    minus faktura właściwa za tamten okres 320, 32,
    Czyli mam dopłacić 304,72 zł brutto.

    3. Na fakturze korygującej za okres od 22 06 2010 do 20 08 2010 podano następujące wskazania licznika oraz kwotę do zapłaty:
    207 kWh taryfy dziennej
    440 kWh taryfy nocnej
    co daje kwotę 272,44 zł brutto
    minus faktura właściwa za tamten okres 205, 42 zł brutto,
    Czyli mam dopłacić 67,02 zł brutto.


    Łącznie wg tych faktur korygujących mam dopłacić 649,98 zł brutto


    Teraz kilka pytań odnośnie tej sytuacji.

    1. Jeżeli licznik posiadał wszystkie plomby i nie nosił żadnych śladów dewastacji, uszkodzenia lub prób ingerencji, to dlaczego ja mam płacić za to, że się porostu zepsuł ze starości.

    2. Dlaczego osoby, które spisywały liczniki (Inkasent) i wystawiały fakrury (Panie w energetyce) nie zwróciły uwagi na tak nie typowe wskazania? Bo ja tu widzę działanie celowe tych osób, żeby mi dług jak największy urósł, lub po prostu niekompetencję tych pracowników zakładu energetycznego. Ciekawe, że przez ponad 6 miesięcy nikt się nie dopatrzył tych nieścisłości. Aż strach pomyśleć jakbym wrócił do kraju po dwóch latach - wtedy to by mi fakturki korygujące przyszły...

    3. Czy ja ponoszę za ten licznik odpowiedzialność (licznik jest na klatce schodowej)?

    4. Na jakiej podstawie podzielono ilości kWh między taryfą nocną i dzienną? Dodam, że wg faktur z ubiegłych lat 2008 i 2009 licznik wskazywał średnio zużycie taryfy droższej do tańszej w stosunku 1:3. Czyli gdy zużywałem 100 kWh taryfy drogiej to taniej taryfy było 300 kWh.

    5. Skąd na fakturze korygującej nr 2 jest o 700 kWh więcej niż być powinno?

    6. Co mam teraz zrobić w tej sytuacji?


    p.s.
    Termin zapłaty tych faktur mam do 25 11 2010 r.


    Pozdrawiam
    Maciej

  • #2 17 Lis 2010 19:06
    sp4olh
    Poziom 21  

    Witam. Sam sobie narobiłeś biedy. Trzeba było tak spisać umowę najmu żeby najemca odpowiadał za oszustwa związane z energią elektryczną. Teraz musisz zapłacić a potem sprawę skieruj do sądu. Może uda ci się zmusić najemców do zapłaty. W telewizji pokazali jak elektrycy z zakładów energetycznych celowo zrywają plomby i wracają na drugi dzień stwierdzając kradzież . To jest właśnie polski bałagan.

  • #3 17 Lis 2010 19:22
    MW_L-ca
    Poziom 2  

    Witam

    Nie udzieliłeś odpowiedzi na żadne z powyższych pytań. Więc po co ten post?
    A umowa najmu jest tak sporządzona, że najemca będzie musiał mi zwrócić tą kwotę. Ale nie o to tu chodzi. Poczytaj moje powyższe pytania.

    Pozdrawiam
    Maciej

  • #4 09 Cze 2011 13:30
    ganat
    Poziom 2  

    Witam. Mam identyczny problem co Pan. Bardzo się dziś zdenerwowałam rozmawiają z bardzo niekompetentną i niezwykle niemiłą panią z ENERGII. Ale od początku. Mieszkam w domku jednorodzinnym od 2,5 roku. Nie dostawaliśmy wygórowanych rachunków za prąd, ale też całymi dniami Nas nie było, więc wcale to nie było dziwne. 4 miesiące temu była na osiedlu przeprowadzana wymiana liczników, od tego czasu zdążyły przyjść 2 faktury do zapłaty. Każda z nich była o 2x wyższa od faktur, które otrzymywaliśmy przed wymianą licznika. Zadzwoniłam dziś do Energii, aby tę sprawę wyjaśnić. Okazało się, że poprzedni, stary licznik, dobrze liczył pobór energii, ale przeliczał ją cały czas na strefę nocną, która jest tańsza. Ta niemiła osoba z biura obsługi, oświadczyła, iż otrzymamy korektę poprzednich niższych faktur! Dlaczego mamy odpowiadać za licznik, który jest przy ulicy, którego w żaden sposób nie kontrolujemy, nie sprawdzamy, nawet nie wiemy kiedy przychodzą spisywać, dostajemy fakturę pocztą, płacimy i tyle. Dlaczego prędzej Energia go nie wymieniła? To nie jest Nasz licznik, tylko ich, Oni za niego odpowiadają, My płacimy tylko za pobór prądu. Oraz czy korekta przyjdzie za 3 ostatnie błędne faktury, czy może za cały okres 2,5 roku??? Bo jeśli tak, to nie wyobrażam sobie wysokości kwoty jaka będzie do dopłaty! Czy jest możliwość odwołania, gdzie? Bo wiem, że Energa jest wyłączona z działania inspekcji handlowej, więc tam nie da rady. MASAKRA!!!

  • #5 09 Cze 2011 13:54
    MiL999
    Poziom 26  

    To jest właśnie polaczkownia, brak konkurencji sprawia że robią z klientem co chcą. Jak oni mogą na oko wywróżyć ile energii było zużyte w dzień a ile w nocy. To się w głowie nie mieści.

  • #6 09 Cze 2011 14:17
    ganat
    Poziom 2  

    Będę dla zasady "walczyła" do końca z nimi, choćby z uwagi na to jak dziś zostałam potraktowana przez panią z biura obsługi Klienta. Zadawałam jej identyczne pytania, które napisałam wyżej, na co Ona oświadczyła "krzyczeć możesz sobie na swoje dzieci"... nie potrafiła odpowiedzieć na podstawowe pytania i chyba taką linię obrony wybrała, mam nadzieje, ze rozmowy są nagrywane, bo na pewno tego tak nie zostawię.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Jeszcze jedno, na stronie e-prawnik znalazłam zapis "...W związku z faktem, że przekazane przez OSD dane pomiarowe często zawierają błędy, dopuszcza się możliwość korekty tych danych w ciągu maksymalnie sześciu miesięcy." Czy z tego wynika, że Energa może maksymalnie dokonać korekty 3 błędnych faktur? bo faktura jest raz na 2 miesiące.

  • #7 09 Cze 2011 18:05
    MW_L-ca
    Poziom 2  

    Witam

    Po pierwsze pisałem zażalenie z opisem całej sytuacji do:
    rzecznik.odbiorcow(malpa)ure.gov.pl
    wroclaw(malpa)ure.gov.pl
    rzecznik(malpa)powiatboleslawiecki.pl
    Aida.Kugler(malpa)ure.gov.pl
    Slawomir.Skiba(malpa)ure.gov.pl
    warszawa(malpa)ure.gov.pl
    konsument(malpa)powiatboleslawiecki.pl


    W końcu konkretną odpowiedź dostałem z Urzędu Regulacji Energetyki (rzecznik.odbiorcow@ure.gov.pl) i to oni prowadzili dalej moją sprawę.

    W końcu po 2 miesiącach przyszło do mnie pismo z URE, w którym wyraźnie napisane było, że sprawa została rozpatrzona pozytywnie.
    Ucieszony pojechałem z tym pismem do Energetyki, ale oni powiedzieli, że tego pisma nie uznają. ??? Na jakiej podstawie - nie wiem.

    Znów poszło kilka e-maili i znów odezwano się do mnie tylko z URE. Po miesiącu przyszło od Nich pismo, że mam rację, to ja jestem na prawie, ale żeby cokolwiek wyegzekfować z Energetyki, to muszę założyć sprawę w sądzie.

    Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda, tak że musiałem zapłacić całą kwotę + odsetki, choć racja stoi po mojej stronie. Musiałbym założyć sprawę w sądzie o odzyskanie pieniędzy i wycofanie tych faktur korygujących.

    Moja sprawa dotyczyła ok 480 zł i na chwilę obecną nie mam czasu, nerwów i pieniędzy, żeby się ciągać po sądach.

    W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt:
    maciej.wasacz(malpa)wp.pl
    tel. 602653922

  • #8 09 Cze 2011 19:50
    ganat
    Poziom 2  

    Dziękuję bardzo za odpowiedź, zobaczymy jak będzie w mojej kwestii, ale aż się boję...

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME