Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zaniżona wycena przez rzeczoznawcę

lowlander 18 Lis 2010 17:28 2866 10
  • #1 18 Lis 2010 17:28
    lowlander
    Poziom 15  

    Witam, jak w temacie, Parę dni temu miałem stłuczkę, tzn. kobieta cofnęła autem prosto w mój bok. Uszkodzone zostały tylne drzwi (przetarcie), wgnieciony tylni błotnik, otarty zderzak i obsunięty jakiś 1 cm w dół (prawdopodobnie spadł z zaczepu). W dodatku uszkodziła mi felgę aluminiową 15" oryginalna BMW (zerwała kawałek aluminium). Rzeczoznawca wycenił po oględzinach całkowity koszt na 1470 zł. Moim zdaniem to dużo zaniżona kwota, ponieważ samo lakierowanie 3 elementów to koszt 1500 zł (500 za element) +zamocowanie poprawnie zderzaka, +naprawa błotnika +wymiana felgi. Sądzę że powinien wycenić to na około 2500-3000 zł, zwłaszcza że uszkodzona jest tylna ćwiartka która jest elementem niewymienialnym !!! Dodam że żaden z elementów nie był szpachlowany ani uszkodzony.

    Czy ktoś ma styczność z wycenami, zna się na wycenach auta lub jest lakiernikiem i mógłby mi pomóc w rzeczowej wycenie? Przynajmniej orientacyjne.

    Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.

    0 10
  • #2 18 Lis 2010 19:35
    tzok
    Moderator Samochody

    Zdaje się, że wiek i wartość auta też gra rolę przy takiej wycenie. Spokojnie zrobisz to auto za tę kwotę... koszt lakierowania to raczej 250-300zł od elementu, a zderzak się tylko siknie z boku i wycieniuje za 100-150zł.

    Dlaczego nie zdecydowałeś się na naprawę "bezgotówkową"?

    0
  • #3 18 Lis 2010 22:49
    lowlander
    Poziom 15  

    tzok napisał:
    Zdaje się, że wiek i wartość auta też gra rolę przy takiej wycenie. Spokojnie zrobisz to auto za tę kwotę... koszt lakierowania to raczej 250-300zł od elementu, a zderzak się tylko siknie z boku i wycieniuje za 100-150zł.

    Dlaczego nie zdecydowałeś się na naprawę "bezgotówkową"?



    Wiek auta to 18 lat :P BMW E36 Rocznik 1992, Wartość w stanie w jakim był to około 10 000 zł. Na bezgotówkę się nie decydowałem póki co ponieważ chce na razie zobaczyć czy coś udało by się wyrwać na + :), ostatecznie pójdzie na transakcję bezgotówkową. A co do cen to lakiernicy w Białymstoku biorą obecnie 400-500 + za element (mówię o blacharzach lakiernikach a nie o kowalach :P ) także ostatecznie za jakieś 1200 bym zrobił, ale jutro jeszcze odwiedzę lakiernika i dowiem się ile mnie ta przyjemność będzie kosztowała.

    0
  • #4 18 Lis 2010 23:15
    tzok
    Moderator Samochody

    Czyli się da, a chcesz więcej, bo naprawisz taniej, a resztę chcesz do kieszeni... jeśli to jest 318i to z wartością też przesadziłeś o jakieś 2000zł. Potem wszyscy płacimy składki jakie płacimy i narzekamy czemu tak drogo... mój kolega miał dwa razy wypłaconą szkodę całkowitą na tym samym aucie, a potem jeszcze go sprzedał (tzn. rozbił, naprawił, rozbił, naprawił i sprzedał, żeby nie było że 2x za tę samą kolizję) - ale takie rzeczy to chyba tylko u nas są możliwe :/

    0
  • #5 19 Lis 2010 11:01
    PCcepuk
    Poziom 19  

    dostałes kwote pomniejszona o wiek samochodu (koszty eksploatacyjne) i tak duzo :)

    a z cena samochodu to faktycznie przesadziłes....

    0
  • #6 19 Lis 2010 11:41
    krzyjak
    Poziom 29  

    lowlander napisał:
    Na bezgotówkę się nie decydowałem póki co ponieważ chce na razie zobaczyć czy coś udało by się wyrwać na + :), ostatecznie pójdzie na transakcję bezgotówkową.


    No widzisz sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Wydaje Ci się, że jesteś niezły cwaniak a takich jak Ty jest w Polsce wielu. Rzeczoznawca określił taką kwotę wyceny byś nie mógł "wyrwać nic na +". Jak Ci się nie podoba kwota to wybierasz transakcję bezgotówkową.

    0
  • #7 19 Lis 2010 12:25
    excray
    Poziom 39  

    Wyceny tradycyjnie są niskie. Już któreś auto służbowe klepię i zawsze bezgotówkowo wychodzi 3-4 razy drożej niż to co wycenia rzeczoznawca.

    0
  • #8 19 Lis 2010 13:01
    lowlander
    Poziom 15  

    tzok napisał:
    Czyli się da, a chcesz więcej, bo naprawisz taniej, a resztę chcesz do kieszeni... jeśli to jest 318i to z wartością też przesadziłeś o jakieś 2000zł. Potem wszyscy płacimy składki jakie płacimy i narzekamy czemu tak drogo... mój kolega miał dwa razy wypłaconą szkodę całkowitą na tym samym aucie, a potem jeszcze go sprzedał (tzn. rozbił, naprawił, rozbił, naprawił i sprzedał, żeby nie było że 2x za tę samą kolizję) - ale takie rzeczy to chyba tylko u nas są możliwe :/


    To jest 325i i nie ma na niej śladu korozji, w dodatku nic nie było bite. A teraz w imię czego mam jeździć szpachlowanym autem? bo przecież tylna ćwiartka jest elementem niewymienialnym. A ciąć i spawać nie zamierzam bo to już przesada tym bardziej że też to nie będzie tak jak być powinno.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Cytat:
    Wydaje Ci się, że jesteś niezły cwaniak a takich jak Ty jest w Polsce wielu. Rzeczoznawca określił taką kwotę wyceny byś nie mógł "wyrwać nic na +". Jak Ci się nie podoba kwota to wybierasz transakcję bezgotówkową.


    Mi się kolego nic nie "wydaje" i nie mam się za cwaniaka, tylko w imię czego mam mieć auto w stanie gorszym niż było przed kolizją która powstała nie z mojej winy???!!! Bo czegoś tu nie rozumiem. Jeśli masz auto a przypuszczam że masz to ciekaw jestem jak by ci się uśmiechało coś takiego jak byś sprzedawał swój samochód po czymś takim, bo klienta to będzie za przeproszeniem "g" interesować że to było naprawione dobrze i że to nie z twojej winy, tylko że było bite i tyle.

    0
  • #9 19 Lis 2010 14:02
    PCcepuk
    Poziom 19  

    z ta odsprzedaza samochodu po naprawie i strata "pewnej" czesci pieniedzy za to ze był "tłuczony" to masz racje...

    ale przy takim roczniku to juz niewielka róznica -dlatego taka masz wycene

    ps. z tego rocznika to lepiej miec dziewuche niz auto :)

    Dodano po 58 [sekundy]:

    zawsze mozesz pozwac sprawce (co dzieje sie coraz czesciej) z powodztwa cywilnego o strate moralna i sentymentalna...

    0
  • #10 19 Lis 2010 21:26
    tzok
    Moderator Samochody

    excray napisał:
    Wyceny tradycyjnie są niskie. Już któreś auto służbowe klepię i zawsze bezgotówkowo wychodzi 3-4 razy drożej niż to co wycenia rzeczoznawca.
    To już jest kwestia tego, że oszukują również warsztaty i przy naprawach bezgotówkowych zawyżają koszty "ile wlezie". Jakiś czas temu głośno było o naprawach gdzie warsztaty obciążały TU za nowe części, a do auta wstawiali części ze szrotu bądź naprawiali uszkodzone.

    lowlander napisał:
    Mi się kolego nic nie "wydaje" i nie mam się za cwaniaka, tylko w imię czego mam mieć auto w stanie gorszym niż było przed kolizją która powstała nie z mojej winy?
    No to się odwołuj, ale to jest trudna sprawa dla obydwu stron. Nigdy nie przywrócisz auta po kolizji do stanu fabrycznego, więc odszkodowanie pozwoli Ci na przywrócenie auta do stanu pełnej sprawności technicznej. Twoje auto jeszcze nie kwalifikuje się jako zabytek, więc jest to zwykłe 18 letnie BMW, nowe, oryginalne części nie są już produkowane - jak więc wycenić wartość naprawy? Naprawa jest czysto kosmetyczna (elementy konstrukcyjne nie zostały naruszone, ucierpiały jedynie zewnętrzne panele nadwozia), ciężko więc będzie orzec szkodę całkowitą (w tym przypadku byłoby to pewnie około 4 tys. zł). Niejeden właściciel 18 letniego auta klasy kompakt by się ucieszył z takiej wyceny, bo sam by to sobie naprawił za 1/4 tej kwoty, a za resztę jeszcze by sobie zrobił zawieszenie czy wydech...

    0
  • #11 20 Lis 2010 10:44
    kamil907
    Poziom 28  

    Jak na auto warte 5k to te 1470zł które ci proponują jest zupełnie racjonalne tak więc nie ma się nad czym zastanawiać. A jeśli u ciebie w Białymstoku blacharze tak zdzierają to może lepiej naprawić gdzieś indziej bo średnie ceny za element to 200-350zł w zależności od wielkości elementu i zastosowanych materiłów.

    0