Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mitronik
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

yogi009 18 Lis 2010 18:18 8364 33
  • #1 18 Lis 2010 18:18
    yogi009
    Poziom 42  

    Wykonuję od podstaw alarm do piwnicy (ze zwłoką i resetem) wg załączonych schematu i projektu PCB. Schemat zaproponował Kolega Prezeswal, wykonałem swoją PCB, ale nie było to mistrzostwo świata, w związku z tym projekt robię w oparciu o PCB zaprojektowane przez Kolegę Bonkota. Obu Kolegom dziękuję za wsparcie. Tu są wątki dotyczące projektu:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1817534&highlight=
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1819057&highlight=

    Teraz zmiany. Jako R5 dałem 100k, jako C3 1uF, jako R6 - 1k, a zamiast BC337 dałem tranzystorek C1027 (oryginału nie miałem w szufladzie). Dobierałem go sugerując się napięciami i mocami z not katalogowych, zaznaczam jednak że jestem wyłącznie hobbystą, trochę strzelam w ciemno. Nie jestem też pewien, czy dobrze wyliczyłem zwłokę (patrz wartości C3 i R5). Na razie układ nie zdradza większych oznak życia (możliwe, że ten tranzystor jest jednak źle dobrany lub czas zwłoki jakiś wyszedł niezamierzenie długi). Za stabilizatorem zmierzyłem napięcie nieco ponad 12V (może 12,24V), stabilizator to KA78M12. Reszta jak w schemacie, elektrolity na 25V, nic się nie grzeje, przekaźnik nie zastukał ani razu.

    Będę wdzięczny za wsparcie w trudnym procesie uruchomienia :-) Poniżej trochę fotek do pokrytykowania, proszę mi wybaczyć amatorski poziom wykonania :-)

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem





    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    -1 29
  • Mitronik
  • Pomocny post
    #2 19 Lis 2010 23:20
    fotonn
    Poziom 28  

    Znajdź szczegół różniący dwa obrazki
    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem
    i...
    Weź jakiś ostry sprzęt i popraw druk na płytce.

    Poza tym (moim skromnym zdaniem) wejścia przerzutnika, z uwagi na podłączenie przeładowywanych pojemności i możliwość wystąpienia na nich potencjałów wyższych niż zasilanie, powinny być zabezpieczone przed zjawiskiem zwanym niegdyś latch up, czy jakoś tak. Ale, nie jestem praktykującym praktykiem, więc nie wiem, czy ono jeszcze, w dzisiejszych czasach i układach, się wydarza.

    0
  • Pomocny post
    #3 21 Lis 2010 16:27
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Przy R5=100k dla opóźnienia 10s wartość C3 "wychodzi z obliczeń" 100µF.
    R6 powinien mieć wartość 4.7k÷10k (już pisałem, jak dobierać).
    Efekt latch up nie powinien (raczej) wystąpić (wejścia 4093 są zabezpieczone wewnętrznymi diodami, skok napięcia podawany jest prze dużą rezystancję 47k). Można dołożyć zewnętrzne diody między wejściami, a +Uzas (równolegle do R3 i R4). W wolnej chwili sprawdzę to :D .
    Pozdrawiam.

    0
  • #4 21 Lis 2010 16:49
    yogi009
    Poziom 42  

    Poprawiłem wadę w druku płytki, wieczorkiem przelutuję tranzystorek na BC337 i opornik R5 (wstawiłem zbyt duży, chyba 100-150k).

    ----

    No, wychodzi mało przespana noc. Oczywiście R5 zostawiam w wartości 100-150k (taki wlutowałem na początku), C3 też mam 100uF, pozostaje mi więc zmienić R6 i tranzystorek.

    0
  • #5 21 Lis 2010 18:57
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: Alemucha 14 Lis 2010 08:56 - A można by zrobić czas trwania alarmu 1 minuta?
    Jak się chce robić jakieś większe (i stabilnie działające) opóźnienia, to są do tego specjalne układy
    - w TTL to były 74121 i parę dalszych (i np. 74LS123), mają jakiś odpowiednik CMOS, można ich
    używać z dobrymi wynikami dla opóźnień od mikrosekundy do kwadransa; do dużych czasów, od
    milisekundy do godzin (albo, jak się uprzeć, to i dni) jest CD4541 (ma wbudowany licznik).
    Ten CMOS-owy to CD4538: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=2884762#2884762

    0
  • Mitronik
  • #6 22 Lis 2010 00:15
    fotonn
    Poziom 28  

    Gdzieś, kiedyś, zdaje się widziałem rysunek, na którym było, że to właśnie wewnętrzne diody zabezpieczające wejścia tworzą jakieś tam dodatkowe drogi wyzwalające pasożytniczy tyrystor. Zabezpieczenie polegać miało na ograniczeniu prądu tych diod i ew. odprowadzeniu ładunku do zasilania, z pominięciem struktury scalaka. Tak że masz rację, do zapłonu tyrystora wewnątrz CMOS-a potrzebny jest konkretny prąd - przez 47k, przy tym napięciu, taki nie popłynie.

    0
  • #7 22 Lis 2010 01:15
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Układ zlutowałem (na płytce uniwersalnej), efekt latch up nie występuje.
    Wprowadziłem jednak pewne uzupełnienia:
    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem
    W szereg z D1 włączyłem rezystor R7. Bez niego kasowanie alarmu było niepewne. Można oczywiście - jak sugerował kol. Bonkot - pominąć D1, jednak w szczególnych okolicznościach szybkie rozładowanie C3 ma - moim zdaniem - znaczenie.
    Układ D3, C6 i R8 ma za zadanie ustawiać jednoznacznie stan przerzutnika R-S w momencie włączenia zasilania (istotne przy zanikach napięcia).
    Natomiast zmiana wartości R1÷R4 na 100k wynika z tego, że takie rezystory miałem w pojemniku :D .
    Po tych korektach układ działa zgodnie z oczekiwaniami.
    Pozdrawiam.

    ps. Dokładając jeszcze jeden 4093 uzyskamy dodatkowe funkcje: przerywane włączanie syreny i wyłączanie alarmu po określonym czasie. Tym razem schemat pokażę po sprawdzeniu działania układu "w realu" :D .

    0
  • #8 22 Lis 2010 19:56
    Bonkot
    Poziom 39  

    Witam
    Trzymając się schematu "prezeswal" aby nie występowało przypadkowe zatrzaskiwanie, co może zdarzyć się (chociaż nie musi) przy ładowaniu kondensatora C3, cały układ opóźniający przeniósłbym pomiędzy bramki IC1C a IC1D odpowiednio łącząc C3 (podłączony do plusa przy odwróconej fazie też opóźni działanie o ten sam czas), lub zastosowałbym któryś z układów sugerowanych przez "_jta_".
    Pozdrawiam.

    0
  • #9 23 Lis 2010 20:07
    yogi009
    Poziom 42  

    No to po kolei:
    R5 - 100k
    C3 - 100uF
    R6 - 4,7k
    tranzystor - BC337

    wg pierwszej koncepcji (czyli na płytce kolegi Bonkota) i już mam jakieś oznaki życia. Zaczął stukać przekaźnik.

    Po włączeniu zasilania niestety załącza się automatycznie alarm (bez żadnej zwłoki) i nie ma reakcji na reset. Po ok. minucie-dwóch (jakby się jakiś kondensator naładował), zaczyna reagować na zwieranie pinów alarm i reset, przy czym działa od razu, bez opóźnienia. Przy odłączeniu zasilania przekaźnik wyłącza się z małym opóźnieniem, rzędu 2 sekund (też jakby rozładowanie kondensatora). Przy naładowanych kondensatorach krótkie wyłączenie i włączenie zasilania daje stan czuwania (nie włącza się automatycznie alarm), układ reaguje na zwieranie pinów alarm i reset, ale w dalszym ciągu bez opóźnienia. Zauważyłem też, że kilkakrotne zwieranie pinów reset daje lekkie "granie" przekaźnika, prawdopodobnie jest to zjawisko opisane przez kolegę Prezewal, będę więc musiał wpiąć ten rezystor dodatkowy w szereg z diodą.

    Nie dodawałem D3, C6 i R8 z ostatniego schematu Kolegi Prezeswal, nie dysponuję płytką uniwersalną, więc musiałbym po prostu wykonać kolejną płytkę pod drugą wersję prototypu. Myślę, że i tak się bez tego nie obejdzie, jednak wolałbym tych wersji nie robić 16 :-)

    Reasumując, stopnień końcowy, sterowany tranzystorem mam już działający, natomiast nie działa mi układ czasowy i coś się dzieje z jakimś kondensatorem. Za stabilizatorem zmierzyłem elegancko 12,24V. Proszę o dalsze wsparcie, żeby nie wymieniać tych kondensatorków losowo, ale raczej spróbować nauczyć się logiki tego układu (w ujęciu praktycznym).

    0
  • Pomocny post
    #10 23 Lis 2010 21:35
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    yogi009 napisał:
    będę więc musiał wpiąć ten rezystor dodatkowy w szereg z diodą.

    Nie dodawałem D3, C6 i R8 z ostatniego schematu Kolegi Prezeswal, nie dysponuję płytką uniwersalną, więc musiałbym po prostu wykonać kolejną płytkę pod drugą wersję prototypu.


    Te elementy należy dolutować - na etapie uruchamiania można to zrobić bez wykonywania nowej płytki ("w powietrzu, na pająka" :D ).
    Proponuję także dolutować diodę LED1 i rezystor R12:
    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem
    Taki wskaźnik ułatwi uruchamianie (może być także przydatny w wersji docelowej).
    Wciśnięcie S2 -> dioda świeci (natychmiast), wciśnięcie S1 -> dioda gaśnie. Jeśli przerzutnik R-S (U1A i U1B) tak właśnie działa, wtedy można ocenić pracę kolejnych stopni (układu opóźniania - U1C, R5, C3, D1 i R7).
    Taki właśnie układ uruchomiłem (jak już pisałem).
    Mam nadzieję, że płytka nie zawiera błędów (nie sprawdzałem tego) oraz została poprawnie zmontowana.

    0
  • #11 23 Lis 2010 22:30
    yogi009
    Poziom 42  

    Zrobiłem na pająka (a strasznie nie lubię tej metody :) ) - wstawiłem D3, C6 i R8 oraz LED z opornikiem na wyjście drugiej bramki. Dodanie tych trzech pierwszych elementów zdecydowanie wyleczyło poprzednie stany nieokreślone, obecnie układ się nie uruchamia w stanie alarmu po włączeniu zasilania i powtarzalnie prawidłowo reaguje na zwieranie pinów reset i alarm. LED oczywiście to poprawnie pokazuje stany przerzutnika (wcześniej te stany rozpoznawałem na słuch po pracy przekaźnika). Jednym słowem zostało wyleczenie układu opóźnienia.

    Jeszcze nie montowałem R7, czy on ma istotny wpływ na pracę układu opóźniającego ?

    0
  • Pomocny post
    #12 23 Lis 2010 22:42
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    yogi009 napisał:

    Jeszcze nie montowałem R7, czy on ma istotny wpływ na pracę układu opóźniającego ?

    R7 ogranicza prąd rozładowania C3, umożliwia pewne kasowanie przez S2.
    Prawdopodobnie odwrotnie wlutowałeś D1 - na czas uruchamiania można ją (i R7 oczywiście) pominąć.

    0
  • #13 23 Lis 2010 23:21
    yogi009
    Poziom 42  

    Wlutowałem R7, D1 moim zdaniem jest wlutowana poprawnie. Zauważyłem po odpięciu D1 (trochę eksperymentowałem) że LED po dotknięciu złącza alarm świeci od razu jasno przez 2 sekund, po czym mocno przygasa (ale niezupełnie). Dodanie R7 wydłużyło czas tego jasnego świecenia do ok. 8 sekund, potem znowu przygasa. Zwarcie na złączu reset powoduje w obu przypadkach całkowite wygaszenie LED. Ciekawe zachowanie.

    Na wszelki wypadek wymieniłem 4093 na inny egzemplarz (ma ich tu garstkę), w końcu po to jest podstawką :-) Nic się nie zmieniło.

    0
  • Pomocny post
    #14 23 Lis 2010 23:40
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Proponuję jednak (dla pewności) wylutować D1 (może być uszkodzona), odłączyć R6 od tranzystora i podłączyć drugi wskaźnik LED2:
    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem
    Po włączeniu alarmu (S1) powinna zaświeć się LED1, a po upływie ok. 10s - LED2.

    0
  • #15 24 Lis 2010 00:59
    yogi009
    Poziom 42  

    Odpiąłem D1 (przy okazji sprawdziłem ją ponownie, wygląda na dobrą) i wejście tranzystora, do wyjścia ostatniej bramki, za opornikiem 4,7k dałem drugi LED, jak radziłeś. Objaw jest taki: po włączeniu zasilania obie diody LED ciemne. Po zwarciu styków alarm obie jasne od razu, po 8 sekundach pierwsza przygasa, druga świeci. Po zwarciu styków reset obie gasną. Coś jednak nie gra na 3 i 4 bramce. Jak rozumiem, 4 tylko odwraca stan (to chyba jest bramka negacji w tym układzie połączeń), więc chyba trzeba się przyjrzeć 3 bramce i elementom wokół niej.

    Na dzisiaj moje oczy już mają chyba dosyć, zaczęła mnie bawić ta logika, jutro przeanalizuję jeszcze raz zgodność schematu z układem ścieżek na PCB. No i powiem tak, ta analiza zaczyna mi się podobać, chyba pora znowu wrócić do logiki działania bramek...

    0
  • #16 24 Lis 2010 13:42
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    yogi009 napisał:
    trzeba się przyjrzeć 3 bramce i elementom wokół niej.

    Może R5 ma wartość 100Ω lub 1k zamiast 100k ?
    Należy również sprawdzić poprawność podłączenia C3 (przerwy, zimne luty). Całkowita utrata pojemności jest raczej mało prawdopodobna, choć zdarzają się "wyschnięte elektrolity".

    0
  • Pomocny post
    #17 24 Lis 2010 14:40
    fotonn
    Poziom 28  

    Sprawdź czy masz dobre przejście nóżek zasilających scalak, czyli 14-tej do plusa i 7-mej do masy.
    Dalej, jeśli już eksperymentujesz i "tniesz" układ na kawałki, odseparuj przerzutnik od członu opóźnienia, wylutowując R5 i D1, i wówczas zobacz, co z tą pierwszą diodą świecącą - jak reaguje na przyciski.
    Ona nie może przygasać.

    0
  • #18 24 Lis 2010 16:44
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Może D1 jest podłączona odwrotnie, i C3 ładuje się przez D1 i R7 w ciągu 0.2 sekundy - trudno zauważyć takie opóźnienie?
    Albo C3 jest wadliwy (brak pojemności, albo dużo mniejszą), albo ma niekontakt. Można spróbować podłączyć równolegle
    (kabelkami) większy kondensator (np. 1000µF) i sprawdzić, co się dzieje z napięciem na nim i na R7 po wciśnięciu ALARM.

    Przygasanie LED-a - bardzo dziwne, bramki ze Schmittem powinny dawać na wyjściach '0', albo '1', bez stanów pośrednich,
    więc tak jakby się zmieniało napięcie zasilania - "siada" pod obciążeniem? A może LED się nagrzewa i słabiej świeci? Można
    by sprawdzić napięcie na oporniku R12 czy się zmienia - jeśli nie, albo mało, to przypuszczałbym, że to sprawka LED-a.

    0
  • #19 24 Lis 2010 18:00
    Alemucha
    Poziom 28  

    yogi009 napisał:
    Coś jednak nie gra na 3 i 4 bramce. Jak rozumiem, 4 tylko odwraca stan (to chyba jest bramka negacji w tym układzie połączeń

    4 byłaby wolna bo można dać końcowy pnp od plusa+przekaźnik od masy. Ta zwłoka 1 min nie musi być dokładna, byle sam przestał wyć po około minuty.
    prezeswal napisał:
    Całkowita utrata pojemności jest raczej mało prawdopodobna, choć zdarzają się "wyschnięte elektrolity".
    Myślę że rozwlekanie świecenia może wynikać z formowania nieużywanego 100uF lub nawet z odwrotnego zamontowania /każdemu się zdarza/ -yogi sprawdź

    0
  • #20 26 Lis 2010 00:16
    yogi009
    Poziom 42  

    No dobrze, dzisiaj zorganizowałem sobie trochę czasu i postanowiłem, zrobić to jeszcze raz, po ludzku. Najpierw odwiedziłem sklep elektroniczny z zamiarem kupna płytki stykowej lub gotowej uniwersalnej, żeby eksperymentować na czymś łatwym do zmian. Ale w sklepie tych płytek nie mieli, więc zostało wykonanie drugiego PCB. Układ został zmodyfikowany w stosunku do pierwszego zgodnie z Waszymi sugestiami.

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Płytkę nieco powiększyłem, żeby mieć pole do ew. zabaw wdrożeniowych, także proszę nie krytykować jej wymiarów, to celowy zabieg.

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Niestety wydruk jest na kalkę techniczną tanim laserem góralskiej firmy HP, stąd UV nieco prześwietla niektóre obszary (szczególnie bezpośrednio pod świetlówką), poza tym dalej mam jeszcze nie do końca doskonały system odtłuszczania i nanoszenia odpowiednio równej warstwy Positiv'u.


    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Tym niemniej płytka wyszła za pierwszym razem.

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Obszary wyglądające jak niedotrawienia wynikają z mojej chęci poprawienia metody fotochemicznej flamasterkiem reklamowanym jako nadający się do rysowania ścieżek, chciałem przede wszystkim dodatkowo zamalować obszary, które jak mi się zdawało, są lekko prześwietlone UV (żeby się potem nie podtrawiły). Nie polecam flamasterka :-)

    Tym niemniej, po bardzo drobnych korektach, elektrycznie wszystko zagrało, i układ nie ruszył ! Jak się okazało, chochlik jakiś wrzucił do pudełeczka z elementami wybranymi do tego projektu scalaczek HEF4013BP, który (być może wadliwy fabrycznie) powodował chyba jakieś zwarcie, bowiem 78M12 grzał się niemiłosiernie. Po wyjęciu scalaka z podstawki ogrzewanie zostało wyłączone, a włożenie drugiego układu sygnowanego MC14093BCP pozwoliło mi wreszcie ucieszyć oczy działającym modułem.

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Tu starałem się pokazać dwie świecące diody LED.

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    A tu jedną:

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Zdjęcie układu od góry...

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    i od spodu...

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    jak widać, R8 (1M) wylądował na warstwie bottom z uwagi na jego odzyskowy charakter :-)

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Spoinom jeszcze dość daleko do ideału, tu mogę zwalić winę na wszystko, na chińską stację, cienką cynę i jeszcze małe wciąż umiejętności :-) Jestem tylko hobbystą.

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Teraz dwa słowa na temat działania układu. Po włączeniu elegancko układ czuwa, nic się nie wzbudza, nic nie zapala. Po zwarciu pinów alarm zapala się LED1, po czym układ czeka ok. 8-10 sekund (nie mierzyłem) i następnie zapala się LED2. Zwarcie w tym stanie pinów reset powoduje wygaszenie obu LED-ów. Zwarcie pinów reset w czasie, kiedy jest zapalony tylko LED1 też elegancko powoduje jego wygaszenie. Czyli książkowo. Ale nie do końca. Otóż zauważyłem, że piny (zarówno alarm, jak i reset) chyba bardziej reagują na jakieś ładunki dostarczane śrubokrętem przez mój palec, bowiem ich zwarcie nie zawsze powoduje zadziałanie, a dotknięcie "ładunkiem" prawych linii obu tych pinów działa nieomylnie. Stąd zastanawiam się, jak to poprawić nieco, żeby alarm jednak reagował bez zastanowienia na włączenie styku w drzwiach piwnicy. Potestuję jeszcze jego pracę przy "zamykaniu drzwi piwnicy", kiedy to (wedle opisu) powinien po tym samym okresie zwłoki się "uzbroić". Stopień końcowy już w zasadzie jest przygotowany (wystarczy przełożyć przekaźnik i wlutować BC337), myślę jednak, czy nie dało by się zastosować włączania tej syrenki tranzystorem mocy, podobnie jak na tym schemacie:

    http://www.555-timer-circuits.com/siren-100db.html

    Mam syrenkę chyba coś ok. 120dB zasilaną 12V, nie potrzebuje ona żadnych generatorów, drze się samodzielnie i dzielnie po dołączeniu zasilania. Oczywiście można by dodać funkcję przerywania tego sygnału (np. co sekundę na sekundę), jak pisał Kolega Prezeswal. Tak sobie dumam, czy zmiana R6 na ok. 1k i tranzystorka na taki jak w powyższym linku ze schematem 555 nie poprawiła by jeszcze bezawaryjności tego modułu. W końcu nie będzie już wtedy żadnych mechanicznych pracujących styków.

    Tym niemniej chciałem serdecznie podziękować wszystkim, którzy do tej pory wspomagali mnie w tym niewielkim projekcie. Jest to dla mnie ważne, proszę więc o jeszcze :-) Pozdrawiam.

    0
  • #21 26 Lis 2010 01:37
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Na ogół masz napięcie względem płytki wyższe od 12V, dlatego działa skuteczniej.
    Ale dobry włącznik (taki, co nie puszcza prądu, dopóki nie połączy, a jak połączy, to
    puszcza dobrze) też powinien zapewnić skuteczne włączanie.
    Być może zwiększenie oporników R3 i R4 (mogą być np. 330k) poprawi działanie.

    Sterowanie syreną: pin 4 w 555 to RESET, jak na niego podasz stan niski - ale musi
    być naprawdę niski, poniżej 0.4V - to syrena nie działa, jak podasz wysoki - działa
    (ten układ używa 555 jako generatora sygnału syreny, tranzystor go wzmacnia).

    Albo - jak masz inną syrenę - włączać całą syrenę tranzystorem, ale trzeba wiedzieć,
    jaki jest szczytowy prąd pobierany przez nią - BC337 da może ze 300mA, jeśli ma
    być większy, to musi być mocniejszy tranzystor, dobrym pomysłem może być użycie
    MOSFET-a, bo włącza się napięciem, bez prądu, i wytrzymuje krótkie przeciążenia
    (w impulsie może przepuszczać 4 razy większy prąd - bipolarne tak nie potrafią).

    0
  • #22 26 Lis 2010 08:30
    yogi009
    Poziom 42  
  • #23 26 Lis 2010 09:47
    _jta_
    Specjalista elektronik

    ... a mi chodzi o to, że jak nie jesteś uziemiony, to na ogół masz napięcie względem ziemi około kilowolta...

    0
  • #24 26 Lis 2010 20:30
    prezeswal
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Na Twoim schemacie dioda LED2 jest źle podłączona (po wlutowaniu T1 - nie będzie świecić). Można ją podłączyć np. równolegle do cewki przekaźnika (z szeregowym rezystorem).

    Układ z wyłączeniem alarmu po określonym czasie i przerywanym działaniem syreny (o którym wspomniałem wcześniej) można zrobić np. tak:
    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem
    C8 i R10 wyznaczają czas, po którym alarm wyłącza się (i ponownie "uzbraja"). Dla wartości na schemacie wynosi on ok. 5 minut.
    C9 i R11 - czas załączenia (i wyłączenia) syreny, dla wartości na schemacie - ok. 2 sekundy. Jeśli czasy załączenia i wyłączenia mają się różnić - równolegle do R11 należy dołączyć rezystor z diodą (połączone szeregowo). Uzyskuje się w ten sposób różne czasy ładowania i rozładowania C9.
    Działanie tego rozwiązania sprawdziłem praktycznie.

    Natomiast wykorzystanie czwartej bramki (U1D) do wyłączania alarmu (pisał o tym kol. Alemucha) można zrealizować np. tak:
    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem
    Czas działania alarmu zależy od wartości C7 i R9.
    Tego układu nie zlutowałem :D .

    0
  • #25 27 Lis 2010 23:58
    yogi009
    Poziom 42  

    To na razie moduł mający potwierdzić w praktyce działanie tego schematu, diody LED i tak odłączę, żeby nie wskazywały potencjalnemu złodziejowi miejsca instalacji alarmu. Ciekawy jest ten schemat z modulacją syreny i wyłączeniem po określonym czasie. Coś mi mówi, że trzeba będzie zrobić płytkę nr 3 ;-)

    0
  • #26 28 Lis 2010 07:31
    Alemucha
    Poziom 28  

    Nie robi się w alarmach modulatora syreny bo syreny modulowane są tanie. W zasadzie zbędny jest też przekaźnik. Wystarczy dać tranzystor końcowy ze sporą rezerwą prądu i wzmocnienia. Musi się jednoznacznie i bezpiecznie otwierać -np. BD912, BDX34. Zapomnieć o BC337 czy odpowiednim pnp. Taniej, funkcjonalniej, trwalej. Jednak kilkakrotnie spotkałem uszkodzone właśnie te tranzystory -montowane bez radiatorów a obciążane większymi syrenami.

    -1
  • #27 28 Lis 2010 11:44
    yogi009
    Poziom 42  

    Zapewne masz rację, ale ja już mam syrenkę, jedną z tych mniejszych 120dB na 12V, ona nie jest modulowana, z tego co pamiętam. I właśnie planuję wyrzucić przekaźnik, natomiast chętnie bym dołożył automatyczne wyłączenie alarmu po kilku minutach wycia, tak na wypadek, gdyby zaczął hałasować, kiedy nikogo nie ma w domu.

    0
  • #28 28 Lis 2010 13:18
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Z tranzystorami mocy jest taki problem, że mają małe wzmocnienie - czyli wymagają dużego prądu bazy, którego CD40xx nie da;
    z kolei na tranzystorze Darlingtona jest duży spadek napięcia - dlatego sugerowałem MOSFET-a mocy, który po włączeniu ma
    mały opór i nie potrzebuje prądu, a nawet obejdzie się bez opornika w bazie - podłączyć jego bramkę do wyjścia 40xx i działa.

    0
  • #29 28 Lis 2010 14:35
    yogi009
    Poziom 42  

    No to przyszła pora na wersję 2.0 układu alarmowego. Narysowałem w Eagle ten rozbudowany (górny schemat Kolegi Prezeswal), trochę sobie wydumałem kilka konfiguracji (tryb uruchomieniowy - tylko z diodami LED jako elementami wykonawczymi, tryb z przekaźnikiem i w końcu tryb z tranzystorem mocy, który jak czytam należy jednak zmienić na MOSFET. Załączam schemat, proszę o ew. korekty, jeśli coś jest nie tak.

    Alarm na 4093 - kłopoty z uruchomieniem

    Na chwilę obecną na wyjściu można sobie za pomocą zworki nr 1 wybrać tryb serwisowy (wyjście idzie tylko na LED2) lub tryb pracy (to są złącza 1-2-3 elementu pinhead JP2), a za pomocą zworki nr 2 wybrać sterowanie syreny albo przekaźnikiem, albo tranzystorem mocy/MOSFET-em (złącza 4-5-6 JP2).

    Z uwagi na eliminację styków mechanicznych w układzie oraz na zmniejszenie płytki, chętnie bym wyrzucił w ogóle przekaźnik, jeśli możecie mi podpowiedzieć konkretny tranzystor MOSFET i jego prawidłowe podłączenie (nie miałem z nimi dotychczas żadnej przygody), będę zobowiązany (to szczególnie do Kolegi _jta_). Chciałem załączyć schemacik w Eagle, ale Elektroda coś dzisiaj nie puszcza :-)

    0
  • #30 28 Lis 2010 15:55
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jak dotąd nie napisałeś, ile prądu pobiera ta syrena, może byś zmierzył (albo przeczytał w opisie) i podał?

    0