Witam
W moim Mitsubishi L200 co któryś raz po opuszczeniu którejkolwiek z szyb do końca nie chce się ona na powrót zamknąć lecz podnosi się o jakieś 10 cm i na powrót opada. Już mi się to przydarzyło z każdą z szyb i gdy jedna z przednich cudowała to pozostałe funkcjonowały prawidłowo natomiast przy wariacji lewej tylnej szyby w prawej tylnej było słychać jakby przeskakujące ząbki mimo że nikt nie dotykał przełącznika. Żeby zamknąć taką szybę muszę się zatrzymać wyłączyć zapłon, włączyć go ponownie i wtedy pomóc szybie ręką przeskoczyć ten krytyczny punkt, a wtedy następny punkt występuje w połowie drogi (szczególnie tylne drzwi) i jak tu ręką pomogę zamknie się i działa normalnie a jak nie to zaczynamy wszystko od początku. Ma ktoś może jakieś pomysły? Może to być problem elektryczny czy mechaniczny.
P.S. Auto nigdy nie było bite więc błąd w naprawi instalacji odpada.
W moim Mitsubishi L200 co któryś raz po opuszczeniu którejkolwiek z szyb do końca nie chce się ona na powrót zamknąć lecz podnosi się o jakieś 10 cm i na powrót opada. Już mi się to przydarzyło z każdą z szyb i gdy jedna z przednich cudowała to pozostałe funkcjonowały prawidłowo natomiast przy wariacji lewej tylnej szyby w prawej tylnej było słychać jakby przeskakujące ząbki mimo że nikt nie dotykał przełącznika. Żeby zamknąć taką szybę muszę się zatrzymać wyłączyć zapłon, włączyć go ponownie i wtedy pomóc szybie ręką przeskoczyć ten krytyczny punkt, a wtedy następny punkt występuje w połowie drogi (szczególnie tylne drzwi) i jak tu ręką pomogę zamknie się i działa normalnie a jak nie to zaczynamy wszystko od początku. Ma ktoś może jakieś pomysły? Może to być problem elektryczny czy mechaniczny.
P.S. Auto nigdy nie było bite więc błąd w naprawi instalacji odpada.