Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Węższe opony zimowe - jak to jest w praktyce?

20 Lis 2010 13:08 4926 19
  • Poziom 36  
    Witam. Dotychczas zawsze stosowałem zimówki rozmiarowo takie same jak opony letnie. Wiem jednak, że jest teoria, według której węższe zimówki lepiej zdają egzamin (lepsza przyczepność, mniejsze prawdopodobieństwo zakopania w śniegu). Czy ktoś to dowiódł w praktyce, czy jest to tylko teoria?
  • Poziom 28  
    w śniegu na pewno lepiej sprawdzą się węższe opony bo bardziej będą się wcinały w śnieg dzięki czemu będzie lepszy kontakt z podłożem (mniej śniegu między oponą a podłożem). W przypadku szerszych opon będą o prostu jechały bardziej po śniegu (więcej śniegu między oponą a podłożem) więc wiadomo że w przypadku nagłego manewru lub hamowania będzie mniejsza stabilność i przyczepność. Tak to wygląda w praktyce. Oczywiście nie sprawdza się to tak samo w różnych warunkach bo na przykład na lodzie bądź ubitym śniegu lepiej sprawdzą się szersze opony dzięki większej powierzchni stykania się z podłożem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Akurat artykułu nie czytałem w ogóle. Ani tego, ani żadnego innego na ten temat. To co piszę wynika z praktyki.
  • Poziom 33  
    Nie wiem, jak tu czytam takie herezję to nie wiem co zrobić...
    Ja to sobie tak podzieliłem na podstawie własnych obserwacji:
    - zimowa węższa od letniej jak jeździsz tyko po mieście, cywilizowanym mieście
    -zimowa równa letniej jak jeździmy wszędzie
    -zimowa szersza od letniej jak jeździmy po terenie gdzie jest szansa na dużą ilość śniegu na drodze.
    Wszystko ma swoje plusy i minusy.
  • Poziom 28  
    W mieście to i na letnich można przejeździć bez najmniejszych problemów. Śmieszą mnie sytuacje gdy po spadnięciu śniegu od razu w mieście widać że spora część w ogóle nie potrafi sobie poradzić nawet na zimówkach i jeżdżą 10km/h tamując ruch. Dobrze, że wychowałem się na wsi i ciągle tu bywam weekendami dlatego przynajmniej potrafię sobie poradzić dosłownie w każdych warunkach.
  • Poziom 33  
    Jak jeździsz tylko i wyłącznie po mieście, to sobie wielosezonowe załóż.
    Pytanie: gdzie byłeś w styczniu/ lutym tego roku? Chyba nie u nas, bo waliło tyle śniegu że i tak było ciężko mimo zimówek.
    Poprzedniej zimy zresztą to samo było.
  • Poziom 32  
    balonika3 napisał:
    Witam. Dotychczas zawsze stosowałem zimówki rozmiarowo takie same jak opony letnie. Wiem jednak, że jest teoria, według której węższe zimówki lepiej zdają egzamin (lepsza przyczepność, mniejsze prawdopodobieństwo zakopania w śniegu). Czy ktoś to dowiódł w praktyce, czy jest to tylko teoria?

    Witam .
    Przez wiele sezonów jeździłem na oponach zimowych o rozmiarach takich samych co letnie , kilka lat temu zacząłem stosować zimówki o numer węższe i prawdę powiedziawszy nie widzę większej różnicy poza jedną ale dosyć istotną - zauważalne zmniejszone zużycie paliwa . :wink:
    Pozdrawiam .
  • Poziom 28  
    ogur3k napisał:
    Pytanie: gdzie byłeś w styczniu/ lutym tego roku? Chyba nie u nas, bo waliło tyle śniegu że i tak było ciężko mimo zimówek.
    Poprzedniej zimy zresztą to samo było.

    Poprzedniej zimy baardzo dużo jeździłem po naszych drogach, a miałem jeszcze stare zużyte wielosezonówki i po mieście szczerze mówiąc się bawiłem pomiędzy autami które w ogóle sobie nie radziły, a na wsi nie były dla mnie żadnym problemem drogi które nigdy nawet odśnieżane nie były, to samo ze stromymi podjazdami, jeszcze żaden mnie nie zatrzymał. Tak więc ogólnie rzecz biorąc więcej zależy od umiejętności niż od samych opon.
  • Poziom 36  
    Stary1952 - pierwsza odpowiedź na temat, czyli własne spostrzeżenia dotyczące zmiany rozmiaru. Dzięki (nie ma tutaj "pomógł").
  • Poziom 2  
    Sam uzywam 185 z tylu i 175 z przodu, nie zuwazam jakichs negatywnych cech takiego zestawu. Byc moze nawet lepiej 175 spisuja sie na sniegu.
  • Poziom 14  
    Ja mam następujące doświadczenia, korzystam z dwóch samochodów:
    1 auto waga 1100 kg opony szerokości 165 Dębica Frigo (185 letnie wg instrukcji) wysokość bieżnika 4 mm (mocno zużyte)
    2 auto waga 1200 kg opony szerokości 195 Nokian (195 letnie wg instrukcji) nowe wysokość bieżnika ok 10 mm

    Mieszkam poza miastem gdzie często droga jest nieodśnieżona albo słabo, posiadam kawałek nachylonego podjazdu do domu i na podstawie ostatnich dwóch zim mogę powiedzieć, że jednak opony węższe lepiej się sprawdzają. W aucie o węższych oponach czuję się o wiele pewniej i znacznie łatwiej pokonuję zaśnieżone ulice w okolicy. Mogę jeździć z wyższą prędkością zachowując stabilną trakcję, pomimo że są to opony mocno zużyte. No, chyba że zużyte Dębice są dużo lepsze od nowych Nokianów. Moje obserwacje potraktujcie jedynie jako moje powierzchowne wnioski, a nie jak szczegółowe badania.
  • Poziom 36  
    aliali napisał:
    Moje obserwacje potraktujcie jedynie jako moje powierzchowne wnioski, a nie jak szczegółowe badania.
    No właśnie takie wnioski mnie interesują, nie badania, testy itp. Dzięki.
  • Poziom 26  
    Ja mam na zimę wiele węższe na lato 205 i nie ma co gadać są lepsze o tyle że pozwalają na jazdę jako taką w tych warunkach sprawdzają się według mojego doświadczenia samochód opel Vectra B .
  • Poziom 28  
    Szerookie opony na pewno są lepsze na polskie drogi, zwłaszcza pod koniec zimy gdy dziur już nie sposób omijać i omija się tylko te większe wpadając w mniejsze.
    Tak z mojej praktyki to pewniej jeździ mi się na węższych, auto pewniej się trzyma i bardziej reaguje na ruchy kierownicą, zwłaszcza te z napędem na tylną oś i silnikiem z tyłu (wcześniej bujałem się Fiatem 126, a później kilka lat Skodą 120, służbowy VW transporter T2), choć teraz mam z przednim napędem (Skoda Felicja, a wcześniej Skoda Favorit służbowy Fiat Doblo).
    Z moich obserwacji zauważyłem że bardzo ważny jest środek ciężkości auta, z wymienionych marek najgorzej jeździło się zimą VW T2, który miał bardzo obciążoną przednią oś za to tylną, pomimo silnika należało dociążać i wszystkie opony musiały mieć dobry bieżnik.
    To jest tylko moje zdanie i nie wszyscy muszą się z nim zgadzać.
  • Moderator Samochody
    Po śniegu im szersze opony i lżejszy samochód tym lepiej mi się jeździ, jedynie jak na asfalcie leży błoto pośniegowe to na szerokich bardziej rzuca.
    Latem jeżdżę na 195/50/R15 a na zimę sobie przygotowałem 185/60/R14 w samochodzie ważącym około 1100 kg.
  • Poziom 12  
    Witam ja natomiast jestem zdania że opony węższe lepiej dają sobie radę na błocie śniegowym a tak poza tym to nie widziałem i nie odczułem specjalnych różnic w zachowaniu auta - Vectra B
  • Poziom 26  
    Oczywiście że węższe jeśli mamy wybór. Dlaczego? To proste, nacisk na cm kwadratowy. Po prostu lepiej "gryzą" w śniegu czy błocie. Kosztem "pływania" na suchej nawierzchni no ale nie ma na tym Świecie ideałów. To kompromis. Inną sprawą jest to, że większości z nas by wystarczyły tzw. wielosezonówki, szczególnie jeśli ktoś jeździ tylko w mieście. Pamiętacie taką oponę D124? Navigator też daje radę, niestety w lecie głośna. Ale coś za coś.