Witam.
Mam Vivaro 2002 1,9 dti który różnie odpala. Jak jest ładna pogoda i w miarę ciepło odpala bez problemu. I tu się kończy przyjemność odpalania. Koszmarem jest niska temperatura nawet 15 stopni C. Długo trzeba kręcić by załapał. Nie mówię już o temp. w okolicach 0 czy na minusie. Po zgaszeniu i ponownym odpaleniu po kilku minutach problem pojawia się nadal. Opornie odpala.
Co może być powodem takiego odpalania?
Wymieniłem olej, filtry wszystkie możliwe i nic. Jesienią miałem nieszczelny przewód paliwowy nad silnikiem. Zalał całą prawą stronę łączni z kołem. Jadąc samochód zgasł zaświeciły się kontrolki ( silnika stop oraz STOP). Po odpaleniu pojechałem dalej, kontrolki świecą do teraz. Pojechałem podpiąć się pod komputer pokazał uszkodzona sonda lambda. Do dziś jej nie znalazłem.
Czy ktoś spotkał się z takim problemem i co z tym robić?
Dziękuję za pomoc.
Mam Vivaro 2002 1,9 dti który różnie odpala. Jak jest ładna pogoda i w miarę ciepło odpala bez problemu. I tu się kończy przyjemność odpalania. Koszmarem jest niska temperatura nawet 15 stopni C. Długo trzeba kręcić by załapał. Nie mówię już o temp. w okolicach 0 czy na minusie. Po zgaszeniu i ponownym odpaleniu po kilku minutach problem pojawia się nadal. Opornie odpala.
Co może być powodem takiego odpalania?
Wymieniłem olej, filtry wszystkie możliwe i nic. Jesienią miałem nieszczelny przewód paliwowy nad silnikiem. Zalał całą prawą stronę łączni z kołem. Jadąc samochód zgasł zaświeciły się kontrolki ( silnika stop oraz STOP). Po odpaleniu pojechałem dalej, kontrolki świecą do teraz. Pojechałem podpiąć się pod komputer pokazał uszkodzona sonda lambda. Do dziś jej nie znalazłem.
Czy ktoś spotkał się z takim problemem i co z tym robić?
Dziękuję za pomoc.