Witam,
pisałem już wcześniej o problemie z moim autem - Opel Corsa B 1.2 benzyna 94 rok /x12sz/. Dolega mu spadek mocy, szarpanie, dławienie itd. Auto posiada instalacje gazową ELPIGAZ, w pełni sprawną, wyregulowaną etc, nawet na LPG mniej szarpie.
Jak dotąd:
- wymieniono pare kompletów kabli WN i świec (zazwyczaj art. z wyższej półki, ze względu na LPG)
- podłączenie pod kompa nic nie pomagało (0 błędów_
- podmieniana cewka zapłonowa (brak zmian w zachowaniu)
- ostatnio wymieniona pompa paliwa (stara padła ze starości prawdopodobnie)
- wymieniona uszczelka pod głowicą, później dokręcana głowica
- wszelkie filtry, oleje wymieniane na bieżąco
- brak katalizatora, tłumiki sprawdzone pod sam kolektor
- ciśnienie na cylindrach prawidłowe (raczej silnik nie pada, przebieg 225tys km obecnie)
Jak dotąd żadnemu mechanikowi, nie udało się dojść co to może być. Proponowano mi nawet robić "szwedzki" remont silnika, czy coś w tym stylu itd... Ostatni pewien mechanior obstawiał, że to może być czujnik halla, że powoli pada dlatego coraz słabiej "idzie" ta moja corsa. Proponuje podmianę z innego opla.
Co o tym myślicie? Miał ktoś podobne problemy?
Ogólnie szukając odpowiedzi na te problemy widzę, że sporo właścicieli Cors też na to narzeka. Nawet inne fora przejrzałem i nikt nie może znaleźć na to sposobu...
pisałem już wcześniej o problemie z moim autem - Opel Corsa B 1.2 benzyna 94 rok /x12sz/. Dolega mu spadek mocy, szarpanie, dławienie itd. Auto posiada instalacje gazową ELPIGAZ, w pełni sprawną, wyregulowaną etc, nawet na LPG mniej szarpie.
Jak dotąd:
- wymieniono pare kompletów kabli WN i świec (zazwyczaj art. z wyższej półki, ze względu na LPG)
- podłączenie pod kompa nic nie pomagało (0 błędów_
- podmieniana cewka zapłonowa (brak zmian w zachowaniu)
- ostatnio wymieniona pompa paliwa (stara padła ze starości prawdopodobnie)
- wymieniona uszczelka pod głowicą, później dokręcana głowica
- wszelkie filtry, oleje wymieniane na bieżąco
- brak katalizatora, tłumiki sprawdzone pod sam kolektor
- ciśnienie na cylindrach prawidłowe (raczej silnik nie pada, przebieg 225tys km obecnie)
Jak dotąd żadnemu mechanikowi, nie udało się dojść co to może być. Proponowano mi nawet robić "szwedzki" remont silnika, czy coś w tym stylu itd... Ostatni pewien mechanior obstawiał, że to może być czujnik halla, że powoli pada dlatego coraz słabiej "idzie" ta moja corsa. Proponuje podmianę z innego opla.
Co o tym myślicie? Miał ktoś podobne problemy?
Ogólnie szukając odpowiedzi na te problemy widzę, że sporo właścicieli Cors też na to narzeka. Nawet inne fora przejrzałem i nikt nie może znaleźć na to sposobu...