Witam.
Nabyłem ostatnio owy wzmacniacz, pierwszy odsłuch mnie ździwił, mocy ma bardzo dużo ale gdy chciałem oddzielić kanał prawy od lewego gałką balance to nie było żadnej reakcji, dopiero z poziomu komputera gdy wyciszyłem prawy to było bez zmian, gdy lewy został wyciszony przestały grać obie kolumny.
Przewód jest dobry, sprawdzany na innym wzmacniaczu i jest ok.
Ściągnąłem więc obudowę i zauważyłem od razu dwa tranzystory z których wypięta jest baza z płytki i połączona przewodem do pozostałych dwóch.
Dziwne jest też to że końcówki te nie są przykręcone do radiatora ale są luzem wlutowane w płytkę? To jest normalne?
Pozdrawiam.
Nabyłem ostatnio owy wzmacniacz, pierwszy odsłuch mnie ździwił, mocy ma bardzo dużo ale gdy chciałem oddzielić kanał prawy od lewego gałką balance to nie było żadnej reakcji, dopiero z poziomu komputera gdy wyciszyłem prawy to było bez zmian, gdy lewy został wyciszony przestały grać obie kolumny.
Przewód jest dobry, sprawdzany na innym wzmacniaczu i jest ok.
Ściągnąłem więc obudowę i zauważyłem od razu dwa tranzystory z których wypięta jest baza z płytki i połączona przewodem do pozostałych dwóch.
Dziwne jest też to że końcówki te nie są przykręcone do radiatora ale są luzem wlutowane w płytkę? To jest normalne?
Pozdrawiam.