Witam wszystkich
Czytam i czytam i już mam mętlik w głowie. Nie mam wystarczającej wiedzy technicznej, a chciałbym zrobić nagłośnienie we właśnie remontowanym mieszkaniu.
Postaram się dokładnie napisać, co chciałbym uzyskać. Chciałbym mieć możliwość puszczania muzyki z komputera w całym domu, np. z Winampa. pomiędzy komputerem a głośnikami zapewne w przyszłości będzie jakiś wzmacniacz, więc jak narazie muzyka będzie dochodziła do głośników beżpośrednio z komputera. Chce wmontować w każdym z pięciu pomieszczeń po dwa głośniki (stereo). Od tych głośników w ścianach puścić kable, których "ujście" będzie w jednym pokoju, gdzie będzie stał wzmacniacz/komputer. Zakładam że wzmacniacz będzie miał dwa wyjścia - na lewy głośnik i na prawy głośnik. Myślę, że najlepiej będzie po domu puścić dwa obwody z głośnikami połączonymi równolegle - osobny obwód dla lewego wyjścia wzmacniacza i osobny dla prawego. Czyli na każdy obwód przypada 5 głośników. Chciałbym mieć też możliwość regulacji głośności bądź zupełnego wyłączenia muzyki oddzielnie dla każdego pomieszczenia (więc w każdym pomieszczeniu albo przełącznik albo jakiś potencjometr). Chciałbym uzyskać w miarę czysty dźwięk, ale nie jestem jakimś maniakiem akustycznym.
No i pytania jakie sobie i Wam zadaje:
Jakie głośniki (4 Ohm, 8 Ohm)?
Jakie przewody w ścianę, jaka grubość żyły?
Jaką moc musi mieć wzmacniacz?
Czy da się w jakiś sposób zasilać te głośniki bezpośrednio z sieci elektrycznej, żeby oszczędzić na mocy wzmacniacza?
Czy długość przewodów będzie znacząco wpływać na jakość dźwięku i moc głośników?
Czy w obwodzie w miejscu stykania się trzech kabli używać jakichś trójników, lutować kable, czy po prostu skręcać i zawijać izolacją?
Czy w przypadku tymczasowego braku jakiegoś głośnika w obwodzie, będą działać pozostałe?
Czytam i czytam i już mam mętlik w głowie. Nie mam wystarczającej wiedzy technicznej, a chciałbym zrobić nagłośnienie we właśnie remontowanym mieszkaniu.
Postaram się dokładnie napisać, co chciałbym uzyskać. Chciałbym mieć możliwość puszczania muzyki z komputera w całym domu, np. z Winampa. pomiędzy komputerem a głośnikami zapewne w przyszłości będzie jakiś wzmacniacz, więc jak narazie muzyka będzie dochodziła do głośników beżpośrednio z komputera. Chce wmontować w każdym z pięciu pomieszczeń po dwa głośniki (stereo). Od tych głośników w ścianach puścić kable, których "ujście" będzie w jednym pokoju, gdzie będzie stał wzmacniacz/komputer. Zakładam że wzmacniacz będzie miał dwa wyjścia - na lewy głośnik i na prawy głośnik. Myślę, że najlepiej będzie po domu puścić dwa obwody z głośnikami połączonymi równolegle - osobny obwód dla lewego wyjścia wzmacniacza i osobny dla prawego. Czyli na każdy obwód przypada 5 głośników. Chciałbym mieć też możliwość regulacji głośności bądź zupełnego wyłączenia muzyki oddzielnie dla każdego pomieszczenia (więc w każdym pomieszczeniu albo przełącznik albo jakiś potencjometr). Chciałbym uzyskać w miarę czysty dźwięk, ale nie jestem jakimś maniakiem akustycznym.
No i pytania jakie sobie i Wam zadaje:
Jakie głośniki (4 Ohm, 8 Ohm)?
Jakie przewody w ścianę, jaka grubość żyły?
Jaką moc musi mieć wzmacniacz?
Czy da się w jakiś sposób zasilać te głośniki bezpośrednio z sieci elektrycznej, żeby oszczędzić na mocy wzmacniacza?
Czy długość przewodów będzie znacząco wpływać na jakość dźwięku i moc głośników?
Czy w obwodzie w miejscu stykania się trzech kabli używać jakichś trójników, lutować kable, czy po prostu skręcać i zawijać izolacją?
Czy w przypadku tymczasowego braku jakiegoś głośnika w obwodzie, będą działać pozostałe?
