Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Remont silnika Briggs 12HP

Peterson1 12 Lut 2011 20:43 37679 59
  • #31
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • Sklep HeluKabel
  • #32
    Peterson1
    Poziom 18  
    Tak wyglądają tłok i zawory gdy rozrząd ustawiony jest na znakach.
    Remont silnika Briggs 12HP
    Remont silnika Briggs 12HP

    Dodano po 6 [minuty]:

    Z dodatkowych obserwacji dodam że podczas kręcenia rozrusznikiem silnik wywalał ("kichał benzyną") benzynę w stronę filtra powietrza. Benzyny dość sporo spalał mimo że chodził tylko na wolnych obrotach.
    W środku wygląda że wszystko jest ok . Brakuje mi pomysłów.
  • Sklep HeluKabel
  • #33
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #34
    Peterson1
    Poziom 18  
    Gładź cylindra jest czysta (to tylko efekt zdjęcia).
    Gdy tłok jest u samej góry to oba zawory są równo minimalnie otwarte. Koło zębate jest osadzone na klinie. Wałek rozrządu jest z tego silnika a wcześniej pracował prawidłowo. Denaturat wlewałem do komór gdzie przykręca się gaźnik oraz tłumik.
  • #35
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #36
    Peterson1
    Poziom 18  
    Pierścienie nowe
    Rozrząd ok - sprawdzałem poszczególne fazy rozrządu ssanie , sprężanie itd.
    Luzy na zaworach - 0,15 wydech, 0,05 ssący - sprawdzałem pomiędzy zaworami a popychaczami (rozrząd ustawiony na znakach).
    Z gaźnikiem wszystko wygląda OK. Co do luzów na przepustnicy to nie bardzo mam pomysł jak to zlikwidować. Przed remontem miał problemy z obrotami ale nie miał wpływu na ogień z tłumika.
    Klin na kole sprawdzę jutro choć nie podejrzewam aby było z nim coś nie tak. Gdyby był zerwany to miałbym problem z odpaleniem i pracą silnika.
    Świeca założona nowa, podmieniana na inną i bez zmian.
    Brak przerywacza - cewka i kabel bezpośrednio na świecę.
  • Pomocny post
    #37
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #38
    Peterson1
    Poziom 18  
    No nic innego tam nie wcisnę - 0,05 max. Czy powinienem spiłować końcówkę popychacza?

    Dodano po 4 [minuty]:

    Sądzę że stało się to tak po docieraniu zaworów.
  • Pomocny post
    #39
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #40
    Peterson1
    Poziom 18  
    Czy ten brak luzu może mieć wpływ na takie zachowanie silnika ?
  • #41
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #42
    Peterson1
    Poziom 18  
    Luz poprawiłem na zaworach. Na obu mam około 0,15 mm.
    Silnik odpalił bardzo ładnie i chodził super do momentu aż się nie zagrzał.
    Na gorącym efekt się powtarza - zaczyna kichać przez gaźnik i "ogień" z tłumika. Paliwo dość szybko znika ze zbiornika. Gaźnikiem kręciłem już na różne sposoby i bez efektu.
    Jedno jest na plus że tłumik już nie robi się tak czerwony jak to było wcześniej.
    Jutro go odpalę jak będzie całkiem zimny i zobaczę czy dzieje się tak od początku.
  • #43
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #44
    Peterson1
    Poziom 18  
    Rycho T spodziewam się że mój problem może cię trochę męczy i na odległość jest ciężko coś doradzić.
    Chciałbym się upewnić co do luzów na zaworach ponieważ gdzieś doczytałem że wydech powinien mieć 0,30 a ssący 0,20.
    Pytam ponieważ po ostatniej ingerencji w luz zaworów zdecydowanie się polepszyło. Być może powinienem je doprowadzić do takiego luzu jak podałem powyżej.
    Silnik chodzi naprawdę idealnie. Pali niemalże od pierwszego rozruchu. Na wolnych obrotach nie widać ognia z tłumika. Jeśli gaz dam na max. to zaczyna pojawiać się płomień .
    Mi też już ręce opadają ale sezon tuż tuż a traktorek jeszcze nie gotowy.
  • #45
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #46
    stasiak64
    Poziom 13  
    Z tego co wyczytałem wygląda że przyczyną jest nieprawidłowy luz zaworów, doprowadź do prawidłowej wartości. Nie wiem jak długo ten silnik pracował plując ogniem ale dla pewności radził bym jeszcze raz sprawdzić(najlepiej naftą) i ewentualnie dotrzeć na drobnej paście zawory, ogień mógł im zaszkodzić.A co do luzu to mniej szkodzi za duży niż za mały.
  • #47
    Peterson1
    Poziom 18  
    Już naprawdę nie wiem co robić. Luzy ustawione książkowo. Silnik pali na dotyk. Na wolnych obrotach nic się nie dzieje. Jak zaczynam dodawać gazu to jet coraz gorzej. Tłumik rozgrzewa się do czerwoności w przeciągu kilkunastu sekund. Po zgaszeniu silnika strzela w tłumik.
    Jedyne czego nie sprawdziłem to przerwa na cewce i klin koła zamachowego.
    Raczej na te dwa elementy nie stawiam gdyż silnik chodzi idealnie.
    Może macie jeszcze jakieś sugestie?
  • #48
    manta
    Poziom 39  
    Drożność wydechu? Daj popracować bez tłumika.
  • #49
    totylkoja
    Poziom 11  
    pod jakimi kątami osadziłeś zamki pierścieni? sprawdź może ciśnienie najpierw zanim kolejny raz ściągniesz głowicę... i jeszcze jedno- nie planowałeś czasem główki? przy takiej pojemności nadgorliwe draśnięcie może drastycznie zmienić wartość stopnia sprężania
  • #50
    Peterson1
    Poziom 18  
    Spróbuję jutro bez tłumika. Głowicy nie planowałem . "totylkoja" możesz jaśniej co masz na myśli pod jakimi kątami osadziłem zamki pierścieni?
  • #51
    totylkoja
    Poziom 11  
    pierścieni nie osadza się na tłoku na zasadzie chybił-tafił. jeśli spojrzysz na górę tłoka to zamki muszą być oddzielone odpowiednim kątem: np w sytuacji gdy masz 3 pierścienie (dwa uszczelniające i jeden zbierający) patrzysz na górę tłoka którego całość obwodu to kąt 360st- dzielisz go na trzy ( bo masz 3 pierścienie) i każdy zamek wypada co 120 stopni (czyli popularny znak mercedesa i w takim rozmieszczeniu powinny wypadać zamki). ta podziałka jest podziałką bezpieczną ale nie oznacza to, że jest taka reguła- każdy silnik ma własną podziałkę, którą podaje producent. są podziałki na 3 pierścienie wypadające np co 90stopni- ta na 120 z trzema jest bezpieczna. Tylko pamiętać należy że zbierający nie traktujemy jako jeden pierścień- tu także stosujemy podziałkę dla każdego elementu z osobna. mimo wszystko kierowałbym się w kierunku rozrządu. sprawdź położenie cewki na szczycie tłoka bo jak dla mnie to coś tu nie halo z tą mijanką- sprawdzasz GMP i masz zawory uchylone? nie wiem jakie tam są czasy wałka ale na logikę mijanka to sytuacja gdy mijają się fazy rozrządu, następuje praca - zawory powinny być wtedy zamknięte. Detonację masz przed GMP czyli w takiej sytuacji (gdy w gmp masz oba uchylone), któryś z zaworów masz bardziej otwarty. detonacja na otwartych zaworach chyba wiadomo do czego prowadzi a tego ci nie życzę. jak rozepniesz wałek to zobacz czy obrócenie wałem o 360 stopni (czyli następne GMP) coś zmienia. jeśli tak to masz już odpowiedź. sprawdź jeszcze to co napisał MANTA
  • Pomocny post
    #52
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #53
    Peterson1
    Poziom 18  
    Pierścienie oczywiście ustawiłem tak jak to opisałeś. Nie robiłem tego co prawda z kątomierzem ale na oko.
    Jeśli ustawiam rozrząd na znakach to oba zawory są zamknięte. Obrót wału o 360 stopni o ile dobrze pamiętam to niczego nie zmienia.
    Wcześniej już sprawdzałem po kolei poszczególne etapy pracy silnika - wyglądało na to że wszystko jest ok.
    Aby sprawdzić raz jeszcze będę musiał znowu go rozebrać . Jeszcze kilka razy i będę go składał na czas:).
    Może na początek (zanim znowu go rozbiorę) wykręcę tłumik i sprawdzę koło zamachowe.
  • #54
    totylkoja
    Poziom 11  
    Peterson1 napisał:

    Jeśli ustawiam rozrząd na znakach to oba zawory są zamknięte. Obrót wału o 360 stopni o ile dobrze pamiętam to niczego nie zmienia.

    jeśli masz gmp, zawory są zamknięte i wtedy wypada zapłon (tego musisz być pewien)i masz dobre luzy a zawory nie puszczają to tą część pracy zostaw już w spokoju.
  • #55
    Peterson1
    Poziom 18  
    No i wszystko jasne. URWANY KLIN KOŁA ZAMACHOWEGO !!!
    Mój upór aby nie sprawdzić klina, kosztował mnie dwie bezsensowne rozbiórki silnika - choć przy okazji doprowadziłem luz zaworów do porządku no i nabrałem trochę doświadczenia.
    Od początku mieliście rację ale ja byłem nieugięty aby tam zajrzeć.
    Moja wina, moja wina.......
    Niepotrzebnie tylko zawracałem głowę.
    Wielkie podziękowania dla wszystkich a w szczególności dla Rycha T za cierpliwość i fachową radę.
    Teraz tylko muszę zamówić klin i dam znać jak chodzi silniczek.
    Czy ten klin muszę dokładnie kupić do mojego modelu czy też jest on stosowany w wielu kosiarkach i dostanę go w każdym kosiarkowym serwisie?
  • #56
    totylkoja
    Poziom 11  
    primo- to sprawdź jak wyglądają miejsca miejsca styku klina- jeśli wszystko jest ok to zamów ORYGINAŁ (taka moja rada- szkoda ryzykować uszkodzeniem wału czy zamachu bo w przypadku wyrobienia gniazd zaczyna się problem i będzie następna rozbiórka silnika).
  • #57
    Peterson1
    Poziom 18  
    Klin kupiłem w "kosiarkowym" serwisie. Po założeniu wszystko OK.
    Jednak podczas regulacji gaźnika urwało mi ponownie klin.
    Na szczęście kupiłem dwa i jak na razie wszystko działa.
    Co do gniazda to klin siedzi ciasno. Zastanawia mnie tylko fakt czemu urwało go przy regulacji?
  • #58
    jack63
    Poziom 42  
    Klin a w zasadzie wpust czółenkowy służy tylko do ustalenia położenia!!!
    Nie powinien przenosić żadnych sił! Cały moment obrotowy ma przenosić siła tarcia miedzy stożkiem na wale a stożkiem w kole magnesowym!
    Za słabo dokręciłeś lub powierzchnie stożkowe są uszkodzone. Najczęściej uszkodzenie występuje po ścięciu wpustu w pobliżu jego gniazda. Trzeba delikatnie spiłować i wypolerować. Pasuje mieć narzędzie do bezpiecznego zablokowania koła magnesowego przy dokręcaniu. Dokręcenie musi być mocne.
  • #59
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #60
    Peterson1
    Poziom 18  
    Po zerwaniu klina rzeczywiście była poluzowana śruba mocująca koło. Chyba za mało się przyłożyłem do dokręcenia.
    Jak na razie wszystko działa. Wczoraj rozebrałem traktorek na czynniki pierwsze (co do śrubki) . Muszę go odmalować i zakonserwować .
    Dzięki jeszcze raz za pomoc.