Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik propanowy zasilany wodorem.

avatar 03 Maj 2009 11:04 105357 429
  • #242
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Szanowni Koledzy!
    Jest pewna koncepcja, która - w tej chwili możliwa tylko teoretycznie - czeka na praktyczną realizację.

    To jest OPORNOŚĆ UJEMNA !

    Potrafimy realizować wycinkowo oporność ujemną, np. w układach generacyjnych. Tymczasem OPORNOŚĆ UJEMNA dołączona do jakiejkolwiek oporności dodatniej powoduje oczywisty wzrost sprawności, a nawet więcej!
    OPORNOŚĆ UJEMNA powoduje, że opornik ujemny będzie pobierał energię (ciepło) z otoczenia, oddając moc elektryczną!
    Jak zrobić oporność ujemną?
    Pewną wskazówką może być zachowanie się niektórych materiałów w niskich temperaturach i zjawisko znane pod nazwą nadprzewodnictwa, ale tam oporność maleje tylko do zera. Otóz nigdy jeszcze nie zrobiono tylko 1 kroku dalej: do temperatur poniżej zera absolutnego! Bardzo możliwe, że w takich temperaturach niektóre materiały normalnie przewodzące (a może wszystkie?) mogą stać się materiałami o oporności ujemnej, co pozwoli nie tylko zwiększyć sprawność już istniejacych urządzeń, ale również odzyskiwanie nieprzebranych ilości energii z otoczenia!

    Zachęcam do eksperymentów!
    Moje możliwości techniczne sięgają tylko do ok. -80 stopni Celsjusza, poniżej zamarza mi spirytus i doświadczenia się nie udają ...
  • #243
    000andrzej
    Poziom 37  
    Ostatnio coś się ruszyło. Słyszałem o przeprowadzanych doświadczeniach w Hogwarts School of Witchcraft and Wizardry.
  • #244
    AdMoS
    Poziom 13  
    MaciekWroclaw napisał:
    Niestety ja i wiele innych osob tutaj jestesmy praktykami, a nie teoretykami ktorzy obliczaja wszystko wzorami, a potem sie dziwia ze jednak rzeczy nie mozliwe sa i tak mozliwe.


    Nie zauważyłeś panie "praktyku", że jak do tej pory to jest zupełnie ODWROTNIE?
  • #245
    janeks16
    Poziom 1  
    Czy silniki wodorowe można używać w agregatach prądotwórczych??Prosiłbym o szybką odpowiedź...
  • #246
    Rzuuf
    Poziom 43  
    janeks16 !
    Silnik spalinowy pracujacy na wodorze ma sprawność ok. 35%, podczas gdy OGNIWO PALIWOWE zasilane wodorem ma sprawność ponad 2 razy wyższą.
    Jeśli masz wodór, to możesz wprost go użyć do produkcji prądu - bez elementów ruchomych!
    Badania nad ogniwami paliwowymi produkujacymi prąd do napędu okretów podwodnych prowadzono również w Polsce, na sieci możesz poszukać sprawozdania z tych badań.
  • #247
    Chris_W
    Poziom 37  
    Wielokrotnie było to już podkreślane - wodór w silnikach jest mało użyteczny - to właśnie możliwość stosowania w ogniwach paliwowych jest jego główną siłą przebicia.
  • #248
    unitral
    Użytkownik obserwowany
    Produkcja spirytusu ze zbórz i ziemniaków to koszt około 1,05zł/litr, przy czym uzuskujemy produkt 98% po pojedyńczej destylacji - po kolejnej można go pić :)
    koszt kolejnej destylacji to jakieś 0,20zł/litr.
    Producent otrzymuje od "polmosu" za gotowy 98% produkt po pojedyńczej destylacji 1,50 - oczywiście płaci od tego podatek.

    Wiem bo Szwagier był do niedawna właścicielem sredniej gorzelni pod poznaniem.

    ps.wykończyły go rządy SLD i limity produkcyjne nakładane przez "państwo", przy limicie 30000l/rok i czystym zysku na poziomie 0,15zł/l produkcja przestała się opłacać i gorzelnia została zamknięta.

    Proszę poprawić pisownię.
    [_P_]
  • #249
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Spirytus jako paliwo nie jest konkurencyjny dla benzyny: wartość opałowa jest tylko 2/3 wartości benzyny, a to oznacza, ze dla przejechania takiego samego odcinka drogi zamiast 6 litrów benzyny trzeba 9 litrów spirytusu. Emisja CO2 ze spalenia 1,5 litra spirytusu jest większa, niż ze spalenia 1 litra benzyny, a silnik ma niższą moc (bo jest niższa temperatura spalania).
    Wartość samej benzyny w cenie paliwa to ok. 1zł reszta to marże, zyski i akcyza. Aby spirytus jako paliwo był opłacalny dla użytkowników samochodu, to jego cena detaliczna jako paliwa powinna wynosić ok. 60% ceny benzyny.

    Pojedyncza destylacja daje stężenie nieco 60%, natomiast z kolumny rektyfikacyjnej (a wiec w 1 procesie wielostopniowym) uzyskuje się produkt ok. 94% Dalsze podniesienie % przez destylację nie jest opłacalne, bo azeotrop ma 96,5% i przez destylację stężenia się już nie poprawi (patrz: http://www.zgapa.pl/zgapedia/Alkohol_etylowy.html ).

    Gorzelnie przerabiają na spirytus wszelkie surowce zawierające cukry lub skrobię (węglowodany), np. zapleśniałe zboże, gnijące owoce lub zmarznięte kartofle (ach, jak pięknie fermentują!), które stanową problem odpadów niemożliwych do zutylizowania w inny sposób, więc taki "surowiec" praktycznie jest za darmo. Zarobek 15% na przerobie tego "śmiecia" na spirytus nie jest złym zarobkiem, trzeba się też liczyć z tym, za ile taki produkt można sprzedać.
    Nie każdy spirytus (surowy) nadaje się do rozcieńczenia i konsumpcji z pojemników "z czerwoną kartką".
    A 30 000 litrów na rok (= 100 litrów na dzień, praktycznie na potrzeby swoje i najbliższej rodziny), to robił (inny) szwagier w lesie, w lubelskim, bez państwowego limitu ...
  • #250
    schredder
    Poziom 12  
    Proponowałbym samochód na sprężone powietrze. Tani cichy, na postoju nie musi pracować. I do tego sałkowicie ekologiczny, zatankujesz se go nawet w domu sprężarką.
  • #251
    Krater28
    Poziom 17  
    Na wstępie przyznaję się bez bicia że nie czytałem całego wątku więc może ktoś już o tym pisał....
    :arrow: Rzuuf
    Piszesz że
    Cytat:
    Spirytus jako paliwo nie jest konkurencyjny dla benzyny: wartość opałowa jest tylko 2/3 wartości benzyny,

    no ale przecież są już ogniwa paliwowe na spirytus metanol - nie wiem czy też na etanol opracowano i stąd pytanie jak sie przedstawia wartość energetyczna spirytusu w ogniwie paliwowym?
    Wymyślono już jakiś czas temu ogniwa paliwowe na.... cukier
    Co do zasilania wodorem (nie ważne czy poprzez spalanie czy jako ogniwo paliwowe) uważam że należy sobie dać z tym spokój - drogi do wytworzenia i trudny do przechowywania.
    Po przeczytaniu pewnego artykułu....
    Cytat:
    W bagażniku każdego BMW Hydrogen 7 znajduje się zbiornik ze stali nierdzewnej z izolacją próżniową, mieszczący maksymalnie 8 kilogramów ciekłego wodoru (LH2) w temperaturze -253 stopni Celsjusza.

    jak dla mnie trzymanie wodoru w takiej temperaturze to śmiech na sali - po 2-3 tygodniach mamy pusto w butli bo w miarę wzrostu temperatury wodór sobie ucieka zaworem bezpieczeństwa schładzając w ten sposób resztę która jest jeszcze w butli - rozwiązanie bez sensu tym bardziej że wodór ma sporą cenę....
    Pozdrawiam.
  • #252
    submariner
    Poziom 32  
    Moze wodor ale w postaci trytu i dac sobie spokoj z ogniwami paliwowymi a popracowac nad energia atomowa , sa rozwiazania wykorzystania trytu do zasilania np ladowarek do komputera czy swiecacych breloczkow , urzadzonko pracuje z polowicznym rozpadem beta przez 11 lat tzn po tym czasie ma polowe mocy. Nie ma problemow z tankowaniem i calej sieci dystrybucji paliw bo paliwo montowane jast na cale zycie autka w fabryce.
    Promieniotworczosc zadna nie wydostanie sie nawet przez folie aluminiowa.
    Same zalety tyle ze padna krolestwa producentow paliw :).
  • #253
    markovip
    Poziom 34  
    Rzuuf napisał:
    Otóz nigdy jeszcze nie zrobiono tylko 1 kroku dalej: do temperatur poniżej zera absolutnego!


    Nie zrobiono, bo się nie da. W temperaturze zera absolutnego, elektrony opadają na jądro atomu, a to z kolei wytwarza energię podnoszącą temperaturę. I tak koło się zamyka.
  • #254
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    schredder napisał:
    Proponowałbym samochód na sprężone powietrze. Tani cichy, na postoju nie musi pracować. I do tego sałkowicie ekologiczny, zatankujesz se go nawet w domu sprężarką.
    Tylko trzeba wozić ze sobą pompkę, żeby go co kilka kilometrów dopompować.

    Spirytus ma tę przewagę nad benzynką, że jest źródłem odnawialnym, więc wystarczy niewielka manipulacja przy przepisach dotyczących emisji CO2 i może się okazać bardzo opłacalny. Inaczej mówiąc relacje ekonomiczne w sektorze energetycznym mafia paliwowo-ekologiczna ustala na tzw. konferencjach klimatycznych, a z ich ustaleń wynika na czym się opłaca jeździć.
  • #255
    Chris_W
    Poziom 37  
    markovip napisał:

    Nie zrobiono, bo się nie da. W temperaturze poniżej zera absolutnego, elektrony opadają na jądro atomu, a to z kolei wytwarza energię podnoszącą temperaturę. I tak koło się zamyka.


    Może kolega podać gdzie to wyczytał?
  • #256
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Ach, gdyby tak sie udało zbudować silnik napędzany głupotą !
    Paliwa (w Polsce) wystarczyło by na długie wieki, a może jeszcze dłużej ...

    W znanym starym czeskim serialu "Nemocnice na okraji města", podobno jedna z pielęgniarek - gdyby głupota potrafiła latać - mogła by fruwać, jak gołębica.
  • #257
    maxxim
    Poziom 15  
    bobo napisał:
    http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,1962254.html?as=3&ias=3
    Mysle że ten artykuł rozwiewa wszelkie pomysły i wątpliwosci.
    Pozdrówka


    Ten artykuł jast niezbyt świeży !!! Od tego czasu sporo się zmieniło .
    Większość firm motoryzacyjnych potraktowało ten temat z powagą i udoskonala ogniwa paliwowe .ukazało się sporo samochodów i motocykli wodorowych. Sporo miast wprowadza wodorowe autobusy . Co się tyczy opłacalności produkowania wodoru...............a jak inaczej magazynować energie uzyskaną z wiatraków siłowni wodnych czy też innych zabawek ekologicznych? zbiorniki wodorowe wcale nie są ciężkie , ani tym bardziej niebezpieczne .dzięki swojej unikatowej konstrukcji w przypadku uszkodzenia zbiornika nie dochodzi do jego rozerwania tylko do rozszczelnienia . Niestety ilość stacji wodorowych w europie jest śmieszna .Wystarczy poszukać w necie spisu takich stacji .Japonia prowadzi bez dwóch zdań. Następnie USA. . od jakiegoś czasu nie sprawdzałem listy stacji ale przypuszczam że Europa ma łącznie tyle samo stacji wodorowych co tylko jedna Japonia ;) I tu jest problem. Nic nie wejdzie do powszechnego użytku gdy nie będzie źródeł zasilania. Co się tyczy bryki na sprężone powietrze - 300 atmosfer to trochę sporo jak na doładowanie sobie kompresorkiem w garażu ale to jedyna alternatywa dla magazynowania energii w tani sposób.Francuskie samochody i motocykle na sprężone powietrze mają super osiągi!!!!!!!!!!!!
  • #258
    markovip
    Poziom 34  
    @Chris_W, teorię tą, opowiedział mi profesor fizyki z uniwersytetu. Jeżeli jest to prawda, to z lekką pomocą google, na pewno Ci się uda to znaleźć ;)
  • #259
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Proszę o nazwę uniwersytetu, nazwisko tego profesora, i nazwę katedry. Oraz, gdzie można uzyskać potwierdzenie,
    że on coś takiego opowiedział. Czy jak go zapytam, to on to potwierdzi? A może powie, że całkiem poprzekręcałeś?

    Myślę, że mało sensowne jest szukanie przez Google czegoś na podstawie takich informacji, które mogą być
    tak poprzekręcane, że uniemożliwi to ich identyfikację. Po to się podaje źródła, żeby uniknąć takich błędów.
  • #260
    markovip
    Poziom 34  
    Spokojnie _jta_, dlaczego od razu tak agresywnie?
    Profesor ten jest już na emeryturze i powiedział mi o tym jakiś rok temu. Nie mam sklerozy, ani niczego nie poprzekręcałem. Jednak jeżeli Cię to uszczęśliwi, jutro się go dopytam.
  • #261
    Chris_W
    Poziom 37  
    markovip napisał:
    @Chris_W, teorię tą, opowiedział mi profesor fizyki z uniwersytetu. Jeżeli jest to prawda, to z lekką pomocą google, na pewno Ci się uda to znaleźć ;)

    No ja pierwszy raz o czymś takim słyszę. Raczej zakłada się brak wpływu temperatury na wnętrze atomu. Gdyby elektron zmieniał swoje położenia w atomie (swój orbital) to nastepowałoby generowanie promieniowania.
  • #262
    sinuh3
    Poziom 17  
    terty napisał:


    działać będzie, ale do takich zastosowań niebardzo nadają się zwykłe silniki, wodór+tlen=woda i po pewnym okresie pracy taki silnik będzie miał różne wżery itp.


    Przy spalaniu węglowodorów też wytwarza się mnóstwo wody.
  • #263
    _jta_
    Specjalista elektronik
    markovip napisał:
    Profesor ten jest już na emeryturze i powiedział mi o tym jakiś rok temu. Nie mam sklerozy,
    ani niczego nie poprzekręcałem. Jednak jeżeli Cię to uszczęśliwi, jutro się go dopytam.

    To kiedy będziesz pytał, zapisz jego wypowiedź i zacytuj ją dokładnie, bo na rozpatrywanie
    pomyłek przy cytowaniu z pamięci szkoda i czasu, i miejsca na dyskach serwera Elektrody.
  • #264
    markovip
    Poziom 34  
    Już wszystko jasne. Stwierdzenie te, jest tylko teorią, bo do te pory nikomu nie udało się zejść do zera bezwzględnego.
    Samo dojście, nie mówiąc już o przekroczeniu zera bezwzględnego jest niemożliwe.
    Osobiście, nie widzę powodu do kontynuowania tej nieprowadzącej do niczego dyskusji. Przykro mi jest, że tacy 'pomocni dla użytkowników' osoby, tak agresywnie reagują na brak wystarczającej wiedzy na temat nie dotyczący wykształcenia drugiej osoby.
  • #265
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: markovip - oskarżasz mnie o agresję, a sam każesz innym wierzyć w to, co napisałeś bez podania źródeł?
    Sposób, w jaki mnie oskarżasz, to argumentum ad hominem - pokazałeś w ten sposób, że przegrałeś dyskusję,
    choć ja wcale nie próbowałem jej wygrać, a jedynie ustalić fakty, o których dyskutujemy. ;)

    Co do temperatur poniżej zera bezwzględnego - przyjmuje się, że ma ją czarna dziura (o ile czarne dziury istnieją).
    Również w laserze występuje temperatura ujemna - dlatego światło, zamiast być pochłaniane, jak prawa fizyki każą,
    jest wzmacniane, kosztem energii cieplnej. Tyle, że utrzymanie ujemnej temperatury kosztuje więcej energii... jak
    zajrzysz do książki Nowe oblicze optyki prof. inż. Arkadiusza Henryka Piekary, to on to nazwał "inwersją obsadzeń"
    (temperatura to coś jak układ cegieł na stercie: im bardzie stromy pagórek, tym wyższa temperatura, jak leżą całkiem
    płasko, to jest bliska zera; jak ich ilość rośnie z wysokością, to jest ujemna; jak ilość jest stała - nieskończona; może
    lepiej to sobie wyobrażać, że cegły leżą w pomieszczeniu - przy ujemnej temperaturze na suficie).
  • #266
    marc90
    Poziom 9  
    Zastanawia mnie jedno, dlaczego ludzie nie wykorzystują metanu do napędzania silników? Przecież jak wiadomo powstaje on w wyniku rozkładu cząsteczek roślin, więc dlaczego nie używa się go na szerszą skale?!
    Metan jest także gazem kopalnianym jego stężenie na niektórych kopalniach jest bardzo wysokie, wiec dlaczego go nie wydobywać, o ile takie wydobycie jest możliwe z strony technicznej.
  • #267
    fantom
    Poziom 31  
    marc90 napisał:
    Zastanawia mnie jedno, dlaczego ludzie nie wykorzystują metanu do napędzania silników? Przecież jak wiadomo powstaje on w wyniku rozkładu cząsteczek roślin, więc dlaczego nie używa się go na szerszą skale?!
    Metan jest także gazem kopalnianym jego stężenie na niektórych kopalniach jest bardzo wysokie, wiec dlaczego go nie wydobywać, o ile takie wydobycie jest możliwe z strony technicznej.


    Sa juz instalacje na gaz ziemny ale problem w tym ze jest on gorzej sprezalny i potrzeba bardzo duzych zbiornikow aby osiagnac wystarczajacy zasieg. Poki co jest on stosowany tylko w duzych samochodach np autobusach miejskich.
  • #268
    _jta_
    Specjalista elektronik
    No i "biogaz" (czyli gaz wydzielający się z szamba) zawiera właśnie metan - i tego już się używa, może tylko
    nie do napędzania pojazdów, a jako paliwo do silników stacjonarnych, które mogą mieć większe zbiorniki.

    Swoją drogą, przydałoby się wyłapywanie metanu z wszelkich źródeł - nawet, jeśli jego stężenie jest tak małe,
    że koszt energii z tego metanu jest parę razy większy, niż z tradycyjnych paliw - bo metan wypuszczony do
    atmosfery generuje efekt cieplarniany wielokrotnie większy, niż dwutlenek węgla, który by powstał przy jego
    spalaniu - czyli użycie jako paliwa metanu, który inaczej by przedostawał się do atmosfery, daje obniżenie
    temperatury na Ziemi (a w takie upały, jak ostatnio są, chyba nie ma wątpliwości, że to by się przydało).

    Nie wiem, czy już w umowach międzynarodowych co do ograniczania efektu cieplarnianego uwzględnili to,
    i można za wyłapywanie metanu dostać pozwolenie na dodatkową emisję dwutlenku węgla? Przydałoby się.

    Niestety, większość metanu, który trafia do atmosfery, wytwarzają lasy - nie ma koncepcji jak go łapać.
  • #269
    markovip
    Poziom 34  
    :arrow: _jta_ - przykład, a raczej cytat jaki podałeś mi z tej książki, jest tylko teorią tego człowieka (przy okazji błędną), nic mającą do naszej dyskusji. Nie da się uzyskać temperatury poniżej zera bezwzględnego - bo jest to zero i tyle. Tak samo jak nie da się osiągnąć większej prędkości, niż prędkość światła.
    Wszyscy dobrze wiemy, że ciepło to energia, i że atomy są w ciągłym ruchu. Więc jeżelibyśmy odjęli całe ciepło od atomu, to jednocześnie zabralibyśmy mu całą energie. Pomijając fakt, że takie zjawisko jest bardzo trudne do zrobienie i zaobserwowania. Elektrony pozbawione energii zatrzymały by się, (i teoretycznie) zaczęły by opadać na jądro. Jednak co by się stało? przecież opadający elektron - to elektron w ruchu, więc ma jakąś energie. Dlatego nie da się otrzymać temperatury poniżej zera absolutnego.
    Wcześniej też ktoś słusznie zauważył, że elektron przy zmianie orbity i uderzenia w jądro, nie tylko wytworzył by masę energii i promieniowania, ale także reakcję jądrową.
    Oczywiście wszystko wydaje się być łatwe, ale w rzeczywistości takie nie jest. Bo jak by było, to by już dawno ktoś wysadził ziemię w ten sposób.
    ......

    Niniejszym tekst powstał po konsultacji z profesorem fizyki, i jeżeli dalej ktoś chce na ten temat dyskutować, zapraszam na rozmowę z Nim, a nie ze mną. Ja w dziedzinie fizyki się nie kształciłem, dlatego nie mam wystarczającej wiedzy do tego. A co wiedziałem, to się z Wami podzieliłem, i jak widzę rozpętałem piekło. :|

    Co do metanu, w chinach i afryce jest on stosowany do gotowania.
  • #270
    _jta_
    Specjalista elektronik
    To znaczy, co stwierdził ten profesor fizyki? Bo wciąż nie wiem, co on stwierdził, a co ty przekręciłeś...
    I wciąż nie podajesz, co to za profesor - to niby jak mam z nim rozmawiać? I nie wiem, czy jest o czym
    - nie warto mu zawracać głowy, jeśli cała sprawa polega tylko na tym, że przekręciłeś jego wypowiedź.

    Co do tego, co napisał w książce prof. Piekara, to proponuję do niej zajrzeć (po to podałem autora i tytuł),
    a nie pisać, że to tylko teoria, i na dodatek błędna - książka akurat jak najbardziej jest o eksperymentach. ;)

    Piszesz "ktoś słusznie zauważył, że elektron przy zmianie orbity i uderzenia w jądro, nie tylko wytworzył
    by masę energii i promieniowania, ale także reakcję jądrową
    " - może podasz namiary (URL), kto i gdzie?
    Bo znowu podajesz, że ktoś coś stwierdził, tak że nie ma jak sprawdzić, co poprzekręcałeś, czy to było...
    Że poprzekręcałeś, albo zmyśliłeś (jeśli to miałoby być na forum), widać z faktu, że Szukaj "reakcję jądrową"
    znalazło trzy posty: twój, i dwa o elektrowniach atomowych: 07 Mar 2007 12:53 i 30 Mar 2005 17:20.

    To chyba wypada zadać pytanie: tego profesora fizyki to przekręciłeś, czy całkiem zmyśliłeś tę wypowiedź?
    Jeśli ona faktycznie była, to może, jak mam z nim porozmawiać, przekaż jemu to, co tu napisałeś, i że ja to
    kwestionuję i jeśli to jest również jego teza, to chętnie z nim o tym podyskutuję - niech się skontaktuje ze mą.