witam, wczoraj przy predkości 80km/h usłyszałem dziwny odgłos jakby coś "rozsypało się po bagażniku". Po przejechaniu kiluset metrów z komory silnika usłyszałem kilkukrotne "pyknięcie", zjechałem więc na przystanek, zgasiłem auto i od tego czasu - auto nie zapala.
Pasek rozrządu jest ok, paliwo w przewodzie paliwowym przy wyjściu z pompy jest, rozrusznik kręci ale silnik nie zapala.
Po przekręceniu kluczyka nie słychać też kilkusekundowego buczenia które pojawiało się wcześniej.
pomocy
Pasek rozrządu jest ok, paliwo w przewodzie paliwowym przy wyjściu z pompy jest, rozrusznik kręci ale silnik nie zapala.
Po przekręceniu kluczyka nie słychać też kilkusekundowego buczenia które pojawiało się wcześniej.
pomocy