Witam
Zamieszczam ten temat w dziale AGD gdyż ona jako tako najbardziej pasuje do problemu.
Popsuła mi się lampa uruchamiana na dotyk, posiadała trzy stopnie świecenia i czwarty stopień wyłączenie. Zacząłem szukać sposobu naprawy na tym forum i wszystko wskazywało wg waszych doświadczeń że to triak w lampie poszedł.
Oznaczenie triaku oryginalnego w lampie: 8T64TH 90A USA, to są wszystkie informacje z niego, wiem że są trochę podejrzane, zwłaszcza 90A ale tak tam jest.
Oznaczenie scalaka w lampie: TT6060 EWEPAX002
Triaka o takich danych nie mogłem znaleźć w sklepie ani na necie, po kilku tematach na forum wywnioskowałem że dobry będzie triak BT 136 600V 4A.
W sklepach teraz takiego niemieli i dopiero po nowym roku ale gość powiedział że może też być BT 138 600E 12A, powiedział że może być 12A byle niemniej niż 4A.
Wlutowałem moimi umiejętnościami lutowniczymi tego triaka. Efekt był taki że jak sprawdziłem na rozłożonej jeszcze lampie to lampa zaczęła pracować na wszystkich stopniach świecenia i się wyłączała ale światło było chyba nieco słabsze i co gorsza tak jakby pulsowało co dawało brzydki efekt, wkurzało i strasznie by męczyło wzrok przy jego korzystaniu.
Stwierdziłem że chyba triak zły i złożyłem póki co lampę, lampa przestała wtedy w ogóle chodzić i nie chce się już zapalać, rozłożyłem ją, poprawiłem luty i dalej nic, w tej chwili nie działa. Jedyny objaw świecenia to ułamkowe chwilowe miganie gdy kablem od wtyczki poruszam w energicznie w gniazdku, wtedy żarówki na chwilę migają i z tego co jedyne mogę wywnioskować że bezpiecznik działa. W związku z całą tą operacją mam kilka pytań:
1. Używam zwykłej lutownicy transformatorowej, czy mogłem przegrzać triaka przez ta zabawę i go uszkodzić , albo inna część przy tej okazji.
2. Czy to wina złego triaka czy powinien działać cały czas bez problemu?
Proszę o wszelkie sugestię co może być źle. pozdrawiam
Zamieszczam ten temat w dziale AGD gdyż ona jako tako najbardziej pasuje do problemu.
Popsuła mi się lampa uruchamiana na dotyk, posiadała trzy stopnie świecenia i czwarty stopień wyłączenie. Zacząłem szukać sposobu naprawy na tym forum i wszystko wskazywało wg waszych doświadczeń że to triak w lampie poszedł.
Oznaczenie triaku oryginalnego w lampie: 8T64TH 90A USA, to są wszystkie informacje z niego, wiem że są trochę podejrzane, zwłaszcza 90A ale tak tam jest.
Oznaczenie scalaka w lampie: TT6060 EWEPAX002
Triaka o takich danych nie mogłem znaleźć w sklepie ani na necie, po kilku tematach na forum wywnioskowałem że dobry będzie triak BT 136 600V 4A.
W sklepach teraz takiego niemieli i dopiero po nowym roku ale gość powiedział że może też być BT 138 600E 12A, powiedział że może być 12A byle niemniej niż 4A.
Wlutowałem moimi umiejętnościami lutowniczymi tego triaka. Efekt był taki że jak sprawdziłem na rozłożonej jeszcze lampie to lampa zaczęła pracować na wszystkich stopniach świecenia i się wyłączała ale światło było chyba nieco słabsze i co gorsza tak jakby pulsowało co dawało brzydki efekt, wkurzało i strasznie by męczyło wzrok przy jego korzystaniu.
Stwierdziłem że chyba triak zły i złożyłem póki co lampę, lampa przestała wtedy w ogóle chodzić i nie chce się już zapalać, rozłożyłem ją, poprawiłem luty i dalej nic, w tej chwili nie działa. Jedyny objaw świecenia to ułamkowe chwilowe miganie gdy kablem od wtyczki poruszam w energicznie w gniazdku, wtedy żarówki na chwilę migają i z tego co jedyne mogę wywnioskować że bezpiecznik działa. W związku z całą tą operacją mam kilka pytań:
1. Używam zwykłej lutownicy transformatorowej, czy mogłem przegrzać triaka przez ta zabawę i go uszkodzić , albo inna część przy tej okazji.
2. Czy to wina złego triaka czy powinien działać cały czas bez problemu?
Proszę o wszelkie sugestię co może być źle. pozdrawiam

