Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie na zimę dla psa i zamarzająca woda na dworze.

25 Lis 2010 18:09 34482 30
  • #1 25 Lis 2010 18:09
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #2 25 Lis 2010 18:14
    adamski77
    Poziom 2  

    Jak ogrzać wodę Ci nie podpowiem, ale co do drugiego pomysłu to nie wolno dogrzewać budy! Pies sam się przystosowuje do warunków. Chyba, że chcesz go zaziębić.
    Pozdr

    0
  • #3 26 Lis 2010 00:26
    marck1
    Specjalista od sprzętów RTV

    Przy -10°C, to powinieneś psa do domu zabrać, a nie jakieś durnoty wymyślać.

    0
  • #5 26 Lis 2010 10:51
    Samuraj
    Poziom 35  

    I klimat psina też będzie miał do kolacji wieczorem :)

    0
  • #6 26 Lis 2010 15:08
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 26 Lis 2010 15:20
    xuzi
    Poziom 13  

    Psu w zimie się mnie che pić niż w lecie, może wystarczy czasem po prostu wymienić "wody", na nową nie zamarzniętą.

    0
  • #8 26 Lis 2010 15:30
    robertcb
    Poziom 17  

    telefon123 napisał:

    No tylko że to wypali się w 2h
    A może zrobić coś na wzór lampy naftowej tzn. woda stała by tak z 10cm wyżej i pod tym knot i pojemnik z paliwem. Co wy na to?


    To jako przykład podałem, można podłożyć lampkę oliwną która się będzie palić maleńkim płomyczkiem (wystarczy by woda nie zamarzła) nawet kilka dni.
    Całość ładnie obudować coby wiatr nie zdmuchnął i powinno grać.

    0
  • #9 26 Lis 2010 18:06
    arturavs
    Poziom 38  

    Może zacznijmy od tego , jaka rasa psa? Różne rasy mają różne wymagania.

    1. Co dajesz Mu ( czyli psu ) jeść ? Jak sucha karma to żadnych podgrzewaczy.
    2. Pies sobie poradzi. Spadnie śnieg to się go naje i pragnienie ugaszone.
    3. Jak ktoś wyżej napisał , nie ogrzewaj budy. Ewentualnie ociepl ją.
    4. Jak chcesz aby pies jadł kiedy Mu się zechce, to kłania się wychowanie czworonoga. Mój dostaje o 6:30 ( na 8 do pracy idę) i o 18-tej. Przyzwyczaił
    się do tego. Dostaje ciepłą michę ( albo i dwie , potrafi duuużo pożreć) i mrozy Mu nie straszne. Mam zwierzaka od szczeniaka. -30 było i nie narzekał. Zanim jedzonko w misce ostygnie , i tak zostanie zjedzone.
    A żeby było ciekawiej, jak zapomniałem kota na noc do domu wpuścić.
    To rano ciężko było ich dobudzić ( zwierzaków). Kot sobie szedł do budy , i razem spali. 5-cio letni owczarek niemiecki + kot dachowiec.


    Budka 2x1m ocieplona (10cm styropian +blacha ) , w wejściu kurtyna gumowa , kojec 4x4m , wys. 3m. Podłoga ; palety euro ( łatwe do sprzątania). Plus taki , że kojec jest zadaszony.

    0
  • #10 26 Lis 2010 19:16
    wowo72
    Poziom 14  

    Jak najszybciej ocieplic pieskowi bude i sobie tez :) bo to co tu widac na kartach to czegos takiego jeszcze nie widzialem (nast. 2 tyg).
    http://www.wetterzentrale.de/topkarten/fsavneur.html

    Sledze te karty od lat i sie zawsze sprawdzaja.

    0
  • #11 26 Lis 2010 19:29
    versago
    Poziom 11  

    Miałem podobny problem. Do metalowej miski psa dokleiłem 4 grzałki na 12V z obudów kamer CCTV a całość okleiłem styropianem i pianką do okien.
    Zamontowałem też na dnie miski orginalny termostat od kamery aby włączał grzanie gdy temperatura będzie poniżej 15'C a wyłączał powyżej 25'C.
    Moja konstrukcja działa do dziś i jest o wiele lepsza niż metoda ojca - dosypywanie soli do miski.

    Grzałki biorą niewiele prądu, zastosowałem trafo 14V 50VA.

    POLECAM.

    Grzałki dokleiłem na klej dwuskładnikowy.

    Poziom wody spada - trzeba sprawdzać codziennie - uzupełniać jak jest mało.


    Psu do budy na zimę nałóż sporo słomy i osłoń wejście. Ewentualnie ociepl - jak to napisano wyżej.To mu wystarczy.


    Koszt niewielki - radość wielka.

    0
  • #12 27 Lis 2010 14:20
    bestboy21
    Poziom 38  

    Do miski wystarczy przykleić kilka rezystorów 5W a dla psa można pokombinować coś z poduszkami elektrycznymi na 24V. Tylko żeby nie przegiąć bo pies rozchoruje się szybciej jak bez ogrzewania !

    0
  • #13 27 Lis 2010 14:45
    robertcb
    Poziom 17  

    A jaka jest temperatura fermentującego obornika?;)
    może cos w ten deseń?

    0
  • #14 27 Lis 2010 15:27
    bestboy21
    Poziom 38  

    robertcb napisał:
    A jaka jest temperatura fermentującego obornika?;)
    może cos w ten deseń?


    A może solar ze starego kaloryfera na dachu budy i ogrzewanie podłogowe w budzie :P tylko gorzej w nocy, w dzień jak na dachu budy jest czarna papa to i tak ciepło się robi o ile buda jest w miarę szczelna (jakaś klapka na wejściu....)

    0
  • #15 27 Lis 2010 19:04
    komandor64
    Poziom 25  

    A może nie kombinować z ogrzewaniem miski na wodę dla psa tylko porządnie ocieplić budę (nie ogrzewać(!) ) żeby psu nie wiało ;)? Mój pies dwa razy dziennie dostaje pełen garnek ciepłego żarła i jakoś nie narzeka ;). A zapas wody uzupełnia sobie śniegiem ;). Psiny to mądre zwierzaki i wątpię by było potrzebne kombinowanie z ogrzewaniem misek etc. Wystarczy tylko budę ocieplić i wsio pariadkie :D.

    1
  • #16 27 Lis 2010 19:13
    jannaszek
    Poziom 39  

    komandor64 napisał:
    A może nie kombinować z ogrzewaniem miski na wodę dla psa tylko porządnie ocieplić budę (nie ogrzewać(!) ) żeby psu nie wiało ;)? Mój pies dwa razy dziennie dostaje pełen garnek ciepłego żarła i jakoś nie narzeka ;). A zapas wody uzupełnia sobie śniegiem ;). Psiny to mądre zwierzaki i wątpię by było potrzebne kombinowanie z ogrzewaniem misek etc. Wystarczy tylko budę ocieplić i wsio pariadkie :D.

    Rozsądny głos w tej sprawie.
    może jeszcze kołderkę, i pisuarek..
    prawidłowa buda do - 20 paru stopni, psu wystarcza.
    Pies ma sadło.
    Jedyne co mu potrzeba, to kalorycznego żarcia.

    0
  • #17 27 Lis 2010 19:23
    bestboy21
    Poziom 38  

    jannaszek napisał:
    komandor64 napisał:
    A może nie kombinować z ogrzewaniem miski na wodę dla psa tylko porządnie ocieplić budę (nie ogrzewać(!) ) żeby psu nie wiało ;)? Mój pies dwa razy dziennie dostaje pełen garnek ciepłego żarła i jakoś nie narzeka ;). A zapas wody uzupełnia sobie śniegiem ;). Psiny to mądre zwierzaki i wątpię by było potrzebne kombinowanie z ogrzewaniem misek etc. Wystarczy tylko budę ocieplić i wsio pariadkie :D.

    Rozsądny głos w tej sprawie.
    może jeszcze kołderkę, i pisuarek..
    prawidłowa buda do - 20 paru stopni, psu wystarcza.
    Pies ma sadło.
    Jedyne co mu potrzeba, to kalorycznego żarcia.


    Buda jak buda, wiadomo że bardziej żartujemy jak serio piszemy, ale pomysł z rezystorem pod miską nie jest taki całkiem zwariowany, miło by było pieskowi gdyby woda nie zamarzała. Ostatecznie można z miski zrobić mały lampion ;) pod miską jakaś żarówka 10-20W, kila szparek żeby trochę światła się wydostawało i może to nawet ładnie wyglądać a nie tylko grzać :D.

    0
  • #18 27 Lis 2010 19:31
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Pies musi mieć SUCHE schronienie i osłonę od wiatru, a resztę załatwia futro...I oczywiście żarcie.
    Jak czytam te bzdurne pomysły autora i innych, to zachodzę w głowę wg Waszego myślenia JAKIM SPOSOBEM przetrwał pies jako gatunek przez tysiące lat bez WASZEJ podgrzewanej miski i ocieplonej budy???
    Dzięki naturalnej selekcji i przystosowaniu sie do warunków.

    Jakaś ekspedycja na Arktyce była awaryjnie ewakuowana po silnym załamaniu pogody i psów nie można było już zabrać ze względu na brak miejsca - pozostawiono je na pastwe losu, czyli zagładę ... Jakież było zaskoczenie, jak za dwa lata(!!!) dotarła tam inna ekspedycja i zastała w tym miejscu niezłe stado i to jeszcze z małymi... Do "brzegu" morza ( jedyne pożywienie) zależnie od pory roku miały średnio 80 kilometrów...

    0
  • #19 27 Lis 2010 20:35
    jannaszek
    Poziom 39  

    Kto robi jaja to robi, ale znam stukniętych ludzi, którzy by to wszystko montowali dla psa, ale zresztą po co, skoro z nimi sypiaja, i talerze są zlizywane po obiedzie, przez nich.
    Brr.

    -1
  • #20 27 Lis 2010 21:01
    komandor64
    Poziom 25  

    Widzisz Kolego i tu się różnimy - Ty jesteś zdania, że pies powinien być tylko w budzie, a ja jestem zdania, że niektóre psy powinny być w domu. Swoją mniejszą suczkę trzymam w domu. I tu się pewnie Kolega oburzy, ale moja narzeczona uwielbia spać z nią w łóżku. Tak więc noc wygląda w ten sposób, że mam darmowe grzanie w nogi ;). Nakarmić, ułożyć na kołdrze i mamy całkiem wydajny kaloryfer ;).

    Kolego idąc Twoim tokiem myślenia, że pies to tylko w budzie to czy znajomi mając Yorka powinni go uwiązać łańcuchem na podwórku? Czy to już nie jest dla Kolegi pies tylko krzyżówka szczura z bóg wie czym jeszcze :D?

    Od zawsze istniały dwa fronty w sprawie gdzie trzymać psa. Nie mówię tutaj oczywiście, że musimy trzymać w domu 80-kilowego bernardyna ;) (chociaż znam taki przypadek ;) ).

    0
  • #21 27 Lis 2010 21:11
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Chyba nikt normalny tu nie pisze o budzie dla yorka, więc nie rób popeliny. Mowa o budzie dla psa PODWÓRKOWEGO.
    Ja też kocham psy i czasem lubię wpuścić czworonoga do domu, ale nie w taką pogodę jak dziś...
    Ale w garażu często ze mną "pracuje" chrapiąc na ciepłym posłaniu.

    0
  • #22 27 Lis 2010 21:23
    jannaszek
    Poziom 39  

    Właśnie jest pierwszy głos.
    Jasne że tak, są domowe, ale spanie w łóżku, uważam za nie higieniczne, (psy wylizują sobie genitalia, potem liżą twarz i usta swoim panom, a to grozi chorobą weneryczną) tak samo lizanie zastawy, a widziałem nieraz i nigdy w tych domach nie dam się niczym poczęstować.
    Nie chcę już tutaj dochodzić, co i komu jeszcze taki piesio może lizać. :wink:

    -1
  • #23 27 Lis 2010 22:16
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #24 27 Lis 2010 23:02
    jannaszek
    Poziom 39  

    Psy mają swój rodzaj chorób wenerycznych, ale ja nie jestem nikomu wrogiem, mam swój pogląd i tak zostanie, ważne aby miłośnicy psów nie popadali w skrajność. Dlaczego mieszkańcy sąsiedniego bloku chodzą odsrywać swoje pieski na trawnik pod mój blok i okna a kupeczki zostawiają?)
    Bardzo lubię psy, no jednak nie w mieszkaniu, chyba żeby to był inteligentny szpic..

    0
  • #25 27 Lis 2010 23:02
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #26 28 Lis 2010 01:55
    Doominus
    Poziom 34  

    Grzałka akwariowa 5 W bez termostatu > 11 zł
    Ogrzewanie na zimę dla psa i zamarzająca woda na dworze.

    0
  • #28 26 Lis 2011 09:08
    baloo
    Poziom 10  

    Jak się zrobi znowu chłodniej zamierzam przetestować pewien patent - własne przemyślenia dnia poprzedniego.

    Zamierzam używać dwóch wiader z wodą. W wiadrach na dnie będą leżały spore polne kamienie. Proces podawania wody będzie wyglądał tak: Uzupełniam wiadro wodą i stawiam na podłodze w domu, odstoi tak aby uzyskała temperaturę pokojową, a następnie wyniosę ją pieskom. Za tym samym kursem zabiorę drugie wiadro prawdopodobnie przemarznięte, wysypię lód z kamieniami i do domu zabiorę kamienie i wiadro. Nalewam wody i za pół doby podmianka.
    Myślę że polne kamienie będą trzymały temperaturę czas jakiś. Ostrą zimą bez śniegu można się zastanowić nad dogrzewaniem kamieni przy kominku. Oczywiście wiadro nie będzie stało na ziemi tylko na palecie drewnianej.

    Myślałem jeszcze o wiatraku prądotwórczym, akumulatorze, podgrzewaczu na prąd ale myślę że jak pieski dostaną jeść rano wraz ze świeżą ciepłą (temp pokojowa) wodą to powinny do wieczora wytrzymać - do kolejnej porcji.

    0
  • #29 26 Lis 2011 11:55
    jannaszek
    Poziom 39  

    Tak.
    Kolego, jeśli zaniesiesz mu wodę rano wraz z żarciem, to mu wystarczy do wieczora, woda potrzebuje do zamarznięcia 2- 3 godziny.
    Pies potrzebuje wody na upałach, bo w ten sposób pozbywa sie temperatury- językiem i bardzo szybkim oddechem (parowanie).
    Pies jak nie ma co robić, to liczy zmarszczki na.. a Ty widzę nudzisz się. :D

    No i ważne, żeby dostawał kaloryczne jedzenie: nie jakieś makarony i kaszki.
    Mięcho i tłuszcze zwierzęce.

    0
  • #30 28 Lis 2011 19:15
    baloo
    Poziom 10  

    Powiem Ci że z nudą nie widziałem się kilka lat, niestety nie mam czasu na policzenie...zmarszczek :)

    Kaloryczne jak kaloryczne, na zimę przechodzę z suchej karmy na karmę suchą dla szczeniaków. Daję im 3 miski na dwie doby - jest to optymalna+ dawka w stosunku do wagi w tym przedziale czasu. Czasem po prostu nie ma mnie żeby zajść ten 4ty raz więc miska stosunkowo większa:) Sposób podawania wody wydaje mi się być najbardziej zoptymalizowany. Zobaczymy. Chciałbym mieć szczęśliwe i zdrowe pieski, tyle.

    0