logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

fiat 126p/maluch wielki problem z ssaniem!

olaf91 26 Lis 2010 01:37 6920 6
REKLAMA
  • #1 8790457
    olaf91
    Poziom 9  
    Witam wszystkich! Słuchajcie mam wielki problem z maluchem a nie znam się kompletnie na mechanice. Kupiłem malucha z 91 roku no i mam w nim wielki problem z ssaniem. Włączam ssanie przekręcam kluczyk, pyk odpala od razu, tylko że jak już się silnik rozgrzeje i chce wyłączyć ssanie spuszczam po mału no i jedzie. ALE! Dojeżdżam np do skrzyżowania czy do jakiś świateł wciskam sprzęgło, zaczynam hamować i wtedy mi gaśnie. A już prawie zawsze jak chcę dojechać do świateł np na luzie to nie ma opcji bo zgaśnie. To nie zdarza się za każdym razem ale dosyć/bardzo często. Chcę coś z tym zrobić bo przecież jakbym jeździł nim cały czas na ssaniu to by mi porzerał benzyne hektolitrami. Od tygodnia siędzę na różnych forach i szukam podobnych problemów tylko moi drodzy jak ktoś pisze wyczyść dyszę taką taką, podkłądke wyreguluj zapłon itd to jest to dla mnie czarna magia. Bardzo bym prosił o pomoc co ja mam w takiej sytuacji zrobić? Czy jechać do mechanika na wyczyszczenie gaźnika bo może jakiś syf tam jest czy jechać najlepiej na szrot kupić nowy gaźnik i jechać do mechanika na wymianę? BARDZO PROSZĘ O POMOC. Jakby był ktoś uprzejmy napisać co mam zrobić w takiej sytuacji i mniej więcej ile naprawa by mnie wyniosła? (a jak załóżmy już będzie te ssanie zrobione to ile trzeba trzymać MNIEJ WIĘCEJ malucha na ssaniu? Spuszczać ssanie w trakcie jazdy czy jak stoi najlepiej?) BŁAGAM O POMOC! Prosiłbym najlepiej o takie proste wytłumaczenie jak chłop świni na rozstajnych drogach.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 8790505
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Nic nie kupuj, jedź do mechanika, on zweryfikuje i naprawi usterki. Pewnie zapchana dysza wolnych obrotów lub zawiesza się elektrozaworek przy gaźniku. Ale to tylko gdybanie. Myślę, że cała naprawa nie przekroczy 100 zł.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 8793289
    Zico63
    Poziom 37  
    Do fachowca zawsze się zdąży…
    Zanim jednak tam się wybierzemy z tak skomplikowanym wyrobem jak Fiat 126p, warto spróbować samemu.
    Zaczynamy od lekkiego wkręcenia śruby wolnych obrotów (3), da się nawet palcami, koszt to 0k. 0,25 browara, jaki zdążymy wypróbować przy tej wyczerpującej pracy.
    Gdy to nie pomoże, wykręcamy dyszę wolnych obrotów (1) razem z ewentualne dokręconym zaworkiem – dysza jest wówczas w środku zaworka, wyjmuje się palcami; przedmuchujemy – koszt tu już wynosi ok. 0,75 browara.
    Następnie sprawdzamy czy nie przełamał się kabelek do dyszy i czy jest w nim prąd - tu koszt zależny jest od dalszych...hm prób.
    Gdy i to nie pomogło, dopiero wówczas szukamy sspecjalisty (specjalista od Fiata 126p, jakże dumnie to brzmi…).
    :D
    To stary gaźnik, nowego jakoś nie znalazłem.
    fiat 126p/maluch wielki problem z ssaniem!

    W nowych gaźnikach, zamiast śruby z dyszą nr na rys (1) jest wkręcone to:
    http://www.eter-mot.com/default.asp?kat=55989&pro=312110
    i do niego idzie kabelek o którym piszę wyżej.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #5 8793350
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Rada jest prosta - zaopatrzyć się w jakąś książkę (a jest tego sporo, dostępne w każdej postaci) o naprawach tego cudu techniki ludowej i na podstawie opisów i zdjęć tam umieszczanych zabrać się za regulacje. Będzie najprościej. Akurat to jest dobre auto do rozpoczęcia nauki. Do przejrzenia dysze w gaźniku, regulacja niskich obrotów, a przy okazji reszta ustawień.
  • #6 8793358
    krzysiek7
    Moderator - Elektryka
    Kolego Zico63, wolniej z tym płynem, lepiej przeczytaj dokładnie co napisałeś i porównaj z rysunkiem, przecież to się kupy nie trzyma. :D
  • #7 8793510
    Zico63
    Poziom 37  
    Kolego Krzysiek7 - 101% racji, jednak wszak trwa już weekend.
    Rysunek rzeczywiście marny, bo to IBM 28 pierwszej serii, innego - tego z dyszą - nie mogę znaleźć na necie a Fiacika już sprzedałem dawno. No i w 91 to już bez elektrodysz chyba już nie było.
REKLAMA