logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Całkowita weryfikacja zjawiska UFO

Czebu 26 Lis 2010 13:03 38918 308
  • #1 8791393
    Czebu
    Poziom 20  
    Istnieje tylko jedna metoda, żeby częściowo zweryfikować zjawisko UFO. (Napisałem częściowo zweryfikować, ponieważ religii nie można uznać za całkowicie wiarygodne źródło).

    1. Zbadać wszystkie religie i wierzenia świata. Zacząć poszukiwania od największych wyznań, czyli: katolicyzm, judaizm, islam, hinduizm itp.

    2. Zbadać wszystkie księgi, które zostały odrzucone jako święte np. apokryfy itp.

    3. Zbadać wszystkie wierzenia różnych grup ludzi takich jak rdzenni Indianie z Ameryki Północnej, Aborygeni itp.

    4. Zbadać wszystkie mitologie świata.

    5. Zbadać doniesienia o UFO z całego świata, np. obserwacje, bliskie spotkania oraz rozmowy, które były prowadzone z Obcymi.

    6. Zainteresować się współczesnymi naukami oraz różnymi teoriami z nimi związanymi. Astronomia, fizyka, fizyka kwantowa, historia całego świata itp.

    Zadanie: Przeprowadzić te badania i podejść do tego całkowicie obiektywnie i pozbyć się wszelkich lęków. Pozbyć się wszelkich lęków, to jest bardzo ważne.

    Wbrew pozorom punkt 5 byłby tutaj najbardziej wiarygodny. Osoby, które miały kontakt z UFO, w większości przypadków to są osoby zdrowe psychicznie. Takie są kryteria do tworzenia raportów, że osoba badana, nie mogła być leczona psychiatrycznie. Te rozmowy z Obcymi, to nie jest żart. Były też takie doniesienia. Istnieją też wywiady z tymi ludźmi, którzy prowadzili rozmowy z Obcymi. Dopełnieniem tego wszystkiego były punkty 1, 2, 3, 4 oraz 6.
    Historia też ma duże znaczenie. Nie sprawdzałem, tego, ale historia jako nauka zupełnie inaczej tłumaczy współczesne religie. Pewne opisy z tych świętych ksiąg nie zgadzają się z pewnymi faktami historycznymi.

    Po co punkty 1, 2, 3 oraz 4? Po to, żeby odszukać tam informacje o jakichś niezwykłych zjawiskach. Coś co trudno jest wyjaśnić racjonalnie.

    Trzeba byłoby też uważać na służby specjalne. Podejrzewam, że taką grupę osób mogłyby inwigilować służby specjalne. Dlatego trzeba pomyśleć nad własną ochroną. Zrobić własny prywatny wywiad i kontrwywiad. Ja nie żartuję, ja jestem całkowicie poważny.
    I jeszcze jest może kilka innych rzeczy o których zapomniałem. Roboty byłoby za dużo jak na jednego człowieka. To jest praca dla kilkunastu, a może kilkudziesięciu ludzi. Ja uważam, że to jest możliwe do zbadania. Rzucam pomysł. A Wy ludzie z gatunku Homo sapiens możecie to zrobić. Co o tym sądzicie?
  • #2 8791464
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #3 8791546
    chudybyk
    Poziom 31  
    To TY jesteś UFO, skoro piszesz "A Wy ludzie z gatunku Homo sapiens".
    Zastanawiałem się jeszcze, czy nie jesteś delfinem, ale delfin zapisałby się na forum oceanograficzne a nie Elektrodę.
    Pozdrawiam ufoków!
  • #4 8791661
    Tommy82
    Poziom 41  
    piotr_kadlubowski proponuje zrobić takie doświadczenie jeśli do jutra cie nie uprowadza na statek matkę gdzie wystukają cie od tyłu to przyjmujemy ze ufo nie istnieje.

    "Ja nie żartuję, ja jestem całkowicie poważny."
    Jeśli tak to tym gorzej
  • #5 8791706
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    piotr_kadlubowski napisał:
    Istnieje tylko jedna metoda, żeby częściowo zweryfikować zjawisko UFO. (Napisałem częściowo zweryfikować, ponieważ religii nie można uznać za całkowicie wiarygodne źródło).
    A cóż to ta "religia" że nie można jej uznać za wiarygodne źródło, i czemu?
    Cytat:


    1. Zbadać wszystkie religie i wierzenia świata. Zacząć poszukiwania od największych wyznań, czyli: katolicyzm, judaizm, islam, hinduizm itp.

    2. Zbadać wszystkie księgi, które zostały odrzucone jako święte np. apokryfy itp.

    3. Zbadać wszystkie wierzenia różnych grup ludzi takich jak rdzenni Indianie z Ameryki Północnej, Aborygeni itp.

    4. Zbadać wszystkie mitologie świata.
    Są badane od wieków, w dodatku nieustająco i w różnych aspektach.

    Cytat:
    5. Zbadać doniesienia o UFO z całego świata, np. obserwacje, bliskie spotkania oraz rozmowy, które były prowadzone z Obcymi.
    Znam osobę która regularnie rozmawia z Jezusem
    Cytat:
    6. Zainteresować się współczesnymi naukami oraz różnymi teoriami z nimi związanymi. Astronomia, fizyka, fizyka kwantowa, historia całego świata itp.
    Przecież są w zainteresowaniu na bieżąco?

    Cytat:
    Zadanie: Przeprowadzić te badania i podejść do tego całkowicie obiektywnie i pozbyć się wszelkich lęków. Pozbyć się wszelkich lęków, to jest bardzo ważne.
    Myślałeś żeby zasięgnąć pomocy w PZP ?
  • #6 8792179
    Czebu
    Poziom 20  
    Napisałem tak, bo gdybym napisał tutaj: Czy wg. Was UFO istnieje? Co o nim sądzicie?, to już byłby inny temat i post wylądowałby w koszu.

    Ludzie zrozumcie to, jestem normalnym człowiekiem.
    Po prostu, już mnie to zaczyna męczyć. Ta niepewność, czym tak naprawdę jest to zjawisko. Czy naprawdę, uważacie, że pomysł jest głupi? Może warto zrobić taką weryfikację tego wszystkiego i nie wrzucać głupich pytań podobnych do moich? Gdybym znał proste odpowiedzi, to nie wchodziłbym w ten dział. To niech ktoś odpowie mi na pytanie, czym jest ten Projekt Disclosure? Mistyfikacją? Dezinformacją?
    Istnieje jeszcze coś takiego jak Blue Book (Błękitna Księga). Tutaj poważnie zajmowano się tym zjawiskiem.
    I dlatego napisałem, że jestem całkowicie poważny. Chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości i dowiedzieć się od Was czegoś realnego, jeżeli jesteście takimi realistami i jeżeli posiadacie jakieś informacje. Bo ja też staram się być realistą, ale widzę, że tu jest skuteczna dezinformacja. I sam nie wiem co mam myśleć. I bardzo proszę nie oceniać mojego zachowania po postach. Czym to zjawisko jest? To jest jakaś przykrywka, na nowoczesne technologie. Nie rozumiem tego? W końcu to jest forum techniczne. Na pewno niektórzy z tego forum pracują przy samolotach. To chyba coś wiedzą? Albo coś słyszeli?
  • #7 8794281
    bobo
    Poziom 29  
    Nie będę wnikał w te wszystkie niuanse jakimi nas atakują media. Napiszę tak: kiedy to co nam podają w prasie TV itd. itp., że oni istnieją, jest prawdą . to co wtedy? Mamy szaleć z radości czy zacząć popełniać zbiorowo samobójstwa?. Dlaczego takie pytanie?
    1. dlaczego pokazują się tylko wybranym a nie wszystkim
    2. dlaczego takich przypadków jest tak wiele w obydwóch amerykach a np. w Albanii wcale?
    3. są do nas dobrze czy źle nastawieni, jeżeli dobrze to na co czekają, jeżeli źle to czemu nas nie załatwią?
    I na koniec taka myśl, jeżeli istnieją, mają technologię i możliwości do których nam brakuje co najmniej kilka pokoleń. Można to porównać do nas i małp w buszu, czy mamy aż taką wielką ochotę uczyć małpy budować okręty po to aby mogły pływać z jednego kontynentu na drugi?
    Pozdrówka
  • #8 8794688
    henrykS
    Poziom 20  
    Wrzucę coś może nie na temat, ale kiedyś wyczytałem bardzo rozsądną uwagę
    jakiegoś rozsądnego człowieka: skoro tyle było tych bliskich kontaktów, to
    dlaczego nikt z tych ludzi nie zabrał z pojazdu kosmitów najdrobniejszego
    fragmentu np. jakiejś gałki lub innego drobnego przedmiotu. I już mielibyśmy
    co oglądać i udowadniać.
    Cała dyskusja o UFO przypomina mi te dywagacje o życiu po życiu. Podobno
    po drugiej stronie też żyją. Tylko dlaczego nikt nigdy stamtąd nie przyszedł i
    nie powiedział, jak tam jest ?
    To, że na innych odległych planetach może istnieć życie jest (prawie)
    faktem bezspornym. Ale już możliwość wzajemnego kontaktu jest nieskończenie
    mała. I to jest problem- odległość, dla Nich i dla nas.
  • #9 8795136
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #10 8795277
    henrykS
    Poziom 20  
    W takim razie nie ma sprawy...
    Tak w ogóle ktoś to sprytnie wymyślił- i te nasze niemożliwe kontakty z zaświatem
    i z kosmitami.
    A prywatnie myślę, że to jedna wielka lipa...czyli ściema.

    Już zupełnie nie na temat: jakiś rosyjski inżynier, spec od wojskowych anten
    (może ktoś pamięta nazwisko ?) napisał książkę, w której udowadnia zupełnie
    wiarygodnie, że cała dotychczasowa fizyka to pomyłka. Istnieje duża szansa
    że wiedza fizyczna będzie tworzona od początku, jest też nadzieja na osiągnięcie
    prędkości czynnika WIĘKSZEJ od szybkości światła... To byłoby już coś.
  • #11 8796212
    Czebu
    Poziom 20  
    W pierwszym poście powinien pojawić się jeszcze punkt 7.
    7. Skonsultować się z lotnictwem wojskowym oraz lotnictwem cywilnym.

    Trzeba też, uwzględnić te wszystkie prywatne samoloty oraz śmigłowce.

    bobo napisał:
    3. są do nas dobrze czy źle nastawieni, jeżeli dobrze to na co czekają, jeżeli źle to czemu nas nie załatwią?

    I stąd pojawiła się moja prośba, aby pozbyć się wszelkich lęków. Rzeczywiście z nami, może być tak, jak np. z Indianami, dla nich karabin, to był strzelający kij. Teraz mamy rok 2010 i jest trochę inaczej, ale jednak w XVI wieku tak mogło być.

    henrykS. Odsyłam do źródła, jakim była konferencja prasowa. Chodzi o Projekt Disclosure. Nie mam tylko pewności, czy to jest prawda, czy dezinformacja. Tam było coś wspomniane o przekraczaniu prędkości światła. Sam Albert Einstein, przyznał, że jego teoria względności, jemu samemu się nie podobała. Podobno jeszcze czegoś nie dopracował tak jak powinien. Czyli coś w tym może być.

    Ja rzuciłem pomysł i liczę, że ktoś z tego skorzysta. Te moje punkty. Warto też podejść do tego obiektywnie.

    Może lepiej jednak skupmy się na temacie i teraz zastanówmy się na ile to wszystko jest możliwe do zrobienia.
  • #12 8796509
    bobo
    Poziom 29  
    Myślę że powinno się postawić tylko jedno pytanie: po co nam to ?
    Załóżmy że, istnieją gdzieś tam, gdzie nasze teleskopy ledwo sięgają, że potrafią pokonać przestrzeń i czas aby do nas dotrzeć w miarę, w krótkim czasie ( w naszym pojęciu ). Już to powinno nam dać bardzo wiele do myślenia co przez taki kontakt zyskamy, co możemy od nich dostać w prezencie ( w dobrych intencjach ). Pomogą nam wykryć lekarstwo na raka albo zawał serca, powiedzą jak wyleczyć katar w jeden dzień a nie siedem, dadzą lub pokażą nam, cudowne źródła energii? Na pewno nie. Załóżmy że, są cywilizacją która istnieje już miliony lat, dajmy na to że odwiedzają nas od dziesiątek tysięcy lat. Na samą myśl o tym jeżą się włosy na głowie. Czy inna myśl jaka mi się nasuwa. Być może oni pomogli w naszej ewolucji, oni nas stworzyli. Jakoś nie wierzę aby inżynieria genetyczna u nich była nieznana.
    Jeżeli to jest prawdą, to z czym my chcemy do nich wystartować ? Pokażemy im komputery, telefony komórkowe, auto na ropę albo chiński sweterek? Pokażemy im jacy jesteśmy durni w pogoni za mamoną? Oni wybrali prostą drogę, pokazują nam, prymitywnym stworzeniom, światełka na niebie, obrazki w zbożu lub trawie, od czasu do czasu coś w kształcie latającego spodka, czego nie jesteśmy nawet w marzeniach, doścignąć. To prawie tak jak dzieciom w przedszkolu pokazuje się różne zabawki a dzieci je oglądają z otwartą buzią.
    Lepiej skupmy nasze wysiłki na naszym życiu i tym co nas otacza, nie niszczmy bezmyślnie ziemi, ludzi, zwierząt i roślin. Kiedy to pojmiemy i osiągniemy sukcesy, oni się pojawią bez zapowiedzi.
    Pozdrówka
  • #13 8796906
    henrykS
    Poziom 20  
    bobo napisał:
    (...) obrazki w zbożu lub trawie (...)
    Pozdrówka


    ....robi się przy pomocy deski i dwóch kawałków sznurka. W nocy, żeby nikt postronny nie przeszkadzał. Rano zbiegają się gapie, prasa, telewizja i dyskutują o UFO.
  • #14 8797294
    bobo
    Poziom 29  
    henrykS napisał:
    ...robi się przy pomocy deski i dwóch kawałków sznurka. W nocy, żeby nikt postronny nie przeszkadzał. Rano zbiegają się gapie, prasa, telewizja i dyskutują o UFO.

    Całkowita weryfikacja zjawiska UFO Całkowita weryfikacja zjawiska UFO

    Szczególnie takie jak przykładowe na zdjęciach, robione w 2 godziny, w nocy. Radze koledze więcej czytać i myśleć.
  • #15 8797503
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #16 8797751
    DJ MHz
    Poziom 24  
    Na Europie (księżyc Saturna ) są duże pokłady zamarzniętej wody, na innym ostatnio odkryli duże ilości tlenu, więc gaz życiodajny. Pozostaje jeszcze poczekać aż wyślą sondy które to zbadają, po k diabeł bawią się w Marsa.
  • #17 8798157
    henrykS
    Poziom 20  
    bobo napisał:
    Szczególnie takie jak przykładowe na zdjęciach, robione w 2 godziny, w nocy. Radze koledze więcej czytać i myśleć.


    No nie powiem, fajnie ci to wyszło.
    Masz lepszą technikę. W dwie godziny w nocy?
    Rewelacja. A my z kolegą tylko decha i sznurki.
  • #18 8798443
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jakieś poszukiwania w tej dziedzinie prowadził prof. Andrzej Kajetan Wróblewski.
    Okazuje się, że typowe UFO jest nieodróżnialne od dużego pioruna kulistego -
    w sensie, że jak się czyta relację, to nie poznasz, która o UFO, która o piorunie.

    Przynajmniej jeśli chodzi o przypadki, że tylko widziano - bo z dotknięciem to już
    inna sprawa. Ale przy takich bliskich kontaktach prawie zawsze jest jedna osoba,
    która miała kontakt z danym "UFO", i nie można porównać relacji dwu osób.
    Jakkolwiek były wyjątki - jeden to taki, że jakaś planeta dość jasno świeciła, więc
    policja w paru stanach goniła za nią, bo wydawało się, że to uciekający pojazd...

    W każdym razie - wystarczającym wyjaśnieniem obserwowanych przypadków
    UFO są zjawiska naturalne + złudzenia (w rzadkich przypadkach były zbiorowe).
  • #19 8800555
    Czebu
    Poziom 20  
    piotr_kadlubowski napisał:
    Istnieje tylko jedna metoda żeby, częściowo zweryfikować zjawisko UFO. (Napisałem częściowo zweryfikować, ponieważ religii nie można uznać za całkowicie wiarygodne źródło.)

    Napisałem, tak o religii, ponieważ według dzisiejszej nauki pewne rzeczy jest bardzo trudno wyjaśnić. Ja nie miałem na celu, obrażać czyichś wartości religijnych.

    U.F.O. (Unidentified Flying Object), to jest skrót zapożyczony z języka angielskiego. Dosłownie znaczy, Niezidentyfikowany Obiekt Latający. Przede wszystkim tak powinno się to rozumieć. Niestety większości ludziom ten skrót kojarzy się z pozaziemskimi statkami kosmicznymi. Nie jest wykluczone, że niektóre z tych obiektów pochodzą spoza Ziemi.
  • #20 8800623
    Tommy82
    Poziom 41  
    To są tak naprawdę dwie rożne rzeczy.
    Jedna to istnienie ufo a druga to reszta folkloru.
    Powiedzenie ze gdzieś tam na pewno jest życie jest może troszkę na wyrost.
    Może było może jest może będzie ale co najwyżej z niezerowym prawdopodobieństwem. Inna sprawa jest aktualny poziom cywilizacyjny potencjalnych "ich".
    No i wreszcie kolejny porblem nawet jeśli założymy ze gdzieś istnieje życie z którym mogli byśmy się dogadać czy tam zostać przez nich zabici to pozostaje jeszcze jeden problem czyli gęstości ich występowania. I odległości do pokonania. Prędkość światła to za mało!. Jeśli jesteśmy na takim poziomie że nie nawialiśmy kontaktu z inna cywilizacją to znaczy ze jeśli oni by byli to są trochę do przodu. A to jest potencjalnie groźne. Poza tym jeśli nas tylko obserwują i przeważają technologicznie to po co mieli by porywać ludzi czy tam krowy przecież powinni umieć przeprowadzić badania niepostrzeżenie. Nawet my się za telemedycynę bierzemy.

    A reszta to folklor. Myśmy mieli Światowida a w USA maja ufo. I to nikomu nie przeszkadza. Bo lepiej żeby wariaci gonili ufo niż robili coś innego.
    Ufo jest napędzane przez kulturę. tak jak jedno samobójstwo pociąga następne. A ludzie widza co widzieć chcą a resztę uzupełnia mózg.
    Wszystkie przedstawienia ufoków są z grubsza podobne a Wcale nie jest powiedziane ze oni mieli by formę humanoidalną skoro nawet na ziemi taka forma wcale nie jest powszechna. Mimo "sprzyjających" jej warunków. Dlaczego kosmici nie chodzą na 4 rech łapach? przecież nawet na ziemi to powszechniejsza gatunkowo forma poruszania się. I dlaczego nasza atmosfera nie miała by dla nich być toksyczna. Poza tym najlepiej przystosowanym do życia na ziemi organizmem jest wg mnie karaluch a nie człowiek Wszystkie przedstawienia kosmitów wbrew prawdopodobieństwu i zdrowemu rozsądkowi ich "humanoizują".
    Ten cały cyrk wpisuje się idealnie w historie ludzkości. Opis konkwistadora przedstawiony przez kogoś kto nie wie "o co cho" opisze przybyłych z ziejącymi ogniem kijami tak ze się idealnie będą nadawać na ufoków. Jak w mordę strzelił lasery. Podobnie wojska amerykańskie podczas IIWŚ latali nad różnistymi plemionami to tubylcy ku ich czci zaczęli budować trzcinowe samoloty licząc na to ze powrócą (oby nie wykrakali). To się nazywa "cargo cult". Jak by płetwonurek w Amazonii z wody wyszedł to by go albo od razu zabili i zjedli albo czcili. Zależy czy trafiło by na ludożerców czy na "bogobojnych" ludożerców.
    Nie ma sensu szukać w rożnych podaniach czy zapisach religijnych ufoludków bo one tłumaczą cokolwiek co było nieznane albo są przenośnią która dziś inaczej interpretujemy niż zakładano.

    Nawet w biblii można znaleźć opis porwania przez ufo jak by ktoś chciał szukać. Chodzi o Wniebowzięcie Eliasza.
    http://4.bp.blogspot.com/_oWLq61bKS58/TIJWWre.../zFaIe-yxunI/s1600/elijah_chariot_of_fire.jpg
    Tylko ze nie wiadomo co autor miął na myśli. A znając życie pewnie chciał napisać ze "poszedł do nieba". A Apokalipsa to już w ogóle wizja najazdu kosmitów.

    Co do naszego polskiego lądowania ufo. To wydaje mi się ze to było ufo "na miarę naszych możliwości". Innymi słowy sądzę to był nasz eksperyment mający zbadać reakcje ludzi i społeczności na doniesienia o ufo. Na przykład jak by imperialiści zamiast stonki mieli zrzucić ufoludki. Czy z jakiś innych pobudek. eksperyment w kazdym razie tak pomysłowy jak przemarsz przez strefę po wybuchu atomowym.
    Miejsce akcji z grubsza odludne w ogóle i w szczególe. Porwany tez z takich którzy wszelkie niedociągnięcia akcji nadrobi wyobraźnią. W ufo ciemno w środku.Czy ten pan był wtedy trzeźwy tez nie jestem przekonany bo ja na trzeźwego to nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobił koniowi z d.. lejcami. Mógł mu ktoś wcześniej podać jakiś "dopalacz" dla pewności żeby lepiej weszło. Zachowanie w kazdym razie dla mnie nienormalne. Kosmici akurat posługiwali się językiem migowym co za zbieg okoliczności. Nie posługiwali się telepatią? Przecież wszystkie ufoki się posługują. Poza tym końmi do statku kosmicznego jechali ? stacjonarny był? Nie było promieni wciągających na statek a jakaś platforma (wiecie rozmiecie tu zrobimy taka platformę i starczy). Te śruby na rogach z obrazka to już wyglądają jak scenografia z pana kleksa.

    "Co więcej pozbawione było w przeciwieństwie do ziemskich pojazdów całej gamy urządzeń kontrolnych, oświetlenia itp. Z całego wyposażenia Wolski dostrzegł tam jedynie kilka „ławeczek” przymocowanych do ścian prostokątnego pomieszczenia za pomocą linek. Świadek mówił także o wnęce w ścianie, w której znajdował się coś w rodzaju „drążka”, którym jedna z istot manipulowała."

    W dziale DIY wa elce nazywa się to projekt budżetowy. Wiec przylecieli z daleka manipulując drążkiem. Cała reszta działała na telepatii ale rozebrać się kazali na migi.
    Przynajmniej ufoludki były zielone. Choć niskie i skośnookie i się na koniec ukłoniły a ich język był drobniutki i gęsty (jak w wietnamskiej knajpie).

    Nie twierdze ze ten pan nic nie wiedział, nie twierdze tez ze ten pan mówi nie prawdę jak mówi ze widział ufo. Twierdze ze widział dokładnie to co ktoś inny chciał żeby zobaczył.
  • #21 8801037
    bobo
    Poziom 29  
    Tommy82 napisał:
    Powiedzenie ze gdzieś tam na pewno jest życie jest może troszkę na wyrost.

    Przy takim ogromie wszechświata? Czy kolega sobie wyobraża że, tylko na tej jednej jedynej, położonej na zadupiu kosmosu, ziemi jest życie?
    Tommy82 napisał:
    No i wreszcie kolejny porblem nawet jeśli założymy ze gdzieś istnieje życie z którym mogli byśmy się dogadać czy tam zostać przez nich zabici to pozostaje jeszcze jeden problem czyli gęstości ich występowania. I odległości do pokonania. Prędkość światła to za mało!. Jeśli jesteśmy na takim poziomie że nie nawialiśmy kontaktu z inna cywilizacją to znaczy ze jeśli oni by byli to są trochę do przodu. A to jest potencjalnie groźne. Poza tym jeśli nas tylko obserwują i przeważają technologicznie to po co mieli by porywać ludzi czy tam krowy przecież powinni umieć przeprowadzić badania niepostrzeżenie. Nawet my się za telemedycynę bierzemy.

    Nie wiemy w jaki sposób się poruszają, przecież mogą się wcale nie ruszać, my sami wysyłamy dość informacji aby o nas wiedzieli. Wydaje nam się że muszą mieć napęd zbudowany według naszej wiedzy, mogą dysponować napędem i sposobem pokonywania przestrzeni o jakim nawet nie śnimy. Czy muszą się wszem i wobec obnosić z informacja że, porywają nie jednostki a tysiące ludzi na świecie? W Polsce rocznie ginie kilka set osób z czego kilkadziesiąt bezpowrotnie. Lepiej się robi badania na żywym materiale niż na podstawie obrazków.
    Tommy82 napisał:
    Wszystkie przedstawienia ufoków są z grubsza podobne a Wcale nie jest powiedziane ze oni mieli by formę humanoidalną skoro nawet na ziemi taka forma wcale nie jest powszechna. Mimo "sprzyjających" jej warunków. Dlaczego kosmici nie chodzą na 4 rech łapach? przecież nawet na ziemi to powszechniejsza gatunkowo forma poruszania się. I dlaczego nasza atmosfera nie miała by dla nich być toksyczna. Poza tym najlepiej przystosowanym do życia na ziemi organizmem jest wg mnie karaluch a nie człowiek Wszystkie przedstawienia kosmitów wbrew prawdopodobieństwu i zdrowemu rozsądkowi ich "humanoizują".

    Formę podobną , a to wielka różnica. Może właśnie w takiej , podobnej formie do naszej, pokazują nam się celowo. Co byśmy powiedzieli np. gdyby pokazywali się w formie podobnej do kury? Mogli by wreszcie wyglądać dokładnie jak my tylko dodatkowo mieć skrzydła. Rewelacja, prawda?
    Tommy82 napisał:
    Nie ma sensu szukać w rożnych podaniach czy zapisach religijnych ufoludków bo one tłumaczą cokolwiek co było nieznane albo są przenośnią która dziś inaczej interpretujemy niż zakładano.

    Jest sens i należy to analizować, choćby z ciekawości. Wystarczy, dla przykładu, zobaczyć do cytowanej biblii i przeczytać o Ezechyjelu.
    Tommy82 napisał:
    A Apokalipsa to już w ogóle wizja najazdu kosmitów.

    Napewno?. Nie demonizujmy. A może to opis uderzenia ciała kosmicznego i jego następstw, coś w rodzaju Shoemaker-Levy?

    Oprócz Pana z Emilcina, było kilkaset podobnych relacji na całym świecie. Prawie nikt w swoich relacjach nie opowiadał że porozumiewali się na migi, nie używali dla odmiany kierownicy do sterowania albo bata do poganiania.
  • #22 8804210
    Taenia_Saginata
    Poziom 31  
    A ja mam dużo prostszy sposób.

    1. Zbadać wszystko.
    2. Wszystko wiadomo, koniec.



    Cytat:
    Przy takim ogromie wszechświata? Czy kolega sobie wyobraża że, tylko na tej jednej jedynej, położonej na zadupiu kosmosu, ziemi jest życie?


    A czemu nie? To jest bardzo częsty argument ale zupełnie bzdurny. Dobra, planet jest bardzo dużo ale co z tego? Na jakiej podstawie można powiedzieć, że bardzo dużo * jakiś procent > 1 jeżeli nie wiemy nic o tym jaki jest ten jakiś procent?
  • #23 8804253
    bobo
    Poziom 29  
    Taenia_Saginata napisał:
    A czemu nie? To jest bardzo częsty argument ale zupełnie bzdurny. Dobra, planet jest bardzo dużo ale co z tego? Na jakiej podstawie można powiedzieć, że bardzo dużo * jakiś procent > 1 jeżeli nie wiemy nic o tym jaki jest ten jakiś procent?


    Nie bardzo kumam o co koledze chodzi. Może kolega rozwinie tę myśl.
  • #24 8804309
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Z argumentacją, że Wszechświat jest tak wielki, że życie musiało powstać w wielu miejscach, jest pewien problem.
    Mianowicie, policzono ilość informacji genetycznej, jaką musi mieć najprostsza żywa komórka (najprostsze, które
    w rzeczywistości istnieją, mają jej ze dwa razy więcej). I wychodzi, że prawdopodobieństwo wygenerowania takiej
    ilości informacji przez przypadkowe układanie genów * ilość prób na jednostkę masy * masa Wszechświata, który
    jest obserwowany (bo coś tam może być za horyzontem, skąd nigdy nie dostaniemy sygnału) daje bardzo małą
    liczbę - coś w niej się pojawia kilkadziesiąt cyfr po przecinku. Dużo łatwiej trafić główną wygraną w totolotka...

    Niemniej jednak, nie można wykluczyć, że Wszechświat jest nieskończony, i jest w nim nieskończenie wiele planet,
    na których powstało życie, nawet inteligentne. Tylko prawdopodobnie najbliższa jest bardzo, bardzo daleko - poza
    horyzontem, i nigdy nie dostaniemy z niej sygnału, ani do nich nie dotrze sygnał od nas, bo Wszechświat rośnie,
    i droga, jaką będzie miał przed sobą sygnał biegnący z prędkością światła, będzie rosła zamiast maleć.
  • #25 9232497
    helmud7543
    Poziom 43  
    A nie jest tak, że światło porusza się z jednakową prędkością względem obserwatora niezależnie od prędkości źródła tego światła względem tego obserwatora? A tak na marginesie - UFO czyli niezidentyfikowany obiekt latający z samej definicji wcale nie musi pochodzić z kosmosu (wystarczy jakiś udziwniony ziemski wynalazek latający też będzie UFO :-)).
  • #26 9232539
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nawet w STW jest możliwa taka paradoksalna sytuacja, że uciekamy przed światłem, które nas goni,
    a ono zostaje coraz dalej w tyle - tak się dzieje, jeśli iloczyn odległości i przyśpieszenia przekracza c².
    Wynika to ze zmiany układu współrzędnych przy zmianie prędkości - w nowym światło jest dalej...

    A co do samych UFO, to może to być wiele różnych zjawisk (nie wszystkie zaobserwowane UFO są
    tym samym - pisałem już, że mogą wśród nich być pioruny kuliste, bo trudno odróżnić UFO od PK.
  • #27 9232945
    Chris_W

    Poziom 39  
    _jta_ napisał:
    Z argumentacją, że Wszechświat jest tak wielki, że życie musiało powstać w wielu miejscach, jest pewien problem.
    Mianowicie, policzono ilość informacji genetycznej, jaką musi mieć najprostsza żywa komórka (najprostsze, które
    w rzeczywistości istnieją, mają jej ze dwa razy więcej). I wychodzi, że prawdopodobieństwo wygenerowania takiej
    ilości informacji przez przypadkowe układanie genów * ilość prób na jednostkę masy * masa Wszechświata, który
    jest obserwowany (bo coś tam może być za horyzontem, skąd nigdy nie dostaniemy sygnału) daje bardzo małą
    liczbę - coś w niej się pojawia kilkadziesiąt cyfr po przecinku. Dużo łatwiej trafić główną wygraną w totolotka...


    Bo do prawdopodobieństwa nie wlicza się tzw. panspermii - czyli że życie się "rozsiewa". Jak ludzie zaczną podróżować po kosmosie (jeśli zaczną) - to w pobliżu naszego układu prawdopodobieństwo wystepowania życia znacząco wzrośnie i to nie tylko z powodu sztucznego zasiedlania ale również (a może przede wszystkim) przypadkowego. Trzeba tylko warunków - miejsc gdzie część bakterii i innych organizmów może żyć - w ten sposób każda mobilna rasa w kosmosie, stopniowo rozprzestrzenia życie w swoim otoczeniu na wszystkich podatnych na ten proces planetach.

    edit:
    Warto jeszcze wspomnieć o paradoksie Fermiego:

    "Wielkość i wiek Wszechświata sugerują, że powinno istnieć wiele zaawansowanych technicznie pozaziemskich cywilizacji. Jednak takiemu rozumowaniu przeczy brak obserwacyjnych dowodów ich istnienia. Zatem albo początkowe założenia są nieprawidłowe i zaawansowane technicznie życie jest znacznie rzadsze niż się sądzi, albo metody obserwacji są niekompletne i ludzkość jeszcze ich nie wykryła, albo metody są błędne i cywilizacja ludzka poszukuje niewłaściwych śladów."
  • #28 9233388
    wariato
    Poziom 43  
    A wyobrażaliście sobie, że kula Ziemska i początek istnienia człowieka to tak naprawdę jedna wielka farma doświadczalna ? Że ktoś miliony lat temu przywiózł na planete na której się obecnie znajdujemy zarodek człowieka w postaci powiedzmy tej małpy i bada od samego początku rozwój i ewolucje człowieka ? Teraz obserwują te 6.8 miliarda wyhodowanych ,,ziemskich owiec'' i zastanawiają się kiedy tak naprawdę otworzą umysły i bedą na tyle rozwinięci żeby nawiązać z tym kimś kontakt. Aż kiedyś dojdzie do wielkiego zjednoczenia mieszkańców wszechświata.
    Musiałem to napisać, dałem się po prostu ponieść wyobraźni :D
  • #29 9233527
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Mam wrażenie, że Fermi, kiedy to pisał, nie orientował się, jak złożonym zjawiskiem jest życie.
    A co do rozsiewania się życia, to zdaje się, że nawet nie rozsiało się na najbliższe planety.

    Miliony lat? Badania DNA pokazują, że musiałby to być miliard, żebyśmy nie znaleźli śladów...
    (badamy powiązania między DNA różnych gatunków, ingerencja by wywołała niezgodność)
    A komu by się chciało robić eksperyment trwający miliard lat? Czy jakaś cywilizacja mogłaby
    przewidzieć, że za miliard lat będzie istnieć i będzie zainteresowana wynikami tych badań?
  • #30 9233596
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
REKLAMA