Siostra posiada corse B silnik 1.4 rok 97 wczoraj po wyjsciu z pracy nie mogła odpalić podpiołem kablami pod swój akumulator autko zaskoczyło ,stwierdziłem ze poluzowana była klema na minusie .Przy okazji sprawdziłem napięcie ładowania miernik wskazał 15.9V chyba trochę za duże po włączeniu świateł, nawiewu ,grzanie tylnej szyby napięcie spadło do 15,7v po dodaniu gazu 15,8 ze wszystkimi odbiornikami .Podejrzewam padnięty regulator , lub uszkodzenie którejś z diód.W którym miejscu w tej korsie jest regulator przy alternatorze czy może , w kabinie w postaci jakiegoś przekażnika?