Hej! Witam ponownie wszystkich. Kolejny problem w moim maluszku
Robi się zimno na dworzu i rozumiem że no nie zawsze mój 19 letni fiacik odpali mi za pierwszym razem ale ogólnie słuchajcie. Po nocy np. wsiadam ssanie włączam, przekręcam kluczykiem silnik coś tam zakręci że aż przykro słuchać i nic, drugi raz zakręcam go no i na dwoje babka wróżyła albo odpali albo nie. Jeśli nie próbuje za 3 razem a za 3 razem odzywa się tylko rozrusznik. Wtedy opuszczam ssanie wychodzę otwieram silnik opuszczam ssanie palcem bo mi nie zawsze odbija, siadam znowu podnoszę ssanie i wtedy odpali. Ale ogólnie te pierwsze przekręcenie go żeby odpalił jest po prostu straszne! Ten silnik brzmi po prostu strasznie! Słuchajcie może to być wina świec? Samochód ma przejechane 50 tys km na orginalnych świecach z 1991 roku. Wymienić może by je należało co? Czy jakby świece zostały wymienione na nowe i kable równierz lepiej by ten maluszek odpalał? Chciałbym jeszcze wyczyścić w nim gaźnik filtr paliwa i powietrza. Ile to wszystko by mnie kosztowało mniej więcej? Świece, kable, czyszczenie filtrów i gaźnika? Dodam że chciałbym go oddać do mechanika na te "zabiegi" bo nie znam się na mechanice a nie chce grzebać żeby bardziej czegoś nie spieprzyć... Bardzo bym prosił o odpowiedź
Dodano po 2 [minuty]:
dodam jeszcze że ostatnio kolega wymieniał mi w nim rozrusznik bo mój mi padł ale stan tego założonego na miejsce starego podobno jest i tak no nie najlepszy. Może to też po części wina tego rozrusznika?
Dodano po 2 [minuty]:
dodam jeszcze że ostatnio kolega wymieniał mi w nim rozrusznik bo mój mi padł ale stan tego założonego na miejsce starego podobno jest i tak no nie najlepszy. Może to też po części wina tego rozrusznika?