Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odpalanie diesla. 24V na rozrusznik?

29 Lis 2010 21:22 9558 39
  • Poziom 13  
    Panowie, krótka piłka.

    Czy wg Was jest sens bawić się w instalacje zasilania rozrusznika prądem o napięciu 24V (z użyciem drugiego akumulatora) w starym kończącym się dieslu?

    W moim przypadku chodzi o fordowski 1.8 TD.
    Proszę o nieporuszanie tematu przyczyn nieodpalania, bo zgłębiłem go dogłębnie. Interesuje mnie, czy zrobienie takiej (w sumie nieskomplikowanej instalacji) poskutuje na tyle żwawym kręceniem (w na tyle krótkim czasie, by rozrusznik wytrzymał), że auto chwyci od strzału.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Musisz odizolować rozrusznik od silnika (masa), zasilanie plusem 24V również musi być podane tylko na rozrusznik.

    Resztę dopowiedz sobie sam.
  • Poziom 33  
    O ile dobrze pamiętam, nasze poczciwe Stary (28?) posiadały układ dwu akumulatorów 12V, łączonych szeregowo do celów rozruchu, z zastosowaniem stycznika przełączającego 12/24V (równolegle/szeregowo)- może ktoś ma schemat elektryczny?
    Powinienem gdzieś mieć pełniącą rolę pamiątki po ojcu-mechaniku książkę obsługi tego auta, ale gdzie...
    V.
    EDIT: Takie coś:
    http://www.star-hurt.pl/index.php?show=oferta&id=813&lang=pl
    EDIT:
    Temat poruszany na Elektrodzie, ze schematem nawet :)
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1146522.html
  • Poziom 13  
    vorlog napisał:
    O ile dobrze pamiętam, nasze poczciwe Stary (28?) posiadały układ dwu akumulatorów 12V, łączonych szeregowo do celów rozruchu, z zastosowaniem stycznika przełączającego 12/24V (równolegle/szeregowo)- może ktoś ma schemat elektryczny?
    Powinienem gdzieś mieć pełniącą rolę pamiątki po ojcu-mechaniku książkę obsługi tego auta, ale gdzie...
    V.
    EDIT: Takie coś:
    http://www.star-hurt.pl/index.php?show=oferta&id=813&lang=pl


    Tak tylko, czy cała filozofia nie polegała tam na tym, ze własnie zmieniano układ na równoległy, na chwilę, a cała instalacja pojazdu była na tyle "odporna" iż to znosiła?


    Cytat:
    Musisz odizolować rozrusznik od silnika (masa), zasilanie plusem 24V również musi być podane tylko na rozrusznik.

    Resztę dopowiedz sobie sam.


    Dzięki za konkret. W praktyce jest to do zrobienia?
    Innymi słowy rozrusznik nie będzie miał minusa z masy pojazdu, to raz.

    A jak oddzielić plus?

    Przecież teoretycznie obwód zasilania rozrusznika jest odizolowany od instalacji pojazdu, gdyż stacyjka jedynie wyzwala przekaźnik, który to zwiera całkowicie niezależny, krótki obwód. Tak więc na chłopski (nie jestem elektrykiem) rozum, gdy będę zasilać rozrusznik napięciem 24V, to nie oznacza, że zasilę tym napięciem również instalacje.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    No jak sobie kolega wyobraża odizolować rozrusznik od silnika? Gumowymi śrubami?
  • Poziom 33  
    Na podanej w linku z mojego posta stronie forum, schemat po lewej, jest to dość ładnie rozrysowane- jeden akumulator jest na stałe połączony z masą, rozrusznik też- odizolowanie rozrusznika to nieporozumienie.
    V.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Vorlog, a co powie instalacja auta osobowego - 12 voltowego na napięcie 24V?
  • Poziom 33  
    Instalacja nie zobaczy tych 24V- przeanalizuj schemat, 24V dostaje tylko rozrusznik, akumulatory poza fazą rozruchu są spinane równolegle pod ładowanie i resztę, stąd przełącznik 12/24V. Instalacja w tym aucie (na schemacie) jest na 12V.
    V.
  • Poziom 24  
    Odłączasz gruby kabel rozrusznika od akumulatora.
    Minus drugiego akumulatora podłączasz do plusa podstawowego aku.
    Plus drugiego podłączasz do grubego kabla rozrusznika i nigdzie indziej.
    Moim zdaniem powinno działać.
    Nie wiem tylko jak rozrusznik to przeżyje....
  • Poziom 33  
    rozales napisał:

    Nie wiem tylko jak rozrusznik to przeżyje....

    Szczerze mówiąc, nie wiem. Izolacja wszak wytrzyma, ale jak ten biedny rozrusznik dostanie dwa razy wyższe napięcie, to powinien złapać dwa razy wyższe obroty- spod maski może nie wyleci, ale kto go wie :)
    Takich eksperymentów nigdy nie robiłem.
    Oryginalnie w tamtym aucie ze schematu rozrusznik był dostosowany do 24V.
    V.
  • Poziom 30  
    W elektromagnesie rozrusznika są dwie cewki. Jedna jest zwarta do masy a druga do styku prądowego rozrusznika, tu będzie 24V a z drugiej strony tej cewki 12V.
    Prąd na styk 50 rozrusznika można podać przez diodę min. 20A.
  • Poziom 33  
    To nie jest tak- jedna cewka jest włączona między masę a styk inicjujący, druga między tenże styk a zacisk prądowy rozrusznika. Ta pierwsza to cewka podtrzymująca, druga- wspomagająca/wciągająca. Obwód tej drugiej w chwili, gdy elektromagnes jeszcze nie zwarł styków głównych, zamyka się przez obwód rozrusznika do masy, więc obie cewki są połączone równolegle.
    Jak styki główne zostaną zwarte, na drugiej cewce wystąpi napięcie takie samo na obu jej końcówkach i przestanie działać, zaś ta pierwsza będzie podtrzymywać elektromagnes w stanie włączonym do chwili, aż ze styku inicjującego zostanie zdjęte napięcie.
    Sorry, jak nagmatwałem, ale późno już a z pamięci piszę :)
    V.
  • Poziom 24  
    Koledzy rozrusznik jest silnikiem zwartym, i bardziej trzeba się przyjrzeć prądom jakie w nim płyną a nie napięciom.

    Ja mam np. NSU prinz 1000s ( jeśli wiecie o czym piszę):D instalacja była 6V a w obecnej chwili jest 12V i rozrusznik działa bez żadnych problemów.
  • Poziom 34  
    Panowie podam tylko dla informacji: w czasach, gdy trudno było o auta składałem "Trabanta", w którym mimo, iż miałem już instalację 12 V świadomie zamontowałem rozrusznik na 6 V. Rozrusznik ten wytrzymał u mnie 8 lat, bez żadnej usterki. Auto sprzedałem i myślę, że jego nabywca też nie miał z nim problemu.
  • spec od auto-elektro
    Jeżeli chodzi o wytrzymałość elektryczną nie ma problemu ,ale nie wytrzyma mechanicznie /padają bendixy/ zbyt duży moment obrotowy.
  • Poziom 27  
    Miałem taki patent w MB123, 2 akumulatory i stycznik 12/24 tylko do rozrusznika, jeździłem tym złomem 5 lat i przy przebiegu 700000km padła skrzynia, a rozrusznik działał dalej. Dodam że miałem silnik 3 litry diesel
  • Moderator Samochody
    Przerobiłem kiedyś starego Forda taunusa z instalacją 6V na 12, rozrusznik kręcił jak wściekły, nic się nie działo
    Żeby uniknąć problemów z elektromagnesem trzeba będzie założyć przekaźnik między stacyjką a 50 rozrusznika
  • Poziom 18  
    Marix napisał:
    Panowie, krótka piłka.

    Czy wg Was jest sens bawić się w instalacje zasilania rozrusznika prądem o napięciu 24V (z użyciem drugiego akumulatora) w starym kończącym się dieslu?

    W moim przypadku chodzi o fordowski 1.8 TD.
    Proszę o nieporuszanie tematu przyczyn nieodpalania, bo zgłębiłem go dogłębnie. Interesuje mnie, czy zrobienie takiej (w sumie nieskomplikowanej instalacji) poskutuje na tyle żwawym kręceniem (w na tyle krótkim czasie, by rozrusznik wytrzymał), że auto chwyci od strzału.


    O ile rozrusznik to przeżyje, to jest szansa że to poskutkuje żwawszym odpalaniem.
    Diesel potrzebuje by nim zakręcić szybko.

    Ja jednak zamiast bawić się w takie cuda, wolałem zrobić co innego:
    -zakupić i zainstalować rozrusznik 2.2kW;
    -zalać silnik półsyntetykiem;
    -zainwestować w świece z dłuższymi krańcami;
    -zainwestować w przekaźnik który po zgaszeniu kontrolki trzyma jeszcze prąd na świecach ok 15-30 sekund;
    -zakupić i zainstalować nowy akumulator;
    -zakupić i zainstalować zaworek zwrotny w pompce (grucha)

    Skutek? 1.8d z 93 roku normalnie pali przy -25. Krztusi się lekutko, ale mniej niż niejeden zaniedbany diesel po zimniejszej nocce jesienią.
    Te diesle potrafią normalnie zimą funkcjonować, tylko trzeba do nich podejść z głową.
  • spec od auto-elektro
    web69 napisał:
    Miałem taki patent w MB123, 2 akumulatory i stycznik 12/24 tylko do rozrusznika, jeździłem tym złomem 5 lat i przy przebiegu 700000km padła skrzynia, a rozrusznik działał dalej. Dodam że miałem silnik 3 litry diesel


    Panowie nie fantazjujcie, przerobiłem ten temat 10 razy a były to mercedesy stare renówki, stare iveca /oczywiście busy/ i nigdzie się to nie sprawdziło /jeżeli chodzi o 12/24 bo 6/12 to chodziły / i problem zawsze występował w bendixach który wytrzymał maksymalnie miesiąc dwa i zaczął puszczać a były przypadki nawet rozerwania.P
  • Poziom 39  
    Przełącznik 12/24 V znany od lat i stosowany. Ja osobiście trenowałem na Peugeocie bodajże 403 diesel. Wówczas trudny rozruch był związany ze zbyt krótkimi świecami żarowymi. A czasy były takie, że wszystko trzeba było kombinować. Wykombinowaliśmy właśnie przełącznik. Rozrusznik wytrzymywał całkiem sporo, ponieważ rozruch dalej był marny, ale możliwy.
  • Poziom 13  
    Cytat:
    -zalać silnik półsyntetykiem;

    stary silnik od dawna jeżdący na mineralnu zalewac półsyntentykiem? to zły pomysł.






    Cytat:
    -zakupić i zainstalować nowy akumulator;
    -zakupić i zainstalować zaworek zwrotny w pompce (grucha)


    Akumulator jest solidny. Na przewodach mam zainstalowane dwa zaworki zwrotne.

    Tak jak prosiłem, proszę nie poruszac tego tematu, z silnikiem zrobie to co moge i na co mnie stac, ale temat jest o 24V i proszę z niego nie zbaczać:)


    Ciekawa dyskusja, a wnioski wyciągnąć trudno, czy rozrusznik zniesie czy nie.

    Panowie, ja też uważam że rozrusznik wytrzyma, bo zmieni się tyle, że zamiast ledwie rzęzić (na mój słuch to jakkieś 3 obr/sek czyli 180 na minute), będzie kręcił tak jak na ciepłym silniku, albo nawet nie.

    Fakt, że będzie to związane z bardzo dużym momentem obrotowym, jednak jeśli chodzi o same obroty to nie będą duże.
  • Poziom 18  
    Marix napisał:

    stary silnik od dawna jeżdący na mineralnu zalewac półsyntentykiem? to zły pomysł.


    Jeśli nie bierze oleju i nie cieknie, to warto spróbować. Ogólnie wyjdzie mu to na zdrowie.
    Ja w swoim też dostałem minerala po poprzednim właścicielu, i pierwsze co zrobiłem to wymieniłem rozrząd + wymiana oleju na 10w40. Jak lekko zaczął się pocić z okolic simmeringu na wale głównym - do wymiany poszedł ów simmering, i od tego czasu jest spokój.

    Mineral to najgorszy olej z możliwych, zwłaszcza na zimę, i on nie służy do łatania ewentualnych wycieków. I to właśnie przez tą smołę, w którą się zamienia mineral w zimie Twój rozrusznik ma problemy.

    Swoją drogą, nie lepiej zainwestować w lepszy rozrusznik? Dodatkowy akumulator i ingerencja w elektrykę samochodu to są koszta, które można przeznaczyć na jakiś dobry rozrusznik od jakiegoś focusa, i mieć to samo (szybsze kręcenie), ale bez przeróbek.
    No, chyba że masz już drugi aku, i nie żal Ci rozrusznika który już masz - to w takiej sytuacji nie ma tematu.

    Ciekawe że się nie odniosłeś do reszty rad, zwłaszcza związanymi z automatem do świec, i samymi świecami.
  • Użytkownik obserwowany
    A co --- tam przeciez przeważńie jest planetarny!!!
    Jaki jest u ciebie?
  • Poziom 33  
    Marix napisał:
    Panowie, ja też uważam że rozrusznik wytrzyma, bo zmieni się tyle, że zamiast ledwie rzęzić (na mój słuch to jakkieś 3 obr/sek czyli 180 na minute), będzie kręcił tak jak na ciepłym silniku, albo nawet nie.

    No dobrze, ale skoro rozrusznik ledwo rzęzi, to może warto by właśnie jemu się przyglądnąć? Może wystarczy mu wymienić tulejki na wirniku, by zaczął uczciwie pracować? Nic na jego temat nie piszesz- zrobiłeś mu remont?
    Temat tulejek przerabiałem niejednokrotnie- wystarczy czasem niewielki luz, by rozrusznik, który na stole szaleje, w aucie ledwo się ruszał...
    V.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Cytat:
    Jeśli nie bierze oleju i nie cieknie, to warto spróbować. Ogólnie wyjdzie mu to na zdrowie.
    Ja w swoim też dostałem minerala po poprzednim właścicielu, i pierwsze co zrobiłem to wymieniłem rozrząd + wymiana oleju na 10w40. Jak lekko zaczął się pocić z okolic simmeringu na wale głównym - do wymiany poszedł ów simmering, i od tego czasu jest spokój.
    Miałem dokładnie to samo, po wymianie simmeringu wału auto bierze mniej oleju, ale jednak troche bierze.

    Jeśli chodzi o ingerencje w olej, to dodałem motorlife'a wczoraj, więc za wczesnie na efekty.

    Myśle że przejscie na półsyntetyk jest zbyt ryzykowne, a potem nie wyrobie finansowo na samych dolewkach.

    Cytat:
    Swoją drogą, nie lepiej zainwestować w lepszy rozrusznik? Dodatkowy akumulator i ingerencja w elektrykę samochodu to są koszta, które można przeznaczyć na jakiś dobry rozrusznik od jakiegoś focusa, i mieć to samo (szybsze kręcenie), ale bez przeróbek.
    No, chyba że masz już drugi aku, i nie żal Ci rozrusznika który już masz - to w takiej sytuacji nie ma tematu.


    Rozrusznik jest nieruszany odkąd zakupiłem auto (2,5 roku).
    Generalnie nie kręci najgorzej, ale nie mam porównania.

    Zamiana rozrusznika na żwaszy byłaby jak najbardziej pożądana, ale naprawdę niepotrzeba żadnych przeróbek? Jaki rozrusznik byłby najżwaszy?



    Cytat:
    No dobrze, ale skoro rozrusznik ledwo rzęzi, to może warto by właśnie jemu się przyglądnąć? Może wystarczy mu wymienić tulejki na wirniku, by zaczął uczciwie pracować? Nic na jego temat nie piszesz- zrobiłeś mu remont?
    Temat tulejek przerabiałem niejednokrotnie- wystarczy czasem niewielki luz, by rozrusznik, który na stole szaleje, w aucie ledwo się ruszał...
    V.



    Jak przyszedłem dziś rano (-10 C) to po dwukrotnym zagrzaniu świec i próbie zakręcenia. Doszło do sytuacji która wystepuje bardzo często gdy auto stoi przez noc. Rozrusznik ma tak cięzko że robi dosłownie "łeeeełeeeeeee" bendiks zeskakuje, rozrusznik wyje. Jednak wystarczy ponowić próbe i zaczyna sie kręcenie coraz szybsze, w miare nawet przyzwoite. jednak tak jak mowie na moje uchio nie większe niż 2,5-3 obroty na sekunde.

    Dzisiaj próba odpalenia to 4 kręcenia po prawie 40 sekund.

    Rozrusznik dzielnie to znosi już trzecią zime:)
  • Poziom 18  
    Marix napisał:

    Zamiana rozrusznika na żwaszy byłaby jak najbardziej pożądana, ale naprawdę niepotrzeba żadnych przeróbek? Jaki rozrusznik byłby najżwaszy?


    Tak jak pisałem - 2.2kW od Forda Focusa. Fizycznie jest identyczny. Kręci dwa razy żwawiej. Tylko wymaga porządnego akumulatora, na słabszym napięcie potrafi podczas kręcenia tak spaść, że zamyka się zaworek w pompie wtryskowej, i auto tak czy siak nie odpali pomimo żwawego kręcenia.

    4 kręcenia po 40 sekund? A Ty masz w ogóle świece żarowe w tym aucie? :D
    Jak długo automat podaje na nie napięcie?
    Przy odpowiednim automacie podwójne grzanie świec nie ma sensu, a auto odpala znacznie lepiej. Ja mam założony niemiecki przekaźnik Huco o numerze katalogowym 13 2060, kontrolka świeci 3-5 sekund, napięcie na świecach jest trzymane ok 30-40 sekund.
  • Poziom 33  
    Marix napisał:
    Jak przyszedłem dziś rano (-10 C) to po dwukrotnym zagrzaniu świec i próbie zakręcenia. Doszło do sytuacji która wystepuje bardzo często gdy auto stoi przez noc. Rozrusznik ma tak cięzko że robi dosłownie "łeeeełeeeeeee" bendiks zeskakuje, rozrusznik wyje. Jednak wystarczy ponowić próbe i zaczyna sie kręcenie coraz szybsze, w miare nawet przyzwoite. jednak tak jak mowie na moje uchio nie większe niż 2,5-3 obroty na sekunde.

    To jakieś nieporozumienie chyba... Przy -10?
    Mam dwa graty z '87 roku- Golf II 1,6TD i MB W190 200D- podobne objawy owszem, są mi znane, ale przy -25 z zeszłej zimy! I to tylko dlatego, że nie chciało mi się akumulatorów zabrać na noc do domu, tylko siedziały w autach... Przy -10 oba silniki palą od strzała, bez żadnego kłopotu.
    Chyba dlatego nie przymierzam się do zmiany aut na nowsze :)
    Podstawa na zimę- przegląd rozrusznika i alternatora pod kątem łożyskowania i elementów zużywających się (szczotki), sprawne akumulatory, sprawne świece grzejne, paliwo ze sprawdzonej stacji.
    Marix napisał:
    Rozrusznik jest nieruszany odkąd zakupiłem auto (2,5 roku).
    Generalnie nie kręci najgorzej, ale nie mam porównania.

    Czyli zapewne nietykany od czasów "fabrycznych". Ile lat ma auto?
    A w pierwszym poście
    Marix napisał:
    Proszę o nieporuszanie tematu przyczyn nieodpalania, bo zgłębiłem go dogłębnie.

    Bez urazy- dobrze to kolega przemyślał? :)

    V.
  • Poziom 29  
    Też kiedyś przerabiałem ten temat ledwie dychającego silnika diesla był to ford 2,5d i robiło się różne patenty
    Pierwsze to podłączyłem świece płomieniową do przełącznika sterowanego ręcznie [grzejesz ile chcesz i przy jakiej temperaturze chcesz]
    W wyjątkowo duże mrozy podgrzewałem taką dmuchawą grzewczą albo pompę paliwa albo misę olejową i pomagało
    A jako ciekawostkę dodam że mój kolega był tak wspaniałomyślny że na mrozie odpalał 126p na 24v i rozrusznik chciało wyrwac ale zapalał na dotyk