Chciałbym się dowiedzieć, czy mam powody do obaw. Przy temperaturze -5 st. C. świece żarowe nagrzewają się dość długo po ok 15sekund. Silnik zapuszcza z pewnym trudem i przez pierwsze 5 sekund nierówno pracuje. Potem już wszystko działa jak należy. Czy to jest normalne przy tak niskich temperaturach, czy świece nadają się już do wymiany? Gdy temperatury są plusowe, świece nagrzewają się krótko a samochód zapala prawidłowo. Czy wymiana świec w tym samochodzie to spory kłopot, czy można to zrobić bez większego problemu samemu?