Witam
pozyczylem od kolegi kolumny stx f360 mowil ze kupil nowe wiec chcialem sie przekonac jak one naprawde graja za tak mala cene.
Posiadam wzmacniacz Sony str dh100
oraz te kolumienki stx f - 360
Kolumny podana moc maja 360 watt wiec sobie mysle ze za duzo z nich nie wyciagne moim 100 wattowym wzmacniaczem. Oczywiscie rozgrzalem ladnie bo chcialem glosniej pograc wzmacniacz sie nie grzal i powoli podkrecam. wzmacniacz ma max 73 na skali. Przy 40 glosniki taki wychyl (zero podbicia na mixerze lub wzmacniaczu ) maja ze boje sie bardziej podkrecic. Wydaje mi sie ze w czyms musi byc blad skoro one nawet 50watt nie moga przyjac. Probowalem odlaczyc mikser i rezultat taki sam. W pokoju poziom okolo 90dB przy tej polowie mocy. Basu praktycznie zero.
Czy ktos powie mi dlaczego te 'niby' potezne trzysta szescdziesiatki nie moga na siebie marnego 100 watt przyjac?
pozyczylem od kolegi kolumny stx f360 mowil ze kupil nowe wiec chcialem sie przekonac jak one naprawde graja za tak mala cene.
Posiadam wzmacniacz Sony str dh100
oraz te kolumienki stx f - 360
Kolumny podana moc maja 360 watt wiec sobie mysle ze za duzo z nich nie wyciagne moim 100 wattowym wzmacniaczem. Oczywiscie rozgrzalem ladnie bo chcialem glosniej pograc wzmacniacz sie nie grzal i powoli podkrecam. wzmacniacz ma max 73 na skali. Przy 40 glosniki taki wychyl (zero podbicia na mixerze lub wzmacniaczu ) maja ze boje sie bardziej podkrecic. Wydaje mi sie ze w czyms musi byc blad skoro one nawet 50watt nie moga przyjac. Probowalem odlaczyc mikser i rezultat taki sam. W pokoju poziom okolo 90dB przy tej polowie mocy. Basu praktycznie zero.
Czy ktos powie mi dlaczego te 'niby' potezne trzysta szescdziesiatki nie moga na siebie marnego 100 watt przyjac?