Hej słuchajcie! Mimo że nie znam się kompletnie na mechanice ani na silniku fiata 126p zauważyłęm coś co chyba nie powinno wyglądać tak jak wygląda w silniku mojego malucha. Jak są świece z prawej strony silnika prawda? Od nich idą takie kabelki i te kabelki wchodzą do hmmm silnika czyli tam do środka... Tam w miejscu gdzie one powinny wchodzić jest taka gumka/uszczelka czy grom wie jak to nazwać. Ona u mnie nie siedzi w tym miejscu tylko lata na każdą możliwą stronę i widać taką dziurę metalową do której wchodzą te kable od świec. Dodam jeszcze że te kable też mi się wydaje że są w opłakanym stanie bo w miejscu tego zgięcia gdzie zaczynają wchodzić do "silnika?" są chyba po prostu porwane! Siepią się po prostu! Są w jednym miejscu złamane? I wystaje z jednego kabla kilkanaście takich białych "włosków" porozkłądanych na różne strony. To chyba nie powinno tak wyglądać prawda? Myślicie że przez to mogę mieć tak wielkie problemy z odpaleniem mojego maluszka po mroźnej nocy? (odpala dopiero liczyć hmmm... za 20 razem?)
Dodano po 15 [minuty]:
Słuchajcie napisałem ten tekst tragicznie wiem o tym. Jutro zrobię kilka zdjęć i wstawie link bo naprawdę zaniepokoiło to nawet moje kompletnie nie mechaniczne oko...
Dodano po 15 [minuty]:
Słuchajcie napisałem ten tekst tragicznie wiem o tym. Jutro zrobię kilka zdjęć i wstawie link bo naprawdę zaniepokoiło to nawet moje kompletnie nie mechaniczne oko...