Witam,
Zamierzam stworzyć urządzenie oparte o mikroprocesor ATmega8, które docelowo będzie zasilane z zasilacza, ale co jakiś czas będzie musiało pracować wyłącznie na bateriach, akumulatorach. Po rozładowaniu akumulatorków, powinny być ładowane z zasilacza.
Opierając się na elektrodzie stworzyłem taki schemat:
Czy powyższy schemat jest prawidłowy? Jeśli nie, proszę o wskazanie błędów.
Co do akumulatorków, to planowałem użyć 6 sztuk NIMH AAA lub np. 3 sztuki + przetwornica step-up. Jaka przetwornica nadałaby się najlepiej w tym zastosowaniu? Układ ma pobierać ok. 100-150 [mA].
Napięcie akumulatorków będzie mierzone i przetwarzane przez przetwornik ATmegi8. Gdy spadnie ono do odpowiednio niskiego poziomu, załączony zostanie klucz tranzystorowy Q3 i rozpocznie się ładowanie ogniw stałym prądem równym dziesiętnej części ich pojemności. Rezystor R3 zostanie odpowiednio dobrany, bo jeszcze nie wiem jakich akumulatorków użyję. Gdy napięcie ogniw osiągnie odpowiedni poziom, klucz tranzystorowy zostanie zamknięty i ładowanie zostanie zakończone.
Diody D5 i D6 tworzą sumę logiczną i ich wyjście wchodzi na stabilizator, który domyślnie ma być typu Low Dropout. Myślałem nad LM330 lub LM2940. Dobry wybór, czy lepiej wykorzystać coś innego?
Proszę o skorygowanie mojego myślenia, wskazanie błędów i porady, jak można ulepszyć ten układ.
Z góry dziękuję za odpowiedzi,
Pozdrawiam.
Zamierzam stworzyć urządzenie oparte o mikroprocesor ATmega8, które docelowo będzie zasilane z zasilacza, ale co jakiś czas będzie musiało pracować wyłącznie na bateriach, akumulatorach. Po rozładowaniu akumulatorków, powinny być ładowane z zasilacza.
Opierając się na elektrodzie stworzyłem taki schemat:
Czy powyższy schemat jest prawidłowy? Jeśli nie, proszę o wskazanie błędów.
Co do akumulatorków, to planowałem użyć 6 sztuk NIMH AAA lub np. 3 sztuki + przetwornica step-up. Jaka przetwornica nadałaby się najlepiej w tym zastosowaniu? Układ ma pobierać ok. 100-150 [mA].
Napięcie akumulatorków będzie mierzone i przetwarzane przez przetwornik ATmegi8. Gdy spadnie ono do odpowiednio niskiego poziomu, załączony zostanie klucz tranzystorowy Q3 i rozpocznie się ładowanie ogniw stałym prądem równym dziesiętnej części ich pojemności. Rezystor R3 zostanie odpowiednio dobrany, bo jeszcze nie wiem jakich akumulatorków użyję. Gdy napięcie ogniw osiągnie odpowiedni poziom, klucz tranzystorowy zostanie zamknięty i ładowanie zostanie zakończone.
Diody D5 i D6 tworzą sumę logiczną i ich wyjście wchodzi na stabilizator, który domyślnie ma być typu Low Dropout. Myślałem nad LM330 lub LM2940. Dobry wybór, czy lepiej wykorzystać coś innego?
Proszę o skorygowanie mojego myślenia, wskazanie błędów i porady, jak można ulepszyć ten układ.
Z góry dziękuję za odpowiedzi,
Pozdrawiam.
![[ATmega8] Podtrzymanie bateryjne, schemat. [ATmega8] Podtrzymanie bateryjne, schemat.](https://obrazki.elektroda.pl/86_1291292008.jpg)