Jeżeli ktoś wie jak to naprawdę działa to proszę o wyjaśnienie. Problem polega na tym, że w kuchence gazowej Amica dwa palniki działały bez zarzutu, a dwa po odpaleniu chwilę trzymały płomień, potem gasły. Zasięgnąłem opinii człowieka co się na tym zna, rozkręciłem poprawiłem styki (były marne) skręciłem i zadziałało. Dzień później znowu źle - tym razem trzy palniki grymaszą. Znowu rozkręciłem, tym razem z zaworami i patrzę co jest - wygląda to wszystko na zespół termopara-elektromagnes tylko nie mogę zrozumieć jak napięcie kilkudziesięciu mV ma wysterować elektromagnes nawinięty drutem fi 0,5 kilkadziesiąt zwojów, a odległość kotwicy elektromagnesu od biegunów to kilka milimetrów.
P.S.
Poprawiłem znowu kontakty konektorów i na razie działa, ale nie wiem dlaczego.
P.S.
Poprawiłem znowu kontakty konektorów i na razie działa, ale nie wiem dlaczego.