Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ford Fiesta 1.8D akumulator kaput?

Kamil Wolski 01 Gru 2010 20:07 2551 16
  • #1 01 Gru 2010 20:07
    Kamil Wolski
    Poziom 12  

    Panowie, mam mały problemik. Zacznę od początku.

    Ok. dwa miesiące temu miałem problem z ładowaniem. Auto pojechało do elektryka na "kompleksówkę", czyli pełna regeneracja alternatora i sprawdzenie instalacji akumulator/rozrusznik/alternator co by problem nie powrócił zbyt szybko. Akumulator naładowany na prostowniku poszedł do auta i wszystko było pięknie. Rozrusznik kręcił jak nigdy dotąd, auto odpalało na dotyk, żadnych problemów z elektryką.

    Przyszła zima.

    0*C - brak problemów
    -10*C - auto odpala, ale rozrusznik jakby się rozkręcał - na początku powoli aż do normalnej pracy po około 3 sekundach.
    -20*C - auto nie odpala, rozrusznik kręci wolno, przy trzeciej próbie zwalnia i zatrzymuje się, śmierć.

    Jako że rano był pośpiech, zamknąłem auto i poszedłem na autobus. Przed chwilą zszedłem do auta, wyjąłem akumulator i wniosłem do domu. Postawiłem na podłodze i wyjąłem miernik (akumulator w pomieszczeniu dopiero 2min więc nie zdążył się nagrzać) - na bolcach 12.5V, poziom elektrolitu wydaje się prawidłowy, niestety aerometru ani innych przyrządów nie posiadam.

    Akumulator to przeszło dwuletni Jenox Classic. Śmiem twierdzić, że to jest po prostu jego śmierć i pora zainwestować w Centrę Futurę (w wielu miejscach polecaną). Piszę ten temat, by się upewnić. Z jednej strony portfel przed świętami nie jest zbyt gruby, ale jeśli pozostawienie auta na jedną czy dwie noce pod blokiem przy -20*C ma kończyć się brakiem możliwości uruchomienia auta, to nie ma to najmniejszego sensu ani racji bytu.

    Czy uważacie że warto jeszcze "bawić się" z tym akumulatorem, próbować go doładowywać, czy raczej wszelkie objawy wskazują na to, że korzystając z tego akumulatora będę z prostownikiem się witał co drugi wieczór?

    Z góry dziękuję, pozdrawiam.

    0 16
  • #2 01 Gru 2010 20:17
    jannaszek
    Poziom 39  

    Akumulator, to jedno, ale nikt nie powiedział, że również może być problem z łożyskowaniem wirnika w rozruszniku.

    0
  • #3 01 Gru 2010 20:25
    olel
    Poziom 17  

    Wiele na to wskazuje może być luz na tulejkach i wirnik zwyczajnie ociera o stojan. Najprościej by było sprawdzić na innym akumulatorze ale i rozrusznik wartałoby wyjąć i rozebrac.

    0
  • #4 01 Gru 2010 20:28
    Kamil Wolski
    Poziom 12  

    Rozumiem. Jednak czy gdyby rozrusznik był uszkodzony tak jak piszecie, to czy przy nieco wyższych temperaturach niż -20*C kręcił by bez problemów, bez jakichkolwiek dziwnych dźwięków itd? Czy usterka rozrusznika nie była by widoczna już przy wyższych temperaturach?

    0
  • #5 01 Gru 2010 20:37
    jannaszek
    Poziom 39  

    Wprawne ucho wychwyci nieco inny dżwięk, takie "żulenie", a że przy wyższych temp. lecej mu kręcić, to choroba jest nieco zamaskowana.

    To jest oczywiście hipoteza, może jak raz, jest to typowy problem z baterią.

    0
  • #6 01 Gru 2010 20:41
    skin232
    Poziom 9  

    To najprawdopodobniej akumulator i naładuj go i sprawdz poziom elektrolitu przed ładowaniem a jeśli nie on to rozrusznik.
    Jaki masz olej założony w silniku?

    0
  • #7 01 Gru 2010 20:44
    Kamil Wolski
    Poziom 12  

    Jak mówię, w ostatnim czasie auto było u elektryka i nie stwierdził by były jakie kolwiek problemy z rozrusznikiem, kręci bardzo szybko i sprawnie, także nie chce mi się wierzyć że to on - ale się okaże. Z tego co się orientuję regeneracja rozrusznika droga nie jest więc pewnie się zrobi dla świętego spokoju.

    Olej w silniku to Mobil 15W40.

    0
  • #8 01 Gru 2010 21:05
    skin232
    Poziom 9  

    Jak masz 15w40 to zalej go 10w40 i następnej zimy nie będziesz miał takich problemów.
    Aku na 99,9%
    Wywnioskowałem to po podaniu tych temperatur i oleju ponieważ ja tez tak miałem.
    Problem znikł po wymianie bateri i oleju:D

    0
  • #9 01 Gru 2010 21:18
    svavecone
    Poziom 24  

    Jak aku pada to jest oczywisty brak napiecia i przygasaja ,a nawet gasna kontrolki na kokpicie .Jak jest problem mechaniczny/ elektryczny tylko z rozrusznikiem to kontrolki nie powinny gasnac.
    Jak zwykle nieoceniony jest tutaj miernik elektryczny ;).

    0
  • #10 01 Gru 2010 21:37
    skin232
    Poziom 9  

    A właśnie że nawet jak będzie mechaniczny to i tak będą przygasać , z jednym się zgodzę ''miernik jest nieoceniony''.:D

    0
  • #11 01 Gru 2010 23:30
    svavecone
    Poziom 24  

    Napisalem ,ze nie powinny gasnac ;) ....... przy problemie mechanicznym

    0
  • #12 01 Gru 2010 23:49
    Kamil Wolski
    Poziom 12  

    Akus wleciał pod prostownik, doładowałem go przez kilka godzin, jutro rano wstawie do auta i zobaczymy. Teoretycznie wg miernika elektrycznego był praktycznie pełen. Jak jutro auto nie odpali, znaczy że wina leży w czymś innym, jak odpali, to stawiam że aku po prostu jest na tyle słaby, że lekkie rozładowanie i się poddaje.

    0
  • #13 02 Gru 2010 07:51
    mczapski
    Poziom 38  

    Skoro od początku to bądź konsekwentny. O akumulatorze wiemy, że Jenox Clasic i dwa lata eksploatacji. A może ma jakieś parametry techniczne? Rzeczywistą wartość akumulatora to raczej ustalamy pod obciążeniem mniejszym lub większym (tester).

    0
  • #14 04 Gru 2010 11:03
    Kamil Wolski
    Poziom 12  

    mczapski, akumulator 74Ah trafił do domu pod prostownik. Minutę po wniesieniu go do mieszkania, czyli zmrożony nadal, miał 12.5V na klemach. Po podłączeniu do prostownika po 3h był ful - zaczynało się gotowanie.

    Na drugi dzień rano zaniosłem akumulator do auta. Odpalił. Pojeździłem pół dnia, wróciłem do domu, zostawiłem auto pod blokiem.

    Po nocy -15*C zszedłem do auta rano, otworzyłem maskę i przyłożyłem miernik do klem. 12.7V. Wsiadłem więc do środka, zagrzałem świece i zacząłem kręcić. Pokręcił 2-3s nieco wolniej niż zwykle i rozrusznik zaczął zwalniać.

    1
  • #15 06 Gru 2010 08:19
    mczapski
    Poziom 38  

    Czyli, że jedynym obiektywnym zabiegiem będzie pomiar zdolności rozruchowej przy pomocy próbnika. I to w warunkach rzeczywistych, czyli -15 st C. Zanosi się jednak, że wynik będzie niezadowalający.
    Jak na ironię producent deklaruje prądy rozruchowe rzędu 700 A.
    Skoro elektryk deklaruje sprawność elementów instalacji to może jeszcze warto ocenić samą instalację. Chodzi o połączenia przewodów (w tym masowych).

    Wszystko możliwe szczególnie, że niesprawna przez jakiś czas była instalacja samochodu (alternator).

    0
  • #16 06 Gru 2010 08:28
    svavecone
    Poziom 24  

    3 godziny ladowania ,rozladowanego akumulatora to za malo.
    Usterka aku polegajaca na zmniejszonej pojemnosci pradowej.

    0
  • #17 06 Gru 2010 09:23
    Kamil Wolski
    Poziom 12  

    mczapski, ze mnie troche nadgorliwiec i jak pod koniec lata padł alternator, to kazałem zregenerowac całość z gwarancją oraz przetrzepac instalacje. Jak pisalem wyzej, wszystkie polaczenie kabli byly zrobione na nowo jak i czesc kabli nowa, więc to nie to.

    Dodam, że kupiłem nowy akumulator Cetry i problemy zniknęły.

    0